Mam problem nie wiem jak sie dobrac do skory organizatorom i opiekunom koloni letnich organizowanych przez Polska Fundacje Wiejska.W niedziele tj. 5 lipca wyslalam dziecko na kolonie ,w poniedzialek dziecko juz bylo chore wymiotowalo,na nastepny dzien juz mialo temperature dzis jest czwartek dziecko ma biegunke i do dnia dzisiejszego nie moglam sie doprosic o wizyte z dzieckiem u lekarza.Zadzwonilam na policje w Zakopanem ku mojemu zdziwieniu panowie z policji stwierdzili na podstawie zeznan nie wiem czyich ze dziecko symuluje.Wczesniej dostalam informacje od kierownika kolonii ze to "jelitowka" ze to juz trzecia osoba.Po interwencji policji wlascicielka pensjonatu pojechala z dzieckiem do lekarza,diagnoza jesli do jutra ci nie przejdzie idziesz do szpitala.Jest godz.16 nikt z opiekunow do mnie nie dzwoni i nie wiem co jest grane.Jak mozna sprawdzic czy opiekunowie i pani pielegniara to osoby ktore moga prawnie pelnic powiezone im zadanie czy to przypadkowe osoby bez odpowiedniego przygotowania?
Zaloguj się, aby oddać głos
0