Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Jesteśmy ojcami, a nie bankomatami

Utworzony przez Adam Grzybowski, 14 grudnia 2014 o 22:11 Powrót do artykułu
Prawo Rodzinne, Cywilne jest ułomne a Sądy Rodzinne patologiczne. Prawo i Sądy Rodzinne nie chronią rodziny, wydaje się wręcz, że ich zadaniem jest jej niszczenie. "Dobro dziecka" jest sloganem, którym wycierają sobie gębę różne pseudo-autorytety, które doprowadzają do tego, że w około 95% przypadków Sądy przyznają opiekę nad dzieckiem matce, a tylko w 5% ojcu, mimo tego że jest statystycznie niemożliwe aby 95% kobiet miało lepsze warunki i predyspozycje do wychowywania dzieci niż ojcowie. W tym czasie w domach dziecka w Polsce przebywa ponad 100 000 dzieci, które nie są sierotami, a które zostały odebrane swoim rodzicom wbrew ich woli, często z powodu biedy to PRZYKRE my mamy projekt napisany Szukam 15 posłów z którymi będę mógł się spotkać i przedstawić im wraz z kilkoma ojcami patologiczny system który działa w naszej Polsce i przedstawić nowy projekt ustawy. W Polsce znane są przypadki, w których ojcowie latami nie widywali swoich dzieci. Dlaczego ? Nie chcieli ? Nie - winne jest orzecznictwo Sądów polskich, winni są sędziowie, którzy błędnie interpretują prawo, przodują tu Sędziowie Sądów Rodzinnych. Główne zmiany wyrażają się w następujących punktach: W przypadku rozstania się rodziców Sąd orzeka o opiece równoważnej/naprzemiennej W wypadku opieki równoważnej nie są zasądzane alimenty W przypadku zrzeczenia się opieki równoważnej zasądzane są alimenty wg Tabeli Kosztów Utrzymania Dziecka (TKUD), Sąd nie orzeka o winie w rozwodzie Projekt definiuje podstawowe pojęcia w prawie rodzinnym: dobor dziecka, alienacja rodzicielska, opieka naprzemienna, lecz nie są to definicje zamknięte Projekt precyzuje stosowanie art 211 kk (uprowadzenie) - wg zasady "nie ma przestępstwa bez ustawy" Polityka prorodzinna rządu na "zielonej wyspie" w kraju wolnym od przemocy wobec dzieci doprowadziła w 2011 roku do wzrostu liczny rozwodów o 5.3% w stosunku do roku 2010, zbliżając nas od rekordowego roku 2009 z jego 65345 rozwodami. Ponadto zauważalna jest tendencja do zmniejszenia liczby orzeczeń o powierzeniu opieki nad dziećmi z rozpadających się małżeństw obojgu rodzicom i utrzymanie negatywnego wskaźnika (93.2%) powierzenia opieki nad dziećmi wyłącznie matce, a w zaledwie w 6.7% przypadków ojcu. A najlepsze jest to że W krajach, w których wprowadzono opiekę naprzemienną (33 stany USA i większość krajów europejskich) istotnie zmniejszyła się liczba rozwodów. Tylko Polska, Ukraina i Białoruś utrzymują matkę jako jedynego dysponenta kontaktów dzieci z ojcem, z jego rodziną i całym światem, co obraca się przeciwko interesom dziecka  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Termin dobro dziecka jest terminem umownym a nie zdefiniowanym prawnie. Mozna pod niego podciagnac wszystko. NIestety w spoleczenstwie pokutuje mit ze dziecku nei moze byc dobrze z ojcem z zalozenia skoro od wychowywania jest matka. Przeklada sie to rowniez na proces. Na szczescie sa tez i madrzy sedziowie ktorzy staja ponad przepisami i widza w tym jeszcze czlowieka. Nie jest ich wielu ale sa. I takich powinno sie stawiac na piedestale. Sposoby jak wepchnac dziecko w sam srodek walki rodzicow sa zawsze takie same. Wyglada to tak jakby dzialania matek szly wg jakiegos podrecznika
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: