piątek, 20 października 2017 r.

Styl życia - Rozrywka

Turyści wolą jechać do Polski niż do... Włoch

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2012, 16:30
Autor: (PAP Life)

Autobus wycieczkowy na Krakowskim Przedmieściu z turystami z Azji (PAP Life)
Autobus wycieczkowy na Krakowskim Przedmieściu z turystami z Azji (PAP Life)

Turyści coraz chętniej przyjeżdżają do Polski oraz krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Jak wynika z raportu Eurostatu, obcokrajowcom nie opłaca się już jeździć do Włoch, Portugalii czy Hiszpanii...

Hiszpania, Portugalia, Włochy, Cypr, Szwajcaria i Malta były dotąd najczęściej odwiedzanymi krajami. Jednak jak wynika z raportu przeprowadzonego przez Eurostat w sezonie zimowym 2011/2012 - wymienione powyżej kraje odnotowały spory spadek zainteresowania wśród turystów.

Okazuje się, że szalejący na południu Europy kryzys, zachęcił turystów do spędzania urlopów w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Spory wzrost zainteresowania odnotowały Łotwa i Polska. Wzrost ten wynosił odpowiednio 11 i 9 proc.

"Popularność krajów nadbałtyckich wiąże się z powszechnymi w dobie kryzysu oszczędnościami, z którymi zaczęli się liczyć również turyści" - mówi Marko Brinkmann z internetowego biura podróży Tripsta.pl.

Dla przykładu lot w połowie grudnia z Lizbony do Warszawy wyniesie średnio 600 złotych (LOT), z Paryża do Warszawy średnio 900 złotych (LOT), z Berlina do Warszawy około 650 złotych (LOT), z Dublina do Warszawy około 1000 złotych (LOT), a już z Dublina do Mediolanu 3.400 złotych, a z Berlina do Madrytu około 900 złotych (LOT).

Loty samolotami Lufthansy są już jednak cenowo porównywalne(bilet z Berlina do Rzymu kosztuje niemal tyle samo co bilet z Berlina do Warszawy - PAp Life), mimo to turyści wybierają Polskę.

Według informacji Warszawskiego Centrum Informacji Turystycznej w 2012 roku do polskiej stolicy zawitało około 30 proc. więcej turystów niż w roku ubiegłym.

Jak informują pracownicy biura Tripsta, poza cenami biletów lotniczych, na turystykę wpływ mają także czynniki gospodarczo-polityczne.

"Niemal całe południe Europy pogrążone jest w kryzysie gospodarczym, dlatego turyści wybierają państwa, które mają sprzyjającą turystyce politykę gospodarczą. Kraje zadłużone natomiast chcą pozyskać wpływy do budżetu, zwiększając podatek na różnego rodzaju usługi - również z sektora turystycznego" - informuje biuro Tripsta.

"Takie rozwiązanie wprowadziła na początku roku Portugalia i zwiększyła podatek VAT do 23 proc. m.in. na usługi gastronomiczne i hotelarskie" - mówi Marko Brinkmann. "Podwyżka spowodowała, że obniżyła się liczba odwiedzających kraj Cristiano Ronaldo" - dodaje.

Wzrost popularności krajów Europy Środkowo-Wschodniej spowodowany jest także słabszym kursem walutowym w porównaniu z euro. Taki stan rzeczy niesie wakacyjne oszczędności dla turystów, dla których rodzimą walutą jest euro. Dzięki temu większość z nich jeździ m.in. na Łotwę, Węgry lub do Polski...
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje