Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Spirala Blues & Jazz Club. Recenzja

Utworzony przez Albero, 27 lipca 2012 o 13:20 Powrót do artykułu
Pan Sulisz ma takie pojecie o pizzy jak ociemnialy o malarstwie lub gluchoniemy o operze
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sulisz wybrał pizzę Rucola (za 20,50 zł) z szynką, listkami rucoli i "odrobiną sera". Niepokoi mnie ta "odrobina sera", bo ser w każdej pizzy to podstawa i jest dodawany w standardzie do każdego rodzaju pizzy i nie powinno go być "odrobinę" bynajmniej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Popieram w 100%, bywam tam i jadam, atmosfera zarabista. POLECAM jak najbardziej...(-; Kiedyś był tam "MARIAŻ"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
xxx napisał:
Sulisz wybrał pizzę Rucola (za 20,50 zł) z szynką, listkami rucoli i "odrobiną sera". Niepokoi mnie ta "odrobina sera", bo ser w każdej pizzy to podstawa i jest dodawany w standardzie do każdego rodzaju pizzy i nie powinno go być "odrobinę" bynajmniej.
sera feta , widać że znasz si ę jak mało kto (-;
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak nie ma rukoli, to dodają szpinak albo w ogóle rezygnują z dodatku bez uprzedzenia klienta. Obsługa niesympatyczna, raczej lokal dla znajomych właściciela.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Na najlepszą pizzę w Lublinie to się trzeba udać do pewnego Włocha z Sardynii. Kto wie, to wie. A kto nie - trudno. Atmosfera tam jest na tyle fajna, że wizyta p. Sulisza mogłaby ją tylko zepsuć...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
lublin pełną gębą. recenzent, który o kuchni nie ma bladego pojęcia i zachwyca się użyciem szynki parmeńskiej. polecam wycieczkę do tele pizzy, tam też już takie serwują. zachwyty niestety niepoparte żadną wiedzą. fajnie, że rukola świeża, ale obawiam się, że pan recenzent nie odróżnił by kapusty od rukoli, więc informacja to mocno wątpliwa. mniejsza z samą knajpą, która jest po prostu żadnym szałem. niższa klasa średnia, pizza ok, karta dań ok (ale nie ma w niej NIC ciekawego - standard w myśleniu o kuchni włoskiej, wręcz stereotypowo... pizza, bruschetta, sałatka z rukolą...). ale czym się tu zachwycać? no chyba tylko fantastycznym panem właścicielem, któremu został poświęcony pierwszy akapit. czizzzzz.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przeczytałem recenzje. A potem forum. Recenzje napisał człowiek, któremu smakowało jedzenie i który z pewnością trochę już w swoim życiu zjadł i wie co pisze. Wyraził grzecznie swoją opinię nie pisząc jednocześnie, że np. pizza w innych lokalach to koło prawdziwej pizzy może kiedyś tylko leżała, lub, że inni recenzenci smakosze to mają takie pojęcie o potrawach jak on o graniu na trąbce. Natomiast na forum jad: kto mocniej przyp... p. Suliszowi, pizzy, Lublinowi, znajomym właściciela itd. Ludzie skąd u was tyle nienawisci? Jak mi nie smakuje pizza to piszę: "jadlem, ale nie smakuje mi. jest w/g mnie jest za tłusta, śmierdzi" itd. A tu memuary począwszy od "Lublina, wiochy, dziadostwa", po złość i zacietrzewienie w stosunku do właściciela i autora recenzji - moje ulubione to: "obawiam się, że pan recenzent nie odróżnił by kapusty od rukoli". Zero myśli, jedynie sączący się jad. W duchu tej dyskusji brakuje jeszcze tylko komentu, że to wszystko przez komuchów .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pizza jak na mój gust -super: cienkie , chrupiące ciasto, dobrze skomponowane,smaczne i swieze skladniki. Własciciel "charakterny", zawsze mówi co myśli - potrafi opitolić jak mu ktoś zalezie za skórę, ale też pogadać, wysłuchac i zagwarantowac fajną zabawę. Zresztą młodzi barmani to fajne chłopaki i jak coś łagodzą atmosferę Piwo dobre i świeże, wino średnia półka ale smaczne...kawa, herbata a nawet woda z plastrami cytrusów i lodem dla czasowych astynentów (!) tez sie znajdzie;) Ogólnie- miło, sympatycznie i nie tylko dla znajomych...zresztą wiekszość klientów po kilku pobytach staje sie "znajomym" wlasciciela i reszty tambylców.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A mnie dziwi ten artykuł i to, że Pasaman wpuścił do lokalu dziennikarzy (których zresztą zna bardzo dobrze). Zawsze powtarzał przecież, że nie zależy mu na nowych klientach, bo chce stworzyć knajpę elitarną - stąd stosunkowo wysoka cena piwa/dań i stąd zamknięta klika gości, którzy wilkiem patrzą na nowych przychodnych. Ale do meritum - jedzenie, fakt, bardzo dobre, ale nie rewelacyjne. Problemem Spirali jest sam właściciel - bardzo ordynarny, bardzo niemiły, wybuchowy i skupiający na sobie uwagę ostentacyjnym pokazywaniem, że "mi na Tobie, głupi gościu, nie zależy". Jak ktoś chce zjeść niezła, acz relatywnie do wielkości drogą pizze - ok, to świetne miejsce. Ale jeśli komuś zależy na miłej atmosferze, otwartości, przyjęciu z wysoką kulturą osobistą - zdecydowanie odradzam. Zgadzam się jednocześnie z tym, że pracujący tam barmani są naprawdę bardzo normalni i łagodzą nieprzyjemną, stworzoną przez Pasamana atmosferę. A sam Pasaman? Wystarczy chwilę posłuchać, jak odnosi się do klientów (także tych stałych), żeby stracić do niego szacunek i szczątki wyrobionej na wejściu sympatii. Zastanawia mnie tylko, czy wspomniani stali klienci są masochistami - długo wytrzymują w tym miejscu, pojawiają się tam codziennie i codziennie są (w mniejszym lub większym stopniu) przez właściciela szykanowani. olewani. Przez właściciela, który na pytanie: "przepraszam, czy mogę złożyć zamówienie?" opowiada "później, jak znajdę czas" albo zupełnie ignoruje to, że gość się do niego odezwał. Cóż, gdyby tak nie było, gdyby goście traktowani byli tak, jak w większości knajp - może spirala byłaby mniej klaustrofobiczna i większa, a sam Pasaman zarobiłby na jej rozbudowę, bo jedzenie (jak padło na początku) bardzo dobre (zwłaszcza w wykonaniu syna Pasamana), acz nie wybitne, nie rewelacyjne. Jednym słowem - jak jesteście ryzykantami i macie farta trafić na dobry nastrój Pasamana, polecam. Knajpa tylko dla saperów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Krotko i na temat : lokal jak lokal , widzialem setki takich graciarni , jedzenie OK i nic wiecej ,pizza - kluch jak w 99 na 100 lokali w Lublinie , kto wie gdzie w Lublinie jest prawdziwa wloska pizza tem wie , ludzie czym Wy sie zachwycacie - ze skladniki swieze - a jakie maja byc ? , piwo , napoje , alkohole standard - nic poza tym. Kwestia wlasciciela nie podlega dyskusji - jaki kon kazdy widzi i kazdy sam decyduje gdzie spedza swoj czs i wydaje pieniadze , a jak mowi przyslowie ,, glupich nie sieja , sami sie rodza ,, Podsumowujac : lokal zdecydowanie dla wariatow nie majacych szcunku do samego siebie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ty Jhony Black masz chyba jakiś osobisty problem z Pasamanem co? Z jednej strony wydaje się że go znasz doskonale (zdanie 1) a potem jedziesz po nim jak mało kto. Czyżby cię spuścił na drzewo i boli? A pizza no cóż, co fakt to fakt najlepsza przynajmniej dla mnie. Mam prawo? Kuchnia prosta, dobra i co najważniejsze o ironio świeża. Jak macie ochotę na rozmrożonego schabowego z kapustą, zimniory i sławetny zestaw surówek plus płonące jabłko to rzeczywiście nie ten adres. I umówmy się brachu,że niewiele jest knajp które istnieją pod tym samym skrzydłem i adresem od 10 lat. Pozdrawiam Wariatka z dużym szacunkiem dla samej siebie:)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Crucified napisał:
Przeczytałem recenzje. A potem forum. Recenzje napisał człowiek, któremu smakowało jedzenie i który z pewnością trochę już w swoim życiu zjadł i wie co pisze. Wyraził grzecznie swoją opinię nie pisząc jednocześnie, że np. pizza w innych lokalach to koło prawdziwej pizzy może kiedyś tylko leżała, lub, że inni recenzenci smakosze to mają takie pojęcie o potrawach jak on o graniu na trąbce. Natomiast na forum jad: kto mocniej przyp... p. Suliszowi, pizzy, Lublinowi, znajomym właściciela itd. Ludzie skąd u was tyle nienawisci? Jak mi nie smakuje pizza to piszę: "jadlem, ale nie smakuje mi. jest w/g mnie jest za tłusta, śmierdzi" itd. A tu memuary począwszy od "Lublina, wiochy, dziadostwa", po złość i zacietrzewienie w stosunku do właściciela i autora recenzji - moje ulubione to: "obawiam się, że pan recenzent nie odróżnił by kapusty od rukoli". Zero myśli, jedynie sączący się jad. W duchu tej dyskusji brakuje jeszcze tylko komentu, że to wszystko przez komuchów .
Pełna zgoda. A może to wina Tuska jak myślisz? paranoja
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Spirala to rewelacja - miejsce spotkań z przyjaciółmi od długiego już czasu. Magia. Szanowni, po języku można tu wyłuskać, jakich "typów" tam się nie toleruje. I całe szczęście. Dzięki temu jest rewelacyjny pub w którym można się czuć jak u siebie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: