Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Restauracja Eco w Lublinie - recenzja

Utworzony przez Skromny, 15 lipca 2013 o 17:19 Powrót do artykułu
Oczywiście nie mogę się porównywać z p. Suliszem, ale jeżeli ja miałbym dawać gwiazdki, to restauracja ECO dostałaby ode mnie 4 na 5. Dania smaczne, efektownie przygotowane, ceny przystępne (ciekawe, czy tylko tak na początek). Z drugiej strony nie dziwię się p. Suliszowi - Szefem Kuchni jest przecież Jean Bos (z pewnością autorytet kulinarny), z którym p. Sulisz współpracuje, m.in. podczas Europejskiego Festiwalu Smaku...      
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oczywiście nie mogę się porównywać z p. Suliszem, ale jeżeli ja miałbym dawać gwiazdki, to restauracja ECO dostałaby ode mnie 4 na 5. Dania smaczne, efektownie przygotowane, ceny przystępne (ciekawe, czy tylko tak na początek). Z drugiej strony nie dziwię się p. Suliszowi - Szefem Kuchni jest przecież Jean Bos (z pewnością autorytet kulinarny), z którym p. Sulisz współpracuje, m.in. podczas Europejskiego Festiwalu Smaku...
Wiadomo więc skąd pozytywna recenzja, kumoterstwo, sitwa ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Właśnie byliśmy w Eco. Mieliśmy ochotę na "sałatkę z karczochów z chrupiącymi langustynkami w sosie paprykowym", ale już nie ma w menu. No to "filety z okonia morskiego w słoneczniku serwowane na szparagach i grillowanych jarzynach z ziemniakami w szafranie" już po 30 zł, nie 25 zł. To starter, nie danie główne. Na moim talerzu znalazłem 1/3 JEDNEGO szparaga białego i 1/3 JEDNEGO zielonego, smacznie ugrilowany bakłażan i papryka + maleńki kawałek czegoś zdecydowanie mrożonego, co smakowało jak smażony stołówkowy morszczuk podczas trzeciego życia. Obsługa kiepska, pani tylko się ze wszystkiego ciągle tłumaczyła, brak karty z napojami, karty win... Z naszej czwórki nikt nie miał ochoty na więcej. To co mają do powiedzenia moi współbiesiadnicy nie za bardzo nadaje się na posta. Na plus to elegancko podane i fajne wc. 2/5 to na wyrost bym dał.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: