Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

POM Iskra – Victoria 1:3. Przebudzenie gości

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 30 kwietnia 2017 o 22:26 Powrót do artykułu
Powtórka z rozrywki... już drugi raz z rzędu to samo. Pierwsza połowa prowadzenia druga-przegrana. BRAWO, po co grac 2 połowy...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda...bardzo szkoda
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panie Maciejczyk. Nie da się uratować ligi w taki sposób jaki Pan prowadzi drużynę. Jeżeli wychodzi się na drugą połowę i w przeciągu 10min traci się dwie bramki a następnie beznadziejnie robi Pan zmiany to co oczekiwać. Kozieł błędy na poziomie juniora więc czemu przy stanie 1:2 ściąga Pan kreatywnego i doświadczonego jak na tą ligę Mietlickiego gdzie można przy takim stanie dwóch zawodników mieć na boisku. Myślę że nie ma trener koncepcji na drużynę a potencjał jest ogromny! Szkoda bo drużyny uciekają a utrzymanie się oddala
Zaloguj się, aby oddać głos
0
fakt, decyzje kadrowe nie przemyslane... Koziol do zmiany natychmiastowej
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przy wyniku 2:1 dla Victorii robi się zmiany tylko pozycja za pozycje. Dlaczego np. Za Kozieł nie wszedł Orłowski Karol fakt nie jest nominalny obrońca ale przejść przy takim wyniku na otwarta grę czyli 3 z tyłu Orłowski Mietlicki Fularski Środek a przejść na dwóch napastników. Kiedrzynek-Gil ewentualnie Zając aby grać nominalnie do przodu a nie przy wyniku bronimy wyniku Remis nic nie daje albo gramy za 6pkt albo z takim podejściem taktycznym drużyny się nie utrzyma. Szanuje trenera za to co zrobił ale w tym momencie trzeba grać va bank inaczej się szampana nie pije
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A ja to widzę inaczej. Trener wpuścił na boiska Kiedrzynka i Ostrowskiego - a więc napastników! Ewidentnie po to by zwiększyć siłę rażenia. Więc nie uważam żeby to były niewłaściwe zmiany. Problemem jest to że to nie podziałało. Wyglądało to jakby zespól stracił wiarę w zwycięstwo, pomysł na grę; to było jak beznadziejne odbijanie się od ściany. To jest problem mentalny takie opadniecie po pierwszej połowie. POM musi grać swoje, zwłaszcza z tak agresywnie, złośliwie grającymi drużynami jak Żmudź. Chama się chamstwem nie pokona, góruje doświadczeniem i zapałem :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: