W podstawówce kiedy już nauczyłem się pisać i zaczynałem popadać w rutynę odbiło się to na kształcie liter oczywiście na niekorzyść.Wtedy to wkroczyła pani i długą linijką przywróciła uprzednią staranność.Wprawdzie rączki bolały ale stawiały estetyczne literki.Może by tak panom doktorom linijeczką po łapkach a nie karać pacjentów.KOWAL ZAWINIŁ CYGANA POWIESILI -PANI KOPACZ,OPUSZCZAŁA PANI WYKŁADY Z LOGIKI BO JAK WIDAĆ MA PANI WYRAŹNE BRAKI W LOGICZNEJ OCENIE PROBLEMU.
Zaloguj się, aby oddać głos
0