<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.dziennikwschodni.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Dziennik Wschodni ]]></title>
        <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Dziennik Wschodni]]></copyright>
        <lastBuildDate>Fri, 10 Jul 2026 19:00:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Gdzie jest baza śmigłowców w Świdniku? Przyciskamy do muru rząd, polityków i MON]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390506,gdzie-jest-baza-smiglowcow-w-swidniku-przyciskamy-do-muru-rzad-politykow-i-mon</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390506,gdzie-jest-baza-smiglowcow-w-swidniku-przyciskamy-do-muru-rzad-politykow-i-mon</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 19:00:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-weekend-gdzie-jest-baza-smiglowcow-w-swidniku-przyciskamy-do-muru-rzad-politykow-i-mon-1783550080.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ministerstwo Obrony Narodowej i posłowie koalicji rządzącej z Lubelszczyzny zdradzają kulisy planu utworzenia bazy śmigłowców w Porcie Lotniczym Lublin. - Inwestycja mierzy się z opóźnieniami, ale nie jest zagrożona - przekonują politycy KO i PSL oraz przedstawiciele MON.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W marcu 2024 roku wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w Świdniku powstanie wojskowa baza śmigłowców. Rychłą realizację obietnicy ministra obrony narodowej potwierdzali wiceminister Cezary Tomczyk, prezydent Krzysztof Żuk, marszałek Jarosław Stawiarski, wicewojewoda Andrzej Maj, europoseł Krzysztof Hetman i prezesi Portu Lotniczego Lublin.</p><p>Pod koniec czerwca 2026 roku opublikowaliśmy artykuł, w którym zastanawialiśmy się, dlaczego bazy śmigłowców w Porcie Lotniczym Lublin wciąż jak nie było, tak nie ma. Opisywaliśmy w nim okoliczności trudnych rozmów między MON a PLL. Ale też zadeklarowaliśmy, że wszystkich najważniejszych polityków z Lubelszczyzny, bez względu na przynależność partyjną, przyciśniemy w tej sprawie do muru.&nbsp;</p><p>Pytamy więc nie tylko posłów, ale też ministerstwo, co do tej pory zrobił rząd, żeby w Świdniku powstała baza śmigłowców? I&nbsp;dlaczego ta baza śmigłowców jeszcze nie powstała?&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390125,kosiniak-kamysz-obiecal-i-nic-gdzie-jest-baza-smiglowcow-w-porcie-lotniczym-lublin"></oembed></figure><h2><strong>Inwestycja nie jest zagrożona</strong></h2><p>Ostatnimi czasy europosłanka Marta Wcisło znacząco ograniczyła udział w jałowych politycznych przepychankach i skupiła się na szeroko pojętej tematyce bezpieczeństwa narodowego. Dzwonię, żeby zapytać, co dzieje się z zapowiadaną bazą śmigłowców w Porcie Lotniczym Lublin.</p><p>- Inwestycja rzeczywiście mierzy się z opóźnieniami. Są one związane przede wszystkim z procesem przejmowania gruntów, różnicami pomiędzy operatami szacunkowymi przygotowanymi przez władze lotniska i Ministerstwo Obrony Narodowej. Z mojej wiedzy wynika jednak, że rozmowy w tej sprawie cały czas trwają. Pojawiły się również kwestie środowiskowe. Na części terenu występuje suseł, co wymusiło pewne modyfikacje planu zagospodarowania. Obecnie trwają prace koncepcyjne i negocjacje dotyczące ostatecznego wykupu gruntów pod inwestycję. Ale sama inwestycja nie jest nijak zagrożona. Po prostu została przesunięta w czasie. Ma być to bardzo nowoczesna baza. Ale jej realizacja musi przebiegać zgodnie z obowiązującymi wymogami środowiskowymi – mówi Wcisło.</p><p><strong>- Czy istnieje ryzyko, że baza jednak nie powstanie?</strong> – dopytuję.</p><p>- Nie, dla województwa lubelskiego jest to inwestycja absolutnie kluczowa z punktu widzenia bezpieczeństwa. Będzie ona związana ze stacjonowaniem śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache. Jako członkini Komisji Bezpieczeństwa i Obrony Parlamentu Europejskiego na każdym możliwym forum podkreślam, jak ważne są inwestycje wzmacniające bezpieczeństwo i odporność regionów przygranicznych.</p><p>Będę rozmawiała o tej sprawie z przedstawicielami ministerstwa. Wiem, że kwestie dotyczące terenów Lasów Państwowych zostały już w dużej mierze uregulowane. Nie wiem, czy cały proces został formalnie zakończony, ale z mojej wiedzy wynika, że lokalizacja bazy nie jest zagrożona – przekonuje posłanka do Parlamentu Europejskiego.</p><p>Dodaje, że inwestycja wpisuje się w szerszy trend wzmacniania bezpieczeństwa Lubelszczyzny.&nbsp;</p><p>- Lokalizacja bazy przy cywilnym porcie lotniczym jest wręcz konieczna ze względu na specyfikę maszyn, które mają tam stacjonować. Śmigłowce AH-64E Apache są ciężkimi maszynami wymagającymi odpowiedniej infrastruktury technicznej, w tym właściwie przygotowanych pasów i zaplecza. Ta lokalizacja doskonale odpowiada zarówno potrzebom wojska, jak i możliwościom naszego regionu. Przesunięcia wynikają z powodów, o których wcześniej mówiłam. Teren należący do Lasów Państwowych został już przejęty i cały proces jest sukcesywnie finalizowany. Nie jest to więc inwestycja zawieszona. Ani taka, która zakończyła się wyłącznie na zapowiedziach. W trakcie realizacji dużych przedsięwzięć pojawiają się okoliczności, których nie zawsze da się wcześniej przewidzieć. Oczywiście, wszyscy chcielibyśmy, żeby baza śmigłowców powstała szybciej. Jednak procedury środowiskowe, operaty szacunkowe i inne formalności wymagają czasu. Tego nie da się po prostu przyspieszyć. Z pełną odpowiedzialnością mogę jednak powiedzieć, że inwestycja nie jest zagrożona. Jest jedynie przesunięta w czasie – deklaruje Marta Wcisło.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1570;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/726606368-1394148842537300-7230782680420405372-n.jpg" width="2048" height="1570"></figure><h2><strong>Merytoryczne rozmowy w MON</strong></h2><p>Podobnego zdania jest szczerze zaangażowany w sprawę poseł Krzysztof Bojarski z Koalicji Obywatelskiej.</p><p>- Popieram pomysł bazy śmigłowców w Porcie Lotniczym Lublin. I myślę, że nie ma ryzyka, że ta baza nie powstanie. Miałem okazję rozmawiać na ten temat w Ministerstwie Obrony Narodowej, gdzie przedstawiono argumenty stricte wojskowe dotyczące tej lokalizacji. Armia jest nią bardzo zainteresowana. Przede wszystkim ze względu na odległość od naszej wschodniej granicy. Taka baza oznaczałaby poprawę bezpieczeństwa całego portu lotniczego i naszego regionu. Byłaby również impulsem rozwojowym, ponieważ powstanie nowej jednostki wojskowej wymaga odpowiedniego zaplecza technicznego – mówi Bojarski.&nbsp;</p><p>Niedawno wraz z Dariuszem Krzowskim, prezesem Portu Lotniczego Lublin, spotkał się w Ministerstwie Obrony Narodowej &nbsp;z wiceministrem Cezarym Tomczykiem i jednym z przedstawicieli Wojska Polskiego.&nbsp;</p><p>- Odbyliśmy bardzo merytoryczną rozmowę. Faktycznie, istnieje pewien problem związany z wydatkowaniem środków publicznych. MON dysponuje operatem szacunkowym opiewającym na około dwa i pół miliona złotych. Z kolei port lotniczy wycenia te grunty, według wartości księgowej, na około dziewięć milionów złotych. Trwa jednak procedura zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, więc wartość tych gruntów może jeszcze wzrosnąć – opowiada poseł Koalicji Obywatelskiej.</p><p><strong>- Ja słyszałem nawet o kwocie bliskiej 20 milionów złotych</strong> – przerywam.</p><p>- Tak, to jeszcze wszystko będzie badane, analizowane, ustalane. Bez najmniejszych wątpliwości, wojsko jest zainteresowane tą inwestycją. Zadanie zostało wpisane do programu wieloletniego. Ustaliliśmy, że Port Lotniczy Lublin powinien zlecić wykonanie własnego operatu szacunkowego. Wówczas będą istniały dwa porównywalne dokumenty. Jak wiadomo, wartość księgowa nie zawsze odzwierciedla rzeczywistą wartość nieruchomości. I kiedy powstaną już te dwa operaty szacunkowe, wojsko usiądzie z portem do negocjacji. Zarówno pan minister, jak i przedstawiciele wojska, zapewniali, że uda się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące dla obu stron. Wydawane są środki publiczne, więc wszystko musi odbywać się z należytą starannością. Nie ma natomiast żadnego niebezpieczeństwa, że temat został porzucony – stwierdza 57-letni polityk.&nbsp;</p><p>I relacjonuje, że do końca 2026 roku prezes Krzowski ma przekazać wszelkie informacje o kolejnych krokach ku realizacji inwestycji do lubelskiego Ratusza i Urzędu Marszałkowskiego, głównych właścicieli spółki.&nbsp;</p><p>- Jeżeli uzyska ich zgodę, zostanie wykonany operat szacunkowy i rozpoczną się negocjacje. Jak powiedział wiceminister Tomczyk, wojsko jest gotowe, chętne do prowadzenia rozmów i zdecydowane, żeby możliwie szybko sfinalizować zakup gruntu. Byłaby więc szansa, aby do końca roku zakończyć ten etap. Następnie pozostanie już realizacja samej inwestycji. Z tego, co pamiętam, chodzi o około osiemnaście hektarów – informuje Krzysztof Bojarski.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/701612147-1424779779468448-5826486286775103593-n.jpg" width="1600" height="1200"></figure><h2><strong>Prace koncepcyjne</strong></h2><p>O komentarz w sprawie obietnicy wicepremiera Kosiniaka-Kamysza sprzed dwóch lat proszę też lubelskich polityków PSL. Dłuższą odpowiedź przesyła poseł Henryk Smolarz.</p><p>- Zamiar utworzenia Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego Wojsk Lądowych na terenie Portu Lotniczego Lublin jest jak najbardziej aktualny, a ja jestem jego zwolennikiem. Od początku aktywnie uczestniczę w spotkaniach odbywających się w Ministerstwie Obrony Narodowej dotyczących tego projektu. Obecnie trwa proces uzgadniania zasad pozyskania nieruchomości niezbędnych do realizacji inwestycji. Zakłada on zagospodarowanie około dwudziestu hektarów terenu znajdującego się w północnej części lotniska, obszar ten został uzgodniony ze spółką Port Lotniczy Lublin. Przy wyborze lokalizacji kierowano się koniecznością zachowania potencjału dla rozwoju i rozbudowy Portu Lotniczego Lublin do realizacji statutowej działalności związanej z obsługą pasażerską i cargo. Do utworzenia Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego Wojska Lądowego zostanie wykorzystany teren około sześćdziesięciu hektarów, przekazany przez PGL Lasy Państwowe w użytkowanie MON. Łącznie pozyskano już czterysta siedemdziesiąt dziewięć hektarów powierzchni, na której przewiduje się zlokalizowanie elementów infrastruktury administracyjnej i logistycznej – przekazuje działacz PSL.</p><p>Podkreśla, że budowanie zdolności lotnictwa wojskowego realizowane jest etapowo.</p><p>- Obecnie trwają prace koncepcyjne, dotyczące docelowego zagospodarowania nieruchomości, opracowania założeń infrastrukturalnych, analizy operacyjne. Dopiero po zakończeniu tych działań możliwe będzie przygotowanie szczegółowego Planu Zabudowy Terenu Zamkniętego, czyli dokumentu kluczowego dla dalszych prac projektowych i wykonawczych. Planowana infrastruktura będzie odpowiadała standardom obowiązującym na innych lotniskach wojskowych, na których eksploatowane są platformy śmigłowcowe. Obejmuje to między innymi zaplecze techniczne, hangary, strefy operacyjne, pełne zaplecze administracyjne i koszarowe dla personelu. Na więcej pytań będę mógł odpowiedzieć w późniejszym terminie, po zakończeniu prac koncepcyjnych i zatwierdzeniu dokumentacji, dotyczącej utworzenia bazy – zapewnia Henryk Smolarz.&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:830/466;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/fundacja-wolnosci-ujawnila-dane-posla-henryk-smolarz-sklada-skarge-do-uodo-1762955950.jpg" width="830" height="466"></figure><h2><strong>Lubelszczyzna nie jest lekceważona</strong></h2><p>W środowisku lotniczym słyszę dość powszechną opinię, że politycy z Lubelszczyzny nie są w sprawie powstania bazy śmigłowców w Porcie Lotniczym Lublin wystarczająco skuteczni, choć realizacja takiej inwestycji wiązałaby się z olbrzymim zastrzykiem finansowym dla regionu, poprawą bezpieczeństwa województwa, a i im samym mogłaby wydatnie poprawić wizerunek.&nbsp;</p><p>Obserwatorzy z branży powtarzają jednak, że w ich lobbingowych poczynaniach nie dostrzegają takiego zaangażowania i takiej sprawczości, jak w przypadku polityków z Podkarpacia, którzy w Warszawie potrafią podobno ponadpartyjnie dbać o interesy Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka.&nbsp;</p><p>Europosłankę Martę Wcisło i posła Krzysztofa Bojarskiego pytam, czy ta gorzka recenzja jest zgodna z rzeczywistością.</p><p>- Uważam, że jest to subiektywna ocena. Wynika ona przede wszystkim ze specyficznej sytuacji województwa podkarpackiego. Port Lotniczy Rzeszów-Jasionka od wielu lat pełni bardzo ważną rolę zarówno w ruchu cywilnym, jak i wojskowym. Jego znaczenie dodatkowo wzrosło ze względu na wsparcie udzielane Ukrainie i położenie geograficzne. Nie zgadzam się natomiast z opinią, że parlamentarzyści z województwa lubelskiego są mniej skuteczni albo ignorowani. Procesy inwestycyjne rządzą się własnymi zasadami i nie są uzależnione od polityków. Nie możemy przyspieszać procedur administracyjnych ani wywierać nacisku na procesy, które muszą przebiegać zgodnie z obowiązującym prawem. Jesteśmy stosunkowo młodym portem lotniczym, który wciąż rozwija swój potencjał. Mam nadzieję, że właśnie ta inwestycja stanie się dla niego silnym impulsem rozwojowym. Będę nadal zabiegała o jej realizację, monitorowała postępy, kierowała pytania do odpowiednich instytucji i na bieżąco informowała opinię publiczną o przebiegu całego procesu – odpowiada Wcisło.</p><p>- Proszę zwrócić uwagę, że w Rzeszowie nie powstała jeszcze baza śmigłowców – ripostuje za to Bojarski.&nbsp;</p><p><strong>- Ale chyba jest taki plan&nbsp;</strong>– wtrącam.</p><p>- Wojsko potwierdziło, że obie lokalizacje, czyli Rzeszów i Lublin, są dla niego strategicznie ważne. Dla mnie właśnie to jest najistotniejsze. Co to zresztą znaczy skuteczność? Dla mnie skuteczność oznacza realizację inwestycji, która z wojskowego punktu widzenia jest potrzebna. To powinno być priorytetem. A nie to, czy będzie ona zlokalizowana tutaj, czy sto kilometrów dalej. To wojsko powinno decydować, opierając się na swojej wiedzy i analizach. Pan pułkownik, z którym rozmawialiśmy w MON, potwierdził, że zarówno Rzeszów, jak i Lublin są optymalnymi lokalizacjami dla tych śmigłowców. To maszyny, które muszą reagować bardzo szybko. Nie ma czasu, aby przelatywały przez pół Polski, zanim zostaną użyte. Dlatego nie skupiałbym się na politycznym lobbingu, ale na merytorycznej ocenie potrzeb wojska. Tak samo, jak przy zakupach uzbrojenia: cieszę się, że programy przygotowują wojskowi, a nie politycy. Oczywiście, chciałbym, żeby baza powstała u nas, bo oznacza to większe bezpieczeństwo i rozwój regionu. Jednak ostatecznie najistotniejsze, żeby to wojskowi podejmowali decyzje i żeby to ich głos był decydujący w takich strategicznych sprawach – podsumowuje poseł Koalicji Obywatelskiej.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1280/943;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/ah-64d-apache-longbow.jpg" width="1280" height="943"></figure><h2><strong>MON odpowiada</strong></h2><p>Najnowszych informacji o planach powstania bazy śmigłowców w Porcie Lotniczym Lublin udzieliło nam również Ministerstwo Obrony Narodowej.</p><p>- Prowadzimy działania zmierzające do utworzenia Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego Wojsk Lądowych na terenie Portu Lotniczego Lublin. Projekt obejmuje zagospodarowanie około dwudziestu hektarów w północnej części lotniska i wykorzystanie około sześćdziesięciu hektarów terenów przyległych, przekazanych MON przez Lasy Państwowe. Łącznie pozyskano od PGL Lasy Państwowe teren o powierzchni wynoszącej czterystu siedemdziesięciu dziewięciu hektarów. Obszary te mają zostać przeznaczone na infrastrukturę operacyjną, administracyjną i logistyczną nowo formowanej jednostki, stanowiącej ważny element rozwoju zdolności śmigłowcowych Sił Zbrojnych RP – czytamy w odpowiedzi MON.</p><p>Resort przekazuje, że trwa proces uzgadniania zasad pozyskania nieruchomości niezbędnych do realizacji inwestycji.&nbsp;</p><p>- Port Lotniczy Lublin przedstawił propozycję udostępnienia części działek, których wartość znacząco odbiega od operatu szacunkowego sporządzonego przez stronę wojskową. W konsekwencji zaproponowano pozyskanie wymaganych terenów w formule dzierżawy z prawem pierwokupu i na dalszym etapie ewentualną sprzedaż działki stanowiącej drogę kołowania. Ministerstwo Obrony Narodowej analizuje przedstawione propozycje, kierując się zasadą racjonalnego gospodarowania mieniem Skarbu Państwa i odpowiedzialnego wydatkowania środków publicznych. Dialog dotyczący sposobu i formuły pozyskania terenów pod rozwinięcie wojskowej strefy operacyjnej lotniska jest kontynuowany i pozostaje kluczowym elementem procesu przygotowawczego – dodają przedstawiciele MON.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3648/2432;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/kosiniak-kamysz-obiecal-i-nic-gdzie-jest-baza-smiglowcow-w-porcie-lotniczym-lublin-1782463760.jpg" width="3648" height="2432"></figure><h2><strong>Podniesienie bezpieczeństwa ludzi</strong></h2><p>MON potwierdza, że obecnie trwają prace koncepcyjne dotyczące docelowego zagospodarowania nieruchomości, opracowania założeń infrastrukturalnych i analizy operacyjnej.&nbsp;</p><p>- Dopiero po zakończeniu tych działań możliwe będzie przygotowanie szczegółowego&nbsp;„Planu Zabudowy Terenu Zamkniętego”&nbsp;, dokumentu kluczowego dla dalszych prac projektowych i wykonawczych. Planowana infrastruktura będzie odpowiadała standardom obowiązującym na innych lotniskach wojskowych, na których eksploatowane są platformy śmigłowcowe. Obejmuje to między innymi zaplecze techniczne, hangary, strefy operacyjne, a także pełne zaplecze administracyjno-koszarowe dla personelu. Tereny już przekazane przez MON od Lasów Państwowych umożliwią stworzenie od podstaw kompleksu logistycznego i administracyjnego o dużym potencjale rozwojowym. Realizacja projektu powinna być postrzegana nie tylko jako przedsięwzięcie o charakterze militarnym, ale także jako inwestycja wzmacniająca potencjał infrastrukturalny i operacyjny całego lotniska. Obecność jednostki wojskowej może przyczynić się do: podniesienia standardów bezpieczeństwa, zwiększenia zdolności operacyjnych portu, poprawy możliwości obsługi ruchu lotniczego, efektywniejszego wykorzystania istniejącej infrastruktury, wzmocnienia pozycji lotniska w regionie – zapowiada Ministerstwo Obrony Narodowej w odpowiedzi na pytania „Dziennika Wschodniego”.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Marihuana w paczkach z Hiszpanii]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390566,marihuana-w-paczkach-z-hiszpanii</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390566,marihuana-w-paczkach-z-hiszpanii</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 18:45:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-marihuana-w-paczkach-z-hiszpanii-1783699260.png" type="image/png" medium="image" /><description>Blisko 2,3 kg marihuany ujawnili funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej oraz zamojskiej policji. Szacunkowa wartość zabezpieczonych narkotyków wynosi około 115 tys. zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Wspólne działania funkcjonariuszy prowadzone były w jednej z sortowni przesyłek kurierskich. Podczas kontroli dwóch paczek nadanych z Hiszpanii ujawniono hermetycznie zapakowany susz roślinny o zielono-brązowej barwie.</p><p style="text-align:justify;">Przeprowadzone badania potwierdziły, że zabezpieczona substancja to marihuana. Łącznie w przesyłkach znajdowało się blisko 2,3 kg narkotyku.</p><p style="text-align:justify;">Zabezpieczony towar został przekazany Policji. Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:789/592;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/10/20260710-marihuana-1.png" width="789" height="592"><figcaption>IAS</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ostatnie godziny rekrutacji na UMCS. W ofercie nowe kierunki i studia podyplomowe]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390556,ostatnie-godziny-rekrutacji-na-umcs-w-ofercie-nowe-kierunki-i-studia-podyplomowe</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390556,ostatnie-godziny-rekrutacji-na-umcs-w-ofercie-nowe-kierunki-i-studia-podyplomowe</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 17:55:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-ostatnie-godziny-rekrutacji-na-umcs-w-ofercie-nowe-kierunki-i-studia-podyplomowe-1783691707.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dziś o północy kończy się internetowa rejestracja kandydatów na studia stacjonarne I stopnia oraz jednolite studia magisterskie w Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Nadal trwa natomiast nabór na studia II stopnia, studia niestacjonarne oraz studia podyplomowe.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Oferta uczelni obejmuje blisko 100 kierunków studiów i około 300 specjalności realizowanych w trybie stacjonarnym oraz niestacjonarnym. Wśród propozycji znajdują się zarówno kierunki od lat cieszące się zainteresowaniem kandydatów, m.in. prawo, psychologia, filologia angielska, dziennikarstwo i komunikacja społeczna czy zarządzanie, jak i nowe kierunki odpowiadające na rozwój technologii oraz zmiany zachodzące na rynku pracy.</p><p style="text-align:justify;">W roku akademickim 2026/2027 UMCS uruchamia kilka nowych kierunków. Na studiach stacjonarnych I stopnia pojawiły się <strong>biologia sportu</strong> oraz <strong>sztuczna inteligencja w mediach</strong>. Studia II stopnia zostały rozszerzone m.in. o <strong>sztuczną inteligencję w badaniach społecznych</strong>, <strong>biegłego rewidenta</strong> oraz prowadzony w języku angielskim kierunek <strong>Business Management</strong>. Nowe propozycje znalazły się także w ofercie studiów niestacjonarnych II stopnia – są to biegły rewident, biotechnologia oraz historia.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/galeria/30042,absolutoria-2026-studentow-umcs"></oembed></figure><h2 style="text-align:justify;">Studia podyplomowe – rekrutacja do końca września</h2><p style="text-align:justify;">Osoby zainteresowane dalszym rozwojem zawodowym mogą nadal rejestrować się na studia podyplomowe. Oferta UMCS obejmuje obecnie około 60 kierunków, a nabór na studia rozpoczynające się w semestrze zimowym roku akademickiego 2026/2027 trwa do 30 września. Poszczególne kierunki uruchamiane są sukcesywnie.</p><p style="text-align:justify;">Studia podyplomowe trwają – w zależności od kierunku – od dwóch do czterech semestrów. Zajęcia odbywają się przede wszystkim w weekendy, co pozwala łączyć naukę z pracą zawodową. Programy przygotowują nauczyciele akademiccy oraz eksperci-praktycy.</p><p style="text-align:justify;">Wśród nowych propozycji studiów podyplomowych znalazły się m.in. <strong>„Koordynator bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej”</strong>, przygotowujący specjalistów zajmujących się ochroną strategicznych systemów państwa i gospodarki, oraz <strong>„Edukacja obronna i obywatelska”</strong>, koncentrująca się na zagadnieniach bezpieczeństwa informacyjnego, edukacji obywatelskiej i budowaniu odporności społecznej.</p><p style="text-align:justify;">Nową propozycją dla przedsiębiorców i doradców jest kierunek <strong>„Sukcesja biznesu i doradztwo sukcesyjne”</strong>, poświęcony planowaniu zmian pokoleniowych w firmach oraz zapewnieniu ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstw. W obszarze nowych technologii znalazły się natomiast studia <strong>„Programowanie komputerów kwantowych”</strong>, obejmujące zagadnienia informatyki kwantowej i tworzenia algorytmów kwantowych.</p><p style="text-align:justify;">Oferta została uzupełniona także o kierunki <strong>„Podstawy systemów informacji geograficznej”</strong> oraz <strong>„Pedagog specjalny w edukacji włączającej”</strong>. Uczelnia aktualizuje również istniejące programy – w tym roku zmodyfikowano m.in. kierunek „Zarządzanie zasobami ludzkimi” oraz rozszerzono program „Archiwistyka i Elektroniczne Zarządzanie Dokumentacją” o zagadnienia związane z cyfryzacją dokumentacji.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dostawa gazu do domu i firmy – jak wybrać partnera, który nie zawiedzie w połowie sezonu grzewczego?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390564,dostawa-gazu-do-domu-i-firmy-jak-wybrac-partnera-ktory-nie-zawiedzie-w-polowie-sezonu-grzewczego</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390564,dostawa-gazu-do-domu-i-firmy-jak-wybrac-partnera-ktory-nie-zawiedzie-w-polowie-sezonu-grzewczego</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 17:22:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-dostawa-gazu-do-domu-i-firmy-jak-wybrac-partnera-ktory-nie-zawiedzie-w-polowie-sezonu-grzewczego-1783696993.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zbiornik na posesji, podłączona instalacja, sprawny kocioł – i nagle wskaźnik poziomu gazu zbliża się do zera szybciej, niż przewidywał harmonogram. Telefon do dostawcy. Skrzynka głosowa. Oddzwonią za dwa dni. Cysterna przyjedzie za tydzień – może. Kto ogrzewał dom gazem płynnym przynajmniej przez jeden sezon, zna ten scenariusz aż za dobrze. I wie, że wybór dostawcy LPG to decyzja, która waży więcej niż sama cena za litr.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Czym właściwie jest dostawa gazu i dlaczego warto rozumieć jej mechanikę?</strong></h2><p>Gaz płynny – propan lub mieszanka propan-butan – trafia do przydomowego albo firmowego zbiornika za pośrednictwem specjalistycznej autocysterny. Kierowca podłącza węże, kontroluje ciśnienie, weryfikuje szczelność złączy i dopiero wtedy rozpoczyna napełnianie. Cały proces trwa zwykle kilkanaście minut, ale poprzedza go łańcuch logistyczny obejmujący zakup surowca od rafinerii bądź importera, magazynowanie w bazie paliwowej, zaplanowanie trasy oraz dopasowanie terminu do kalendarza odbiorcy.</p><p>Dla użytkownika końcowego istotne są trzy elementy: terminowość, jakość paliwa i przejrzystość rozliczeń. Terminowość oznacza, że cysterna pojawia się w uzgodnionym oknie czasowym – nie „orientacyjnie w przyszłym tygodniu". Jakość paliwa przekłada się bezpośrednio na wydajność instalacji grzewczej: gaz o niższej wartości opałowej wymusza częstsze tankowania i podnosi realne koszty eksploatacji. Przejrzystość rozliczeń to z kolei brak ukrytych opłat za transport, dojazd cysterny czy „opłatę sezonową", które potrafią podnieść rachunek o kilkanaście procent powyżej kwoty widniejącej w ofercie.</p><h2><strong>Co warto sprawdzić, zanim podpiszesz umowę?</strong></h2><p>Pierwszy odruch – porównanie cen – bywa mylący. Najniższa stawka za litr rzadko kiedy oznacza najkorzystniejszą ofertę w perspektywie dwunastu miesięcy. Rozsądniej jest zadać dostawcy kilka konkretnych pytań. Jak szybko zrealizujecie dostawę po zgłoszeniu? Czy cena obejmuje transport, czy doliczacie go osobno? Jaka jest minimalna ilość zamówienia? Czy mogę zmienić dostawcę bez wielomiesięcznego okresu wypowiedzenia?</p><p>Elastyczność warunków umowy to sygnał, który wiele mówi o pewności firmy co do własnej oferty. Dostawca narzucający kilkuletni kontrakt bez możliwości zmiany zabezpiecza przede wszystkim siebie – niekoniecznie interes odbiorcy. Z kolei możliwość negocjowania stawki w zależności od prognozowanego rocznego zużycia daje realną przestrzeń do optymalizacji budżetu, zarówno w gospodarstwie domowym, jak i w przedsiębiorstwie.</p><h2><strong>Dom, firma, gospodarstwo – różne potrzeby, wspólny mianownik</strong></h2><p>Właściciel domu jednorodzinnego o powierzchni 120 metrów kwadratowych ze zbiornikiem 2700 litrów zazwyczaj zamawia gaz raz lub dwa razy w sezonie grzewczym. Dla niego kluczowe będą: sprawna obsługa przy okazjonalnym kontakcie, czytelny cennik i pewność, że dostawa nastąpi, zanim temperatura w domu spadnie poniżej komfortowego progu.</p><p>Firma produkcyjna zużywająca LPG w procesach technologicznych myśli inaczej. Liczy się ciągłość zasilania, bo każda godzina przestoju generuje wymierne straty. Tu potrzebny jest partner zdolny do cyklicznych, precyzyjnie zaplanowanych dostaw – najlepiej z własnym zapleczem magazynowym i flotą pojazdów przystosowanych do różnych warunków drogowych.</p><p>Gospodarstwo rolne – szklarnia, suszarnia zbóż, kurnik – funkcjonuje natomiast w rytmie pór roku, a szczyt zapotrzebowania przypada często na momenty, gdy pozostali odbiorcy również intensywnie zamawiają. Rolnik potrzebuje dostawcy, który nie zepchnie go na koniec kolejki w grudniu, bo „cysterny obsługują większe zlecenia".</p><p>We wszystkich tych przypadkach wspólny mianownik stanowi przewidywalność. Dobrze zorganizowany dostawca potrafi ją zapewnić niezależnie od skali zamówienia – ponieważ opiera logistykę na realnych danych o zużyciu, nie na domysłach.</p><h2><strong>Zbiornik – serce instalacji, ale nie jedyny element układanki</strong></h2><p>Decyzja o pojemności zbiornika (2700, 4850 czy 6400 litrów – naziemnego bądź podziemnego) pociąga za sobą konsekwencje logistyczne na lata. Zbyt mały zbiornik wymusi częstsze tankowania i wyższe koszty jednostkowe transportu. Zbyt duży – zamrozi kapitał w paliwie, które będzie czekało na spalenie.</p><p>Dobry dostawca nie ogranicza się do pytania „ile litrów panu wlać?". Przeprowadza audyt energetyczny: analizuje metraż, izolację budynku, typ kotła, liczbę odbiorników gazu. Na tej podstawie dobiera pojemność zbiornika i częstotliwość dostaw tak, by bilans ekonomiczny był optymalny. Montaż, formalności związane z dozorem technicznym (UDT), późniejszy serwis – te elementy powinny wchodzić w zakres jednej, spójnej usługi, a nie rozkładać się na trzech podwykonawców, z których żaden nie czuje się odpowiedzialny za całość.</p><h2><strong>Bezpieczeństwo – temat, którego nie wolno zepchnąć do przypisu</strong></h2><p>Gaz płynny jest paliwem bezpiecznym, pod warunkiem że instalacja została zaprojektowana i wykonana zgodnie z normami, a dostawca przestrzega procedur napełniania. Każda autocysterna powinna przejść regularne kontrole techniczne, a kierowca – posiadać aktualne uprawnienia ADR do przewozu materiałów niebezpiecznych. Warto zapytać wprost: czy firma dysponuje certyfikatami potwierdzającymi jakość sprzedawanego gazu? Czy przeglądy zbiornika i instalacji wchodzą w zakres współpracy?</p><p>Odpowiedzialny dostawca traktuje kwestie bezpieczeństwa jako integralną część usługi, nie jako koszt, który próbuje przenieść na klienta. To różnica subtelna na papierze, ale bardzo wyraźna w praktyce – zwłaszcza gdy po kilku latach eksploatacji zbiornik wymaga przeglądu okresowego lub wymiany podzespołów.</p><h2><strong>Kiedy zmiana dostawcy ma sens?</strong></h2><p>Przywiązanie do jednej firmy bywa wygodne, lecz nie zawsze opłacalne. Jeśli ceny rosną szybciej niż u konkurencji, terminy dostaw się rozciągają, a kontakt z obsługą przypomina walkę z biurokracją – to wyraźne sygnały, że warto rozejrzeć się po rynku. Procedura zmiany dostawcy gazu nie wymaga demontażu zbiornika ani przebudowy instalacji. Wystarczy wypowiedzieć umowę (lub poczekać na jej wygaśnięcie) i podpisać nową z partnerem oferującym lepsze warunki.</p><p>Niektóre firmy celowo ułatwiają ten proces, rezygnując z wieloletnich zobowiązań i kar umownych. To wyraz zaufania do jakości własnej oferty – i jednocześnie najlepsza rekomendacja dla potencjalnego odbiorcy.</p><h2><strong>Na co zwrócić uwagę – krótka lista kontrolna</strong></h2><p>Zanim zdecydujesz, zweryfikuj: jak długo firma działa na rynku (doświadczenie buduje się latami, nie miesiącami); czy dysponuje własną flotą cystern (zależność od zewnętrznych przewoźników obniża kontrolę nad terminami); jaki jest zakres obsługi posprzedażowej (serwis, przeglądy, doradztwo techniczne); oraz jak wygląda opinia obecnych klientów – nie na stronie dostawcy, lecz w niezależnych źródłach.</p><p>Kompleksowość oferty też ma znaczenie. Firma, która realizuje cały cykl – od konsultacji i projektu, przez montaż zbiornika, po regularne dostawy i konserwację – eliminuje ryzyko komunikacyjnych „białych plam" między podwykonawcami. Jeden punkt kontaktu, jedna odpowiedzialność.</p><h2><strong>Regionalny partner z trzydziestoletnią praktyką</strong></h2><p>Wśród dostawców obecnych na rynku północnej Polski uwagę zwraca Romgaz – firma rodzinna z ponad trzydziestoletnim stażem w branży paliwowej. <a href="https://romgaz.com.pl/dostawa-gazu-grzewczego/">Dostawa gazu</a> w ich modelu to nie jednorazowa transakcja, lecz element szerszej współpracy: od audytu energetycznego i doboru zbiornika, przez montaż, po regularne tankowania i serwis. Romgaz nie wiąże odbiorców restrykcyjnymi umowami i umożliwia negocjowanie stawek w zależności od prognozowanego zużycia – a to w praktyce oznacza, że jakość usługi musi bronić się sama, bez wsparcia klauzul lojalnościowych.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Grupa PGE i Lasy Państwowe rozszerzają współpracę na obszar całego kraju]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390563,grupa-pge-i-lasy-panstwowe-rozszerzaja-wspolprace-na-obszar-calego-kraju</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390563,grupa-pge-i-lasy-panstwowe-rozszerzaja-wspolprace-na-obszar-calego-kraju</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 17:18:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-grupa-pge-i-lasy-panstwowe-rozszerzaja-wspolprace-na-obszar-calego-kraju-1783696923.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Podpisany przez Grupę PGE i Generalną Dyrekcję Lasów Państwowych list intencyjny stanowi kolejny etap w trwającej już od ponad ćwierćwiecza współpracy, w ramach której największy dostawca energii w Polsce angażuje się m.in. we wsparcie finansowe parków narodowych i rezerwatów oraz akcje sadzenia nowych drzew.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W bieżącym roku Grupa PGE zwiększy swoje wsparcie w obszarze ochrony środowiska i przyrody. Liczba beneficjentów wzrośnie z 22 do 31 w porównaniu z rokiem ubiegłym, a wartość dotacji urośnie z 2,4 mln zł do niemal 3,7 mln zł.&nbsp;</p><p>„Są rzeczy większe i ważniejsze niż jedno pokolenie, jak troska o klimat oraz przyrodę. Otwieramy dziś nowy rozdział zaangażowania społecznego naszej Grupy” - mówiła Katarzyna Rozenfeld, wiceprezeska zarządu ds. Operacyjnych PGE.</p><p>Dodała, że na PGE, jako największej grupie energetycznej w kraju, spoczywa odpowiedzialność za szeroko pojęte bezpieczeństwo.&nbsp;</p><p>„Jego fundamentem jest oczywiście bezpieczeństwo energetyczne oraz stabilność dostaw energii do polskich domów, firm, instytucji. Ale bezpieczeństwo oznacza również dbanie o czyste środowisko, w którym żyjemy” - zaznaczała wiceprezeska PGE.&nbsp;</p><p>Wieloletnim partnerem PGE są Lasy Państwowe, z którymi realizowany jest cykliczny program „Lasy pełne energii”.&nbsp;Akcja prowadzona jest od 26 lat i każdego roku liczba zaangażowanych wolontariuszy (będących pracownikami Grupy i ich bliskimi), jak i posadzonych w ramach programu drzew, stale wzrasta.&nbsp;Inne projekty PGE na rzecz przyrody to m.in. działania wspierające gatunki zagrożone oraz porządkowanie terenów zielonych.</p><p>„Podpisany właśnie list intencyjny to kolejny etap w naszej bliskiej, owocnej współpracy, w której łączymy wsparcie PGE z doświadczeniem oraz pasją tysięcy pracowników naszej instytucji. Dziś zyskuje ona wymiar ogólnokrajowy” - podkreślał Cezary Świstak, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych.</p><p>W prośrodowiskowych działaniach PGE Polskiej Grupy Energetycznej będą uczestniczyć wszystkie 23 parki narodowe w Polsce.</p><p>„Odwiedzam parki narodowe i rezerwaty na terenie całej Polski i w każdym widzę znaczek PGE, oznaczający, że to miejsce jest beneficjentem wsparcia Grupy, za co serdecznie dziękuję” – powiedział Mikołaj Dorożała, podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Główny Konserwator Przyrody.</p><p>Podczas uroczystości zainicjowano również nowe programy Grupy PGE z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. W ramach PGE Energia Nauki dotacje (na łączną kwotę 2,26 mln zł) uzyskają m.in. muzea czy jednostki PAN. Z kolei pieniądze z programu PGE Energia Zdrowia w wysokości 2,14 mln zł trafią do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się aktywizacją zawodową osób po przebytych chorobach, wsparciem osób z ograniczoną sprawnością czy dbaniem o dobrostan psychiczny dzieci i młodzieży.</p><figure class="media"><oembed url="https://youtu.be/RNVLjLTeS9Q"></oembed></figure><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1281/854;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/10/2.jpg" width="1281" height="854"><figcaption><strong>PAP/M. Kmieciński&nbsp;</strong></figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[300, 500 czy 1000 daltonów? Jaki kolagen niskocząsteczkowy wybrać?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390562,300-500-czy-1000-daltonow-jaki-kolagen-niskoczasteczkowy-wybrac</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390562,300-500-czy-1000-daltonow-jaki-kolagen-niskoczasteczkowy-wybrac</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 17:17:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-300-500-czy-1000-daltonow-jaki-kolagen-niskoczasteczkowy-wybrac-1783696785.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Wybór suplementu z kolagenem potrafi przyprawić o zawrót głowy, a lista parametrów, na które należy zwrócić uwagę, ciągle rośnie. Nie tylko rodzaj i ilość kolagenu w dziennej porcji determinują jakość suplementu, ale również obecność kofaktorów czy daltony. Czym są te drugie i dlaczego producenci tak chętnie informują o ich ilości? Odpowiadamy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Co to są daltony i co oznacza masa cząsteczkowa kolagenu?</h2><p>Dalton (Da) jest jednostką masy cząsteczkowej, która w przypadku kolagenu określa wielkość peptydów powstałych podczas hydrolizy, czyli procesu rozbijania dużych włókien kolagenowych na mniejsze fragmenty. Naturalny kolagen występujący w tkankach ludzkiego organizmu ma bardzo dużą masę cząsteczkową – nawet około 300 000 Da. Taka forma nie ma możliwości wchłonąć się po spożyciu (wymagałaby bardzo długiego procesu trawienia enzymatycznego). Właśnie dlatego stosuje się hydrolizę enzymatyczną, która rozkłada białko na krótsze peptydy kolagenowe. I to właśnie średnia masa tych peptydów podawana jest na opakowaniach suplementów.</p><h3>Czym jest kolagen niskocząsteczkowy?</h3><p>Podczas trawienia (w żołądku i jelicie cienkim) peptydy kolagenowe rozkładane są głównie na dipeptydy&nbsp;(związki dwóch aminokwasów) oraz tripeptydy (związki trzech aminokwasów). Większość z nich ulega dalszemu rozkładowi aż do pojedynczych aminokwasów (głównie proliny, glicyny i hydroksyproliny).</p><p>Kolagen niskocząsteczkowy to hydrolizat kolagenu zawierający niewielkie peptydy. Mniejsze peptydy łatwiej przechodzą przez ścianę jelita, skąd wraz z krwiobiegiem docierają do tkanek organizmu.</p><h2>Czy liczba daltonów naprawdę ma znaczenie?</h2><p>Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wielkość peptydów kolagenowych ma spore znaczenie, ale nie powinna być najważniejszym kryterium wyboru suplementu. Równie istotne są sposób produkcji, profil aminokwasowy, jakość surowca, obecność dodatkowych składników czy wyniki badań klinicznych. Obecnie nie ma też jednoznacznych dowodów naukowych potwierdzających, że kolagen 300 Da daje lepsze efekty niż wysokiej jakości hydrolizat 500 lub 1000 Da stosowany w tej samej dawce.</p><h3>Kolagen 1000 Da</h3><p>Hydrolizaty o średniej masie około 1000 Da można znaleźć w suplementach premium, a ich główne zalety to:</p><ul><li data-list-item-id="e2b14afec641d38b2b660f71d2a64f21d">dobra rozpuszczalność,</li><li data-list-item-id="e1d7edebb5f2e4e9e38e54b4f735cd54d">wysoka biodostępność,</li><li data-list-item-id="e815db8bc8dba6534184cc9e7fd33fae3">niewielkie obciążenie dla układu pokarmowego,</li><li data-list-item-id="e50615362e34690b98816c251180f9e98">stabilność podczas produkcji,</li><li data-list-item-id="edeb3516094477da2063f5060d6e19e3c">liczne badania potwierdzające skuteczność.</li></ul><h3>Kolagen 500 Da</h3><p>Peptydy o masie około 500 Da są jeszcze mniejsze. Teoretycznie mogą być szybciej transportowane przez nabłonek jelitowy, jednak różnice względem peptydów 1000 Da nie zawsze przekładają się na lepsze efekty. Dla wielu producentów 500 Da stanowi kompromis pomiędzy bardzo niską masą cząsteczkową a zachowaniem odpowiedniej struktury biologicznie aktywnych peptydów.</p><h3>Kolagen 300 Da</h3><p>Kolagen 300 Da jest często przedstawiany jako najbardziej zaawansowana technologicznie forma hydrolizatu. Tak małe peptydy mogą być bardzo dobrze rozpuszczalne i szybko wchłaniane, co jednak nie oznacza automatycznie większej skuteczności. Organizm nie wykorzystuje kolagenu wyłącznie na podstawie jego wielkości – znaczenie ma także sekwencja aminokwasów, obecność peptydów sygnałowych oraz procesy metaboliczne zachodzące po wchłonięciu.</p><h2>Co naprawdę wpływa na skuteczność kolagenu?</h2><p>Podczas wyboru suplementu warto zapoznać się z <a href="https://beautyglow.pl/porady/ranking-kolagenow-rybich-top-15-na-polskim-rynku/" target="_blank">rankingami kolagenów&nbsp;</a>i zwrócić uwagę przede wszystkim na:</p><ul><li data-list-item-id="e491017f3e18772a8c9bf1722d1c8e9f4">dzienną dawkę kolagenu,</li><li data-list-item-id="e1b1b8419f762569f4e58605cafb862db">zawartość typu kolagenu (dla skóry najlepszy jest kolagen typu I, z kolei dla stawów – typu II),</li><li data-list-item-id="ef48007601642d5be0c7ad0037554b690">obecność kofaktorów (witaminy C, cynku),</li><li data-list-item-id="ee09a8bfe529c05096389c33ea99cab28">pochodzenie surowca (np. <a href="https://www.halodoctor.pl/news/kolagen-rybi-dlaczego-jest-uznawany-za-najlepszy-wybor">kolagen rybi</a>),</li><li data-list-item-id="e595eccea0d039df1adb7d11f97122058">ilość daltonów,</li><li data-list-item-id="e47cf31900de38f84b03108372c3eeaa8">obecność badań klinicznych,</li><li data-list-item-id="e983a03b80a4b0960403c7a8dcfeb2920">skład całej formuły.</li></ul><p>Należy też pamiętać, że rezultaty suplementacji zależą w dużej mierze od systematyczności – nawet najlepszej jakości produkt nie zadziała, jeśli nie będzie przyjmowany regularnie i zgodnie z zaleceniami producenta.</p><hr><p style="text-align:center;"><span style="color:#576574;font-size:0.7rem;"><strong>ARTYKUŁ SPONSOROWANY.</strong><br>Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Suplement diety nie ma właściwości leczniczych. Suplementy diety nie mogą być stosowane jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Zrównoważony sposób żywienia oraz zdrowy tryb życia są podstawą prawidłowego funkcjonowania organizmu.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wojciech Grohn, członek zarządu Lidl Polska: „Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś”]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390561,wojciech-grohn-czlonek-zarzadu-lidl-polska-polacy-chca-wiedziec-ile-zaplaca-jutro-a-nie-tylko-dzis</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390561,wojciech-grohn-czlonek-zarzadu-lidl-polska-polacy-chca-wiedziec-ile-zaplaca-jutro-a-nie-tylko-dzis</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 17:12:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-wojciech-grohn-czlonek-zarzadu-lidl-polska-polacy-chca-wiedziec-ile-zaplaca-jutro-a-nie-tylko-d-1783696559.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jak zmieniły się zachowania zakupowe Polaków w ostatnich latach?&amp;nbsp;Wojciech Grohn: Ostatnie lata, stojące pod znakiem wysokiej inflacji, nauczyły polskich konsumentów niezwykłej dyscypliny budżetow</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Jak zmieniły się zachowania zakupowe Polaków w ostatnich latach?&nbsp;</strong></p><p><strong>Wojciech Grohn:</strong> Ostatnie lata, stojące pod znakiem wysokiej inflacji, nauczyły polskich konsumentów niezwykłej dyscypliny budżetowej. Początkowo naturalną reakcją było szukanie oszczędności. Dziś jednak widzimy wyraźne zmęczenie skomplikowanymi mechanizmami promocyjnymi. Oczekują prostoty i szacunku dla ich czasu.</p><p><strong>Czy klienci nadal szukają przede wszystkim promocji, czy coraz bardziej liczy się dla nich przewidywalność cen?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> <strong>Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś.</strong> Promocje zawsze będą miały swoje miejsce w handlu, ale nadszedł moment, w którym fundamentem lojalności staje się przewidywalność. Rodzina planująca domowy budżet nie powinna żyć w niepewności czy pieluszki albo masło, które dziś są tanie, jutro nie zdrożeją o 40%. Stabilność ceny regularnej daje poczucie przewidywalności finansowej, która dziś jest szczególnie ważna.</p><p><strong>Jakie sygnały od klientów przekonały Lidl do mocniejszego komunikowania niskich cen każdego dnia?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Najlepszym papierkiem lakmusowym nastrojów klientów są codzienne decyzje zakupowe. Zauważyliśmy, że na promocjach klienci kupowali dany produkt w ogromnych ilościach. My natomiast chcemy, aby klient wchodził do Lidla z przekonaniem, że niezależnie od dnia tygodnia i zawartości gazetki promocyjnej, zrobi pełne, atrakcyjne cenowo zakupy.</p><p><strong>Czy konsumenci są dziś bardziej świadomi cen niż jeszcze kilka lat temu?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Zdecydowanie tak. Polski klient jest jednym z najbardziej świadomych i wymagających w Europie. Konsumenci doskonale znają ceny bazowe produktów pierwszej potrzeby. Pamiętają, ile kosztowało mleko czy oliwa miesiąc temu. Dlatego właśnie Lidl Polska postanowił na dobre zmienić podejście do cen. Tak powstała „Rewolucja cenowa. Każdego dnia tanio, również bez promocji”.</p><p><strong>Co dokładnie oznacza dla Lidla hasło „również bez promocji”?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> To obietnica, że niska cena staje się u nas standardem. Jeśli dany produkt jest objęty akcją, to jego cena regularna tak po prostu z dnia na dzień nie ulegnie podwyższeniu - przyjęliśmy na siebie w tym zakresie istotne i konkretne zobowiązania. W ramach tej akcji klient może przyjść w poniedziałek rano, w środę wieczorem czy w sobotę - i zapłaci dokładnie tyle samo, bez konieczności spełniania dodatkowych warunków przy kasie.</p><p><strong>Dlaczego Lidl postanowił postawić na komunikację niskich cen regularnych, a nie tylko krótkotrwałych promocji, właśnie teraz?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Rynek detaliczny w Polsce doszedł do ściany, jeśli chodzi o stopień skomplikowania krótkotrwałych akcji. Uznaliśmy, że nasza rola na rynku zobowiązuje nas do wykonania pierwszego kroku w stronę większej stabilizacji cenowej. Polacy mają dość czekania z decyzjami zakupowymi na promocje. Moment, w którym rynek powoli uspokaja się po okresie turbulencji inflacyjnych, to idealny czas na wprowadzenie strategii opartej na zaufaniu i długofalowej przewidywalności.</p><p><strong>W jaki sposób ta strategia różni się od klasycznych akcji promocyjnych?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Klasyczna promocja to impuls - trwa często 2-3 dni. Nasza strategia to maraton, a nie sprint. Różni się przede wszystkim horyzontem czasowym i stabilnością operacyjną. Zamiast budować napięcie, budujemy spokój zakupowy.</p><p><strong>Jakie korzyści dla klienta ma model oparty na niskich cenach każdego dnia?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Największą korzyścią jest realna, długofalowa oszczędność pieniędzy oraz czasu. Klient nie musi jeździć do trzech różnych sklepów, bo w każdym jest promocja na coś innego. Może precyzyjnie zaplanować wydatki na cały miesiąc. Ponadto, zmniejszamy problem marnowania żywności - kupowanie na zapas „bo akurat jest w promocji” nieraz kończy się wyrzucaniem produktów. Większa przewidywalność cenowa coraz szerszej gamy produktów pozwala na bardziej przemyślane zakupy. Długo utrzymywana, niska cena w większym zakresie pozwala kupować dokładnie tyle, ile potrzebujemy.</p><p><strong>Jak klient może sprawdzić, że obniżki rzeczywiście nie są tymczasowe?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Transparentność to podstawa. Wprowadziliśmy jasny, publiczny mechanizm: jeśli produkt trafia do programu stałych obniżek, gwarantujemy w tym okresie jego cenę. Najlepszym weryfikatorem jest jednak sam paragon - klient, który kupuje ten sam produkt tydzień po tygodniu, widzi na nim tę samą, niską kwotę.</p><p><strong>Jakie kategorie produktów objęte są trwalszymi obniżkami?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Skupiliśmy się na artykułach, które stanowią duże obciążenie dla budżetów wielu rodzin. To między innymi liczne produkty z takich kategorii, jak: chemia domowa, makarony, cukier, artykuły higieniczne, produkty dla dzieci, np. pieluchy czy żywność dla niemowląt, a także produkty spożywcze, takie jak oleje czy soki. Nieustannie analizujemy potrzeby zgłaszane przez klientów. Lista produktów objętych stałymi obniżkami sukcesywnie ewoluuje i rośnie.&nbsp;</p><p><strong>Jak Lidl odnajduje się w obecnym otoczeniu rynkowym?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong>&nbsp; Misją Lidl Polska pozostaje dostarczanie produktów wysokiej jakości w niskiej, atrakcyjnej cenie. Dynamiczne otoczenie rynkowe nas nie przeraża, wręcz przeciwnie - motywuje do ciągłego doskonalenia procesów. Nie skupiamy się jednak na działaniach konkurencji, ale na naszym kliencie. Inwestujemy w realną wartość na półce.</p><p><strong>Co klienci powinni wiedzieć o określaniu cen, a czego zwykle nie dostrzegają?</strong></p><p><strong>W.G.:</strong> Chciałbym, aby klienci wiedzieli, że cena na półce to efekt końcowy trudnej, złożonej, wielomiesięcznej pracy setek ludzi. To nie jest decyzja podejmowana jednoosobowo przy biurku z dnia na dzień. Za każdą cyfrą na etykiecie cenowej stoi analiza kosztów surowców, energii, transportu, opakowań, a także dbałość o to, by finalnie lokalny producent otrzymał sprawiedliwe wynagrodzenie. Obniżenie cen regularnych jest w dużej mierze możliwe dzięki długofalowej współpracy sieci z krajowymi dostawcami, na którą Lidl stawia od początku swojej działalności w Polsce.&nbsp; Stabilna, niska cena to sztuka balansu między empatią wobec klienta a ekonomiczną odpowiedzialnością za cały łańcuch dostaw.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Agresor z siekierą zatrzymany w Lublinie]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390560,agresor-z-siekiera-zatrzymany-w-lublinie</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390560,agresor-z-siekiera-zatrzymany-w-lublinie</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 17:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-agresor-z-siekiera-zatrzymany-w-lublinie-1783695868.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Mężczyzna miał grozić swojej matce, a następnie zabarykadować się w mieszkaniu z siekierą. Potrzebni byli kontrterroryści.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>To nie był spokojny dzień dla mieszkańców ulicy Mełgiewskiej w Lublinie. Z ustaleń policjantów wynika, że 38-latek wcześniej miał kierować groźby pozbawienia życia wobec swojej matki. Kobieta zdołała opuścić mieszkanie i powiadomić służby.</p><p>Na miejsce skierowano policyjnych negocjatorów, funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji w Lublinie oraz policyjnych kontrterrorystów. Dodatkowe wsparcie było potrzebne, ponieważ mężczyzna zabarykadował się w lokalu i groził odkręceniem gazu.&nbsp;</p><blockquote><p>- Po siłowym wejściu funkcjonariuszy do mieszkania, agresor ruszył na nich z siekierą. Na szczęście policyjna tarcza uchroniła policjanta przed otrzymaniem ciosów. Zabarykadowanego w łazience mężczyznę zatrzymali policyjni kontrterroryści - mówi nadkomisarz Anna Kamola.&nbsp;</p></blockquote><p>Podczas interwencji okazało się, że 38-latek miał przy sobie również nóż, którym próbował zranić jednego z policjantów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a mężczyzna został zatrzymany.&nbsp;</p><p>O sprawie powiadomiono prokuratora. Jak przekazała nadkom. Anna Kamola, dalsze czynności prowadzone będą m.in. pod kątem czynnej napaści na funkcjonariuszy.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nie żyje pieszy potrącony na przejściu w Lublinie]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390559,nie-zyje-pieszy-potracony-na-przejsciu-w-lublinie</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390559,nie-zyje-pieszy-potracony-na-przejsciu-w-lublinie</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 16:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-nie-zyje-pieszy-potracony-na-przejsciu-w-lublinie-1783695008.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nie udało się uratować życia 35-letniego mężczyzny, który został potrącony na oznakowanym przejściu dla pieszych przy al. Sikorskiego w Lublinie. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Przypomnijmy, do wypadku doszło w środę około godz. 8.30 na al. Sikorskiego. Ze wstępnych ustaleń policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie wynika, że pieszy przechodził przez jezdnię z prawej strony na lewą.</p><p style="text-align:justify;">Na prawym pasie zatrzymał się kierowca samochodu ciężarowego, który ustąpił pierwszeństwa pieszemu. Kierujący Toyotą, poruszający się lewym pasem, nie zatrzymał jednak pojazdu i wjechał na przejście, potrącając mężczyznę.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390473,wypadek-na-alei-sikorskiego-komunikacja-skierowana-na-objazdy"></oembed></figure><p style="text-align:justify;">Poszkodowany 35-latek w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł wczoraj wskutek odniesionych obrażeń.</p><p style="text-align:justify;">Kierujący Toyotą 58-latek był trzeźwy. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić szczegółowy przebieg oraz przyczyny wypadku.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wojciech Grohn, członek zarządu Lidl Polska: „Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390558,wojciech-grohn-czlonek-zarzadu-lidl-polska-polacy-chca-wiedziec-ile-zaplaca-jutro-a-nie-tylko-dzis</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390558,wojciech-grohn-czlonek-zarzadu-lidl-polska-polacy-chca-wiedziec-ile-zaplaca-jutro-a-nie-tylko-dzis</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 16:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-wojciech-grohn-czlonek-zarzadu-lidl-polska-polacy-chca-wiedziec-ile-zaplaca-jutro-a-nie-tylko-d-1783694248.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jak zmieniły się zachowania zakupowe Polaków w ostatnich latach?&amp;nbsp;Wojciech Grohn: Ostatnie lata, stojące pod znakiem wysokiej inflacji, nauczyły polskich konsumentów niezwykłej dyscypliny budżetow</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Jak zmieniły się zachowania zakupowe Polaków w ostatnich latach?&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Wojciech Grohn:</strong> Ostatnie lata, stojące pod znakiem wysokiej inflacji, nauczyły polskich konsumentów niezwykłej dyscypliny budżetowej. Początkowo naturalną reakcją było szukanie oszczędności. Dziś jednak widzimy wyraźne zmęczenie skomplikowanymi mechanizmami promocyjnymi. Oczekują prostoty i szacunku dla ich czasu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czy klienci nadal szukają przede wszystkim promocji, czy coraz bardziej liczy się dla nich przewidywalność cen?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> <strong>Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś.</strong> Promocje zawsze będą miały swoje miejsce w handlu, ale nadszedł moment, w którym fundamentem lojalności staje się przewidywalność. Rodzina planująca domowy budżet nie powinna żyć w niepewności czy pieluszki albo masło, które dziś są tanie, jutro nie zdrożeją o 40%. Stabilność ceny regularnej daje poczucie przewidywalności finansowej, która dziś jest szczególnie ważna.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jakie sygnały od klientów przekonały Lidl do mocniejszego komunikowania niskich cen każdego dnia?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Najlepszym papierkiem lakmusowym nastrojów klientów są codzienne decyzje zakupowe. Zauważyliśmy, że na promocjach klienci kupowali dany produkt w ogromnych ilościach. My natomiast chcemy, aby klient wchodził do Lidla z przekonaniem, że niezależnie od dnia tygodnia i zawartości gazetki promocyjnej, zrobi pełne, atrakcyjne cenowo zakupy.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czy konsumenci są dziś bardziej świadomi cen niż jeszcze kilka lat temu?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Zdecydowanie tak. Polski klient jest jednym z najbardziej świadomych i wymagających w Europie. Konsumenci doskonale znają ceny bazowe produktów pierwszej potrzeby. Pamiętają, ile kosztowało mleko czy oliwa miesiąc temu. Dlatego właśnie Lidl Polska postanowił na dobre zmienić podejście do cen. Tak powstała „Rewolucja cenowa. Każdego dnia tanio, również bez promocji”.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Co dokładnie oznacza dla Lidla hasło „również bez promocji”?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> To obietnica, że niska cena staje się u nas standardem. Jeśli dany produkt jest objęty akcją, to jego cena regularna tak po prostu z dnia na dzień nie ulegnie podwyższeniu - przyjęliśmy na siebie w tym zakresie istotne i konkretne zobowiązania. W ramach tej akcji klient może przyjść w poniedziałek rano, w środę wieczorem czy w sobotę - i zapłaci dokładnie tyle samo, bez konieczności spełniania dodatkowych warunków przy kasie.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dlaczego Lidl postanowił postawić na komunikację niskich cen regularnych, a nie tylko krótkotrwałych promocji, właśnie teraz?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Rynek detaliczny w Polsce doszedł do ściany, jeśli chodzi o stopień skomplikowania krótkotrwałych akcji. Uznaliśmy, że nasza rola na rynku zobowiązuje nas do wykonania pierwszego kroku w stronę większej stabilizacji cenowej. Polacy mają dość czekania z decyzjami zakupowymi na promocje. Moment, w którym rynek powoli uspokaja się po okresie turbulencji inflacyjnych, to idealny czas na wprowadzenie strategii opartej na zaufaniu i długofalowej przewidywalności.</p><p style="text-align:justify;"><strong>W jaki sposób ta strategia różni się od klasycznych akcji promocyjnych?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Klasyczna promocja to impuls - trwa często 2-3 dni. Nasza strategia to maraton, a nie sprint. Różni się przede wszystkim horyzontem czasowym i stabilnością operacyjną. Zamiast budować napięcie, budujemy spokój zakupowy.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jakie korzyści dla klienta ma model oparty na niskich cenach każdego dnia?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Największą korzyścią jest realna, długofalowa oszczędność pieniędzy oraz czasu. Klient nie musi jeździć do trzech różnych sklepów, bo w każdym jest promocja na coś innego. Może precyzyjnie zaplanować wydatki na cały miesiąc. Ponadto, zmniejszamy problem marnowania żywności - kupowanie na zapas „bo akurat jest w promocji” nieraz kończy się wyrzucaniem produktów. Większa przewidywalność cenowa coraz szerszej gamy produktów pozwala na bardziej przemyślane zakupy. Długo utrzymywana, niska cena w większym zakresie pozwala kupować dokładnie tyle, ile potrzebujemy.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jak klient może sprawdzić, że obniżki rzeczywiście nie są tymczasowe?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Transparentność to podstawa. Wprowadziliśmy jasny, publiczny mechanizm: jeśli produkt trafia do programu stałych obniżek, gwarantujemy w tym okresie jego cenę. Najlepszym weryfikatorem jest jednak sam paragon - klient, który kupuje ten sam produkt tydzień po tygodniu, widzi na nim tę samą, niską kwotę.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jakie kategorie produktów objęte są trwalszymi obniżkami?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Skupiliśmy się na artykułach, które stanowią duże obciążenie dla budżetów wielu rodzin. To między innymi liczne produkty z takich kategorii, jak: chemia domowa, makarony, cukier, artykuły higieniczne, produkty dla dzieci, np. pieluchy czy żywność dla niemowląt, a także produkty spożywcze, takie jak oleje czy soki. Nieustannie analizujemy potrzeby zgłaszane przez klientów. Lista produktów objętych stałymi obniżkami sukcesywnie ewoluuje i rośnie.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jak Lidl odnajduje się w obecnym otoczeniu rynkowym?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong>&nbsp; Misją Lidl Polska pozostaje dostarczanie produktów wysokiej jakości w niskiej, atrakcyjnej cenie. Dynamiczne otoczenie rynkowe nas nie przeraża, wręcz przeciwnie - motywuje do ciągłego doskonalenia procesów. Nie skupiamy się jednak na działaniach konkurencji, ale na naszym kliencie. Inwestujemy w realną wartość na półce.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Co klienci powinni wiedzieć o określaniu cen, a czego zwykle nie dostrzegają?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>W.G.:</strong> Chciałbym, aby klienci wiedzieli, że cena na półce to efekt końcowy trudnej, złożonej, wielomiesięcznej pracy setek ludzi. To nie jest decyzja podejmowana jednoosobowo przy biurku z dnia na dzień. Za każdą cyfrą na etykiecie cenowej stoi analiza kosztów surowców, energii, transportu, opakowań, a także dbałość o to, by finalnie lokalny producent otrzymał sprawiedliwe wynagrodzenie. Obniżenie cen regularnych jest w dużej mierze możliwe dzięki długofalowej współpracy sieci z krajowymi dostawcami, na którą Lidl stawia od początku swojej działalności w Polsce.&nbsp; Stabilna, niska cena to sztuka balansu między empatią wobec klienta a ekonomiczną odpowiedzialnością za cały łańcuch dostaw.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Źródło informacji: Lidl</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rowerowa Stolica Polski 2026. Jak poszło miastom z Lubelszczyzny?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390551,rowerowa-stolica-polski-2026-jak-poszlo-miastom-z-lubelszczyzny</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390551,rowerowa-stolica-polski-2026-jak-poszlo-miastom-z-lubelszczyzny</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 16:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-rowerowa-stolica-polski-2026-jak-poszlo-miastom-z-lubelszczyzny-1783680209.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zakończyła się tegoroczna, czerwcowa, ogólnopolska rywalizacja na liczbę kilometrów przejechanych na rowerach przez mieszkańców. W tym roku wygrała Świdnica, drugie miejsce dla Puław, a trzecie dla Skierniewic. Dobrze wypadły również gmina i miasto Biała Podlaska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">W czwartek, 9 lipca, w Bydgoszczy, która zainicjowała tę rywalizację, rozdane zostały statuetki dla najbardziej aktywnych samorządów w Polsce. Aktywnych - to znaczy takich, których mieszkańcy w czerwcu chwycili za rowery i przejechali nimi najwięcej kilometrów dokumentując swoje treningi dedykowaną aplikacją korzystającą z systemu nawigacji satelitarnej GPS. Żeby było sprawiedliwiej, punkty za kilometry kręcone dla danego miasta dzielone są przez liczbę mieszkańców danej gminy - inaczej zawsze wygrywałyby największe metropolie.&nbsp;</p><h5 style="text-align:justify;">Puławy znów na podium</h5><p style="text-align:justify;">W tym roku pierwsze miejsce wśród miast prezydenckich zdobyła Świdnica z województwa Dolnośląskiego, której rowerzyści zdobyli ponad 11,9 tys. punktów pokonując łącznie dystans ponad 616 tys. km. Drugie miejsce z wynikiem 11,3 tys. punktów oraz ponad 492 tys. km zdobyły Puławy (ubiegłoroczny zwycięzca), a trzecie położone w województwie łódzkim Skierniewice z wynikiem 10,4 tys. punktów oraz ponad 468 tys. km. Ponadto Puławy zdobyły pierwsze miejsce w Polsce wśród miast do 50 tys. mieszkańców. Nagrodą była nie tylko pamiątkowa statuetka, ale także stacja naprawy rowerów, która zostanie zamontowana na terenie miasta.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">- Ten szlachetny bój, rywalizacja, a jednocześnie zabawa, jednoczy nas i pozwala odkrywać piękne okolice. Ludzie sami tworzą grupy, w Puławach było ich 75, prawie 1700 osób. Tworzą się przyjaźnie, kręcą ludzie z całego świata. Ten ruch, zjednoczenie, przyroda, odkrywanie naszych małych ojczyzn, to wszystko kiełkuje i wydaje plon - mówił podczas debaty w ramach gali rozdania nagród Rowerowej Stolicy Polski w Bydgoszczy, prezydent Puław, Paweł Maj.&nbsp;</p><h5 style="text-align:justify;">Tysiące kilometrów na liczniku</h5><p style="text-align:justify;">Indywidualnie dla Puław najwięcej wykręcił Grzegorz Korgól (9 196 km), druga była Urszula Sipowicz (7 020 km) a trzeci Edward Strzałkowski (5555 km). Wśród najlepszych znaleźli się także Kamil Wydra (4 821 km), Katarzyna Mazurek (3 808 km) czy Iwona Wiesztal (3549). Warto dodać, że "Puławska Grupa Rowerowa" (75 tys. km) była w tym roku drugą najwyżej punktującą grupą w kraju ustępując jedynie skierniewickiemu "Geleonowi". Wśród puławskich grup drugie miejsce zajął "Powiat Puławski" (44 tys. km), a trzecie "Grupa ogólna" (38 tys. km).&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/900;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/10/rowerowe4.jpg" width="1600" height="900"><figcaption>fot. Puławoaktywni/FB</figcaption></figure><h5 style="text-align:justify;">Biała Podlaska wciąż najlepsza</h5><p style="text-align:justify;">Z województwa lubelskiego w tym samym zestawieniu na 15 miejscu znalazł się Chełm z 3 tys. punktów oraz ponad 168 tys. przejechanych kilometrów. A gdzie Biała Podlaska, trzykrotni zwycięzcy Rowerowej Stolicy Polski oraz superpucharu w tej dziedzinie? Po zdominowaniu tej rywalizacji w przeszłości, jak tłumaczą nam pracownicy bialskiego Ratusza, w porozumieniu z Bydgoszczą, bialczanie wycofali się z głównego rankingu, by ułatwić zdobywanie laurów innym miastom prezydenckim.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">W tym roku rywalizowali tylko w szerokiej kategorii ze wszystkimi miastami i gminami wiejskimi, gdzie zdobyli jedenaste miejsce. Wśród miast byli pierwsi. Ich ponad 15 tys. punktów to więcej zarówno od Świdnicy, jak i Puław. Gdyby wziąć to pod uwagę - tytuł trafiłby do BP, Świdnica byłaby druga, a Puławy trzecie.</p><h5 style="text-align:justify;">Rywalizują nawet parafie</h5><p style="text-align:justify;">Co stoi za bialskim zapałem do rowerowej rywalizacji? Podobnie jak w Puławach, tam również oddolnie utworzono dziesiątki grup rowerowych, które rywalizują między sobą. Jedni napędzają drugich. Mieszkańców nie motywuje kolejny puchar, ale o to, czy jedna szkoła w tym roku będzie wyżej od drugiej, jedna instytucja od innej.</p><p style="text-align:justify;">- W Białej Podlaskiej jest ponad 200 grup rowerowych, to są żłobki, szkoły, zakłady pracy, organizacje społeczne, służby mundurowe, a nawet parafie. Po prostu staliśmy się bardzo aktywnym miastem - mówił podczas gali prezydent BP, Michał Litwiniuk.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">- To jest integracja, budowa kapitału społecznego oraz dowartościowujący wyróżnik naszego miasta i jego przyjaciół. Budujące są historie osób mieszkających od lat za granicą, które z dumą kręcą dla Białej Podlaskiej i namawiają do tego swoich sąsiadów - zaznaczył, nazywając całą tę ideę "czystym dobrem". - To także element spajający mieszkańców, wzmacniający lokalną tożsamość, jak również wymierna wartość promocyjna dla miasta - ocenił.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Indywidualnie dla Białej Podlaskiej w tym roku najwięcej przejechali: Karol Żwiruk (7 648 km), Marek Makaruk (7 257 km) i Marek Jóźwiak (5 024 km), czwarty był Andrzej Kurkowski (4407 km) a piąta Bożena Łukasik (4026 km). Wśród grup zwyciężyła TKKF Krzna Biała Podlaska, która pokonała Urząd Miasta oraz SP nr 4. Przypominamy, że rywalizacja trwała od 1 do 30 czerwca.&nbsp;</p><h5 style="text-align:justify;">Jak poszło pozostałym?</h5><p style="text-align:justify;">Cały ranking JST wygrały Łosomice (62,9 tys. punktów, 697 tys. km (!) przed Kołakami Kościelnymi (35,3 tys. punktów, 75,6 tys. km) i gminą Świekatowo (31,5 tys. punktów, 110 tys. km). A jak poszło samorządom z Lubelszczyzny?&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Miejsce 4. zajęła <strong>gmina wiejska Biała Podlaska</strong> (29,5 tys. punktów, 465 tys. km), 6. miejsce dla <strong>Gminy Zalesie</strong> (98,5 tys. km), na 11. wspomniane już <strong>miasto Biała Podlaska</strong> (808 tys. km - zwycięstwo wśród miast ogółem), na 14. <strong>miasto Puławy </strong>(492 tys. km), na 23. znalazł się <strong>Gościeradów</strong> (40,3 tys. km), na 58. <strong>miasto Chełm </strong>(168 tys. km), na 94. <strong>Włodawa </strong>(23,5 tys. km), na 97.<strong> Lubartów </strong>(38,2 tys. km), 109. był <strong>Janów Podlaski </strong>(7,6 tys. km), 112. <strong>Międzyrzec Podlaski </strong>(23 tys. km), 149.<strong> Dęblin</strong> (14 tys. km), 177.<strong> Poniatowa </strong>(9 tys. km), 191. <strong>Cyców </strong>(4,1 tys. km), a 208. miejsce zajął <strong>Świdnik </strong>(15,4 tys. km).&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Z ciekawostek ostatnie, 250, miejsce zajęło wielkopolskie Czerniejewo z wynikiem zaledwie 13,5 km. W zabawie ewidentnie nie lubi uczestniczyć również 249. Kraków (7,8 tys km), czy też 246. Radom (6,2 tys. km).&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            <author>radoslaw.szczech@dziennikwschodni.pl (Radosław Szczęch)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Grupa PGE i Lasy Państwowe rozszerzają współpracę na obszar całego kraju]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390557,grupa-pge-i-lasy-panstwowe-rozszerzaja-wspolprace-na-obszar-calego-kraju</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390557,grupa-pge-i-lasy-panstwowe-rozszerzaja-wspolprace-na-obszar-calego-kraju</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 15:55:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-grupa-pge-i-lasy-panstwowe-rozszerzaja-wspolprace-na-obszar-calego-kraju-1783692038.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Podpisany przez Grupę PGE i Generalną Dyrekcję Lasów Państwowych list intencyjny stanowi kolejny etap w trwającej już od ponad ćwierćwiecza współpracy, w ramach której największy dostawca energii w Polsce angażuje się m.in. we wsparcie finansowe parków narodowych i rezerwatów oraz akcje sadzenia nowych drzew.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <figure class="media"><oembed url="https://youtu.be/RNVLjLTeS9Q"></oembed></figure><p style="text-align:justify;">W bieżącym roku Grupa PGE zwiększy swoje wsparcie w obszarze ochrony środowiska i przyrody. Liczba beneficjentów wzrośnie z 22 do 31 w porównaniu z rokiem ubiegłym, a wartość dotacji urośnie z 2,4 mln zł do niemal 3,7 mln zł.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">„Są rzeczy większe i ważniejsze niż jedno pokolenie, jak troska o klimat oraz przyrodę. Otwieramy dziś nowy rozdział zaangażowania społecznego naszej Grupy” - mówiła Katarzyna Rozenfeld, wiceprezeska zarządu ds. Operacyjnych PGE.</p><p style="text-align:justify;">Dodała, że na PGE, jako największej grupie energetycznej w kraju, spoczywa odpowiedzialność za szeroko pojęte bezpieczeństwo.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">„Jego fundamentem jest oczywiście bezpieczeństwo energetyczne oraz stabilność dostaw energii do polskich domów, firm, instytucji. Ale bezpieczeństwo oznacza również dbanie o czyste środowisko, w którym żyjemy” - zaznaczała wiceprezeska PGE.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Wieloletnim partnerem PGE są Lasy Państwowe, z którymi realizowany jest cykliczny program „Lasy pełne energii”.&nbsp;Akcja prowadzona jest od 26 lat i każdego roku liczba zaangażowanych wolontariuszy (będących pracownikami Grupy i ich bliskimi), jak i posadzonych w ramach programu drzew, stale wzrasta.&nbsp;Inne projekty PGE na rzecz przyrody to m.in. działania wspierające gatunki zagrożone oraz porządkowanie terenów zielonych.</p><p style="text-align:justify;">„Podpisany właśnie list intencyjny to kolejny etap w naszej bliskiej, owocnej współpracy, w której łączymy wsparcie PGE z doświadczeniem oraz pasją tysięcy pracowników naszej instytucji. Dziś zyskuje ona wymiar ogólnokrajowy” - podkreślał Cezary Świstak, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:894/592;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/10/5.jpg" width="894" height="592"><figcaption><strong>PAP/M. Kmieciński</strong></figcaption></figure><p style="text-align:justify;">W prośrodowiskowych działaniach PGE Polskiej Grupy Energetycznej będą uczestniczyć wszystkie 23 parki narodowe w Polsce.</p><p style="text-align:justify;">„Odwiedzam parki narodowe i rezerwaty na terenie całej Polski i w każdym widzę znaczek PGE, oznaczający, że to miejsce jest beneficjentem wsparcia Grupy, za co serdecznie dziękuję” – powiedział Mikołaj Dorożała, podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Główny Konserwator Przyrody.</p><p style="text-align:justify;">Podczas uroczystości zainicjowano również nowe programy Grupy PGE z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. W ramach PGE Energia Nauki dotacje (na łączną kwotę 2,26 mln zł) uzyskają m.in. muzea czy jednostki PAN. Z kolei pieniądze z programu PGE Energia Zdrowia w wysokości 2,14 mln zł trafią do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się aktywizacją zawodową osób po przebytych chorobach, wsparciem osób z ograniczoną sprawnością czy dbaniem o dobrostan psychiczny dzieci i młodzieży.</p><p style="text-align:justify;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Historyczny budynek przy Bronowickiej przechodzi metamorfozę. Powstaje nowa siedziba Centrum Interwencji Kryzysowej]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390553,historyczny-budynek-przy-bronowickiej-przechodzi-metamorfoze-powstaje-nowa-siedziba-centrum-interwencji-kryzysowej</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390553,historyczny-budynek-przy-bronowickiej-przechodzi-metamorfoze-powstaje-nowa-siedziba-centrum-interwencji-kryzysowej</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 15:20:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-historyczny-budynek-przy-bronowickiej-przechodzi-metamorfoze-powstaje-nowa-siedziba-centrum-interwe-1783683569.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trwają prace przy przebudowie zabytkowego budynku przy ul. Bronowickiej 3 w Lublinie. Obiekt, który przez lata pełnił różne funkcje oświatowe i społeczne, już wkrótce stanie się nowoczesną siedzibą Centrum Interwencji Kryzysowej. Inwestycja o wartości ponad 13 mln zł jest jednym z kluczowych projektów rewitalizacyjnych realizowanych na Bronowicach dzięki wsparciu funduszy europejskich.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Roboty prowadzone są od kilku miesięcy i przebiegają zgodnie z harmonogramem.</p><blockquote><p>– To jedna z najważniejszych inwestycji rewitalizacyjnych realizowanych obecnie w tej części miasta. Dzięki wsparciu funduszy europejskich przywracamy do życia historyczny budynek, który już wkrótce stanie się nowoczesną siedzibą Centrum Interwencji Kryzysowej, skupiającą w jednym miejscu wszystkie usługi świadczone przez tę placówkę. Prace budowlane przebiegają sprawnie i zgodnie z harmonogramem – mówi Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju.</p></blockquote><h2>Trwają prace wewnątrz i na zewnątrz budynku</h2><p>Wykonawcą inwestycji jest lubelska spółka ADABUD, a wartość kontraktu wynosi 9,37 mln zł. Obecnie roboty prowadzone są jednocześnie wewnątrz i na zewnątrz obiektu.</p><p>W budynku montowane są instalacje elektryczne, trwają prace tynkarskie oraz zakończyła się wymiana stolarki okiennej. Na zewnątrz wykonawca wymienia pokrycie dachowe, prowadzi prace elewacyjne i wykonuje izolacje ścian. Równolegle powstaje droga pożarowa oraz zagospodarowywany jest teren wokół budynku.</p><h2>Wszystkie usługi w jednym miejscu</h2><p>Po zakończeniu inwestycji Centrum Interwencji Kryzysowej będzie dysponować powierzchnią użytkową przekraczającą 1,8 tys. metrów kwadratowych.</p><p>Na parterze znajdą się gabinety psychologów, terapeutów, prawników, psychiatry, pedagoga i pracowników socjalnych oraz sala pierwszego kontaktu dla osób znajdujących się w kryzysie.</p><p>Pierwsze piętro zostanie przeznaczone na część hostelową. Powstanie tam siedem wieloosobowych pokoi dla osób potrzebujących tymczasowego schronienia, świetlica dla dzieci, jadalnia z kuchnią oraz pomieszczenia do terapii rodzinnej i zajęć grupowych.</p><p>Na drugim piętrze zaplanowano kolejne gabinety specjalistów, sale szkoleniowe i konferencyjne oraz przestrzeń dla działu interwencyjno-terapeutycznego.</p><blockquote><p>– Centrum Interwencji Kryzysowej to miejsce, do którego trafiają osoby znajdujące się w jednych z najtrudniejszych momentów swojego życia. Otrzymują tu bezpłatną pomoc psychologiczną, terapeutyczną, prawną czy socjalną, a w razie potrzeby także bezpieczne schronienie. Dlatego dzięki środkom unijnym tworzymy nowoczesną, funkcjonalną i w pełni dostępną siedzibę, która w jednym miejscu zapewni odpowiednie warunki zarówno osobom szukającym wsparcia, jak i specjalistom udzielającym pomocy – podkreśla Anna Augustyniak, zastępca prezydenta Lublina ds. społecznych.</p></blockquote><h2>Budynek z ponad 130-letnią historią</h2><p>Obiekt przy ul. Bronowickiej 3 powstał około 1889 roku jako miejska rzeźnia. W 1929 roku został przebudowany na potrzeby szkoły. Przez kolejne dziesięciolecia mieściły się tam m.in. szkoły podstawowe, placówki Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Przedszkole nr 14, a także Dom Samotnej Matki i hostel prowadzony przez Centrum Interwencji Kryzysowej.</p><p>W ramach inwestycji budynek przejdzie kompleksową modernizację. Oprócz remontu i przebudowy powstanie szyb windowy z windą, wymienione zostaną wszystkie instalacje, zamontowana będzie instalacja fotowoltaiczna oraz stacja ładowania samochodów elektrycznych. Obiekt zostanie także dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.</p><h2>Ponad 11 mln zł dofinansowania</h2><p>Całkowita wartość projektu „Bronowicka 3 w Lublinie – społeczny wymiar rewitalizacji” wynosi 13,2 mln zł. Ponad 11,2 mln zł stanowi dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027, w tym 10 mln zł pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a 1,1 mln zł z budżetu państwa.</p><p>Inwestycja jest jednym z przedsięwzięć wpisanych do zwycięskiej aplikacji Lublina o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029 i ma wzmocnić społeczny potencjał rewitalizowanych Bronowic.</p> ]]></content:encoded>
            <author>ismena.ciesla@dziennikwschodni.pl (Ismena Cieśla)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Lubelszczyzna odda hołd ofiarom rzezi wołyńskiej]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390491,lubelszczyzna-odda-hold-ofiarom-rzezi-wolynskiej</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390491,lubelszczyzna-odda-hold-ofiarom-rzezi-wolynskiej</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 14:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-lubelszczyzna-odda-hold-ofiarom-rzezi-wolynskiej-1783588001.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Lubelszczyzna odda w tym tygodniu hołd ofiarom rzezi wołyńskiej. W Lublinie, Chełmie, Biłgoraju i Oszczowie zaplanowano marsze, msze, wystawy i uroczystości pamięci z udziałem mieszkańców oraz organizacji społecznych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W sobotę 11 lipca przypada 83. rocznica "krwawej niedzieli" na Wołyniu. Był to <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">punkt kulminacyjny </span>rzezi wołyńskiej<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">, akcja masowej </span>eksterminacji<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);"> polskiej ludności cywilnej na </span>Wołyniu<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);"> przez </span>Organizację Ukraińskich Nacjonalistów<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);"> </span>Stepana Bandery<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);"> (OUN-B), </span>Ukraińską Powstańczą Armię<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);"> (UPA) oraz ukraińską ludność cywilną.</span> <span style="color:rgb(17,17,17);">W ustawie&nbsp;z 4 czerwca 2025 r. ustanowiono ten dzień Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W województwie lubelskim zaplanowano szereg obchodów upamiętniających to tragiczne wydarzenie.</span></p><h5><span style="color:rgb(17,17,17);">Lublin</span></h5><p><span style="color:rgb(17,17,17);">9 lipca w </span>holu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego odbyło się <span style="color:rgb(34,34,34);">uroczyste odsłonięcie Tablicy Pamięci Ofiar „Rzezi Wołyńskiej” poświęconych Ofiarom zbrodni dokonanych na terenie Wołynia, Małopolski Wschodniej oraz Lubelszczyzny w latach 1943–1947.</span>&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:4080/2296;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/20260709-091607.jpg" width="4080" height="2296"><figcaption>fot. Mateusz Bartoszek</figcaption></figure><p><span style="color:rgb(17,17,17);">Również 9 lipca na Placu Litewskim została otwarta wystawa „Wołyń 1943. Ofiary, relacje, miejsca pamięci”. </span><span style="color:rgb(0,0,0);">Na wystawie prezentowane są współczesne zdjęcia wybranych upamiętnień zbrodni wołyńskiej (m.in. pomniki, nagrobki, krzyże), znajdujących się na terenie przedwojennego województwa wołyńskiego – usytuowanych w nieistniejących już polskich wsiach czy osadach, ale także na dawnych parafialnych cmentarzach rzymskokatolickich bądź prawosławnych. Przez pryzmat tych upamiętnień opisane zostały okoliczności, w jakich nacjonaliści ukraińscy mordowali Polaków w tych właśnie miejscowościach. Mówiąc o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów, autorzy wystawy posługiwali się słowami osób, które przeżyły tę zbrodnię (są to cytaty z ich relacji, wspomnień), ale też użyli do tego fragmentów pochodzących z wydawnictwa źródłowego, jakim są Dokumenty zbrodni wołyńskiej. Cytaty te stanowią tytuły paneli. W kilku przypadkach tytuły pochodzą z internetowej Bazy Ofiar Zbrodni Wołyńskiej (prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej) oraz z inskrypcji nagrobnych. W niektórych przypadkach upamiętnieniom towarzyszą grafiki kościołów wołyńskich (sprzed 1939 r.) odtworzone przez Włodzimierza Sławosza Dębskiego.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:4080/2296;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/20260709-103042.jpg" width="4080" height="2296"><figcaption>fot. Mateusz Bartoszek</figcaption></figure><p><br><span style="color:rgb(0,0,0);">Wystawa składa się z 30 plansz. Umieszczono na nich informacje o 56 miejscowościach, w których miały miejsce tragiczne wydarzenia związanie z ludobójczymi napadami Ukraińskiej Powstańczej Armii na Polaków. Na wystawie można także zapoznać się z historiami kilkunastu osób, które zginęły w czasie zbrodni wołyńskiej, w tym z postaciami 3 kapłanów: Jana Kotwickiego, Bolesława Szawłowskiego oraz Ludwika Wrodarczyka.</span></p><p><span style="color:rgb(17,17,17);">Za to 11 lipca również na Placu Litewskim rozpocznie się Lubelski Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Trasa marszu poprowadzi z Placu Litewskiego przez Krakowskie Przedmieście, ul. Lipową, ul. Ofiar Katynia, ul. Obrońców Pokoju oraz ul. Raabego. Wydarzenie zakończy się przy Skwerze Ofiar Wołynia. To właśnie tam odbędą</span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(34,34,34);"> się okolicznościowe przemówienia, złożenie kwiatów oraz zapalenie zniczy ku pamięci ofiar.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1000/1413;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/08/736921658-1319392936932047-1129302292856269173-n.jfif" width="1000" height="1413"><figcaption>fot. Materiały organizatora</figcaption></figure><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(34,34,34);">Organizatorami marszu są: </span><span style="color:rgb(34,34,34);">Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska, Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego oraz Instytut Dziedzictwa Żołnierzy Wyklętych i Osób Represjonowanych. Ponadto wydarzenie wspierają: Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Lubelski, Narodowa Bychawa, Narodowy Krasnystaw. Marsz jest objęty patronatem Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego, a patronat honorowy objęli również: wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak, 27. Wołyńska Dywizja Armii Krajowej Środowisko Lubelskie, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.</span></p><h5><span style="color:rgb(34,34,34);">Chełm</span></h5><p><span style="color:rgb(34,34,34);">W Chełmie odbędą się obchody organizowane przez Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Wydarzenie rozpocznie już w piątek 10 lipca spotkanie organizowane przez Chełmskie Forum Organizacji Kresowych pt. "W kręgu pamięci Rzezi Wołyńskiej". Główne obchody zaplanowane są jednak na 11 i 12 lipca. W sobotę odbędą się: bieg patriotyczny, Msza Święta w intencji ofiar, Przemarsz P. amięci ofiar oraz uroczystości patriotyczne. Za to w niedzielę odbędą się uroczystości organizowane przez Stowarzyszenie "Pamięć i Nadzieja". W programie: Msza Święta w intencji ofiar oraz spotkanie przy Piecie Wołyńskiej na Skwerze im. 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Obchody są objęte patronatem honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.</span></p><p><a href="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390393,kamienna-pieta-i-zywa-pamiec-chelm-gotowy-na-obchody-83-rocznicy-krwawej-niedzieli"><span style="color:rgb(34,34,34);">Kamienna Pieta i żywa pamięć. Chełm gotowy na obchody 83. rocznicy Krwawej Niedzieli</span></a></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1446/2048;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/08/740063808-1441283698017239-4998271603463194966-n.jfif" width="1446" height="2048"><figcaption>fot. Materiały organizatora</figcaption></figure><h5>&nbsp;</h5><h5><span style="color:rgb(34,34,34);">Biłgoraj</span></h5><p><span style="color:rgb(34,34,34);">Na balkonach budynku Starostwa Powiatowego w Biłgoraju przy ul. Kościuszki 94 zawisły banery przypominające o przypadającej w tym roku, tragicznej 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej. Banery z datą i wezwaniem do pamięci mają zachęcić do głębokiej refleksji oraz oddania hołdu ofiarom tych tragicznych wydarzeń.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1153;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/08/737875448-27707842352238853-5933314794138449620-n.jfif" width="2048" height="1153"><figcaption>fot. Powiat Biłgorajski</figcaption></figure><p>W Biłgoraju odbędzie się również powiatowy rajd rowerowy do Domostawy. Cel podróży jest symboliczny, ponieważ to właśnie tam znajduje się Narodowy Pomnik "Rzeź Wołyńska". Rajd wystartuje o godzinie 9:00 z parkingu przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Biłgoraju.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1425/2000;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/08/plakat-domostawa-2026.png" width="1425" height="2000"><figcaption>fot. Materiały organizatora</figcaption></figure><p>Na sobotnie popołudnie w Biłgoraju zaplanowano program patriotyczno-religijny. O 17:30 rozpocznie się uroczysta Msza Święta, a po niej odbędzie się Marsz Pamięci. Na zakończenie zaplanowano u<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(34,34,34);">roczysty apel pamięci oraz złożenie kwiatów i zniczy przy pomniku przed budynkiem Starostwa Powiatowego.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1054/1492;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/08/plkatak-rzez-wolynska.png" width="1054" height="1492"><figcaption>fot. Materiały organizatora</figcaption></figure><h5>Dołhobyczów</h5><p><span style="color:rgb(0,0,0);">Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość Koło Rejonowe w Dołhobyczowie, Parafia pw. Św. Barbary w Oszczowie oraz Mieszkańcy wsi Oszczów zapraszają na obchody upamiętniające 83. rocznicę Rzezi Wołyńskiej, które odbędą się 11 lipca 2026 r. przy Pomniku Pomordowanych w Oszczowie, Gmina Dołhobyczów. W programie </span>Msza Święta Polowa w intencji ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przy pomniku. <span style="color:rgb(0,0,0);">Po Mszy Św. odbędzie się poczęstunek w świetlicy wiejskiej.&nbsp;</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1054/1492;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/07/09/oszczow-plakat-11-07-2026.jpg" width="1054" height="1492"></figure><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Śmieciowa rewolucja w Zamościu. Przy al. 1 Maja powstanie PSZOK na miarę XXI wieku]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390550,smieciowa-rewolucja-w-zamosciu-przy-al-1-maja-powstanie-pszok-na-miare-xxi-wieku</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390550,smieciowa-rewolucja-w-zamosciu-przy-al-1-maja-powstanie-pszok-na-miare-xxi-wieku</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 13:45:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-smieciowa-rewolucja-w-zamosciu-przy-al-1-maja-powstanie-pszok-na-miare-xxi-wieku-1783675198.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Zamościu rozpoczyna realizację jednej z najważniejszych proekologicznych inwestycji ostatnich lat. Dzięki wielomilionowemu dofinansowaniu z funduszy europejskich, na sporej działce przy al. 1 Maja powstanie nowoczesny i w pełni zautomatyzowany Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Umowa z wykonawcą została już podpisana, co oznacza, że wielka modernizacja miejskiego systemu gospodarki odpadami oficjalnie rusza z kopyta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h5><strong>Nowoczesność zamiast tradycyjnych kontenerów</strong></h5><p>Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) to miejsce doskonale znane mieszkańcom, do którego można bezpłatnie przywozić odpady problematyczne – od zużytego sprzętu AGD i elektroniki, przez stare meble i opony, aż po gruz czy tekstylia. Obecnie miasto dysponuje dwoma takimi punktami. Nowa inwestycja całkowicie zmieni jednak dotychczasowe standardy obsługi.</p><p>Oficjalne podpisanie dokumentów odbyło się we wtorek, <strong>30 czerwca</strong>. Podpisy pod umową złożyli prezes PGK Zamość Franciszek Josik oraz prezes wybranej w przetargu firmy BUDMAT Paweł Rozmus, a całemu wydarzeniu asystował Prezydent Miasta Zamość Rafał Zwolak. Przetarg na realizację części budowlanej wygrało zamojskie Przedsiębiorstwo Wielobranżowe <strong>BUDMAT z ofertą opiewającą na ponad 14 mln 800 tys. zł</strong>.</p><h5><strong>Ekologia, technologia i... drugie życie przedmiotów</strong></h5><p>W ramach podpisanej umowy wykonawca bierze na siebie pełną odpowiedzialność za przygotowanie dokumentacji projektowej oraz kompleksowe przeprowadzenie robót budowlanych. Nowo powstały obiekt przy al. 1 Maja zaoferuje infrastrukturę, o jakiej dotychczas mieszkańcy mogli tylko pomarzyć.</p><p>W nowym kompleksie zaplanowano:</p><ul><li data-list-item-id="e6e1bc331b4ddba479799d2cb392e2a46">Nowoczesne zaplecze socjalno-administracyjne oraz <strong>wysokospecjalistyczną rampę najazdową</strong> ułatwiającą rozładunek.</li><li data-list-item-id="e69968ab1eb774904f69ad08260d1e713">Unikalny <strong>punkt napraw i wymiany rzeczy używanych</strong>, w którym sprawne, ale niepotrzebne już przedmioty dostaną szansę na drugie życie.</li><li data-list-item-id="e2b714af5fe525a7ba71c187894351c52">Zadaszone boksy na odpady, bezpieczne drogi wewnętrzne, place manewrowe oraz wydzielone miejsca parkingowe i postojowe.</li><li data-list-item-id="e8126a57c9b09ee168d2159a7bcb7fb67">Ekologiczną <strong>instalację fotowoltaiczną</strong> obniżającą koszty utrzymania obiektu.</li><li data-list-item-id="e8f5cf6aa74281a29b9c64fcd989307fa">Pełne ogrodzenie wyposażone w automatycznie przesuwane bramy oraz szlabany.</li><li data-list-item-id="e60e906ef5330c048a0f753b11c9982d4">Ścieżkę edukacyjną ze specjalną wiatą, która posłuży do szerzenia wiedzy o ekologii wśród dzieci i młodzieży.</li></ul><h5><strong>Unijne miliony i wielka przeprowadzka</strong></h5><p>Całkowity budżet tej gigantycznej inwestycji zamyka się w kwocie <strong>ponad 23 mln zł</strong>. Tak wielki krok nie byłby jednak możliwy, gdyby nie potężne wsparcie zewnętrzne – PGK Zamość pozyskało <strong>ponad 16 mln zł unijnej dotacji</strong> z Funduszu Spójności w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FENX). Pozostała pula funduszy zostanie przeznaczona na późniejsze doposażenie punktu w specjalistyczne maszyny, pojazdy oraz nowoczesne kontenery, czym zajmie się już bezpośrednio zamojskie PGK.</p><p>Zgodnie z harmonogramem, nowoczesny kompleks ma być całkowicie gotowy na <strong>późną jesień 2027 roku</strong>. Jego uruchomienie przyniesie jeszcze jedną kluczową zmianę dla urbanistyki i estetyki miasta. Gdy punkt przy al. 1 Maja zacznie oficjalnie przyjmować transporty, na zawsze <strong>zamknięty zostanie dotychczasowy punkt przy ul. Męczenników Rotundy</strong>. Likwidacja tego miejsca pozwoli na uwolnienie terenu położonego w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowego Starego Miasta w Zamościu.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sale weselne w Lublinie – jak wybrać miejsce, które zapamiętacie na całe życie?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390555,sale-weselne-w-lublinie-jak-wybrac-miejsce-ktore-zapamietacie-na-cale-zycie</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390555,sale-weselne-w-lublinie-jak-wybrac-miejsce-ktore-zapamietacie-na-cale-zycie</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 13:43:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-sale-weselne-w-lublinie-jak-wybrac-miejsce-ktore-zapamietacie-na-cale-zycie-1783683886.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Lublin to miasto, które potrafi zaskoczyć. Renesansowa starówka, klimatyczne uliczki Krakowskiego Przedmieścia i zielone obrzeża tworzą tło, na którym wesele nabiera wyjątkowego charakteru. Nic dziwnego, że coraz więcej par młodych właśnie tutaj szuka swojego idealnego miejsca na przyjęcie. Sale weselne w Lublinie oferują dziś ogromną różnorodność – od eleganckich hoteli z pełnym zapleczem, przez kameralne restauracje, aż po obiekty otoczone naturą. Pytanie brzmi: jak nie zgubić się w tej ofercie i trafić na to jedno, właściwe miejsce?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Zacznij od liczby gości – to fundament całego planowania</h2><p>Zanim zaczniecie przeglądać oferty i zachwycać się zdjęciami, warto ustalić przybliżoną liczbę gości. To ona wyznacza faktyczny zakres poszukiwań. Kameralna restauracja pomieści maksymalnie 100–150 osób, podczas gdy duże domy weselne radzą sobie z przyjęciami nawet na 300–500 gości. Dobrze jest przyjąć niewielki margines błędu – rzędu 5–10% – żeby uniknąć sytuacji, w której sala okaże się zbyt ciasna lub odwrotnie, zbyt pusta. Przestrzeń, która „zieje" pustką, działa jak zimny prysznic na weselną atmosferę.</p><h2>Styl sali a charakter uroczystości</h2><p>Lublin i jego okolice oferują lokale w bardzo różnych stylach – i to jest prawdziwa zaleta tego rynku. Jeśli marzeń jest wesele eleganckie, z klasyczną oprawą, warto przyjrzeć się prestiżowym hotelom w centrum miasta. Oferują one nie tylko piękne sale z profesjonalnym oświetleniem i dużym parkietem, ale też pełną obsługę koordynatora – kogoś, kto zamiast was będzie pilnował, żeby wszystko szło zgodnie z planem. Z kolei pary, które wolą niebanalne wnętrza, mogą postawić na obiekty poza centrum – dworki, zajazdy czy sale z ogrodem, które dają więcej swobody w aranżacji i naturalną scenerię bez konieczności przepłacania za dekoracje.</p><h2>Na co zwrócić uwagę podczas oglądania obiektu?</h2><p>Wizja lokalna to nieodłączny element wyboru sali – zdjęcia mogą być piękne, ale wnętrze trzeba zobaczyć na własne oczy. Warto sprawdzić kilka kwestii, które łatwo przeoczyć na etapie przeglądania ofert:</p><ul><li data-list-item-id="e3f459f0c4334dea6a32e0a903300708f">wielkość parkietu w stosunku do liczby gości,</li><li data-list-item-id="e4d4e0daa7cc83cea56f52a47cb244e8b">dostępność klimatyzacji – szczególnie istotna w przypadku letnich wesel,</li><li data-list-item-id="ed8629771f9304e72b21a2f1dde0e61f1">zaplecze noclegowe dla gości przyjezdnych,</li><li data-list-item-id="e06a29ece665989e44377911d03dc7df8">parking – najlepiej bezpłatny i z wystarczającą liczbą miejsc.</li></ul><p>Przy okazji warto porozmawiać z koordynatorem i ocenić, czy dobrze rozumiecie swoje oczekiwania. Profesjonalizm obsługi widać już na etapie pierwszego spotkania.</p><h2>Wesele w centrum czy za miastem?</h2><p>To jeden z klasycznych dylematów każdej pary. Centrum Lublina to bliskość kościołów i urzędów stanu cywilnego – logistyka uroczystości staje się po prostu prostsza. Sale za miastem oferują za to ciszę, więcej przestrzeni i często niższe ceny przy równie wysokim standardzie. Miejscowości takie jak Jastków, Bogucin czy Nałęczów dzieli od centrum zaledwie kilkanaście kilometrów, a wesele w otoczeniu zieleni nabiera zupełnie innego klimatu.</p><h2>Kwestia ceny i terminu – im wcześniej, tym lepiej</h2><p>Organizacja wesela w Lublinie to inwestycja, której koszt zależy przede wszystkim od liczby gości, wybranego menu i terminu. Sezon letni – szczególnie soboty od maja do września – to czas największego obłożenia i wyższych cen. Pary, które decydują się na piątek lub niedzielę, mogą liczyć na atrakcyjne zniżki rzędu 10–20% bez jakiegokolwiek uszczerbku na jakości. Rezerwację warto potwierdzić z wyprzedzeniem co najmniej rocznym – najpopularniejsze <a href="https://www.gdziewesele.pl/sale-weselne/lublin">sale weselne w Lublinie</a> są zazwyczaj zajęte na kilkanaście miesięcy do przodu.</p><h2>Catering, menu i degustacja – nie pomijaj tego kroku</h2><p>Kuchnia to jeden z elementów, który goście zapamiętają najdłużej. Dobra sala weselna powinna elastycznie podchodzić do komponowania menu – uwzględniając preferencje pary młodej, potrzeby wegetarian i ewentualne alergie gości. Warto skorzystać z możliwości degustacji dań przed podpisaniem umowy – większość renomowanych obiektów w Lublinie taką opcję oferuje. To nie tylko przyjemna chwila, ale też sposób na weryfikację jakości kuchni bez ryzyka.</p><h2>Umowa z salą weselną – na co uważać przed podpisaniem?</h2><p>Zanim złożycie podpis, warto dokładnie przeczytać umowę – najlepiej ze spokojem, w domu, a nie pod presją „zostały ostatnie terminy". Kluczowe punkty to zasady odwołania rezerwacji i zwrotu zaliczki, sposób rozliczenia w przypadku zmiany liczby gości oraz zakres usług wliczonych w cenę. Warto też upewnić się, czy obiekt nie narzuca wyłączności na określonych dostawców – np. konkretną firmę florystyczną lub DJ-a. Dobra umowa chroni obie strony i daje poczucie bezpieczeństwa na długie miesiące przygotowań. Więcej informacji znajdziesz <a href="https://www.gdziewesele.pl/sale-weselne/lubelskie">tutaj</a>.</p><h2>Podsumowanie</h2><p>Wybór sali weselnej to decyzja, która nadaje kształt całemu przyjęciu. Sale weselne w Lublinie dają realną możliwość znalezienia miejsca dopasowanego do każdej wizji – niezależnie od tego, czy marzycie o kameralnej kolacji w zabytkowej kamienicy, czy hucznym weselu na kilkaset osób z parkietem do rana. Warto poświęcić czas na staranne poszukiwania, kilka wizyt lokalnych i spokojne porównanie ofert – bo dobre miejsce to połowa sukcesu wyjątkowego dnia.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jaki olej do silnika benzynowego?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390554,jaki-olej-do-silnika-benzynowego</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390554,jaki-olej-do-silnika-benzynowego</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 13:41:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-jaki-olej-do-silnika-benzynowego-1783683742.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zasadniczo dobór oleju do silnika benzynowego nie różni się od doboru oleju do silnika Diesla. Właściwy olej to taki, który ma dokładnie takie właściwości, normy API/ACEA i ewentualne aprobaty czy specyfikacje producenta, jakie są wpisane w instrukcji auta. Jeśli wybierzesz olej tylko „na oko”, możesz osłabić ochronę silnika i narazić się na kosztowne naprawy. Tego naprawdę da się uniknąć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jaki olej do silnika benzynowego będzie najlepszy?</h2><p>Aby dobrać olej do silnika benzynowego, wykonaj trzy kroki:</p><ol><li data-list-item-id="e35d13357b2ec2a4deef323d764dfc2d5">Sprawdź w instrukcji obsługi lub książce serwisowej, jaka lepkość SAE (np. 0W‑20, 5W‑30, 5W‑40) i jakie normy jakościowe np. API/ACEA są wymagane;</li><li data-list-item-id="e3890edd42469bd54f0d9ca4528c3f380">Wybierz olej, który spełnia te normy i jest przeznaczony do silników benzynowych (API „S”);</li><li data-list-item-id="e4f5681b51bf58b4e714c730502e79777">Możesz również wykorzystać konfigurator <a href="https://oferta.orlenoil.com/dobierz-olej/">Dobierz olej</a> ORLEN Oil, aby znaleźć konkretny produkt z oferty marki – narzędzie jest bezpłatne i wymaga tylko podania podstawowych informacji o aucie lub wpisania numeru VIN.</li></ol><p><strong>Najważniejsze jest, by pamiętać, że liczy się przede wszystkim zgodność z wymaganiami producenta. </strong>Nie warto samodzielnie ulepszać specyfikacji, bo nowoczesne jednostki benzynowe są projektowane właśnie pod określone normy SAE oraz np. klasy API i ACEA.</p><h2>Dlaczego dobór właściwego oleju do silnika benzynowego jest tak ważny?</h2><p>Olej w silniku benzynowym pełni kilka bardzo ważnych funkcji: smaruje, chłodzi, chroni przed korozją, utrzymuje silnik w czystości i pomaga uszczelniać przestrzeń między tłokiem a cylindrem. W nowoczesnych jednostkach może chronić przed niekorzystnym zjawiskiem przedwczesnego zapłonu LSPI. Wlanie oleju odbiegającego od zaleceń producenta może zaburzyć balans między tymi funkcjami, szczególnie w nowoczesnych jednostkach z bezpośrednim wtryskiem i zaawansowanymi systemami oczyszczania spalin.</p><p><strong>W praktyce źle dobrany olej szybko daje o sobie znać – zwiększa tarcie, przez co silnik pracuje ciężej, a elementy rozrządu szybciej się zużywają.</strong> Problem szczególnie widać podczas zimnego rozruchu, kiedy olej nie zapewnia od razu pełnej ochrony. Z czasem sam środek smarny również traci swoje właściwości, a w nowoczesnych silnikach benzynowych może to dodatkowo obciążać katalizator i filtr cząstek stałych GPF.</p><h2>Jak czytać oznaczenia oleju? Znajomość tych skrótów pomoże w wyborze</h2><p>Etykieta oleju silnikowego to skondensowana karta produktu. Zawiera informacje o lepkości SAE (np. 5W‑40), klasyfikację jakościową np. API lub ACEA, a często także aprobaty lub konkretnych producentów pojazdów. Specjaliści podkreślają, że wszystkie te parametry muszą łącznie odpowiadać wymaganiom silnika – sama klasa lepkości to zdecydowanie za mało, aby podejmować decyzję zakupową. Dlatego warto wiedzieć, jak identyfikować poszczególne oznaczenia.</p><h3>Norma SAE</h3><p>Norma SAE opisuje, jak olej zachowuje się w różnych temperaturach:</p><ul><li data-list-item-id="e915350ea7470028aa78aefce76e81efb">litera „W” (winter) odnosi się do pracy w niskich temperaturach;</li><li data-list-item-id="e34e1e8d4c5f2072c60f93fcdb1b32109">niższa liczba przed „W” oznacza lepszą płynność na zimno (np. SAE 0W‑20), co ułatwia rozruch i szybkie dotarcie oleju do wrażliwych elementów.</li></ul><p>W klimacie umiarkowanym popularne są klasy SAE 5W‑30 i SAE 5W‑40, o ile producent je dopuszcza, zaś nowoczesne, ekonomiczne jednostki benzynowe coraz częściej wymagają niższej lepkości, np. SAE 0W‑20 czy SAE 0W‑30.</p><h3>Normy API i ACEA</h3><p>Klasyfikacja API (American Petroleum Institute) dzieli oleje głównie według typu silnika:&nbsp;</p><ul><li data-list-item-id="eb0c13c0969bf8e90b9476735c0b04f76">„S” (Service/Spark) dla benzynowych;</li><li data-list-item-id="edc304461e65dc70e95afd2bd92ac3505">„C” (Commercial/Compression) dla Diesla;</li><li data-list-item-id="e243e88d914d367409ee1a453b05839e6">druga litera określa poziom jakości – im dalej w alfabecie, tym bardziej zaawansowane standardy spełnia produkt.</li></ul><p>Przykładowo dla olejów do silników benzynowych jest API SP, zapewniająca m.in. lepszą ochronę przed przedwczesnym zapłonem LSPI, zużyciem łańcucha rozrządu i osadami na tłokach oraz turbosprężarkach.</p><p><strong>ACEA (Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów) dzieli oleje dla aut osobowych i lekkich dostawczych na grupy A/B (benzyna/diesel bez filtrów cząstek stałych) oraz C (silniki z zaawansowanymi układami oczyszczania spalin). </strong>Przykładowo, ACEA A3/B4 opisuje olej wysokiej jakości do silników benzynowych i Diesla, często przy wydłużonych przebiegach między wymianami, z wysoką stabilnością filmu olejowego.</p><h2>Mineralny, syntetyczny czy półsyntetyczny – jaki olej do silnika benzynowego?</h2><p>Oleje różnią się między sobą również rodzajem bazy:</p><ul><li data-list-item-id="e8c39a348758bb9fc2f1f11b3353af6fd">olej syntetyczny zwykle oferuje najwyższą stabilność termiczną, lepszą odporność na utlenianie i bardzo dobrą płynność w niskich temperaturach, dlatego najczęściej jest właściwym wyborem do nowoczesnych silników benzynowych, szczególnie turbodoładowanych, pracujących w wyższych temperaturach i pod większym obciążeniem. W takich jednostkach liczy się precyzyjna ochrona elementów silnika, szybki przepływ oleju po rozruchu i zachowanie właściwości przez cały interwał wymiany;</li><li data-list-item-id="ef3b6767b4619a5b496d347ad3888de19">olej półsyntetyczny może być dobrym wyborem dla starszych silników benzynowych lub tam, gdzie producent dopuszcza taką bazę, bo łączy niezłą ochronę z rozsądną ceną i często dobrze sprawdza się przy umiarkowanej eksploatacji;</li><li data-list-item-id="eae5dcb643ef5804b16e7e7bc56dcf903">z kolei olej mineralny ma dziś zastosowanie głównie w prostszych, starszych konstrukcjach, które były projektowane pod mniej zaawansowane formulacje i nie wymagają tak wysokiej odporności na temperaturę oraz starzenie.&nbsp;</li></ul><p>Najważniejsza zasada pozostaje jednak niezmienna: nie należy dobierać oleju wyłącznie według rodzaju bazy, ale według lepkości SAE, norm API/ACEA i konkretnych wymagań silnika benzynowego.</p><h2>Czy w silniku benzynowym można mieszać różne rodzaje olejów?</h2><p>W silnikach benzynowych można awaryjnie mieszać oleje, ale tylko wtedy, gdy oba produkty spełniają wymagania producenta auta i mają zbliżone parametry lepkości oraz klasy jakości. W praktyce oznacza to, że dolewka innego oleju nie musi od razu zaszkodzić silnikowi, jeśli zachowano zgodność z normą SAE oraz odpowiednimi specyfikacjami np. API i ACEA. <strong>Taka sytuacja powinna jednak pozostać rozwiązaniem tymczasowym, a po uzupełnieniu poziomu warto jak najszybciej wrócić do właściwie dobranego produktu.&nbsp;</strong></p><p>Nie należy natomiast traktować mieszania olejów jako standardową praktykę serwisową. Różne produkty (nawet tej samej marki) mogą mieć odmienne pakiety dodatków uszlachetniających, co w dłuższej perspektywie może obniżyć stabilność filmu olejowego, pogorszyć odporność na utlenianie i osłabić ochronę silnika w trudniejszych warunkach pracy. Dlatego zalecenia są jasne – jeśli musisz dolać olej innej marki, zadbaj o zgodność specyfikacji, a przy najbliższej okazji wykonaj pełną wymianę na jeden, rekomendowany przez producenta olej.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Na most wjechało sześć 32-tonowych ciężarówek. Kluczowy test przed otwarciem al. Unii Lubelskiej]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390548,na-most-wjechalo-szesc-32-tonowych-ciezarowek-kluczowy-test-przed-otwarciem-al-unii-lubelskiej</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390548,na-most-wjechalo-szesc-32-tonowych-ciezarowek-kluczowy-test-przed-otwarciem-al-unii-lubelskiej</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 12:48:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-na-most-wjechalo-szesc-32-tonowych-ciezarowek-kluczowy-test-przed-otwarciem-al-unii-lubelskiej-1783679978.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Sześć ciężarówek o masie 32 ton każda wjechało w piątek na nowo wybudowany most nad Bystrzycą w ciągu al. Unii Lubelskiej. To próba obciążeniowa, która ma potwierdzić, że obiekt został wykonany zgodnie z projektem i może zostać bezpiecznie oddany do użytku. Jeśli wyniki badań będą pozytywne, jeszcze na przełomie lipca i sierpnia kierowcy pojadą nową jezdnią.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Próba obciążeniowa to jeden z ostatnich etapów przed udostępnieniem nowego mostu kierowcom. W badaniu wykorzystano sześć samochodów ciężarowych o masie około 32 ton każdy. Ich ustawienie na obiekcie odbywa się według ściśle określonego schematu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390509,kolejny-etap-przebudowy-duzego-skrzyzowania-w-lublinie-od-13-lipca-czasowe-zamkniecia-i-objazdy-komunikacji"></oembed></figure><blockquote><p>– Chcemy udostępnić ten obiekt i tę nitkę al. Unii Lubelskiej. Żeby to się wydarzyło, konieczna jest próba obciążeniowa. Zbadamy ugięcia, sprawdzimy, czy wszystko jest w porządku i tym samym już niedługo poprawi się logistyka w tej części miasta – zapowiedział Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji.</p></blockquote><h2>Most przejdzie szczegółowe badania</h2><p>Badania trwają około trzech godzin. Ich wyniki poznamy w przyszłym tygodniu. Specjaliści sprawdzą nie tylko zachowanie przęsła pod obciążeniem, ale również podpór mostu.</p><blockquote><p>– Będziemy wykonywać badanie statyczne. Sześć samochodów o masie 32 ton wjedzie na obiekt, a my będziemy badać między innymi ugięcia oraz ewentualne przemieszczenia podpór. To pozwoli stwierdzić, czy obiekt został wykonany zgodnie z projektem i czy może zostać bezpiecznie oddany do użytkowania – wyjaśniła Maria Łosiewicz-Górecka, zastępca dyrektora ds. inwestycji Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.</p></blockquote><p>Pomiary wykonywane są z wykorzystaniem specjalistycznej aparatury zamontowanej pod mostem.</p><blockquote><p>– Badamy ugięcia przęsła z dokładnością do jednej setnej milimetra oraz osiadanie podpór. Wszystkie wyniki zostaną porównane z modelem numerycznym przygotowanym na etapie projektowania. Celem jest potwierdzenie, że obiekt został wykonany zgodnie z projektem i jest bezpieczny – tłumaczył Łukasz Brzytwa z firmy ATES, która przeprowadza próbę obciążeniową.</p></blockquote><h2>Ruch zostanie przeniesiony na nowy most</h2><p>Po uzyskaniu pozytywnych wyników badań wykonawca będzie mógł przełożyć ruch na nową jezdnię. Następnie rozpocznie się rozbiórka starego mostu.</p><blockquote><p>– Po uzyskaniu pozytywnych wyników prób obciążeniowych na przełomie lipca i sierpnia ruch zostanie przeniesiony na nowy obiekt. Dzięki temu będziemy mogli rozpocząć rozbiórkę drugiego mostu – poinformował kierownik budowy Jacek Pikula.</p></blockquote><p>Jak dodał, obecnie trwają intensywne prace na ul. Zamojskiej, które są niezbędne do wprowadzenia nowej organizacji ruchu.</p><blockquote><p>– <span style="color:rgb(0,0,0);">Aktualnie&nbsp; finalizowane są prace przy obiekcie mostowym oraz na ulicy Zamojskiej. W przyszłym tygodniu planowane jest układanie warstw bitumicznych na ul. Zamojskiej. Po zakończeniu tego etapu, ruch zostanie skierowany na jezdnię po stronie zachodniej, a wykonawca przystąpi do prac na nitce wschodniej – dodaje Monika Fisz, rzeczniczka ZDiTM.</span></p></blockquote><h2>Utrudnienia mają zakończyć się w przyszłym roku</h2><p>Przebudowa mostów w ciągu al. Unii Lubelskiej jest częścią większej inwestycji obejmującej również przebudowę układu drogowego prowadzącego do Dworca Metropolitalnego.</p><p>Choć budowa nowego mostu napotkała na trudności związane z odkryciem niezinwentaryzowanych pali starego obiektu i koniecznością przeprojektowania fundamentów, wykonawca zapewnia, że obecnie inwestycja przebiega zgodnie z harmonogramem.</p><blockquote><p>– Po oddaniu tego obiektu niezwłocznie przystąpimy do rozbiórki drugiego mostu. Mamy nadzieję, że już w przyszłym roku zakończymy całą inwestycję. Ten most będzie służył mieszkańcom przez kolejne dziesiątki lat – podkreślił Tomasz Fulara.</p></blockquote><p>Miasto liczy, że już po udostępnieniu pierwszej nitki kierowcy odczują wyraźną poprawę płynności ruchu w jednej z najbardziej obciążonych części Lublina, a zakończenie całej inwestycji definitywnie rozwiąże problemy komunikacyjne w rejonie al. Unii Lubelskiej.</p> ]]></content:encoded>
            <author>ismena.ciesla@dziennikwschodni.pl (Ismena Cieśla)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Kiedy wróci słońce? Mamy dobre wiadomości]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390532,kiedy-wroci-slonce-mamy-dobre-wiadomosci</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390532,kiedy-wroci-slonce-mamy-dobre-wiadomosci</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 12:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-kiedy-wroci-slonce-mamy-dobre-wiadomosci-1783600846.webp" type="image/webp" medium="image" /><description>Czym zaskoczy nas pogoda na najbliższy weekend? Kiedy wróci słońce? O tym opowie Katarzyna Rybacka</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Piątek</strong></p><p>• Sporo chmur i przelotne opady deszczu<br>• Po południu lokalnie intensywniejszy deszcz<br>• Temperatura do około 18°C<br>• Wieczorem stopniowa poprawa pogody</p><p><strong>Sobota</strong></p><p>• Rano możliwe pojedyncze przelotne opady<br>• Z każdą godziną coraz więcej słońca<br>• Temperatura około 21°C<br>• Dobra pogoda na popołudniowy wypoczynek</p><p><strong>Niedziela</strong></p><p>• Początkowo możliwy przelotny deszcz<br>• Po południu więcej słońca<br>• Temperatura do około 22°C<br>• Najładniejszy dzień całego weekendu</p><p><strong>Nadchodzący tydzień</strong></p><p>• Poniedziałek i wtorek do około 26°C z lokalnymi opadami<br>• Środa nieco chłodniejsza i bardziej deszczowa<br>• Od czwartku coraz więcej słońca<br>• Piątek słoneczny i około 26°C</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kwiaty lnu i 1943 metry pamięci. Chełm gotowy na bolesną rocznicę Wołynia]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390521,kwiaty-lnu-i-1943-metry-pamieci-chelm-gotowy-na-bolesna-rocznice-wolynia</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390521,kwiaty-lnu-i-1943-metry-pamieci-chelm-gotowy-na-bolesna-rocznice-wolynia</guid>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 11:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-kwiaty-lnu-i-1943-metry-pamieci-chelm-gotowy-na-bolesna-rocznice-wolynia-1783592267.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>83 lata po tragicznych wydarzeniach Krwawej Niedzieli, Chełm staje się ogólnopolskim centrum pamięci o Rzezi Wołyńskiej. Pod honorowym patronatem Prezydenta RP Karola Nawrockiego miasto zainauguruje trzydniowe obchody, które połączą ból historii z nowoczesną formą wyrazu – od symbolicznego biegu, przez poruszające wystawy, aż po symfoniczne oratorium. To próba opowiedzenia o tragedii językiem, który trafi także do młodego pokolenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Przed II wojną światową len był jedną z najpowszechniejszych upraw na Wołyniu. Jego jaskrawoniebieskie kwiaty rozkwitały w lipcu – dokładnie wtedy, gdy tamtejszy świat spłynął krwią. Dziś len powraca jako oficjalny symbol rocznicy, niosąc ze sobą potrójne znaczenie: cierpliwość, niewinność ofiar oraz błękitną wytrwałość tych, którzy od lat walczą o prawo do ich godnego pochówku.</p><p>Obchody ruszą w piątek, <strong>10 lipca o godzinie 17:00</strong>, w Wieczerniku przy Bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Chełmskie Forum Organizacji Kresowych otworzy tam cykl dyskusyjny pod hasłem „W kręgu pamięci Rzezi Wołyńskiej”.</p><h5><strong>Sobota: Żywa pamięć na dystansie historii</strong></h5><p>Kulminacja wydarzeń nastąpi w sobotę, <strong>11 lipca</strong>. Przestrzeń ubiegłego stulecia przetnie się tu z teraźniejszością na terenie powstającego <strong>Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej przy ul. Hrubieszowskiej 102</strong>.</p><p>Dzień rozpocznie się od mocnego, sportowego akcentu. O <strong>godzinie 10:00</strong> wystartuje IV Bieg Patriotyczny. Organizatorzy przygotowali dwa dystanse: klasyczne 5 kilometrów oraz bieg honorowy na dystansie dokładnie <strong>1943 metrów</strong> – liczba ta wprost nawiązuje do roku apogeum ludobójstwa.</p><p>Wieczorna część obchodów przyjmie z kolei charakter głębokiej, artystycznej manifestacji:</p><ul><li data-list-item-id="e493178f491b9185dd388962a49548237">O <strong>godzinie 17:00</strong> w Bazylice na Górze Chełmskiej odprawiona zostanie rocznicowa msza święta.</li><li data-list-item-id="e3adef1ee3284208e11cdcec6d3a71bad">O <strong>godzinie 17:45</strong> ulicami miasta przejdzie uroczysty Przemarsz Pamięci Ofiar Wołynia.</li><li data-list-item-id="ecdf630b7b8f663af7de150278afce5bf">O <strong>godzinie 18:30</strong> na terenie nowego muzeum zaplanowano oficjalny apel, zwieńczony koncertem <strong>„Tam, gdzie milkną słowa” w wykonaniu Orkiestry Sinfonia Viva</strong>.</li></ul><p>Wokół placówki prezentowana będzie również poruszająca wystawa szczecińskiego IPN-u: <strong>„Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma”</strong>.</p><h5><strong>Niedziela: Świadectwo wołyńskich dzieci</strong></h5><p>Ostatni dzień uroczystości, <strong>12 lipca</strong>, organizowany przez Stowarzyszenie „Pamięć i Nadzieja”, zbiega się z Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. O <strong>godzinie 11:00</strong> przed pomnikiem <strong>„Piety Wołyńskiej”</strong> (Skwer im. 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK) delegacje państwowe i mieszkańcy złożą oficjalne wieńce.</p><p>Zwieńczeniem trzydniowego maratonu pamięci będzie spotkanie z historią mówioną w Chełmskiej Bibliotece Publicznej. O <strong>godzinie 16:00</strong> rozpocznie się tam promocja unikalnej książki Janusza Horoszkiewicza <strong>„A imię nasze Wołyńskie Dzieci”</strong> połączona z pokazem filmu dokumentalnego <strong>„Golgota Wołynia”</strong>.</p><p>Jak podkreśla Józef Górny ze Stowarzyszenia „Pamięć i Nadzieja”, tegoroczny program udowadnia, że pamięć o Wołyniu dawno przestała być wyłącznie domeną zamkniętych archiwów – dziś buduje ona żywą tożsamość całego regionu.</p> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
