niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Na sygnale

Oto "Najbardziej Rozpoznawalny Dzielnicowy" lubelskiej policji

Dodano: 10 lipca 2017, 20:40
Autor: gr

W poniedziałek w Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie, z okazji 98-lecia Święta Policji, kilkudziesięciu funkcjonariuszy otrzymało z rąk komendanta wojewódzkiego insp. Pawła Dobrodzieja oraz komendanta miejskiego insp. Dariusza Dudzika awanse na wyższe stopnie, a także okolicznościowe nagrody za wzorową służbę

Przy okazji ogłoszono także wyniki plebiscytu „Najbardziej rozpoznawalny dzielnicowy”, zorganizowany przez Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie oraz redakcję Dziennika Wschodniego.

Pierwsze miejsce zajął mł. asp. Jacek Surdyga (rozmowę z nim publikujemy poniżej), drugie – asp. szt. Tomasz Młynarski, a trzecie mł. asp. Radosław Ochal.

Jednocześnie komendant miejski wyróżnił nagrodą z zajęcie I miejsca w „Zawodach Policjantów Prewencji – Turniej Par Patrolowych Patrol Roku 2017” na szczeblu wojewódzkim st. post. Kamila Dybkowskiego i st. post. Grzegorza Dorosza.

Rozmowa z mł. asp. Jackiem Surdygą, zwycięzcą plebiscytu „Najbardziej rozpoznawalny dzielnicowy”: 

Zwyciężył pan w plebiscycie na najbardziej rozpoznawalnego dzielnicowego. Musi mieć pan dobre relacje z lokalną społecznością w Wysokiem, gdzie pan na co dzień pracuje?

– Oczywiście, staram się uczestniczyć w życiu lokalnej społeczności, mam dobre kontakty zwłaszcza z pracownikami Urzędu Gminy w Wysokiem. Jestem zapraszany choćby na spotkania z młodzieżą, dlatego myślę, że ludzie mnie rozpoznają.

Dzielnicowy ma regularny kontakt z ludźmi, a zatem jest bardziej narażony na niebezpieczeństwa niż np. policjant pracujący w laboratorium. Odczuwa pan czasem
obawy idąc na interwencję?

– Tak, podczas swojej 11-letniej pracy miewałem nieprzyjemne sytuacje – np. zostałem opluty. Nie doznałem wprawdzie fizycznej krzywdy, ale zapamiętam to upokorzenie do końca życia.
Uważam jednak, że ludzie coraz bardziej nas szanują.

Mówił Pan wcześniej, że bardzo często miejscowi policjanci muszą rozstrzygać spory sąsiedzkie związane z ułożeniem granic działek. Dlaczego ludzie nie potrafią sami się porozumieć, tylko wzywają policję?

– Myślę, że to kwestia mentalności. Uważam, że zgłoszenia, które często otrzymujemy, wynikają z tego, że ludzie czegoś sobie nawzajem zazdroszczą.

Jakie jest pana marzenia zawodowe?

– Awans (uśmiech).

Mł. asp. Jacek Surdyga, zwycięzcą plebiscytu „Najbardziej rozpoznawalny dzielnicowy”

Czytaj więcej o: Lublin policja policja Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 lipca 2017 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniale Panie Jacku!!!
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2017 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Można być przyzwoitym? można,a nawet trzeba. Gratulacje i powodzenia.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2017 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co z tym pedofilem z czechowa?Coś ucichło.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2017 o 05:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech ich buk ma w swej opiece.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2017 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To teraz wszystkie bandziorki i złodziejaszki z zakrzewa,ponikw mają zrobić ściepe na bombonierkę dla Pana Jacka ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!