Niestety porazka. Zabralem tam dzieci,przyjechalismy z Lublina.I gdzie te ryby? Wokol samej sceny gdzie byly rozlozone stragany z regionalnymi produktami i nie tylko spotkalismy jedynie panie siedzace z jednym wystawowym wedzonym karpiem. Mialy byc podobno pokazane ryby slodkowodne w akwariach,potrawy(do degustacji lub do nabycia) i co? i marnie. Przyjezdzajac o godz 13:30,spodziewalem sie zobaczyc i sprobowac wedzonego karpia,szczupaka,sandacza,okonia...suma.Przeszedl kolo nas pan z jakimis smazonymi plotkami lecz miejsca pochodzenia nie zdolalismy ustalic.Wstyd panie Marszalku dla lubelszczyzny,takiej prezentacji. Wyspa wisla z duzym potencjalem,ale lekko zdezelowany plac zabaw dla dzieci troche psuje obraz,niewielkim nakladem mozna by to poprawic. Sama impreza bardziej wygladala na piknik stworzony dla soltysow powiatu ryckiego a nie dla obywateli. Honor troszke uratowala,restauracja wyspy wisla,pod postacia zamowionego pysznego sandacza. Ale mnogosc ryb w ofercie nie powala na kolana,w postaci rzeczonego sandacza i pstraga z grila. Lekka porazka jak na oferte rybnego zaglebia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0