Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Dzisiejsi "cywilizowani" ludzie są komplenie ubezwłasnowolnienie i bezradni . Nie radzą sobie z niczym. Pomijam agresywnych sasiadów czy wezbraną rzekę. Ale nawet mały rój owadów stanowi problem nie do przeskoczenia. Życzę społeczeństwu dalszego rozwoju w kierunku wysublimowanej specjalizacji gdzie znajdą się nawet ludzie odpowiedzialni za podcieranie wam tyłków, zatrudnieni w waszych toaletach na humanitarne 35 godzin tygodniowo, na 4-ry zmiany, z pełnymi prawami pracowniczymi i emerytalnymi , związkami zawodowymi itd. J. PS. Zyciwym ofiarom losu bezwzględne NIE !!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
J. napisał:
Dzisiejsi "cywilizowani" ludzie są komplenie ubezwłasnowolnienie i bezradni . Nie radzą sobie z niczym. Pomijam agresywnych sasiadów czy wezbraną rzekę. Ale nawet mały rój owadów stanowi problem nie do przeskoczenia. Życzę społeczeństwu dalszego rozwoju w kierunku wysublimowanej specjalizacji gdzie znajdą się nawet ludzie odpowiedzialni za podcieranie wam tyłków, zatrudnieni w waszych toaletach na humanitarne 35 godzin tygodniowo, na 4-ry zmiany, z pełnymi prawami pracowniczymi i emerytalnymi , związkami zawodowymi itd. J. PS. Zyciwym ofiarom losu bezwzględne NIE !!!
ciekawe czy mój przedówca widział na własne oczy rój. I czy sam nie wezwałby pomocy. A może postanowiłby współbrzmieć z owadami? zastanawiając się nad każdym kęsem i łykiem...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
bb napisał:
ciekawe czy mój przedówca widział na własne oczy rój. I czy sam nie wezwałby pomocy. A może postanowiłby współbrzmieć z owadami? zastanawiając się nad każdym kęsem i łykiem...
Ciekawe czy mój przedmówca widział na własne oczy rój. I czy sam wzywał pomocy. I z czym jeszcze mój przedmówca sobie nie radzi. Wiem, że mocno powyższe zdanie brzmi, ale owady nie pojawiły się w ostatnich latach, a wcześniej strażacy nie jeździli do tych zdarzeń. Zatem co? Ludzie sami sobie radzili, albo myśleli rozsądnie i nie widzieli w jednej (kilku) pszczole, osie, szerszeniu śmiertelnego zagrożenia. Znak czasów... ludzka bezradność....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[quote name='Lublinianin' date='7.09.2008, 23:47' post='51251'] Ciekawe czy mój przedmówca widział na własne oczy rój. I czy sam wzywał pomocy. I z czym jeszcze mój przedmówca sobie nie radzi. Tak . przedmówca miał w swoim zyciu epizod pszelarski. Do tego przenosiłem gniazda os i szerszeni bez ich usmiercana. Doprawdy ekstremalne zajęcia )) J.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: