Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Najpierw błędy w poszukiwaniach, teraz w śledztwie, najważniejsze, ze wypłaty dostali a reszta nieważna.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Efekt nepotyzmu i załatwiania pracy po znajomości. Nie jest ważne wykształcenie, predyspozycje, umiejętności, kwaflifikacje itp: waże są koneksje.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
wyrzucić jełopa na zbity pysk !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ale miał swojego szefa , jak rozkłada sie ta odpowiedzialność?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
dlaczego nie podają nazwiska tego prokuratora ? co to krycie czy jak ? W przeszłości rózne media tez kryły lubelskich prokuratorów, nie podając ich nazwisk, a przeciez to byli i są nadal funkcjonariusze publiczni " ... Były policjant opowiadał w sądzie, w jaki sposób zastępca naczelnika lubelskiego CBŚ Krzysztof M., razem z ówczesnym szefem wydziału ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Lublinie Jackiem K. próbowali oczyścić z zarzutów innego oskarżonego w sprawie z Trzcińca Artura G., syna zastępcy dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Lublinie. Według zeznań byłego policjanta to właśnie urzędnik zwrócił się do policjanta i prokuratora z prośbą o pomoc dla syna. Efekty trwającego trzy miesiące śledztwa zatrzęsły lubelskim światem prawniczym. W grudniu ub.r. aresztowano za wręczenie łapówki mecenasa Adama K. Tydzień później funkcję stracił prokurator Jacek K., a razem z nim stanowisko szefa Prokuratury Okręgowej w Lublinie Cezary Maj (chodziło o brak nadzoru). W styczniu br. immunitet prokuratorski stracił (postanowienie w tej sprawie nie jest prawomocne) prokurator z Lubartowa Maciej S. Miał on sprzedać za 1,5 tys. zł akta sprawy z Trzcińca mężczyźnie, który potem przekazał je mecenasowi Adamowi K. Dziesięć dni temu do aresztu trafił dyrektor Andrzej G. z lubelskiego magistratu, ojciec oskarżonego o napad w Trzcińcu. W ostatni czwartek sąd odrzucił jego zażalenie na areszt, co oznacza, że spędzi on za kratkami co najmniej trzy miesiące...." http://www.gotoslawek.org/linki/a_prawo_jest_prawem.pdf
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: