Witam serdecznie. Opowiem państwu krótką historię Znieczulica panuje w naszym kraju i w szpitalu w Tarnogrodzie nie wiem czy to wina lekarzy czy też ludzi wpływowych znieczulonych. Mianowicie mój Tatuś nagle zachorował na raka krtani, przełyku i znalazł się w szpitalu w Tarnogrodzie. Na samym wstępie został potraktowany jak żyjący nieboszczyk nikogo nie interesowało fakt ze MÓJ TATO CHCE ŻYĆ .Nie piszę wam tego by kogoś oskarżyć lecz by dotrzeć do skamieniałych serduszek ludzi którzy mogą coś zmienić coś zrobić . Kilka sów o samym oddziale : 1Niesamowita nędza 1a Swąd panujący na sali w której znajdował się mój Tatuś był nie do wytrzymania (nie wiem czy to wina personelu czy też władzy która ma za nic cierpienie ludzkie i godność człowieka istoty ludzkiej ). 2 Znieczulica 2a Ordynator szpitala ma gdzieś swoich podopiecznych ( gdy przyszłam zalana łzami wraz z moją siostra spytać o stan zdrowia Tatki niemal że nie wyrzucił nas z gabinetu rozłożony na swej kanapie stwierdził ze jest w tej chwili sprzątanie (wiem że to był tylko zwykły pretekst by nas przysłowiowo spławić )ton jego głosu powiedział nam wszystko NIE PRZESZKADZAĆ 3 Opieka 3a Za każdym razem gdy zjawiałam się w szpitalu Tatuś był posikany nie umyty Prosił nas byśmy go zabrały ze szpitala niestety nie mogłyśmy tego zrobić gdyż Tata szybko w domu się odwadniał ponieważ nie przyjmował żadnych płynów gdyż choroba mu nie pozwalała na przyjęcie nawet najmniejszej ilości wody czy prowiantu . Starałam się z siostra o przydzielenie Tacie pielęgniarki środowiskowej by mogła podać kroplówkę Tacie w domu . Tak bardzo chce z nami spędzić te ostatnie chwile ale niestety odmówiono nam jakiejkolwiek pomocy wręcz wyśmiano . Postanowiliśmy wypisać Tatę z szpitala i walczyć zatrudnić pielęgniarkę prywatnie oddać wszystko za chwilę radości na twarzy schorowanego Tatusia mam nadzieję i wierze w to ze nam się uda . Błagam ludzi którzy mają wpływ i dobre serca by zrobili coś by polepszyć jakość leczenia i opieki ludzi znajdujących się w tym szpitalu . Ps . Mój Tata jest niesamowitym człowiekiem ciepłym , kochającym i czułym adoptował mnie jak miałam 2 latka dał mi wszystko wiec wiem ze zasługuje na wszystko jak i pacjenci których tam poznałam . Magdalena.
Zaloguj się, aby oddać głos
0