<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.dziennikwschodni.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Dziennik Wschodni ]]></title>
        <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Dziennik Wschodni]]></copyright>
        <lastBuildDate>Tue, 25 Aug 2026 07:19:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Do trzech razy sztuka? Zamość walczy o zieloną rewolucję w mieście]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391718,do-trzech-razy-sztuka-zamosc-walczy-o-zielona-rewolucje-w-miescie</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391718,do-trzech-razy-sztuka-zamosc-walczy-o-zielona-rewolucje-w-miescie</guid>
            <pubDate>Tue, 25 Aug 2026 07:19:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-do-trzech-razy-sztuka-zamosc-nie-odpuszcza-i-walczy-o-zielona-rewolucje-w-miescie-1787418440.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dwa pierwsze podejścia spaliły na panewce z powodu zbyt wysokich cen, ale władze Zamościa nie składają broni. Ruszył trzeci przetarg na budowę zielonej infrastruktury, w którym zmodyfikowano kryteria dotyczące materiałów. Jeśli tym razem oferty zmieszczą się w budżecie, betonowe zakątki i brzegi rzeki zyskają zupełnie nowe, ekologiczne oblicze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p id="docs-internal-guid-8f79bd8d-7fff-7e57-e139-dbaaed695569"><span style="background-color:transparent;color:#000000;">Miejskie inwestycje w zieleń bywają próbą cierpliwości. Zamojski samorząd ogłosił właśnie&nbsp;<strong>trzecie podejście do przetargu</strong> na realizację zadania „Budowa zielonej infrastruktury przestrzeni publicznych w Zamościu”. Aby zachęcić wykonawców i uniknąć kolejnego unieważnienia postępowania, w najnowszej dokumentacji skorygowano wymagania dotyczące materiałów przeznaczonych do budowy donic na roślinność.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">Najbardziej widoczne zmiany zajdą na południowo-zachodniej kwarcie Rynku Nowego Miasta. Betonowa przestrzeń zostanie przełamana pojemnikami z betonu architektonicznego, w których zasiedlone zostaną&nbsp;<strong>5-metrowa robinia akacjowa</strong>, klon pospospolity oraz kompozycje z lawendy, szałwii i wrzosowców. Całość uzupełnią nowe ławki stworzone z myślą o odpoczynku mieszkańców.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">Projekt przewiduje również utworzenie nowej strefy rekreacyjnej nad rzeką Łabuńką od strony ulicy Weteranów. Powstanie tam enklawa wyposażona w&nbsp;<strong>pergolę, huśtawkę, stolik, ławki oraz stojak na rowery</strong>, otoczona trawami ozdobnymi, pnączami i kwitnącymi krzewami. Zmiany obejmą także infrastrukturę transportową – zaplanowano&nbsp;<strong>zazielenienie przystanku przy al. Jana Pawła II</strong>, który zostanie obsadzony bluszczem oraz trzmieliną japońską.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">Przedsięwzięcie realizowane jest dzięki&nbsp;<strong>dofinansowaniu z programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027</strong>. Potencjalni wykonawcy mają czas na&nbsp;<strong>składanie ofert do 3 września</strong>.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Więcej niż PRL z twistem. Milioner z Arche otwiera wielką salę w Nałęczowie]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391775,wiecej-niz-prl-z-twistem-milioner-z-arche-otwiera-wielka-sale-w-naleczowie</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391775,wiecej-niz-prl-z-twistem-milioner-z-arche-otwiera-wielka-sale-w-naleczowie</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 19:45:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-wiecej-niz-prl-z-twistem-milioner-z-arche-otwiera-wielka-sale-w-naleczowie-1787588193.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Milioner Władysław Grochowski zbudował Arche Hotel Nałęczów w miejscu, gdzie w PRL-u powstać miało Sanatorium Milicyjne. Teraz otworzył w nim imponujący obiekt konferencyjno-eventowy o łącznej powierzchni użytkowej 1500 metrów kwadratowych. - Wizerunku i marki Nałęczowa nie popsuliśmy. Będziemy ściągać tu firmy z Lubelszczyzny, Mazowsza, Warszawy, całej Polski i z zagranicy - zapowiada entuzjastycznie Grochowski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>- Witam optymistycznie - rzucił klasycznie Władysław Grochowski, właściciel i prezes zarządu Arche SA.&nbsp;</p><p>73-letni milioner znany jest z pogody ducha, ekscentrycznych pomysłów i inwestycji w zabytkowe obiekty, które przemienia w nowoczesne hotele przy poszanowaniu dla ich historycznego charakteru. Grochowski, który na co dzień mieszka w Trzebieszowie w powiecie łukowskim, prowadzi na województwie lubelskim aż trzy hotele: Arche Hotel Lublin, Zamek Biskupi Janów Podlaski i Arche Hotel Nałęczów, gdzie 24 sierpnia 2026 roku przybył na inaugurację Sali Optymizmu.</p><h2><strong>Sala Optymizmu w Nałęczowie</strong></h2><p>Czterogwiazdkowy Hotel Arche w Nałęczowie powstał w miejscu opuszczonego Sanatorium Milicyjnego z lat osiemdziesiątych. Spółka Arche, jak to ma w zwyczaju na terenie całej Polski, uratowała ruinę przed wyburzeniem i przekształciła ją w część największego kompleksu hotelowego na Lubelszczyźnie. Obiekt oferuje 308 pokoi z klimatyzacją, których wnętrza zdobią malowidła nawiązujące do wzornictwa z czasów PRL.</p><p>Jest strefa wellness z basenem, jacuzzi, saunami i grotą solną. Zaplecze rekreacyjne uzupełniają zabiegi SPA Kliniki La Perla, zewnętrzna siłownia i wypożyczalnia sprzętu sportowego. Dla dzieci są brodzik, kolorowa sala zabaw i plac na świeżym powietrzu. Ważnymi elementami oferty są restauracja Retro z lokalną kuchnią, Sky Bar z widokiem na panoramę Nałęczowa o &nbsp;nowo wybudowana Sala Optymizmu.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/whatsapp-image-2026-08-24-at-17-11-04.jpeg" alt="" width="1600" height="1200"></figure><p>- Długo o tym marzyliśmy i te marzenia w końcu się realizują. Ogromna w tym zasługa pana prezesa Grochowskiego, który podejmuje decyzje w ekspresowym tempie - mówił Artur Trukawiński, dyrektor generalny Arche Nałęczów, podczas oficjalnego otwarcia Sali Optymizmu.</p><p id="p-rc_f7f66030a359d6ff-103">Sala ta w kompleksie Arche Nałęczów to wielofunkcyjny obiekt konferencyjno-eventowy o łącznej powierzchni użytkowej 1500 metrów kwadratowych, w tym 1486 metrów kwadratowych sali głównej i 195 metrów kwadratowych foyer, oraz wysokości 8,05 metra. Przestrzeń umożliwia podział mobilnymi ścianami na trzy niezależne strefy: A, B i C. Mieści do 700 osób w układzie bankietowym. Konstrukcja pozwala na wjazd i ekspozycję samochodów, co umożliwia organizację wydarzeń motoryzacyjnych, kongresów, targów, dużych produkcji telewizyjnych i hybrydowych.</p><p id="p-rc_f7f66030a359d6ff-104">Zaplecze techniczne obejmuje oświetlenie z opcją personalizacji, systemy nagłośnieniowe, urządzenia do transmisji online, cyfrowe sterowanie z inteligentnego panelu. Obiekt jest skomunikowany krytym łącznikiem z głównym hotelem i posiada bezpośredni dostęp do garażu podziemnego. Dodatkową infrastrukturę stanowi zewnętrzny taras ze strefą relaksu i naturalną zielenią.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/whatsapp-image-2026-08-24-at-14-37-56-1.jpeg" alt="" width="1600" height="1200"></figure><h2 id="p-rc_f7f66030a359d6ff-104"><strong>Wizja Grochowskiego</strong></h2><p id="p-rc_f7f66030a359d6ff-104">- Mamy piękny pawilon. Zamierzamy mocno zamieszać na rynku konferencyjnym. Połączenie tej przestrzeni z naszą bazą noclegową czyni nas jednym z największych obiektów konferencyjnych na Lubelszczyźnie i w całym kraju. Ten sukces nie byłby możliwy bez zaangażowanego zespołu. Dziękuję wszystkim firmom, podwykonawcom oraz osobom, które kibicowały nam podczas budowy. Szczególne podziękowania kieruję do naszych sąsiadów. Od dwóch lat wspierają nas w zarządzaniu obiektem i tworzeniu lokalnych atrakcji. Cieszę się, że z miesiąca na miesiąc przyjeżdża do nas coraz więcej gości, a nasze obłożenie stale rośnie - relacjonował dyrektor Trukawiński.&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/whatsapp-image-2026-08-24-at-12-44-11.jpeg" alt="" width="1600" height="1200"></figure><p id="p-rc_f7f66030a359d6ff-104">Po nim głos zabrał Władysław Grochowski.&nbsp;</p><p id="p-rc_f7f66030a359d6ff-104">- Byłem tu w trakcie budowy, widziałem same mury i nie wiedziałem, jak to wyjdzie. Ale obiekt siedzi bardzo dobrze! Drogo to kosztowało: około 25 milionów złotych. Ale efekt jest tak udany, że o pieniądzach się w ogóle nie pamięta. I całe szczęście, bo początkowo trochę się przestraszyłem, jak zobaczyłem koszty. Trzeba robić takie rzeczy. Tu w Nałęczowie mówiono kiedyś, że powstanie wielki grzmot i miasteczko popsujemy. Tak się nie stało. Hotel pięknie usadowiony. Wizerunku i marki Nałęczowa nie popsuliśmy. Będziemy ściągać tu firmy z Lubelszczyzny, Mazowsza, Warszawy, całej Polski i z zagranicy - zapowiedział Grochowski.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/whatsapp-image-2026-08-24-at-12-24-24.jpeg" alt="" width="1600" height="1200"></figure><p id="p-rc_f7f66030a359d6ff-104">Właściciel Arche śmiał się, że sam rzadko śpi w swoich hotelach i czasami zapomina nawet, ile ich wybudował, ale sukces zawdzięcza <span style="color:rgb(0,0,0);">„świetnym ludziom”, którzy go otaczają.</span></p><p>- Rynek hotelarski jest zdominowany przez międzynarodowe sieci, ale my konsekwentnie budujemy własną, polską markę. Mamy już ponad 20 działających obiektów, a w planach i umowach przedwstępnych kolejne kilkadziesiąt. W samym Nałęczowie również planujemy dalszą rozbudowę. Zmieniają się też nasze plany finansowe i organizacyjne. Przymierzamy się do wejścia na giełdę, aby pozyskać kapitał na kolejne inwestycje. Zauważono nas już w Europie, dlatego planujemy pierwsze projekty poza granicami Polski. &nbsp;Od lat specjalizujemy się w nadawaniu drugiego życia obiektom porzuconym, poprzemysłowym i ruinom. To, co dla innych wydaje się niemożliwe, dla nas jest źródłem największej satysfakcji - puentował Władysław Grochowski.</p><p>Wstęga została przecięta, a <span style="color:rgb(0,0,0);">Centrum Konferencyjne w Nałęczowie otwarte.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/381332,milioner-z-lubelskiego-nagrodzi-za-poczecie-dziecka-w-jego-hotelu"></oembed></figure><h2><strong>Dawne sanatorium milicyjne</strong></h2><p>Rozmawialiśmy z Bogumiłą Wartacz, animatorką społeczności w Arche Hotel Nałęczów.</p><p>- Historia tego miejsca jest specyficzna. To niedokończony obiekt, który nigdy nie zaczął działać jako <span style="color:rgb(0,0,0);">„</span>sanatorium milicyjne<span style="color:rgb(0,0,0);">” </span>. Budynek z żółtymi balkonami góruje nad Nałęczowem na tak zwanej Armatniej Górze. Początkowo planowano postawić obiekt po drugiej stronie ulicy Spółdzielczej. Miejscowa ludność jednak zaprotestowała. Protest uwzględniono i budowę przeniesiono na stronę północną. Jego budowa ruszyła w 1983 roku. Miało to być branżowe sanatorium kardiologiczne dla milicjantów. Warto dodać, że Nałęczów to ewenement w Polsce, uzdrowisko o jednym profilu leczniczym. Kamień węgielny pod budowę wmurowywał generał Kiszczak. W 1989 roku nadeszła transformacja ustrojowa i zmiana władzy. Prace wstrzymano.</p><p><strong>- Na jakim etapie przerwano budowę?</strong></p><p>- Budynek był w stanie surowym zamkniętym. Wstawiono okna, a na najwyższych piętrach wykończono już niektóre łazienki. Planowany był mniejszy basen, w obecnej Sali Uzdrowienia mieściła się kotłownia gazowa. Zupełnie inaczej zaprojektowana była przestrzeń, w której teraz znajduje restauracja Retro i Sala Harmonii 600 metrów kwadratowych, która służy za salę konferencyjną. Były tylko gołe ściany i posadzki. Szacuje się, że do ukończenia tego olbrzymiego obiektu zabrakło około półtora roku do dwóch lat.</p><p><strong>- Czyli nikt z tego obiektu nie korzystał? Nie było nawet blisko otwarcia?</strong></p><p>- Obiekt nigdy nie został oddany do użytku. Nie funkcjonował jako sanatorium. Nie było tu ani „dobrych”, ani „złych” milicjantów. Ten budynek zaczyna teraz zupełnie nową historię. Przez dziesięciolecia budynek był jedynie dozorowany. Działała w nim kotłownia. Trzeba było pilnować obiektu i zapobiegać awariom. Zachowały się księgi inspekcji z podpisami kontrolerów sprawdzających stan kotłów. Budynek trwał w tym stanie przez lata, a jego właściciele się zmieniali. Próbowano znaleźć inwestora, który dałby mu nowe życie.</p><p><strong>- Czy w Nałęczowie odczuwano opór lokalnej społeczności wobec tak dużej inwestycji, gdy wchodziła tu Arche?</strong></p><p>- Patrząc obiektywnie, wejście do Nałęczowa Arche S.A., firmy z polskim kapitałem, jest dla Nałęczowa bardzo dobrym ruchem. Ktoś wreszcie zajął się „losem kolosa”. Wiadomo, że każdy lokalny przedsiębiorca może postrzegać to inaczej. Moim zdaniem, Nałęczów ma ogromne szczęście do wizjonerów. Podobnie było w 1878 roku z doktorem Fortunatem Nowickim. Po powrocie z dziesięcioletniego zesłania za udział w powstaniu styczniowym, chciał stworzyć w Królestwie Polskim nowoczesny zakład leczniczy na poziomie europejskim. Zależało mu, żeby Polacy nie wyjeżdżali do zagranicznych kurortów. Doradzano mu różne lokalizacje: lubelski Sławinek, Celejów w gminie Wąwolnica. Ostatecznie Nowicki zajął się ruiną po Małachowskich i w 1878 roku reaktywował uzdrowisko w Nałęczowie.</p><p><strong>- Od tamtego momentu datowałaby pani początek dzisiejszego Nałęczowa?</strong></p><p>- To był kolejny etap. Wcześniej byli Małachowscy. Po powstaniu listopadowym Rosjanie zniszczyli zakład i przez pięćdziesiąt lat nic się tu nie działo. Działał tylko folwark. W pałacu urządzono kurnik i stajnię, a w dawnych obiektach uzdrowiskowych działała cukrownia. Uzdrowisko zamarło na pół wieku. Widzę tu pewną analogię. Arche S.A. „odczarowało” obiekt, który czekał na swój moment przez czterdzieści lat.</p><p><strong>- Czyli dostrzega pani w prezesie Arche kolejnego wizjonera Nałęczowa?</strong></p><p>- Tak, pan prezes Władysław Grochowski to człowiek tej samej rangi dla Nałęczowa, co kiedyś doktor Fortunat Nowicki. Dostrzegł potencjał w budynku, który przez lata był przekazywany z rąk do rąk. Pomysły na ten obiekt były różne: dokończenie szpitala, siedziba Uniwersytetu Polsko-Ukraińskiego, a nawet zburzenie budynku i wykorzystanie gruzu do budowy trasy S17. W pandemii, w listopadzie 2020 roku, ogłoszono przetarg. Cena spadła z ponad dwudziestu milionów do niecałych dziewięciu milionów złotych. Właścicielem była Agencja Mienia Wojskowego. 26 listopada 2020 roku Arche S.A. zakupiła obiekt i tak zaczęła się nowa historia tego miejsca.</p><p>Wpływ Arche S.A. na Nałęczów jest ogromny. Dotychczas przyjeżdżali tu głównie kuracjusze. Arche otworzyło miasto na turystykę konferencyjną i rodzinną. W obiekcie bywa w weekendy nawet siedemset osób. Turyści korzystają nie tylko z atrakcji obiektu hotelowego, ale też z potencjału Nałęczowa i okolicy: parku zdrojowego, wąwozów lessowych, pól lawendowych, winnic, bogatej i różnorodnej oferty lokalnych i regionalnych atrakcji. Dyrektor generalny hotelu Artur Trukawiński jest prawdziwym ambasadorem Nałęczowa. Promując Arche Nałęczów, promuje całe miasto. Zaprasza znanych i cenionych fotografów, otwiera się na współpracę z lokalną społecznością, artystami, instytucjami, stowarzyszeniami. Nieprzypadkowo mówi się, że ludzie tworzą miejsca.</p><p>Zyskują też finanse miasta i gminy Nałęczów. Każdy gość, który zostaje na dłużej niż na jedną dobę hotelową, płaci opłatę klimatyczną. To duże koło zamachowe dla rozwoju Nałęczowa. Dzięki Arche ludzie na nowo odkrywają Nałęczów. Często oprowadzam grupy z tego obiektu, gdy pytam, kto jest w Nałęczowie po raz pierwszy, podnosi się las rąk. To zupełnie nowy profil turysty.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/whatsapp-image-2026-08-24-at-14-37-56.jpeg" alt="" width="1600" height="1200"></figure><p><strong>- Jak ocenia pani ten projekt? W jakim stopniu jest spójny z oryginalnym PRL-owskim założeniem lub nim zainspirowany?</strong></p><p>- Arche S.A. nie wymazuje historii. Gdy kupują cukrownię czy dwór, nie ukrywają ich przeszłości. Użycie nazwy „Dawne Sanatorium Milicyjne” było odważną decyzją. Gdyby przemianowano obiekt na „Hotel Różany” czy „Victoria”, zaraz znaleźliby się „życzliwi”, przypominający o przeszłości budynku. Arche stanęło w prawdzie. Zapisują nową kartę historii w tym miejscu. Nazwa to tylko nawiązanie do historii miejsca. Nikt tu nie propaguje dawnego ustroju. Dyrektor Artur Trukawiński skupił się na dobrej stronie wzornictwa PRL-u: wyszukuje meble, sztukę, tkaniny z tamtego okresu. To ukłon w stronę polskiej szkoły designu. Warto też zwrócić uwagę na nazwy sal: Optymizmu, Harmonii, Uzdrowienia, Regeneracji, Witalności. Są bardzo pozytywne. To budowanie nowej jakości w tej przestrzeni.</p><p><strong>- Czy sama bryła budynku wygląda tak, jak w pierwotnych projektach?</strong></p><p>- Projekty z lat osiemdziesiątych ulegały zmianom. Głównym architektem był inżynier Stanisław Fijałkowski, ale później wprowadzano korekty. Po zakupie obiektu przez Arche wyburzono łącznik między garażami. Dostosowano obiekt do potrzeb nowoczesnego obiektu hotelowego i centrum eventowego. Przebudowano pokoje, wygospodarowano przestrzeń na salę Harmonii i restaurację. Zrezygnowano z dawnych gabinetów zabiegowych.</p><p>Warto dodać ważny fakt z historii budowy. Przy pracach w latach osiemdziesiątych pracowali więźniowie, którzy mieszkali na budowie w barakach. Arche S.A. nawiązało do tego faktu i podjęło współpracę z Zakładem Karnym w Siedlcach, Aresztem Śledczym w Łowiczu, Warszawie, a ostatnio w Łodzi (resocjalizacja kobiet). Więźniowie pracują w pracowniach: tapicerskiej, stolarskiej, rękodzieła, prefabrykacji, tworzą meble, mozaiki, elementy konstrukcyjne. Niektóre materiały, z których zbudowano Salę Optymizmu powstały w Arche Prefabrykacja w Siedlcach. Arche S.A. nie tylko ratuje więc stare, niechciane budynki, ale daje też drugą szansę ludziom wykluczonym, wspiera osoby z niepełnosprawnościami, angażuje, działa z lokalną społecznością. W myśl filozofii Arche: „Łączymy sprzeczności, ufamy wszystkim, zmieniamy siebie” - mówi Bogumiła Wartacz, animatorka społeczności w Arche Hotel Nałęczów.</p><h2><strong>PRL z twistem</strong></h2><p>W restauracji Retro ugościł nas Łukasz Rudzki, szef kuchni w hotelu Arche Nałęczów.</p><p><strong>- Jaką macie tu specjalność?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-134">- Odtwarzamy dania z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych we współczesnym wydaniu z nowoczesnym twistem.</p><p><strong>- To brzmi dość ryzykownie. Wraca moda na takie smaki?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-135">- Tak, choć goście coraz chętniej wracają do smaków z dzieciństwa.</p><p><strong>- Mógłby pan podać przykład takiego dania i wyjaśnić, na czym polega ten twist?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-136">- Do karty wraca prawdziwy śledź matjas. Używamy surowego, niesolonego śledzia, którego sami marynujemy i łączymy ze składnikami sezonowymi. Twist polega na dodaniu czegoś nieoczywistego. Śledzia panierujemy w panierce ze specjalnie wysuszonego pumpernikla. Pumpernikiel ma bardzo intensywny smak, który po wysuszeniu staje się jeszcze mocniejszy. Goście bywają zaskoczeni tym połączeniem, ale reagują bardzo pozytywnie.</p><p><strong>- Poprosimy o inne przykłady.</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-138">- Bardzo dobrze sprzedaje się pieczeń z sarny ze smardzami. Serwujemy ją z wytrawnym sękaczem z dodatkiem jałowca. Sękacz kojarzy się ze słodkim wypiekiem, a nasz jest parzony na maśle i ma wyraźną, jałowcową goryczkę. To kolejne niebanalne zestawienie.</p><p><strong>- Kuchnia lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych kojarzy się często z ciężkimi, tłustymi potrawami. Ile w tym prawdy?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-139">- To mit. Wynikało to raczej z ówczesnego braku produktów na rynku. Podchodzimy do tego inaczej. Dla dzieci wprowadziliśmy na przykład leniwe. Serwowane nie z masłem, ale z jagodami na słodko. Dużym powodzeniem cieszą się też nasze kopytka marchewkowe, które podajemy w emulsji winno-maślanej. Robimy je także z batatów lub dyni, w zależności od sezonu. Ciekawostką jest, że gdy w menu zmieniliśmy nazwę z „kopytek” na „kluski marchewkowe”, ich sprzedaż drastycznie spadła. Gdy kelnerzy zaczęli ponownie mówić na nie „kopytka”, zamówienia natychmiast wzrosły.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1200;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/whatsapp-image-2026-08-24-at-17-11-05.jpeg" alt="" width="1600" height="1200"></figure><p><strong>- Domknijmy zestawienie dań flagowych.</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-143">- Autorski żurek z wędzonym pstrągiem. Zupa nie powstaje na wywarze mięsnym. A na wywarze z wędzonej ryby. W smaku jest delikatnie rybna, ale zachowuje tradycyjną kwasowość zakwasu żytniego i chrzanu. Wkładką jest ryba, jajko i purée ziemniaczane.</p><p><strong>- Czy zdarzają się goście, którzy uważają te połączenia za zbyt przekombinowane?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-145">- Tak, czasem ktoś wolałby pełną klasykę. Wszystkim nie da się dogodzić.</p><p><strong>- Ile osób liczy pański zespół?</strong></p><p>- Łącznie ze mną oraz z pomocami kuchennymi to zespół 28 osób.</p><p><strong>- Otwarcie nowej sali konferencyjnej wymusi powiększenie tej ekipy?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-147">- Przy pełnym rozruchu sali powstanie osobny punkt gastronomiczny z oddzieloną ekipą. Zespół zwiększy się prawdopodobnie o około 50%.</p><p><strong>- Ilu klientów dziennie obsługuje restauracja?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-148">- W upalne dni turyści i rodziny z dziećmi zostają w klimatyzowanym obiekcie, więc obsługujemy wtedy około 400–500 osób dziennie. W wakacje, ferie i weekendy mamy niemal sto procent obłożenia gości indywidualnych. Od września rusza sezon konferencyjny. Grupy mają wtedy stałe godziny lunchów czy kolacji i obsługujemy je w formie bufetów.</p><p><strong>- Jesteście nagradzani, prawda?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-150">- W marcu tego roku nasza restauracja trafiła do przewodnika Żółtego Przewodnika Gault&amp;Millau. W całej Polsce wyróżniono w nim 251 lokali. Otrzymaliśmy jedną czapkę, co jest dla nas świetnym debiutem i przyciąga gości podróżujących kulinarnie.</p><p><strong>- Jak często zmienia pan kartę dań?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-151">- Trzon menu pozostaje stały, ale zmieniamy dodatki i zupy sezonowe. Latem mieliśmy zupę kurkową, krem z botwiny czy ze szczawiu. Obecnie kończymy już prace nad nową kartą jesienną.</p><p><strong>- Od jak dawna pracuje pan w Arche?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-152">- Moja przygoda z Arche trwa już dziesięć lat. Zaczynałem w Janowie Podlaskim, potem pracowałem w Arche Hotel Lublin i w Dworze Uphagena w Gdańsku, aż trafiłem do Nałęczowa. Pochodzę z Lubelszczyzny, więc czuję się tu jak w domu.</p><p><strong>- Co pana zdaniem wyróżnia obiekty tej sieci?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-153">- Architektura i dusza każdego miejsca. Hotele Arche to nie są sieciowe, powtarzalne obiekty. Każdy budynek ma swoją historię i zabytek w tle.</p><p><strong>- Jaka jest obecnie pańska największa ambicja kulinarna?</strong></p><p id="p-rc_8f0b1f0a97c91d85-154">- Głównym priorytetem jest sprawne wystartowanie z nową salą konferencyjną i obsługa dużych eventów na kilkaset czy tysiąc osób. Praca na kuchni bywa wycieńczająca. Zaczynam o 8.00, czasem o 6.00, a kończę po 22.00–23.00. Podczas dużych wydarzeń praca trwa jeszcze dłużej, ale nie obawiam się o poziom dań. Mam zaufany zespół i wspólnie damy radę - kończy Łukasz Rudzki, szef kuchni w hotelu Arche Nałęczów.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowi mieszkańcy Ogrodu Saskiego. Mają zaledwie 2 dni, a już dzielnie biegają po wolierze]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391774,nowi-mieszkancy-ogrodu-saskiego-maja-zaledwie-2-dni-a-juz-dzielnie-biegaja-po-wolierze</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391774,nowi-mieszkancy-ogrodu-saskiego-maja-zaledwie-2-dni-a-juz-dzielnie-biegaja-po-wolierze</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 18:29:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-nowi-mieszkancy-ogrodu-saskiego-maja-zaledwie-2-dni-a-juz-dzielnie-biegaja-po-wolierze-1787586441.png" type="image/png" medium="image" /><description>W Ogrodzie Saskim nastąpił baby boom. W weekend wykluły się dwa młode pawie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Pawie są atrakcją Ogrodu Saskiego od 2014 roku. </strong>Mieszkają w wolierze w okolicy placu z zegarem słonecznym. Często także spacerują w tamtej okolicy będąc pod opieką pracownika zieleni miejskiej.&nbsp;</p><p>Na profilu "Miasto to też twój dom" na Facebooku pojawiło się nagranie pokazujące dwa młode pawie, które wykluły się w ostatnią sobotę (22 sierpnia).</p><blockquote><p>- Ten tydzień nie mógł zacząć się lepiej 😍 W Ogrodzie Saskim przyszły na świat dwa pawie pisklaki 🦚 Wykluły się raptem w sobotę, ale już dzielnie buszują po całej wolierze, wcinają twaróg i nie odstępują swoich mam na krok 😉😍🦚 Cieszycie się, bo my bardzo - napisano w poście.&nbsp;</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.facebook.com/reel/1709656263623770"></oembed></figure><p>Oznacza to, że w lubelskim ogrodzie wykluły się już 3 ptaki tego gatunku. W ubiegłym roku Michał i Śnieżynka doczekali się pierwszego potomstwa. W październiku internauci wybierali imię dla młodego pawia - <strong>większością głosów zwyciężyły Lazur i Sasanka</strong>.&nbsp;</p><p><strong>Pierwsza para pawi do Ogrodu Saskiego trafiła po rewitalizacji parku w 2014</strong>. Do Lublina przeprowadziły się z Puław. Później sprowadzono jeszcze trzy samice i jednego samca. Jednak po kilku miesiącach jeden z panów został zabrany (ze względu na agresywne zachowania wobec pozostałych lokatorów).</p><p>W 2021 roku padł samiec, jednak na jego miejsce sprowadzono innego.</p><p>Pawie w środowisku naturalnym żyją głównie na subkontynencie indyjskim. W niewoli spotykane są na całym świecie, mogą dożywać nawet 18 lat.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/379172,nowy-mieszkaniec-ogrodu-saskiego-ma-zaledwie-6-dni-i-jeszcze-nigdy-takiego-nie-bylo"></oembed></figure> ]]></content:encoded><author>ismena.ciesla@dziennikwschodni.pl (Ismena Cieśla)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Nie żyje Józef Zbigniew Miazga. Przez lata był związany z „Dziennikiem Wschodnim”]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391773,nie-zyje-jozef-zbigniew-miazga-przez-lata-byl-zwiazany-z-dziennikiem-wschodnim</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391773,nie-zyje-jozef-zbigniew-miazga-przez-lata-byl-zwiazany-z-dziennikiem-wschodnim</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 17:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-nie-zyje-jozef-zbigniew-miazga-przez-lata-byl-zwiazany-z-dziennikiem-wschodnim-1787585454.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W wieku 81 lat zmarł Józef Zbigniew Miazga, dziennikarz przez wiele lat związany z lubelskimi mediami, w tym ze „Sztandarem Ludu”, a później „Dziennikiem Wschodnim”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Józef Zbigniew Miazga urodził się 11 marca 1945 roku we Frampolu. Ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Lublinie, a następnie pedagogikę na UMCS. Kształcił się także w ramach dwuipółletniego Studium Dziennikarstwa i Edytorstwa na Uniwersytecie Warszawskim.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390962,zmarl-ks-pralat-zbigniew-kuzia-wieloletni-kapelan-lubelskiej-solidarnosci"></oembed></figure><p>Z dziennikarstwem związał się jeszcze w czasach studenckich. Współpracował wówczas z „Kurierem Lubelskim”, gdzie redagował m.in. „Na tropie”, „Konfrontacje” i „Kontrapunkt”. Prowadził także „Kronikę studencką” w „Sztandarze Ludu” i współpracował z ogólnopolskim tygodnikiem studenckim „itd”.</p><p>W 1968 roku rozpoczął zawodową pracę w „Sztandarze Ludu”. Później, po zmianie tytułu gazety, kontynuował pracę w „Dzienniku Wschodnim”. Przez lata obejmował kolejne stanowiska – od kierownika działu miejskiego po zastępcę sekretarza redakcji.</p><p>Był również aktywny w środowisku dziennikarskim. Od 1969 roku należał do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a następnie do Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej. Pełnił funkcję wiceprzewodniczącego i przewodniczącego lubelskiego oddziału stowarzyszenia. Od 1983 roku zasiadał także we władzach naczelnych organizacji.</p><p>Józef Zbigniew Miazga przez dekady był częścią lubelskiego środowiska prasowego. Jego zawodowa droga była związana z gazetą, która przez lata zmieniała swoją nazwę, ale pozostawała ważnym elementem życia Lublina i regionu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391203,nie-zyje-slawomir-cieszko-przez-20-lat-byl-wojtem-gminy-firlej"></oembed></figure> ]]></content:encoded><author>ismena.ciesla@dziennikwschodni.pl (Ismena Cieśla)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Cała jesień Sokoła w gościach. Wyniki i tabela Macron zamojskiej klasy okręgowej]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391770,cala-jesien-sokola-w-gosciach-wyniki-i-tabela-macron-zamojskiej-klasy-okregowej</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391770,cala-jesien-sokola-w-gosciach-wyniki-i-tabela-macron-zamojskiej-klasy-okregowej</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 16:44:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-cala-jesien-sokola-w-gosciach-wyniki-i-tabela-macron-zamojskiej-klasy-okregowej-1787579395.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Sokół Zwierzyniec wrócił „do najciekawszej ligi świata” i zaliczył w niej całkiem udany start. Po porażce z Tanwią Majdan Stary zespół dowodzony przez trenera Siergieja Sawczuka pokonał Huczwę Tyszowce, a w minioną sobotę uporał się z Huraganem Hrubieszów</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Sokół w poprzednim sezonie rywalizował w klasie A i zakończył go awansem do „najciekawszej ligi świata”. W pierwszym meczu po powrocie do Macron zamojskiej klasy okręgowej podopieczni trenera Siergieja Sawczuka przegrali z Tanwią Majdan Stary, a w drugiej kolejce pokonali Huczwę Tyszowce. Dlatego do Teptiukowa na starcie z Huraganem Hrubieszów beniaminek jechał po kolejne trzy punkty.</p><p>Mecz zaczął się świetnie dla gości, bo już w siódmej minucie do siatki rywala trafił Jurij Perin. Doświadczony zawodnik najpierw nie wykorzystał rzutu karnego, ale za kilkanaście sekund zrehabilitował się i kopnął piłkę do pustej bramki po dograniu od jednego z kolegów. Pięć minut później był już remis po trafieniu Stanisława Rybki, który wykończył dośrodkowanie z prawej strony skutecznym strzałem głową.</p><p>Remis utrzymał się aż do 86 minuty kiedy Mateusz Spólnik popisał się zaskakującym strzałem zza pola karnego. W doliczonym czasie gry trzeciego gola dla Sokoła zdobył Perin, a chwilę później gospodarze zdobyli jeszcze bramkę kontaktową po samobójczym trafieniu Szymona Borowińskiego.&nbsp;</p><blockquote><p>&nbsp;– Po przegranej na początku sezonu wygraliśmy drugi mecz z&nbsp;rzędu. To było potrójnie cieżkie spotkanie. Po pierwsze mierzyliśmy się z&nbsp;mocnym przeciwnikiem, po drugie graliśmy na dość wymagającym boisku, a&nbsp;po trzecie w&nbsp;grze obu drużynom przeszkadzał bardzo silny wiatr –&nbsp;mówi Siergiej Sawczuk, trener Sokoła. – Cieszymy się z&nbsp;kolejnej wygranej. Chcemy wygrywać jak najwięcej meczów, ale muszę przyznać, że obecnie „uczymy się” tej ligi. Mamy w&nbsp;składzie sporo młodzieży popartej doświadczonymi zawodnikami jak chociażby Jurij Perin czy Krystian Michalak. Z&nbsp;tym pierwszym znam się już od dawna. Perin w&nbsp;tym sezonie jest zarówno zawodnikiem, jak i&nbsp;moim asystentem. To bardzo pomocne, bo będąc na boisku może przekazać zawodnikom bardzo wiele cennych uwag. Do tego jest gwarantem do zdobywania bramek i&nbsp;mam nadzieję, że w&nbsp;tym sezonie trochę ich strzeli –&nbsp;uśmiecha się Sawczuk.</p></blockquote><p>Sokół wszystkie mecze w rundzie jesiennej rozegra na wyjeździe.</p><blockquote><p>&nbsp;– Nasze boisko jest obecnie remontowane. Czekamy na zakończenie prac. Klub będzie mieć nowy budynek i&nbsp;trybunę, pojawi się też bieżnia. Po rozmowach z&nbsp;drużyną i&nbsp;zarządem poprosiliśmy o&nbsp;zgodę na rozgrywanie wszystkich meczów w&nbsp;rundzie jesiennej w&nbsp;gościach i&nbsp;ją otrzymaliśmy. Wiosną wszystkie mecze rozegramy więc w&nbsp;roli gospodarza –&nbsp;kończy Sawczuk.</p></blockquote><p><strong>Huragan Hrubieszów –&nbsp;Sokół Zwierzyniec 2:3 (1:1)</strong></p><p><strong>Bramki</strong>: Rybka (12), Borowiński (90+4-samobójcza) –&nbsp;Perin (7, 90+1), Spólnik (86).</p><p><strong>Huragan</strong>: Żygawski –&nbsp;Borys, Fulara, Hryniak (46 Olszak), Mochnaczewski, Muzyczka, K. Oleszczuk, M. Oleszczuk, Rutkowski, Rybka, Sas.</p><p><strong>Sokół</strong>: Charkot –&nbsp;Kapuśniak, Woć, Piskor, Gileta –&nbsp;Borowiński –&nbsp;Olech, Szafraniec, Michalak, Marzec –&nbsp;Perin.</p><p><strong>Sędziował</strong>: Kudelski.</p><h2>POZOSTAŁE WYNIKI 3. KOLEJKI</h2><p><strong>Sparta Łabunie –&nbsp;Korona Łaszczów 2:1</strong> (Luterek 50, Pilipczuk 65 –&nbsp;Szewc 68).</p><p><strong>Andoria Mircze –&nbsp;Graf Chodywańce 1:4</strong> (Herda 49 –&nbsp;Murjas 17, 45, Grzelak 61, Żerucha 63).&nbsp;</p><p><strong>Olimpiakos Tarnogród –&nbsp;Omega Stary Zamość 0:3</strong> (Miedźwiedź 18, Zakrzewski 63, Dyrkacz 72).</p><p><strong>Igros Krasnobród –&nbsp;Huczwa Tyszowce 6:2</strong> (Otręba 11, 21, Niderla 14, 47, 57, Borek 18, –&nbsp;Ziółkowski 44).</p><p><strong>Kryształ Werbkowice –&nbsp;Tanew Majdan Stary 0:4</strong> (Skubis 7, 9, Birut 57, Paćkowski 79).</p><p><strong>BKS Bodaczów –&nbsp;Błękitni Obsza 3:2</strong> (Kurzawa 16, Bis 34, Berdak 90+2 –&nbsp;Wróbel 39, Budzyński 68-karny).</p><figure class="image image-style-align-left"><img style="aspect-ratio:321/402;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/zamojss.jpg" width="321" height="402"></figure><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p><strong>28-30 sierpnia:</strong> Korona – Graf * Tanew – Andoria * Huczwa – Kryształ * Huragan – Igros * Gryf – Sokół * Błękitni – Pogoń * Omega – Bodaczów * Sparta – Olimpiakos.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W Lublinie powstanie „Honorowy Południk Lubelski”]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391752,w-lublinie-powstanie-honorowy-poludnik-lubelski</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391752,w-lublinie-powstanie-honorowy-poludnik-lubelski</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 16:37:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-w-lublinie-powstanie-honorowy-poludnik-lubelski-1787570944.png" type="image/png" medium="image" /><description>W środę 26 sierpnia o godz. 16:00 przy pomniku Unii Lubelskiej w Lublinie ruszą formalne starania o ustanowienie „Honorowego Południka Lubelskiego”. Inicjatorzy chcą w ten sposób stworzyć nową atrakcję turystyczną i upamiętnić 200-lecie odsłonięcia pomnika oraz historię miasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>„Honorowy Południk Lubelski” to projekt, mający na celu utworzenie atrakcji turystycznej o głębokiej symbolice w centrum Lublina. Południk o długości geograficznej 22°33'44" E, ciekawa kombinacja par cyfr, których znaczenie wprost nawiązuje do bogatej historii miasta. Projekt obejmował będzie odpowiednie odznaczenie przebiegu południka na długości 33m w ścisłym centrum miasta na skrzyżowaniu ulic Krakowskie Przedmieście i Stanisława Staszica.</p><blockquote><p>- W roku 2013 pierwszym takim południkiem był południk krakowski. Z początku ludzie nie traktowali tego poważnie, ale tych południków od 2013 roku do dzisiaj powstało naprawdę dużo. Jest to inicjatywa, która uważam, że daje dużo dla wszystkich. Miasto, nie wydając dużo, zyskuje atrakcje, a my możemy też upamiętnić historię - opowiada Dominik Pytlak, lubelski popularyzator geodezji, prowadzący edukacyjny podcast „Jestem Geodetą”.</p></blockquote><h2>Czym są „południki honorowe”?</h2><p>Południki honorowe to zwyczajowa nazwa dla południków, które choć nigdy nie pełniły praktycznej funkcji w obserwacjach astronomicznych czy pomiarach geodezyjnych, to zostały wyróżnione i oznaczone w terenie jako symboliczne atrakcje turystyczne i edukacyjne. Często ich wyjątkowość wynika z charakterystycznej i unikatowej kombinacji cyfr w zapisie wartości ich długości geodezyjnej; tu, są one więc obiektami o podobnej klasie, co południki znaczące, których długość geodezyjna wyrażona jest pełnymi stopniami kątowymi. W Polsce „południk honorowy" znajduje się między innymi w Zakopanem.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1016/1360;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/586264868-1444674230999232-2761768041729756464-n.jpg" width="1016" height="1360"><figcaption><span style="color:#2c2c2c;">Linia południka krakowskiego w Zakopanem, obok Urzędu Miasta Zakopanego. Źródło: Mariusz Meus</span></figcaption></figure><h2>Znaczenie „Honorowego Południka Lubelskiego"</h2><p>Honorowy południk lubelski jest nietypowym pomnikiem historii, kultury i nauki, łączącym bogatą i złożoną symbolikę liczb z równie bogatym i złożonym dziedzictwem samego Lublina. Honorowy południk lubelski skupia w sobie wiele, różnych kontekstów, stając się nowym symbolem Lublina:</p><ol><li data-list-item-id="e242d33311b9c167aeaafd6fe8c3157b7">Jako południk, jest to wirtualna linia prosta – obiekt czysto abstrakcyjny, geometryczny wyznaczający najważniejsze kierunki świata, północ i południe, łącząc oba bieguny Ziemi, czyli największe możliwe ekstrema na powierzchni globu ziemskiego. W ten sposób symbolizuje łączenie przeciwieństw i wyznaczanie jasnego kierunku działania w wielości możliwych dróg.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e453504bd3b9a71be505451b2232ceff7">Południk dzieli też świat na dwie półkule, wschodnią i zachodnią. Dlatego tutaj jest on symbolem spotkania dwóch światów, Wschodu i Zachodu, granicy między tymi światami, dzielącej ale i łączącej jako linia styku i dyfuzji między obiema rzeczywistościami, stanowiąc miejsce wymiany doświadczeń i wzajemnego poznania.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e6ac8c2eb2bab93f490b8707b86f055ed">Jako że projekt zainicjowany został na 200-lecie odsłonięcia pomnika unii lubelskiej, jest to również nieoczywisty sposób na upamiętnienie jednego z najważniejszych i najbardziej przełomowych wydarzeń w historii tej części Europy: powstania unii dwóch wielkich potęg politycznych – Królestwa Polskiego oraz Wielkiego Księstwa Litewskiego.</li></ol><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1448;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/780180315-122176669124972607-1850955815483550636-n.jpg" width="2048" height="1448"><figcaption>Źródło: Dominik Pytlak</figcaption></figure><h2>Symbolika lubelskiego południka</h2><p>Długość geodezyjna honorowego południka lubelskiego, wyrażona w polskim układzie odniesień geodezyjnych PL-ETRF2000, zapisana w klasycznej mierze kątowej – stopnie, minuty, sekundy – zapisana jest trzema parami kolejnych cyfr 2-2, 3-3, 4-4. Jest to więc południk o długości geodezyjnej 22°33'44" E. Długość linii południka, przewidywanej do oznaczenia u zbiegu ulic Krakowskie Przedmieście i Stanisława Staszica wynosi 32,78 metra, co odpowiada 55 łokciom staropolskim, co poszerza symbolikę południka o parę cyfr 5-5.</p><p>W kontekście symboliki miasta Lublina kolejne liczby naturalne 2-3-4-5 stanowią doskonałą ilustrację bogatego dziedzictwa kulturowego (2 – Wschód i Zachód), historycznego (3 - Przeszłość, Teraźniejszość, Przyszłość), naukowego (4 – kierunki świata) ale i duchowego (5 – żywioły; a w szczególności ten piąty: eter).</p><p>Jako symbol Unii Lubelskiej liczby 2-3-4, ale też 5 symbolizują płaszczyzny, na których Unia Lubelska połączyła Polskę i Litwę, oraz elementy, które dzięki tej Unii zaczęły intensywnie na siebie wpływać, kształtując oblicze Lublina i Rzeczypospolitej Obojga Narodów. I tak, liczba 2 symbolizuje dwa państwa, dwa kraje – Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie – liczba 3 symbolizuje trzy narody – Polski, Litewski i Ruski – liczba 4 symbolizuje cztery religie – Katolicyzm, Prawosławie, Protestantyzm i Judaizm – a liczba 5 jest symbolem 5 języków - Polskiego, Litewskiego, Ruskiego, Łaciny i Jidisz. Ich podwójny zapis symbolizuje dwojaką, czasami przeciwstawną perspektywę na skutki samej unii, wzajemne wpływy i relacje pomiędzy narodami, kulturami i religiami w Rzeczypospolitej Obojga Narodów: dobrą i złą, nasza i cudzą.</p><h2>Południk w samym centrum</h2><p>Honorowy południk lubelski przebiega przez ścisłe centrum Lublina, zaledwie 130 metrów na wschód od pomnika unii lubelskiej na Placu Litewskim. Dlatego postuluje się oznaczenie południka możliwie najbliżej ścisłego centrum miasta, aby tym lepiej wykorzystać jego potencjał jako atrakcji turystycznej. Najdogodniejszym ku temu miejscem jest zbieg ulic Krakowskie Przedmieście oraz Stanisława Staszica.&nbsp;</p><p>Postulowaną formą oznaczenia południka – z uwagi na jego linearny charakter – jest linia w nawierzchni ulic i chodników, biegnąca na całej długości dostępnej nawierzchni, od ściany, do ściany pobliskich kamienic. Linia może być wykonana z kamiennych, podłużnych płyt w odróżniającym się kolorze, z kilkoma płytami z wyrytym na nich napisem HONOROWY POŁUDNIK LUBELSKI 22°33'44" E; możliwie w kilku językach, związanych z historią Lublina (polski, litewski, ukraiński, niemiecki, jidisz, włoski, węgierski, łacina).&nbsp;</p><p>Na końcach linii, przy ścianach kamienic, ustawione byłyby dwie, odlane z brązu statuetki Koziołków-Geodetów, w pozach wykonywania pomiarów geodezyjnych – tyczenia linii południka. Jeden koziołek-geodeta obsługiwał by tachimetr na statywie, zaś drugi, koziołek-pomiarowy, trzymał by tyczkę z pryzmatem. Istnieje możliwość zainstalowania w odlanej rzeźbie tachimetru źródła światła laserowego, skierowanego po linii południka, do pryzmatu na tyczce trzymanej przez druga postać. W ten sposób, nocą, południk byłby widoczny jako linia czerwonego światła, tuż nad ziemią, pokazując symbolicznie pomiar tachimetryczny, stosowany powszechnie w miernictwie geodezyjnym.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1143/776;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/760671531-1826531122042738-2277116680064919681-n.jfif" width="1143" height="776"><figcaption><span style="color:#2c2c2c;">Wizualizacja projektowanych figurek koziołków-geodetów. Źródło: Grok AI / Mariusz Meus</span></figcaption></figure><p>Na ścianie jednej (lub obu) kamienic umieszczone byłyby pamiątkowe tablice z krótkim opisem linii honorowego południka lubelskiej oraz kodem QR odsyłającym do strony internetowej ze szczegółowym opisem obiektu, jego znaczeniem, symboliką i genezą powstania.</p><h2>W planach kolejne lokalizacje</h2><p>Honorowy południk lubelski nie powinien jednak ograniczać się wyłącznie do ścisłego centrum urbanistycznego miasta. Jako że przebiega blisko geodezyjnego środka miasta – centroid miasta Lublina ma współrzędne 51°13'32,646" N, 22°33'23,780" E, co oznacza, że leży on dokładnie 392,36 m na zachód od honorowego południka lubelskiego; na terenach węzła kolejowego – przecina wiele ważnych i uczęszczanych lokalizacji, w których mógłby zostać oznaczony, co dodatkowo pomogło by w rozpropagowaniu tej atrakcji Lublina. Najbardziej perspektywicznymi lokalizacjami na przebiegu honorowego południka lubelskiego są, poczynając od północy miasta:&nbsp;</p><ul><li data-list-item-id="e43bcad824367dce00bcc03482bf1a621">kompleks szpitalny przy ul. Prof. Antoniego Gębali; w szczególności, droga wewnętrzna między parkingiem wielopoziomowym a Ośrodkiem Medycyny Doświadczalnej, której osia biegnie południk.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e4279c4afb538d3a770cb36b28d7168b4">Aleja Solidarności, przy skrzyżowaniu z Bolesława Prusa.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e969dfdbd119302bef1714daf74411569">Park Rusałka&nbsp;</li><li data-list-item-id="e3897e2fa1a7597c2be21257f04172796">Stadion lekkoatletyczny Start Lublin; południk przebiega środkiem stadionu&nbsp;</li><li data-list-item-id="ec9fce7924b715bc1f7d52724563a3fa8">Park Ludowy; południk przebiega przez Plac Centralny&nbsp;</li><li data-list-item-id="e12c03e1ab33bc9071aab15bd59503fd0">Skrzyżowanie ulicy Stadionowej i Lubelskiego Lipca 80&nbsp;</li><li data-list-item-id="e597a35c967ec8b4939e820283bc2ef76">plac w obrębie kolejowej Hali Wachlarzowej&nbsp;</li><li data-list-item-id="e32644b5056f530103a9f01868f23e458">kopiec ujęcia wody przy ulicy Zemborzyckiej</li></ul><h2>Happening na początek</h2><p><span style="color:#2c2c2c;">26 sierpnia 2026 roku z okazji okrągłego 200-lecia odsłonięcia Pomnika Unii Lubelskiej, Lublin zrobi pierwszy krok w stronę ustanowienia południka. Przy pomniku Unii Lubelskiej geodeta Dominik Pytlak wspólnie z Mariuszem Meusem, znanym szerzej jako Pan Południk- pomysłodawcą i inicjatorem Honorowego Południka Krakowskiego, rozpoczną się formalne starania o ustanowienie „Honorowego Południka Lubelskiego" i jego oznaczenie w różnych częściach Lublina. Do inicjatywy dołączyła również grupa lubelskich pasjonatów geodezji skupiona wokół Geodezyjnego Koła Naukowego Equator.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Początek <strong>happeningu rozpoczynającego inicjatywę w środę 26 sierpnia o godzinie 16:00.</strong></span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wysoka wygrana na Lubelszczyźnie. Ten kupon był wart fortunę]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391771,wysoka-wygrana-na-lubelszczyznie-ten-kupon-byl-wart-fortune</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391771,wysoka-wygrana-na-lubelszczyznie-ten-kupon-byl-wart-fortune</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 16:01:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-wysoka-wygrana-na-lubelszczyznie-ten-kupon-byl-wart-fortune-1787579743.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Piątkowe losowanie Eurojackpot okazało się wyjątkowo szczęśliwe dla jednego z graczy z województwa lubelskiego. Szczęśliwy kupon przyniósł mu wygraną w wysokości blisko 700 tysięcy złotych. Wiadomo już, gdzie dokładnie został zawarty ten trafny zakład.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Wyniki Eurojackpot: Fortuna na Lubelszczyźnie</h2><p>Wysoka wygrana padła podczas minionego, piątkowego losowania popularnej gry <strong>Eurojackpot</strong>. Jeden z graczy, który poprawnie wytypował liczby, wzbogacił się dokładnie o <strong>677 361,30 zł</strong>.</p><figure class="image image_resized" style="width:31.32%;"><img style="aspect-ratio:877/1240;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/eurojackpot-a3-sierpien-2026.jpg" width="877" height="1240"></figure><p>Totalizator Sportowy ujawnił lokalizację, w której uśmiechnęło się szczęście. Szczęśliwy zakład został zawarty w <strong>kolekturze LOTTO w miejscowości Bukowina (pod adresem Bukowina 78B)</strong>. To właśnie ten niepozorny punkt na mapie Lubelszczyzny przyniósł graczowi pokaźną sumę i powód do wielkiego świętowania.</p><h2>Jak i gdzie zagrać w Eurojackpot?</h2><p>Każde kolejne losowanie to nowa szansa na dołączenie do grona zwycięzców. Aby zagrać o wielkie kumulacje w Eurojackpot, nie trzeba nawet wychodzić z domu. Kolejne zakłady można zawierać na trzy wygodne sposoby:</p><ul><li data-list-item-id="ef62b14478607bbdd45b563e51fd3a847"><strong>W punktach stacjonarnych:</strong> Odwiedzając tradycyjne kolektury LOTTO, takie jak ta w Bukowinie.</li><li data-list-item-id="ef1ed0a5f142593cbe1e04c8bc6b6a07c"><strong>Online na stronie WWW:</strong> Wchodząc na oficjalną stronę internetową pod adresem <a href="https://www.lotto.pl/" target="_blank"><strong>www.lotto.pl</strong></a>.</li><li data-list-item-id="e6ab11e5fc9ea0ee7db31f3ea95fdcdb4"><strong>W telefonie:</strong> Korzystając z oficjalnej i bezpiecznej <strong>aplikacji mobilnej LOTTO</strong>, która pozwala na grę z dowolnego miejsca.</li></ul><p>Sprawdź swoje liczby w kolejnym losowaniu i daj sobie szansę na wygraną!</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kort czy stół? Zacznij zarabiać na pasji do tenisa – ziemnego lub stołowego]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391769,kort-czy-stol-zacznij-zarabiac-na-pasji-do-tenisa-ziemnego-lub-stolowego</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391769,kort-czy-stol-zacznij-zarabiac-na-pasji-do-tenisa-ziemnego-lub-stolowego</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 15:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-kort-czy-stol-zacznij-zarabiac-na-pasji-do-tenisa-ziemnego-lub-stolowego-1787578328.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czy wiesz, że sporty rakietowe są obecnie jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin rekreacji w Polsce, a zapotrzebowanie na profesjonalnych instruktorów rośnie? Niezależnie od tego, czy kręci Cię duża przestrzeń kortu, czy chirurgiczna precyzja przy stole, praca trenera tenisa to dziś stabilny i dochodowy biznes. Zobacz, jak dzięki kursom, zamienić swoją pasję w zawód.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kurs instruktora tenisa ziemnego – dynamika i praca na świeżym powietrzu</h2><p>Tenis to dziedzina, która przyciąga rzesze pasjonatów – zwłaszcza po sukcesach<strong> Igi Świątek i Huberta Hurkacza. </strong>Na korty ruszają wszyscy! Od kilkulatków stawiających pierwsze kroki w tej dziedzinie, po dorosłych szukających odskoczni po pracy.</p><p><strong>Zawód instruktora tenisa ziemnego to praca z perspektywami.</strong> Kto odnajdzie się w niej najlepiej? Praca na korcie wymaga od instruktora doskonałej charyzmy, sprawności fizycznej oraz umiejętności budowania długofalowych relacji. Jako trener dbasz nie tylko o technikę, ale stajesz się mentorem, który uczy taktyki, opanowania emocji oraz sportowego zachowania na korcie.</p><p><strong>Decydując się na </strong><a href="https://pakis.pl/kursy/79"><strong><u>kurs instruktora tenisa ziemnego</u></strong></a><strong>, zyskasz kompletny warsztat potrzebny do prowadzenia zajęć.</strong> Szkolenie przeprowadzi Cię przez metodykę nauczania poszczególnych uderzeń – podstawowych i specjalnych. Opanujesz zasady organizacji treningu dla osób o różnym stopniu zaawansowania, poznasz zasady sędziowania oraz wskazówki dotyczące prawidłowej pracy nóg – niemniej ważnych w tym sporcie.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1152/768;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/kort-czy-stol-zacznij-zarabiac-na-pasji-do-tenisa-ziemnego-lub-stolowego2.jpg" width="1152" height="768"></figure><h2>Kurs instruktora tenisa stołowego – chirurgiczna precyzja i technika uderzeń</h2><p>Tenis stołowy jest dyscypliną wymagającą błyskawicznego refleksu, precyzji i strategii. To nie tylko świetna zabawa, ale też naprawdę mocny trening!</p><p>Praca przy stole wymaga od instruktora niesamowitego oka do detali, analitycznego myślenia oraz umiejętności rozkładania skomplikowanych ruchów na czynniki pierwsze. W tej grze o sukcesie decydują ułamki sekund, milimetrowe odchylenia rakietki oraz umiejętność czytania lotu piłeczki.</p><p><strong>Wybierając </strong><a href="https://pakis.pl/kursy/113"><strong><u>kurs instruktora tenisa stołowego</u></strong></a><strong> usystematyzujesz swoją wiedzę.</strong> Podczas kursu poznasz metodykę nauczania podstawowych i zaawansowanych zagrań. Dowiesz się, jak prawidłowo dobrać sprzęt do stylu gry zawodnika, jak prowadzić trening poprawiający czas reakcji oraz jak zaszczepiać w dzieciach miłość do tenisa stołowego poprzez kreatywne gry i zabawy. To <strong>świetny fundament do pracy w klubach sportowych</strong>, szkołach czy ośrodkach rekreacji.</p><h2>Jakość kursów potwierdzona nazwiskiem profesjonalistki – zbuduj karierę z PAKiS i Ulą Radwańską</h2><p>Kiedy <strong>twarzą i ambasadorką marki jest Ula Radwańska</strong> – utytułowana tenisistka, która na światowych kortach spędziła całe życie – szkolenia po prostu muszą trzymać najwyższy standard! <strong>Polska Akademia Kultury i Sportu</strong> stawia na merytorykę, która realnie przygotowuje do pracy na korcie i przy stole.</p><p>Dzięki nowoczesnej formie e-learningowej cały materiał teoretyczny oraz metodyczny <strong>przyswajasz w dogodnym dla siebie czasie</strong>, łącząc naukę z dotychczasowymi obowiązkami. Po pomyślnym ukończeniu wybranego kursu otrzymasz dokumentację upoważniającą Cię do prowadzenia zajęć w klubach sportowych w Polsce i całej Unii Europejskiej.</p><p><strong>Wejdź na pakis.pl, poznaj szeroką ofertę kursów i wybierz najbardziej odpowiedni dla siebie!</strong></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dożynki powiatu parczewskiego: tradycyjne wieńce, pyszne jedzenie i zabawa dla najmłodszych]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391750,dozynki-powiatu-parczewskiego-tradycyjne-wience-pyszne-jedzenie-i-zabawa-dla-najmlodszych</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391750,dozynki-powiatu-parczewskiego-tradycyjne-wience-pyszne-jedzenie-i-zabawa-dla-najmlodszych</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 15:15:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-dozynki-powiatu-parczewskiego-tradycyjne-wience-pyszne-jedzenie-i-zabawa-dla-najmlodszych-1787566562.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rolnicy z powiatu parczewskiego podziękowali za tegoroczne plony. W gminie Sosnowica obyły się tradycyjne dożynki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najpierw był barwny korowód i uroczysta msza święta. Potem uczestnicy mogli podziwiać misternie wykonane wieńce dożynkowe i spróbować lokalnych specjałów od lokalnych kół gospodyń wiejskich.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391425,tradycyjne-wience-lokalne-produkty-i-koncerty-dozynki-wojewodzkie-juz-niedlugo"></oembed></figure><p>W Sosnowicy zaprezentowane zostały wieńce wykonane przez lokalne gospodynie. Ten zwyczaj ma przynieść <strong>gospodarzom zdrowy przychówek i pomyślność. </strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(51,51,51);">Powstaje on </span><strong>z kłosów zbóż, kwiatów, owoców, orzechów i kolorowych wstążek. Dawniej w jego wnętrzu umieszczano nawet żywe koguty, kaczęta lub gąski. </strong>Po zakończeniu uroczystości wg tradycji wieniec chowano w stodole aż do kolejnych zasiewów, a ziarno z niego mieszano z materiałem siewnym, wierząc, że przyniesie obfite plony.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/390988,rolnicy-dziekuja-za-tegoroczne-plony-sprawdz-kiedy-odbywaja-sie-dozynki-w-regionie"></oembed></figure><p>Po części oficjalnej na uczestników czekały stoiska z lokalnymi produktami oraz ofertami dla rolników. Najmłodsi równiez się nie nudzili - przygotowano dla nich specjalne atrakcje i zabawy.&nbsp;</p> ]]></content:encoded><author>ismena.ciesla@dziennikwschodni.pl (Ismena Cieśla)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Grand Seiko i Hamilton – dwa różne podejścia do zegarka na co dzień]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391767,grand-seiko-i-hamilton-dwa-rozne-podejscia-do-zegarka-na-co-dzien</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391767,grand-seiko-i-hamilton-dwa-rozne-podejscia-do-zegarka-na-co-dzien</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-grand-seiko-i-hamilton-dwa-rozne-podejscia-do-zegarka-na-co-dzien-1787575766.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jeszcze kilka dekad temu zegarek był przede wszystkim narzędziem. Dzisiaj może być również elementem stylu, przedmiotem kolekcjonerskim albo przykładem niezwykle zaawansowanej inżynierii.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ciekawie widać to na przykładzie dwóch marek, które wywodzą się z zupełnie różnych tradycji. Grand Seiko stawia na japońską precyzję, dopracowane wykończenie i rozwój mechanizmów. Hamilton od lat czerpie natomiast z doświadczeń zdobytych przy produkcji zegarków dla wojska.</p><p>Dzięki temu <a href="https://timecrafter.pl/collections/grand-seiko">zegarki Grand Seiko</a>&nbsp;i współczesne modele Hamilton można traktować jako dwie interesujące odpowiedzi na podobne pytanie: jaki powinien być dobry zegarek do codziennego użytkowania?</p><h2>Grand Seiko – japońska odpowiedź na szwajcarskie zegarmistrzostwo</h2><p>Pierwszy Grand Seiko powstał w 1960 roku. Od początku ambicją marki było stworzenie zegarka o bardzo wysokiej praktycznej dokładności, a pod koniec lat 60. Grand Seiko osiągnął czołową pozycję w dziedzinie zegarków mechanicznych.</p><p>Jednym z najciekawszych rozdziałów historii marki jest rozwój technologii Spring Drive. Prace nad nią rozpoczęły się pod koniec lat 70., a w 2004 roku pojawił się automatyczny mechanizm 9R65. Łączy on energię zgromadzoną w sprężynie głównej z elektroniczną regulacją, ale nie korzysta z baterii. Oferuje około 72 godzin rezerwy chodu i deklarowaną dokładność ±15 sekund miesięcznie.</p><p>Brzmi futurystycznie.</p><p>A jednak wszystko zaczyna się od klasycznej sprężyny.</p><h2>Nie tylko mechanika. Grand Seiko pokazuje, że kwarc może być luksusowy</h2><p>Interesującym przykładem jest kaliber 9F, zaprezentowany w 1993 roku. Grand Seiko opracowało go od podstaw z myślą o wysokiej dokładności i trwałości.</p><p>Współczesne mechanizmy 9F osiągają deklarowaną dokładność ±10 sekund rocznie. Producent stosuje między innymi kompensację wpływu temperatury, a kwarcowe oscylatory są wcześniej poddawane trzymiesięcznemu procesowi stabilizacji.</p><p>To ważne, bo pokazuje inną filozofię luksusu.</p><p>Nie zawsze chodzi o najbardziej skomplikowany mechanizm.</p><p>Czasem chodzi o to, aby rozwiązanie było po prostu wyjątkowo dobrze wykonane.</p><h2>Hamilton – zegarek, którego historia zaczęła się od wojska</h2><p>Hamilton ma zupełnie inne korzenie. Firma przez dziesięciolecia dostarczała zegarki i chronometry dla amerykańskich sił zbrojnych. W 1942 roku całkowicie wstrzymała produkcję konsumencką, aby skoncentrować się na dostawach wojskowych.</p><p>Później pojawiły się między innymi zegarki dla armii brytyjskiej. W latach 1965–1976 Hamilton wyprodukował dla brytyjskich sił zbrojnych około 40 tysięcy zegarków naręcznych. W wielu zastosowano funkcję stop-sekundy, która pozwalała precyzyjnie synchronizować czas.</p><p>Ta historia do dziś jest widoczna w kolekcji Khaki Field.</p><p>Dlatego <a href="https://timecrafter.pl/collections/hamilton">zegarki Hamilton</a>&nbsp;wyróżniają się innym rodzajem charakteru niż Grand Seiko.</p><p>Mniej formalności.</p><p>Więcej narzędziowego ducha.</p><h2>Khaki Field – prostota, która ma sens</h2><p>Współczesny Khaki Field Mechanical jest bezpośrednio inspirowany zegarkami wojskowymi z lat 60. Hamilton podkreśla jego czytelność, odporność i praktyczność. Aktualne wersje mają między innymi kopertę 38 mm, szkło szafirowe oraz ręcznie nakręcany mechanizm H-50 z rezerwą chodu do 80 godzin.</p><p>Nie znajdziemy tutaj rozbudowanego kalendarza ani efektownych komplikacji.</p><p>I właśnie to jest jego siłą.</p><p>Czytelna tarcza, odpowiednie proporcje i konstrukcja podporządkowana użytkownikowi sprawiają, że Khaki Field równie dobrze pasuje do codziennego stroju, podróży czy weekendowego wyjazdu.</p><h2>Co wybrać: japońską precyzję czy wojskową prostotę?</h2><p>Grand Seiko będzie naturalnym wyborem dla osoby, która zwraca uwagę na technologię mechanizmu, precyzję i wykończenie. Szczególnie interesujący jest Spring Drive, ponieważ łączy mechaniczną energię z elektronicznym systemem regulacji.</p><p>Hamilton odpowiada inną filozofią.</p><p>Jest prostszy. Bardziej surowy. Mocno zakorzeniony w historii wojskowej.</p><p>Nie oznacza to jednak, że jeden model jest lepszy od drugiego.</p><p>To dwa różne sposoby myślenia o zegarku.</p><h2>W zakończeniu warto powiedzieć jedno</h2><p>Grand Seiko i Hamilton pokazują, że współczesny zegarek może czerpać z bardzo różnych źródeł. Japońska manufaktura rozwija technologie takie jak Spring Drive i 9F, szukając kolejnych sposobów na poprawę precyzji. Hamilton wykorzystuje doświadczenia zdobyte przez dekady współpracy z wojskiem, tworząc proste i funkcjonalne zegarki terenowe.</p><p>Dla użytkownika oznacza to coś bardzo dobrego.</p><p>Wybór jest większy niż kiedykolwiek.</p><p>A zegarek nie musi być tylko dodatkiem. Może być małym, codziennym przykładem tego, jak różne kultury i szkoły techniczne potrafią rozwiązać ten sam problem na zupełnie dwa sposoby.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jak wygląda diagnoza ADHD u dorosłych?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391766,jak-wyglada-diagnoza-adhd-u-doroslych</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391766,jak-wyglada-diagnoza-adhd-u-doroslych</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:43:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-jak-wyglada-diagnoza-adhd-u-doroslych-1787575517.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Diagnoza ADHD u dorosłych nie polega na wykonaniu jednego testu ani na sprawdzeniu kilku typowych objawów. To proces, w którym specjalista analizuje sposób funkcjonowania danej osoby obecnie i na wcześniejszych etapach życia, a także ocenia, czy zgłaszane trudności rzeczywiście odpowiadają obrazowi ADHD. Pod uwagę bierze się między innymi problemy z koncentracją, organizacją, impulsywnością czy kończeniem zadań, ale równie ważne jest to, jak długo występują i w jakim stopniu wpływają na codzienne życie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kiedy warto rozważyć diagnozę ADHD w dorosłym życiu?</h2><p>Konsultację warto rozważyć wtedy, gdy trudności z uwagą, planowaniem, zarządzaniem czasem lub kontrolą impulsów są trwałe i regularnie utrudniają funkcjonowanie w pracy, nauce, relacjach albo codziennych obowiązkach. Sam fakt, że ktoś bywa roztargniony lub odkłada zadania na później, nie przesądza o ADHD. Dla specjalisty istotny jest szerszy wzorzec: powtarzalność problemów, ich obecność w różnych obszarach życia oraz konsekwencje, jakie powodują.</p><h2>Jak wygląda <a href="https://manufakturazmiany.pl/uslugi/diagnoza-psychologiczna/">diagnoza psychologiczna</a> w kierunku ADHD u dorosłych krok po kroku?</h2><p>Proces diagnozy ADHD u dorosłych zaczyna się zwykle od szczegółowej rozmowy o aktualnych trudnościach. Specjalista pyta nie tylko o problemy z koncentracją czy organizacją, ale również o konkretne sytuacje, w których wpływają one na codzienne funkcjonowanie. Znaczenie może mieć między innymi sposób wykonywania obowiązków zawodowych, dotrzymywanie terminów, zarządzanie czasem, utrzymywanie uwagi podczas rozmów czy radzenie sobie z zadaniami wymagającymi dłuższego skupienia. Dzięki temu można ocenić nie tylko obecność określonych objawów, lecz także ich rzeczywisty wpływ na życie danej osoby.</p><p>Istotną częścią diagnozy jest również historia funkcjonowania od dzieciństwa do dorosłości. ADHD należy do zaburzeń neurorozwojowych, dlatego specjalista sprawdza, czy charakterystyczne trudności były obecne już na wcześniejszych etapach życia, nawet jeśli wówczas nie zostały rozpoznane jako ADHD. Pytania mogą więc dotyczyć nauki, zachowania w szkole, organizacji obowiązków, relacji z innymi czy sposobu radzenia sobie z wymaganiami w kolejnych okresach życia. Taka perspektywa pomaga odróżnić utrwalony wzorzec funkcjonowania od problemów, które pojawiły się dopiero w dorosłości i mogą mieć inne podłoże.</p><h3>Kwestionariusze i wywiad diagnostyczny</h3><p>W trakcie diagnozy mogą zostać wykorzystane kwestionariusze przesiewowe oraz ustrukturyzowany wywiad diagnostyczny. Narzędzia te pomagają uporządkować informacje o objawach, ich nasileniu i występowaniu w różnych okresach życia. Sam wynik kwestionariusza nie jest jednak równoznaczny z rozpoznaniem ADHD. Odpowiedzi wymagają interpretacji w szerszym kontekście, dlatego tak ważna jest rozmowa ze specjalistą i odniesienie zgłaszanych trudności do konkretnych przykładów z codziennego funkcjonowania.</p><h3>Diagnostyka różnicowa</h3><p>Podobne trudności z koncentracją, pamięcią, organizacją czy regulacją emocji mogą mieć różne przyczyny, dlatego jednym z ważnych elementów procesu jest diagnostyka różnicowa. Specjalista ocenia, czy obserwowanych objawów nie wyjaśniają lepiej inne problemy oraz czy ADHD nie współwystępuje z innymi zaburzeniami. Ma to praktyczne znaczenie: trafne rozpoznanie pozwala lepiej zrozumieć źródło trudności i zaplanować dalsze postępowanie odpowiednio do potrzeb konkretnej osoby.</p><h2>Czy do diagnozy ADHD potrzebne są testy psychologiczne?</h2><p>Testy i kwestionariusze mogą wspierać diagnozę ADHD u dorosłych, ale nie powinny być traktowane jako samodzielna podstawa rozpoznania. Mogą pomóc w uporządkowaniu informacji o objawach lub wskazać obszary wymagające dokładniejszej oceny. Nie istnieje jednak pojedynczy „test na ADHD”, którego wynik jednoznacznie potwierdza lub wyklucza zaburzenie. Dlatego wynik narzędzia diagnostycznego zawsze należy rozpatrywać razem z informacjami zebranymi podczas wywiadu i oceną codziennego funkcjonowania.</p><p>Zakres wykorzystywanych narzędzi może różnić się w zależności od specjalisty, placówki oraz sytuacji osoby zgłaszającej się na diagnozę. W niektórych przypadkach potrzebna jest szersza ocena psychologiczna lub dodatkowe konsultacje, szczególnie gdy obraz trudności nie jest jednoznaczny. Celem nie jest więc uzyskanie odpowiedniej liczby punktów w teście, lecz możliwie dokładne ustalenie, z czego wynikają zgłaszane problemy.</p><h2>Co dzieje się po zakończeniu diagnozy?</h2><p>Zakończeniem procesu diagnostycznego powinna być informacja zwrotna, podczas której specjalista omawia z pacjentem wynik przeprowadzonej oceny i wyjaśnia, na jakiej podstawie został sformułowany. Jeśli rozpoznano ADHD, ważne jest również omówienie tego, jak objawy mogą wiązać się z dotychczasowymi trudnościami w pracy, nauce, relacjach czy organizacji codziennego życia. Diagnoza nie jest więc jedynie nazwaniem problemu — ma pomóc lepiej zrozumieć własny sposób funkcjonowania i określić obszary, które wymagają wsparcia.</p><p>Kolejne kroki zależą od indywidualnej sytuacji. Specjalista może omówić dostępne możliwości dalszego postępowania, w tym psychoedukację, wsparcie psychologiczne lub — gdy istnieją ku temu wskazania — konsultację dotyczącą leczenia. Jeśli ADHD nie zostanie rozpoznane, wynik diagnozy również powinien zostać wyjaśniony, zwłaszcza gdy zgłaszane trudności wymagają dalszego poszukiwania ich przyczyny.</p><h2>Jak przygotować się do diagnozy ADHD?</h2><p>Do diagnozy ADHD nie trzeba przychodzić z gotową odpowiedzią na pytanie, skąd biorą się odczuwane trudności. Warto natomiast wcześniej przypomnieć sobie konkretne sytuacje pokazujące, jak problemy z koncentracją, organizacją, zarządzaniem czasem czy impulsywnością wpływają na różne obszary życia. Pomocne mogą być przykłady z pracy lub nauki, relacji z innymi osobami oraz wykonywania codziennych obowiązków. Dobrze zastanowić się również, czy podobne trudności występowały w dzieciństwie i okresie dorastania.</p><p>W zależności od sposobu prowadzenia diagnozy specjalista może poprosić o dodatkowe informacje dotyczące wcześniejszego funkcjonowania. Czasem przydatne są zachowane dokumenty z okresu szkolnego lub informacje od osoby, która dobrze pamięta dzieciństwo pacjenta. Nie oznacza to jednak, że każdy musi posiadać takie materiały, aby rozpocząć proces diagnostyczny. Najważniejsze jest możliwie rzetelne przedstawienie swoich doświadczeń — także wtedy, gdy niektórych wydarzeń z przeszłości nie da się dokładnie odtworzyć.</p><h2>Najważniejsze pytania o diagnozę ADHD u dorosłych</h2><h3><strong>Czy można zdiagnozować ADHD dopiero w dorosłości?</strong></h3><p>Tak. ADHD może zostać rozpoznane u osoby dorosłej, nawet jeśli w dzieciństwie nie postawiono takiej diagnozy. W procesie diagnostycznym istotne jest jednak ustalenie, czy charakterystyczne trudności były obecne już na wcześniejszych etapach życia.</p><h3><strong>Czy internetowy test wystarczy do rozpoznania ADHD?</strong></h3><p>Nie. Test lub kwestionariusz dostępny online może mieć charakter przesiewowy i wskazać, że warto skonsultować swoje trudności ze specjalistą, ale jego wynik nie jest diagnozą. Rozpoznanie wymaga szerszej oceny obejmującej między innymi wywiad oraz analizę funkcjonowania.</p><h3><strong>Czy do diagnozy potrzebna jest rozmowa z rodzicem lub inną bliską osobą?</strong></h3><p>Informacje od osoby, która znała pacjenta w dzieciństwie lub dobrze zna jego obecne funkcjonowanie, mogą być pomocne, ale sposób ich wykorzystania zależy od przebiegu konkretnego procesu diagnostycznego. Specjalista może również korzystać z innych dostępnych źródeł informacji o wcześniejszych trudnościach.</p><h3><strong>Czy każda diagnoza ADHD wygląda tak samo?</strong></h3><p>Nie. Szczegółowy przebieg, liczba spotkań i wykorzystywane narzędzia mogą się różnić. Niezależnie od organizacji procesu jego celem jest zebranie wystarczających informacji, aby ocenić objawy, ich historię i wpływ na codzienne życie oraz rozważyć inne możliwe przyczyny zgłaszanych trudności.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Najlepsze elektronarzędzia na początek]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391765,najlepsze-elektronarzedzia-na-poczatek</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391765,najlepsze-elektronarzedzia-na-poczatek</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:41:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-najlepsze-elektronarzedzia-na-poczatek-1787575377.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Kompletowanie pierwszego zestawu elektronarzędzi warto zacząć od kilku uniwersalnych urządzeń, które rzeczywiście przydadzą się podczas typowych prac w domu, garażu czy przy drobnym remoncie. Na początek nie potrzeba rozbudowanego warsztatu. Znacznie ważniejsze jest to, aby każde narzędzie miało konkretne zastosowanie i pozwalało wykonać możliwie szeroki zakres podstawowych prac.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dobry zestaw startowy powinien więc odpowiadać na najczęstsze potrzeby: skręcanie i montaż, wiercenie, cięcie oraz obróbkę materiałów. Przy wyborze warto patrzeć nie tylko na moc czy liczbę funkcji, ale też na ergonomię, dostępność osprzętu i sposób zasilania. Szczególnie przy elektronarzędziach akumulatorowych dobrze już na początku zwrócić uwagę na kompatybilność baterii między urządzeniami, ponieważ może ona później ułatwić i obniżyć koszt rozbudowy całego zestawu.</p><h2>Jak wybrać pierwsze <a href="https://rooks.pl/elektronarzedzia/">elektronarzędzia</a>?</h2><p>Pierwsze elektronarzędzia najlepiej dobierać do prac, które faktycznie planujemy wykonywać. Innego zestawu potrzebuje osoba, która chce przede wszystkim skręcać meble, montować półki i wykonywać drobne naprawy, a innego ktoś przygotowujący się do remontu mieszkania czy regularnej pracy w przydomowym warsztacie. Zamiast kupować wiele urządzeń „na zapas”, lepiej zacząć od najbardziej uniwersalnych i rozbudowywać zestaw wraz z pojawianiem się nowych potrzeb.</p><p>Przy wyborze warto zwrócić uwagę na rodzaj zasilania, wygodę pracy, masę urządzenia oraz dostępność odpowiedniego osprzętu. Same parametry techniczne nie przesądzają bowiem o tym, czy dane elektronarzędzie będzie dobrym wyborem dla początkującego. Sprzęt powinien być przede wszystkim dopasowany do obrabianych materiałów i intensywności pracy. Jeśli planujemy zakup kilku urządzeń akumulatorowych, znaczenie ma również wybór systemu, w którym jeden typ baterii może zasilać różne kompatybilne elektronarzędzia.</p><h2>Wiertarko-wkrętarka – najbardziej uniwersalne elektronarzędzie na start</h2><p>Wiertarko-wkrętarka to jedno z najbardziej praktycznych elektronarzędzi na początek, ponieważ łączy funkcję wiercenia z wkręcaniem i wykręcaniem śrub oraz wkrętów. Przydaje się podczas składania mebli, montażu wyposażenia, wykonywania otworów w drewnie czy metalu oraz wielu drobnych napraw. Dzięki regulacji momentu obrotowego można lepiej kontrolować siłę dokręcania, co ma znaczenie zwłaszcza podczas pracy z delikatniejszymi materiałami.</p><p>Do typowych zastosowań domowych wygodnym rozwiązaniem jest model akumulatorowy, który pozwala pracować bez dostępu do gniazdka i plączącego się przewodu. Trzeba jednak pamiętać, że wiertarko-wkrętarka nie zastąpi każdego urządzenia do wiercenia. Jeżeli planowane prace obejmują częste wykonywanie otworów w twardych materiałach budowlanych, takich jak beton, potrzebne może być elektronarzędzie przystosowane właśnie do takich zadań.</p><h2>Wiertarka udarowa czy młotowiertarka – co przyda się do ścian?</h2><p>Do wiercenia w ścianach warto dobrać elektronarzędzie do rodzaju podłoża. Wiertarka udarowa sprawdzi się przy wielu pracach montażowych, zwłaszcza gdy trzeba wykonać otwory w cegle lub innych materiałach murowych. Młotowiertarka wykorzystuje natomiast inny mechanizm udaru i jest przeznaczona do bardziej wymagającej pracy w twardych materiałach, w tym w betonie. Może być więc lepszym wyborem podczas większego remontu lub wtedy, gdy wiercenie w takich podłożach będzie wykonywane regularnie.</p><p>Nie oznacza to, że początkujący powinien od razu kupować oba urządzenia. Jeśli elektronarzędzie ma służyć głównie do okazjonalnego montażu półek, karniszy czy innych elementów wyposażenia, wybór powinien wynikać przede wszystkim z rodzaju ścian w domu. Przy częstszych pracach w betonie możliwości młotowiertarki mogą okazać się znacznie bardziej przydatne niż uniwersalność klasycznej wiertarki udarowej.</p><h2>Szlifierka kątowa – kiedy warto mieć ją w pierwszym zestawie?</h2><p>Szlifierka kątowa jest bardziej wyspecjalizowana niż wiertarko-wkrętarka, ale przy remoncie lub pracy w garażu szybko może okazać się bardzo przydatna. W zależności od zastosowanego osprzętu pozwala między innymi ciąć i szlifować metal czy obrabiać wybrane materiały budowlane. Nie każdy początkujący potrzebuje jej jednak od razu. Jeśli pierwsze prace ograniczają się do składania mebli, wiercenia i prostego montażu, zakup szlifierki można odłożyć do momentu, gdy pojawią się zadania wymagające cięcia lub szlifowania.</p><p>Możliwości szlifierki kątowej zależą w dużej mierze od właściwego doboru tarczy do wykonywanej pracy i obrabianego materiału. Równie ważne jest bezpieczeństwo: urządzenie pracuje z dużą prędkością, dlatego wymaga prawidłowo zamontowanej osłony, odpowiednich środków ochrony oraz stabilnego prowadzenia. Dla początkującego istotna jest więc nie tylko moc urządzenia, ale również ergonomia i możliwość pewnego trzymania narzędzia podczas pracy.</p><h2>Wyrzynarka czy pilarka – czym najlepiej zacząć cięcie?</h2><p>Jeśli pierwsze projekty obejmują pracę z drewnem lub materiałami drewnopochodnymi, przydatnym uzupełnieniem zestawu będzie wyrzynarka albo pilarka tarczowa. Wyrzynarka jest bardziej uniwersalna przy drobnych pracach: pozwala wykonywać zarówno cięcia proste, jak i po łuku, dlatego dobrze sprawdza się przy wycinaniu elementów o różnych kształtach. Pilarka tarczowa jest z kolei lepiej przystosowana do szybkiego wykonywania dłuższych, prostych cięć, na przykład podczas docinania płyt lub desek.</p><p>Wybór między tymi urządzeniami powinien więc wynikać z rodzaju planowanych projektów. Osobie, która dopiero zaczyna majsterkować i chce wykonywać różnorodne, niezbyt duże elementy, większą elastyczność może zapewnić wyrzynarka. Jeśli natomiast najczęstszym zadaniem będzie precyzyjne docinanie większych elementów po linii prostej, bardziej praktyczna może okazać się pilarka tarczowa. W obu przypadkach jakość cięcia zależy również od prawidłowo dobranego brzeszczotu lub tarczy oraz stabilnego prowadzenia materiału.</p><h2>Elektronarzędzia akumulatorowe czy sieciowe?</h2><p>Dla początkującego elektronarzędzia akumulatorowe są często wygodnym wyborem, zwłaszcza gdy sprzęt ma służyć do prac w różnych miejscach w domu, garażu czy ogrodzie. Brak przewodu ułatwia swobodne operowanie narzędziem i pozwala pracować również tam, gdzie dostęp do gniazdka jest utrudniony. Elektronarzędzia sieciowe nadal mają jednak swoje miejsce w warsztacie – szczególnie wtedy, gdy urządzenie ma pracować długo i nie zależy nam na mobilności.</p><p>Przy zakupie pierwszego urządzenia akumulatorowego warto spojrzeć szerzej niż tylko na samo narzędzie. Producenci oferują systemy, w których jeden akumulator może współpracować z wieloma kompatybilnymi urządzeniami. Pozostanie przy jednej platformie pozwala więc z czasem kupować kolejne elektronarzędzia bez konieczności kompletowania osobnych baterii i ładowarek do każdego z nich. Dla osoby budującej warsztat od podstaw dostępność urządzeń w danym systemie może być z tego powodu równie ważnym kryterium jak parametry pierwszej wiertarko-wkrętarki.</p><h2>Jak skompletować podstawowy zestaw elektronarzędzi i nie przepłacić?</h2><p>Najrozsądniej kompletować elektronarzędzia stopniowo, zaczynając od sprzętu odpowiadającego najczęściej wykonywanym pracom. Do prostych napraw, montażu wyposażenia i składania mebli podstawą może być sama wiertarko-wkrętarka z odpowiednim zestawem bitów i wierteł. Przy remoncie zakres potrzeb szybko się zwiększa – wtedy przydatne staje się narzędzie do wiercenia w ścianach, a w zależności od wykonywanych prac również szlifierka kątowa, wyrzynarka lub pilarka.</p><p>Kupowanie całego zestawu od razu nie zawsze oznacza oszczędność. Urządzenie używane raz na kilka lat może niepotrzebnie zwiększyć koszt wyposażenia warsztatu, dlatego lepiej rozbudowywać go wraz z kolejnymi projektami. W przypadku elektronarzędzi akumulatorowych warto natomiast wcześniej zaplanować wybór jednej platformy i sprawdzić, jakie urządzenia można do niej dokupić. Dzięki temu pierwszy zakup staje się początkiem przemyślanego zestawu, a nie pojedynczym narzędziem wymagającym w przyszłości osobnego akumulatora i ładowarki.</p><h2>Jakich błędów unikać przy zakupie pierwszych elektronarzędzi?</h2><p>Jednym z częstszych błędów jest kupowanie elektronarzędzi wyłącznie na podstawie wysokiej mocy, liczby funkcji lub rozbudowanego zestawu akcesoriów. Więcej nie zawsze znaczy lepiej – szczególnie gdy narzędzie jest ciężkie, niewygodne albo oferuje możliwości, z których użytkownik nigdy nie skorzysta. W pierwszej kolejności warto ocenić zakres planowanych prac, ergonomię urządzenia oraz dostępność właściwego osprzętu. Dobrze dobrana wiertarko-wkrętarka czy wyrzynarka może być w praktyce bardziej użyteczna niż mocniejszy sprzęt niedostosowany do wykonywanych zadań.</p><p>Przy urządzeniach akumulatorowych warto również unikać przypadkowego wybierania różnych systemów zasilania. Kilka niekompatybilnych platform oznacza konieczność przechowywania osobnych baterii i ładowarek, co może podnosić koszt rozbudowy warsztatu. Pierwszy zestaw najlepiej więc budować świadomie: zacząć od najbardziej potrzebnego elektronarzędzia, a kolejne dokupować wtedy, gdy uzasadnia to konkretny rodzaj pracy. W ten sposób można stworzyć funkcjonalny warsztat bez inwestowania w sprzęt, który przez większość czasu pozostanie nieużywany.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Projektowanie magazynu z uwzględnieniem automatyzacji i systemu WMS]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391764,projektowanie-magazynu-z-uwzglednieniem-automatyzacji-i-systemu-wms</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391764,projektowanie-magazynu-z-uwzglednieniem-automatyzacji-i-systemu-wms</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:40:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-projektowanie-magazynu-z-uwzglednieniem-automatyzacji-i-systemu-wms-1787575263.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Sprawny magazyn wymaga połączenia odpowiednio zaprojektowanej przestrzeni, przemyślanych procesów, automatyki oraz systemu WMS. Uwzględnienie tych elementów już na etapie planowania pozwala ograniczyć zbędne przejazdy, uniknąć wąskich gardeł i przygotować obiekt na przyszły wzrost liczby operacji. Kluczowe znaczenie mają przy tym dane o przepływach, strukturze zamówień, SKU oraz przewidywanym rozwoju firmy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Magazyn zaczyna się od procesu</h2><p>Dobry magazyn nie powstaje od wyboru regałów, wózków ani urządzeń automatyki. Zaczyna się znacznie wcześniej od zrozumienia, jak naprawdę będzie pracował. Ile dostaw ma obsłużyć? Jakie będą przepływy materiałowe na wejściu i wyjściu? Ile zamówień, linii, sztuk i indeksów magazynowych pojawi się w codziennej pracy? Jak będzie wyglądało pakowanie, wysyłka, załadunek i powtarzalność SKU w zamówieniach?</p><p>Dopiero gdy te dane zostaną przeanalizowane, można projektować przestrzeń. Magazyn jest bowiem szkieletem operacji logistycznych. To jego układ decyduje, czy procesy będą przebiegały płynnie, czy też każdego dnia będą generowały straty czasu, zbędne przejazdy, spiętrzenia w strefach i problemy z wydajnością.</p><h2>Układ, który wspiera pracę</h2><p>Projektowanie magazynu (<a href="https://logifact.pl/oferta/wizualizacja-magazynu/"><u>https://logifact.pl/oferta/wizualizacja-magazynu/</u></a>) wymaga uporządkowania stref funkcjonalnych: załadunku i rozładunku, przyjęcia, składowania, kompletacji, pakowania i wysyłki. Każda z nich musi mieć odpowiednią pojemność i logiczne połączenie z pozostałymi. Zbyt duża odległość między kompletacją a wysyłką może wydłużyć przygotowanie zamówienia. Zbyt mała strefa składowania może spowodować, że przyjęty towar zacznie zalegać tam, gdzie nie powinien.</p><p>Dlatego projekt magazynu nie jest tylko rysunkiem przestrzeni. To decyzja o tym, jak będą poruszać się towary, ludzie, urządzenia i informacje. Jeśli na tym etapie popełni się błąd, później nawet najlepsza organizacja pracy będzie jedynie próbą łagodzenia skutków źle zaprojektowanego układu.</p><h2>Automatyzacja jako element projektu, nie dodatek</h2><p>Automatyka magazynowa coraz częściej staje się naturalnym elementem projektowania. Wynika to z rosnących wolumenów, rozwoju e-commerce, rozdrobnienia zleceń, obsługi zwrotów, presji na wydajność oraz kosztów pracy. W dużych magazynach realizacja przepływów bez automatycznych rozwiązań bywa już niemożliwa.</p><p>Automatyzacja może obejmować przenośniki, sortery, magazyny automatyczne, układnice, systemy mini-load, shuttle, roboty kompletacyjne, AGV, regały windowe czy urządzenia pomiarowe. Jej celem jest odciążenie pracowników od czynności powtarzalnych, ograniczenie błędów i przyspieszenie zadań. Ale automatyka nie powinna być doklejana do gotowego magazynu. Najlepiej uwzględnić ją już podczas projektowania procesów, technologii składowania i transportu wewnętrznego.</p><h2>Miejsce WMS w projekcie magazynu</h2><p>WMS powinien pojawić się w projekcie możliwie wcześnie, szczególnie wtedy, gdy planowana jest automatyka. To system operacyjnego zarządzania magazynem, który kieruje pracą ludzi i urządzeń, wspiera przyjęcie, rozlokowanie, kompletację, pakowanie i wysyłkę, a także pomaga utrzymać kontrolę nad zapasem i przebiegiem procesów.</p><p>W dobrze zaprojektowanym magazynie WMS nie tylko informuje, gdzie znajduje się towar. On prowadzi proces. Wspiera szybkie rozlokowanie przyjętego towaru, pomaga dobrać jednostki wysyłkowe, kieruje pracownika podczas kompletacji i przekłada decyzje operacyjne na konkretne zadania. Dzięki temu przestrzeń zaprojektowana na papierze zaczyna działać w praktyce jako spójny organizm.</p><h2>WMS, MFC i granice odpowiedzialności</h2><p>W magazynie z automatyką szczególne znaczenie ma podział zadań między systemem WMS a warstwą MFC, czyli systemem sterowania przepływem materiałów. Niżej działa warstwa PLC, odpowiedzialna za pracę konkretnych komponentów automatyki, takich jak sekcje przenośników, zwrotnice czy stoły obrotowe. MFC steruje ruchem w obrębie instalacji automatycznej, a WMS zarządza całością procesów logistycznych.</p><p>Ten podział trzeba ustalić na etapie projektu. Od niego zależą interfejsy wymiany danych, komunikaty między systemami i późniejsza płynność pracy magazynu. W jednym projekcie WMS może traktować magazyn automatyczny jako jedną lokację, do której dostarcza i z której odbiera towar. W innym może zarządzać zapasem i ruchem towarów w obszarze automatycznym. Nie ma jednego uniwersalnego schematu, każdy projekt wymaga indywidualnego dopasowania.</p><h2>Dane, obliczenia i perspektywa kilku lat</h2><p>Projektowanie magazynu z WMS i automatyką wymaga twardych obliczeń. Trzeba oszacować wymaganą powierzchnię, liczbę regałów, powierzchnie składowania i buforowania, czasy cykli transportowych, pracochłonność procesów, liczbę pracowników oraz liczbę urządzeń. Dopiero wtedy można odpowiedzialnie dobrać technologię i ocenić, które procesy warto automatyzować.</p><p>Równie ważna jest perspektywa długoterminowa. Magazyn nie powinien być projektowany wyłącznie pod aktualny poziom sprzedaży. Trzeba uwzględnić rozwój procesów biznesowych, wzrost liczby zamówień, zmianę struktury SKU i przyszłe potrzeby operacyjne. Inaczej obiekt, który w dniu uruchomienia wydaje się wystarczający, po kilku latach może stać się ograniczeniem.</p><h2>Projekt, który działa po uruchomieniu</h2><p>Najlepszy projekt magazynu to taki, który łączy przestrzeń, procesy, automatykę i WMS w jeden spójny model pracy. Nie chodzi wyłącznie o maksymalne wykorzystanie powierzchni, lecz o stworzenie środowiska, w którym towary przepływają logicznie, pracownicy są prowadzeni przez system, urządzenia automatyczne wspierają wydajność, a dane pozwalają stale optymalizować operacje. W takim podejściu logifact pojawia się naturalnie jako partner kojarzony z projektowaniem rozwiązań, w których magazyn od początku jest przygotowany nie tylko do uruchomienia, ale także do<strong>&nbsp;</strong>dalszego rozwoju.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jedno mieszkanie, różne potrzeby treningowe – jak dobrać sprzęt cardio do domowników]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391763,jedno-mieszkanie-rozne-potrzeby-treningowe-jak-dobrac-sprzet-cardio-do-domownikow</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391763,jedno-mieszkanie-rozne-potrzeby-treningowe-jak-dobrac-sprzet-cardio-do-domownikow</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:36:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-jedno-mieszkanie-rozne-potrzeby-treningowe-jak-dobrac-sprzet-cardio-do-domownikow-1787575173.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Domowa strefa cardio powinna odpowiadać potrzebom więcej niż jednej osobySprzęt do ćwiczeń w domu często wybierany jest z myślą o jednej osobie, choć później korzystają z niego również inni domownicy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Domowa strefa cardio powinna odpowiadać potrzebom więcej niż jednej osoby</h2><p>Sprzęt do ćwiczeń w domu często wybierany jest z myślą o jednej osobie, choć później korzystają z niego również inni domownicy. Właśnie dlatego przed zakupem warto spojrzeć szerzej niż tylko na własny ulubiony rodzaj aktywności. Jedna osoba może potrzebować spokojnego treningu o umiarkowanej intensywności, druga szybkiego marszu, a kolejna krótkiej sesji wykonywanej pomiędzy innymi obowiązkami. Znaczenie mają więc zakres regulacji, łatwość zmiany ustawień oraz możliwość przechowywania sprzętu. Warto także uwzględnić wzrost i masę użytkowników, częstotliwość treningów oraz ilość dostępnego miejsca. Dobrze zaplanowana domowa strefa cardio nie musi składać się z kilku dużych maszyn. Czasem jedno uniwersalne urządzenie lub dwa kompaktowe rozwiązania pozwalają zbudować bardziej funkcjonalny zestaw niż sprzęt wybrany wyłącznie na podstawie liczby programów treningowych.</p><h2>Spokojna jazda i wygodne podparcie mogą mieć szczególne znaczenie dla seniorów</h2><p>Jeżeli z urządzenia ma korzystać starsza osoba, priorytetem powinny być stabilność oraz łatwe zajmowanie pozycji. <strong>Rower stacjonarny dla seniora</strong> warto oceniać pod kątem wysokości wejścia, możliwości regulacji siodełka oraz prostoty ustawiania oporu. Dobrze, jeżeli podstawowe informacje na wyświetlaczu są czytelne i nie wymagają skomplikowanej obsługi. Dla części użytkowników wygodniejszy może okazać się <strong>rower poziomy</strong>, w którym siedzisko posiada oparcie, a pedały znajdują się przed ćwiczącym. Taka konstrukcja pozwala trenować w pozycji odmiennej od tradycyjnego roweru pionowego. Nie oznacza to jednak, że każdy senior powinien wybierać właśnie ten wariant. Decyzję należy dopasować do mobilności, wzrostu i indywidualnego komfortu. Przy regularnych ćwiczeniach duże znaczenie ma również możliwość rozpoczęcia od niewielkiego oporu i stopniowego zwiększania obciążenia.</p><h2>Dynamiczna jazda może być alternatywą dla biegania i marszu</h2><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1280/754;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-2.jpg" width="1280" height="754" alt="rower stacjonarny"></figure><p>Nie każdy domownik chce wykonywać spokojne sesje. Osoby preferujące bardziej energiczny wysiłek mogą zainteresować się urządzeniem takim jak <strong>rower fitness</strong>. Pozwala on łatwo kontrolować tempo jazdy, długość treningu oraz poziom oporu, dlatego może służyć zarówno do krótszych, jak i dłuższych jednostek. Przy wyborze trzeba zwrócić uwagę na regulację pozycji oraz stabilność ramy. Jeżeli sprzęt będzie używany przez kilka osób, zakres ustawień siodełka powinien umożliwiać szybkie dopasowanie urządzenia do różnego wzrostu. Ważna jest także płynność działania systemu oporu. W warunkach domowych liczy się ponadto poziom generowanego hałasu. Rower może być dobrym rozwiązaniem w mieszkaniu, ponieważ nie wymaga wykonywania kroków na poruszającym się pasie. Dzięki temu dla części użytkowników okaże się wygodniejszą formą regularnej aktywności niż trening biegowy.</p><h2>Składana konstrukcja pozwala pogodzić ćwiczenia z codziennym użytkowaniem pokoju</h2><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1280/754;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-3.jpg" width="1280" height="754" alt="rower stacjonarny"></figure><p>Jeśli sprzęt ma stanąć w salonie lub sypialni, jego wymiary po zakończeniu treningu stają się równie ważne jak parametry robocze. <a href="https://hms-fitness.pl/oferta/sprzet-cardio/rowery-treningowe?utm_source=dziennikwschodni.pl&amp;utm_medium=SEO">Rower stacjonarny składany</a>&nbsp;może ograniczyć przestrzeń potrzebną do przechowywania urządzenia, gdy akurat nikt z niego nie korzysta. Podobne zastosowanie ma <strong>rowerek stacjonarny składany</strong>, który łatwiej wkomponować w niewielkie mieszkanie niż konstrukcję pozostającą stale w pełnym rozmiarze. Trzeba jednak sprawdzić, czy mechanizm składania działa intuicyjnie i nie wymaga każdorazowego rozkręcania elementów. Ważna pozostaje również stabilność po rozłożeniu. Warto zweryfikować obecność kółek transportowych, masę całkowitą oraz minimalną powierzchnię potrzebną podczas ćwiczeń. Składany sprzęt jest najbardziej praktyczny wtedy, gdy przygotowanie go do treningu zajmuje niewiele czasu. Zbyt skomplikowana obsługa może sprawić, że możliwość przechowywania przestanie być realną zaletą.</p><h2>Marsz w domu można dopasować zarówno do intensywności, jak i dostępnego miejsca</h2><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1280/754;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-4.jpg" width="1280" height="754" alt="bieżnia domowa"></figure><p>Dla wielu osób najprostszą formą treningu pozostaje marsz. <strong>Bieżnia domowa składana</strong> pozwala wykonywać go niezależnie od pogody, a po zakończeniu aktywności może zajmować mniej miejsca niż podczas pracy. Przy ograniczonym metrażu podobną zaletę daje odpowiednio zaprojektowana <a href="https://hms-fitness.pl/oferta/sprzet-cardio/bieznie/bieznie-elektryczne?utm_source=dziennikwschodni.pl&amp;utm_medium=SEO">bieżnia składana</a>, jednak przed zakupem warto dokładnie sprawdzić jej wysokość i głębokość po złożeniu. Należy również zweryfikować długość oraz szerokość pasa, ponieważ wpływają one na komfort poruszania się. Alternatywnym rozwiązaniem jest <strong>bieżnia mechaniczna</strong>, w której użytkownik sam wprawia pas w ruch. Charakter wysiłku różni się więc od treningu na modelu z napędem. Przy wszystkich typach bieżni ważne pozostają stabilność, dopuszczalna masa użytkownika oraz wolna przestrzeń wokół urządzenia. Dzięki temu można lepiej dopasować sprzęt do sposobu, w jaki ma być rzeczywiście używany.</p><h2>Niewielki stepper może uzupełnić trening bez zajmowania całego pokoju</h2><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1536/1024;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-5.png" width="1536" height="1024" alt="stepper"></figure><p>Nie każda domowa strefa cardio musi być oparta na dużym urządzeniu. <strong>Stepper do ćwiczeń</strong> można łatwo wykorzystać do krótszych sesji skupionych na pracy nóg i pośladków. Jego niewielki rozmiar sprawia, że po zakończeniu ćwiczeń sprzęt można zwykle przechować znacznie łatwiej niż bieżnię lub pełnowymiarowy rower. Inną charakterystykę ruchu oferuje <strong>stepper skrętny</strong>, w którym praca pedałów odbywa się także po torze bocznym. Wymaga to większej kontroli pozycji ciała oraz stabilnego ustawienia stóp. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na wielkość platform, szerokość podstawy oraz sposób działania mechanizmu oporu. Szczególnie w kompaktowych urządzeniach nie należy przedkładać małych wymiarów nad bezpieczeństwo i stabilność. Stepper może dobrze sprawdzić się jako uzupełnienie głównego urządzenia cardio albo podstawowy sprzęt dla osoby preferującej krótsze treningi.</p><h2>Ruch wioślarski sprawdzi się wtedy, gdy pracować ma nie tylko dolna część ciała</h2><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1280/754;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-1.jpg" alt="ergometr wioślarski" width="1280" height="754"></figure><p>W gospodarstwie domowym, w którym użytkownicy oczekują bardziej zróżnicowanego ruchu, warto rozważyć <a href="https://hms-fitness.pl/oferta/sprzet-cardio/wioslarze?utm_source=dziennikwschodni.pl&amp;utm_medium=SEO">ergometr wioślarski</a>. Podczas ćwiczenia pracują nogi, tułów i kończyny górne, dlatego sposób wykorzystania tego urządzenia wyraźnie różni się od roweru czy steppera. Kluczowe znaczenie ma poprawna technika. Ruch powinien rozpoczynać się od pracy nóg, następnie przechodzić przez tułów i kończyć się przyciągnięciem uchwytu. W fazie powrotnej kolejność jest odwrotna. Kupując wioślarz do domu, trzeba sprawdzić długość prowadnicy, dopasowanie podparcia stóp oraz rodzaj systemu oporu. Warto również wcześniej zmierzyć miejsce, ponieważ urządzenie podczas treningu potrzebuje stosunkowo długiej przestrzeni. Jeżeli ma być często chowane, praktyczne znaczenie ma możliwość złożenia albo ustawienia konstrukcji w pozycji ułatwiającej przechowywanie.</p><h2>Funkcjonalność domowego cardio powstaje z właściwego dopasowania sprzętu</h2><p>Wspólna strefa treningowa powinna być kompromisem pomiędzy potrzebami użytkowników, wielkością mieszkania i wygodą obsługi. Nie zawsze warto kupować największe lub najbardziej rozbudowane urządzenie. Jeśli kilku domowników lubi jazdę, regulowany rower może stać się podstawą całej strefy. Przy preferencji marszu bardziej naturalnym wyborem będzie bieżnia, natomiast w bardzo małym mieszkaniu sprawdzi się stepper. Wioślarz będzie ciekawy dla osób szukających ruchu obejmującego wiele grup mięśniowych. Warto wcześniej ustalić, gdzie sprzęt będzie stał podczas treningu i gdzie znajdzie się po jego zakończeniu. Takie praktyczne podejście pozwala ograniczyć sytuacje, w których zakupione urządzenie utrudnia codzienne korzystanie z pomieszczenia. Najlepszy domowy zestaw to ten, który można wygodnie przygotować do ćwiczeń i regularnie wykorzystywać przez dłuższy czas.</p><p><strong>Chcesz dopasować sprzęt cardio do różnych użytkowników i dostępnej przestrzeni? Sprawdź rozwiązania HMS Fitness i porównaj rowery treningowe, bieżnie, steppery oraz wioślarze pod kątem sposobu ćwiczeń i warunków domowych.</strong></p><h2>FAQ</h2><ol><li data-list-item-id="e07377837dd406ef5f839f9e456fe3620"><strong>Czy jeden rower treningowy może być wygodny dla kilku domowników?</strong><br>Tak, jeśli oferuje odpowiednio szeroki zakres regulacji pozycji. Przed zakupem warto sprawdzić ustawienia siodełka oraz dopuszczalną masę użytkownika.</li><li data-list-item-id="eb1b64343bccb81e78c60281da0e430cf"><strong>Czy sprzęt składany rzeczywiście oszczędza dużo miejsca?</strong><br>Zależy to od konstrukcji konkretnego modelu. Dlatego należy porównać wymiary urządzenia podczas treningu oraz po całkowitym złożeniu.</li><li data-list-item-id="ebf8c592501430c016f6404e99d8913f5"><strong>Jaki sprzęt można wybrać dla osoby preferującej spokojny trening?</strong><br>Dobrym kierunkiem może być odpowiednio ustawiony rower treningowy albo model poziomy. Ostateczny wybór powinien uwzględniać komfort pozycji i indywidualne możliwości użytkownika.</li><li data-list-item-id="e31e8c7393fe704d4b00d0f07ea0de0ca"><strong>Czy stepper może zastąpić większe urządzenie cardio?</strong><br>Dla osób preferujących krótsze sesje i mających mało miejsca może być podstawowym sprzętem treningowym. Charakter ruchu różni się jednak od jazdy na rowerze, biegu czy wiosłowania.</li><li data-list-item-id="ee06763eeae85632e6ab4a9485b048919"><strong>Ile miejsca potrzeba na domowy wioślarz?</strong><br>Zależy to od długości prowadnicy konkretnego urządzenia. Trzeba również pozostawić przestrzeń pozwalającą swobodnie wykonywać pełny zakres ruchu.</li><li data-list-item-id="ebcecbaab7b5b2e9fe6f787c07fc9289c"><strong>Czy bieżnia mechaniczna i elektryczna oferują taki sam rodzaj treningu?</strong><br>Nie. W modelu mechanicznym ruch pasa zależy od pracy użytkownika, natomiast w urządzeniu elektrycznym jego prędkość kontroluje napęd.</li><li data-list-item-id="ef8dcf9a12ab3d97a34b6e90902d78b1d"><strong>Na co zwrócić uwagę, gdy ze sprzętu będzie korzystać senior?</strong><br>Szczególnie ważne są stabilność, łatwe zajmowanie pozycji oraz prosta regulacja obciążenia. Urządzenie powinno być dobrane również do mobilności i wzrostu konkretnej osoby.</li><li data-list-item-id="e928a514c089b00dca6500d5f2d061a66"><strong>Czy lepiej kupić jedno uniwersalne urządzenie czy kilka mniejszych?</strong><br>Decyzja zależy od liczby użytkowników i ich preferencji. Jedno dobrze dobrane urządzenie może wystarczyć, ale dwa kompaktowe rozwiązania czasami lepiej obsłużą odmienne potrzeby domowników.</li></ol> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kontener na gruz Wałbrzych, Dolny Śląsk i Lubelszczyzna - jak wybrać odpowiedni i sprawnie zorganizować wywóz odpadów budowlanych?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391762,kontener-na-gruz-walbrzych-dolny-slask-i-lubelszczyzna-jak-wybrac-odpowiedni-i-sprawnie-zorganizowac-wywoz-odpadow-budow</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391762,kontener-na-gruz-walbrzych-dolny-slask-i-lubelszczyzna-jak-wybrac-odpowiedni-i-sprawnie-zorganizowac-wywoz-odpadow-budow</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-kontener-na-gruz-walbrzych-dolny-slask-i-lubelszczyzna-jak-wybrac-odpowiedni-i-sprawnie-zorganizo-1787574929.png" type="image/png" medium="image" /><description>Remont, budowa czy prace porządkowe wiążą się z powstawaniem dużej ilości gruzu i innych odpadów, dlatego warto wcześniej zadbać o sprawny sposób ich gromadzenia i wywozu. W tym artykule podpowiadamy, jak wybrać odpowiedni kontener na gruz w Wałbrzychu oraz na co zwrócić uwagę podczas organizacji odbioru odpadów budowlanych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <ul><li data-list-item-id="e2a597c50f614ac7eb6138ae3666e6f67">Kontener na gruz Wałbrzych - jak dobrać kontener na odpady budowlane i odpadów pobudowlanych?</li><li data-list-item-id="ea7fd24bfa60a82e19cc2809642497003">Wywóz gruzu na terenie Wałbrzycha i Dolnego Śląska - wynajem kontenerów, odpady niebezpieczne i odpady zielone</li><li data-list-item-id="ece99ba9a03994fd81b87d4aedc6c46e6">Kontenery Wałbrzych, Legnica, Świdnica - chcesz zamówić kontener? Na jaką ofertę mogą liczyć osoby prywatne i firmy?</li><li data-list-item-id="ec36cb7861ed9381f1141290c2cbba14b">Kontenery na gruz w Lublinie, Chełmie, Puławach i Białej Podlaskiej - co jeśli chcesz zamówić kontener w województwie lubelskim?</li></ul><h2>Kontener na gruz Wałbrzych - jak dobrać kontener na odpady budowlane i pobudowlane?</h2><p>Dobór odpowiedniego kontenera zależy przede wszystkim od rodzaju oraz ilości odpadów, które powstają podczas remontu, budowy czy prac porządkowych. <a href="https://firmaekowtor.pl/kontenery-na-odpady-walbrzych/">Kontener na gruz Wałbrzych</a> warto dopasować zarówno do gabarytów odpadów, jak i dostępnej przestrzeni na posesji. Przy wyborze usługi warto sprawdzić ofertę Wałbrzych pod kątem zakresu usług, a także możliwości organizacji takich usług jak transport i terminowy odbiór pełnego kontenera.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1402/1122;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-1.png" width="1402" height="1122" alt="kontener na gruz Wałbrzych"></figure><h2>Wywóz gruzu na terenie Wałbrzycha i Dolnego Śląska - wynajem kontenerów, odpady niebezpieczne i odpady zielone</h2><p>Wywóz gruzu na terenie Wałbrzycha i Dolnego Śląska warto zaplanować z uwzględnieniem rodzaju oraz ilości powstających odpadów. W ramach wynajmu kontenerów można sprawnie pozbyć się gruzu, odpadów budowlanych czy zielonych, natomiast odpady niebezpieczne wymagają odpowiedniego sposobu zagospodarowania. Jeśli podczas remontu powstają również stare meble, warto wcześniej ustalić z firmą możliwość ich odbioru. Dla osób poszukujących usługi w innych miejscowościach dostępny może być także <a href="https://firmaekowtor.pl/kontener-na-gruz-legnica/">kontener na gruz Legnica</a>.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1254/1254;" src="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/wysiwig/2026/08/24/obraz-2.png" alt="kontener na gruz Wałbrzych" width="1254" height="1254"></figure><h2>Kontenery Wałbrzych, Legnica, Świdnica - chcesz zamówić kontener? Na jaką ofertę mogą liczyć osoby prywatne i firmy?</h2><p>Oferta wynajmu kontenerów może być dopasowana zarówno do potrzeb osób prywatnych, jak i firm realizujących remonty, budowy czy prace porządkowe. W zależności od rodzaju i ilości odpadów można wybrać odpowiedni pojemnik, a następnie ustalić termin jego podstawienia oraz odbioru. Osoby planujące remont w regionie mogą również skorzystać z usługi <a href="https://firmaekowtor.pl/kontener-na-gruz-swidnica/">kontener na gruz Świdnica</a>, jeśli potrzebują sprawnego zagospodarowania odpadów w tej lokalizacji. Zamów kontener dopasowany do rodzaju i ilości odpadów, a następnie ustal dogodny termin jego podstawienia i odbioru.</p><h2>Kontenery na gruz w Lublinie, Chełmie, Puławach i Białej Podlaskiej - co jeśli chcesz zamówić kontener w województwie lubelskim?</h2><p>Wynajem kontenera to wygodne rozwiązanie podczas remontu, budowy lub większych prac porządkowych, gdy pojawia się potrzeba sprawnego gromadzenia i wywozu odpadów. W województwie lubelskim można dobrać pojemnik odpowiedni do rodzaju oraz ilości gruzu, a następnie ustalić dogodny termin jego podstawienia i odbioru. Przed zamówieniem warto określić, jakie odpady będą trafiały do kontenera, ponieważ nie wszystkie materiały można umieszczać w jednym pojemniku. Dzięki właściwemu dopasowaniu usługi można sprawnie uporządkować teren i uniknąć problemów związanych z niewłaściwym zagospodarowaniem odpadów.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Klucze dynamometryczne elektroniczne - jeszcze większa precyzja w przemyśle]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391761,klucze-dynamometryczne-elektroniczne-jeszcze-wieksza-precyzja-w-przemysle</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391761,klucze-dynamometryczne-elektroniczne-jeszcze-wieksza-precyzja-w-przemysle</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:28:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-klucze-dynamometryczne-elektroniczne-jeszcze-wieksza-precyzja-w-przemysle-1787574554.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Wysokie wymagania w zakresie jakości, bezpieczeństwa oraz powtarzalności stawiają przed producentami oraz serwisami bardzo duże wyzwanie. Sprostanie oczekiwaniom klientów wymaga w wielu przypadkach sięgnięcia po wysoce specjalistyczne rozwiązania, które dają jeszcze większą kontrolę i gwarantują doskonałe efekty wykonywanych prac. Właśnie dlatego coraz większą popularnością cieszą się klucze dynamometryczne elektroniczne, które pozwalają osiągnąć wyjątkową dokładność i kontrolę pracy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Jak działają klucze dynamometryczne elektroniczne?</h2><p>Elektroniczny klucz dynamometryczny działa na podobnej zasadzie, co jego mechaniczny odpowiednik, jednak wykorzystuje zaawansowane układy pomiarowe i elektronikę. Użytkownik może ustawić wymagany moment dokręcania, a urządzenie w czasie rzeczywistym monitoruje przykładane obciążenie. Po osiągnięciu określonej wartości operator jest informowany za pomocą sygnału dźwiękowego, świetlnego lub wibracyjnego. Dzięki temu ryzyko przekroczenia założonego momentu zostaje znacząco ograniczone, a wykonywane połączenia są bardziej precyzyjne i powtarzalne.</p><p>Najlepsze klucze elektroniczne pozwalają również na zapisywanie parametrów pracy, co ułatwia późniejszą kontrolę jakości i umożliwia odtworzenie wybranych ustawień. Praca z określoną siłą nie wymaga zatem samodzielnego zapamiętywania ustawień. Wystarczy zapisać parametry, aby w dowolnym momencie wrócić do określonego trybu, co znacząco ułatwia pracę.</p><h2>Elektroniczny klucz dynamometryczny gwarantuje dokładność pomiarów</h2><p>Jedną z największych zalet elektronicznych narzędzi jest wysoka precyzja. W wielu gałęziach przemysłu, między innymi w motoryzacji, lotnictwie, energetyce czy produkcji maszyn, nawet niewielkie odchylenie od wymaganej wartości może mieć istotne konsekwencje.</p><p>Elektroniczne klucze umożliwiają nie tylko dokładne dokręcanie, lecz także kontrolę parametrów procesu. W połączeniu z możliwością zapisu ustawień, ułatwia to dokumentowanie wykonanych prac i późniejszą analizę.</p><h2>Klucz elektroniczny to inwestycja w jakość i bezpieczeństwo</h2><p>Klucz dynamometryczny elektroniczny to nie tylko precyzyjne narzędzie do dokręcania śrub. To rozwiązanie, które zwiększa bezpieczeństwo, powtarzalność i kontrolę procesów przemysłowych. Dlatego warto sprawdzić ofertę na w sklepie <a href="https://www.poltorque.com/pl/prtm/4/klucze-dynamometryczne-elektroniczne" target="_blank">https://www.poltorque.com/pl/prtm/4/klucze-dynamometryczne-elektroniczne</a>, aby wybrać idealne rozwiązanie dla swojej firmy. Bogata oferta kluczy sprawia, że wybór odpowiedniego nie stanowi dużego wyzwania i każdy może z łatwością dopasować sprzęt do własnych potrzeb.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Sprzęt ortopedyczny po urazie. Na co zwrócić uwagę przy wyborze?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391760,sprzet-ortopedyczny-po-urazie-na-co-zwrocic-uwage-przy-wyborze</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391760,sprzet-ortopedyczny-po-urazie-na-co-zwrocic-uwage-przy-wyborze</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:25:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-sprzet-ortopedyczny-po-urazie-na-co-zwrocic-uwage-przy-wyborze-1787574423.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Uraz, operacja czy trudności z poruszaniem się mogą oznaczać konieczność korzystania z dodatkowego sprzętu medycznego. Dla mieszkańców Lubelszczyzny, którzy potrzebują takiego wsparcia, sklep ortopedyczny może być miejscem, w którym znajdą rozwiązania ułatwiające codzienne funkcjonowanie w okresie rekonwalescencji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Dobór sprzętu ma znaczenie dla komfortu i bezpieczeństwa&nbsp;</h2><p>Po złamaniu, operacji ortopedycznej czy innym urazie sposób powrotu do sprawności może wymagać zastosowania odpowiednio dobranego sprzętu medycznego. W zależności od sytuacji potrzebne mogą być między innymi stabilizatory, ortezy, łóżka rehabilitacyjne, materace przeciwodleżynowe czy wózki inwalidzkie.</p><p>Nie warto jednak wybierać ich wyłącznie na podstawie wyglądu lub ceny. Znaczenie mają między innymi miejsce urazu, stopień ograniczenia ruchomości, masa ciała oraz sposób użytkowania. W przypadku niektórych produktów istotne jest również dokładne dopasowanie do budowy ciała.</p><h2>Ortopedyczny sprzęt może pomóc w codziennym funkcjonowaniu</h2><p>Odpowiednio dobrany sprzęt będzie pomocny nie tylko w trakcie rehabilitacji, ale również w codziennym funkcjonowaniu. Dla osoby po operacji kolana czy biodra może być sposobem na bezpieczniejsze poruszanie się po domu, z kolei dla seniora z ograniczoną sprawnością ruchową odpowiednio dobrany balkonik może ułatwić wykonywanie codziennych czynności.</p><p>Warto pamiętać, że potrzeby mogą się zmieniać wraz z postępami rehabilitacji. Sprzęt używany bezpośrednio po zabiegu nie zawsze będzie potrzebny w kolejnych tygodniach. W niektórych przypadkach można też skorzystać z wypożyczalni, zamiast od razu kupować urządzenie na własność.</p><h2>Kiedy warto skorzystać z pomocy specjalisty?</h2><p>Jeżeli nie mamy pewności, jaki produkt będzie odpowiedni, lepiej nie podejmować decyzji na własną rękę. Specjalista może pomóc dobrać rozwiązanie do zaleceń medycznych i codziennego sposobu funkcjonowania.</p><p>Firmy zajmujące się zaopatrzeniem ortopedycznym oferują między innymi wkładki, protezy i różnego rodzaju ortezy. ORTO-MED posiada szeroki asortyment, obejmujący sprzęt <a href="https://www.orto-med.info/">ortopedyczny</a>, sprzęt rehabilitacyjny oraz wyroby medyczne, które mogą wspierać pacjentów w powrocie do sprawności.&nbsp;</p><h2>Jak bezpiecznie korzystać ze sprzętu ortopedycznego?&nbsp;</h2><p>Nawet dobrze dobrany sprzęt wymaga prawidłowego użytkowania. Ortezy i stabilizatory należy stosować zgodnie z zaleceniami, a podczas korzystania z kul czy balkonika ważna jest właściwa technika chodzenia. Warto również pamiętać, że sprzęt wspiera rehabilitację, ale nie zastępuje ćwiczeń ani zaleceń specjalisty.&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Słuchawki bezprzewodowe douszne czy nauszne – które są zdrowsze dla uszu?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391759,sluchawki-bezprzewodowe-douszne-czy-nauszne-ktore-sa-zdrowsze-dla-uszu</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391759,sluchawki-bezprzewodowe-douszne-czy-nauszne-ktore-sa-zdrowsze-dla-uszu</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-sluchawki-bezprzewodowe-douszne-czy-nauszne-ktore-sa-zdrowsze-dla-uszu-1787573315.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Konstrukcje nauszne są bezpieczniejsze dla ucha niż warianty wkładane do kanału słuchowego. Muszle wokółuszne izolują hałas bez konieczności zwiększania natężenia dźwięku ponad bezpieczny poziom 85 dB. Oddalenie przetwornika od błony bębenkowej obniża ryzyko uszkodzenia słuchu oraz rozwoju bakterii. Ostateczny wybór zależy jednak od Twoich indywidualnych potrzeb oraz sposobu użytkowania. Codziennie spędzasz wiele godzin na słuchaniu muzyki, podcastów lub prowadzeniu rozmów. Wybór odpowiedniego sprzętu audio bezpośrednio wpływa na zdrowie Twojego narządu słuchu. Często nie zdajesz sobie sprawy, że niewłaściwie dobrane urządzenie prowadzi do zmęczenia ucha lub ubytku słuchu. Eksperci medyczni ostrzegają przed zbyt głośnym odsłuchem dźwięków w zamkniętych kanałach usznych. Zastanawiasz się zapewne, na którą konstrukcję postawić, aby chronić zdrowie bez rezygnacji z doskonałego brzmienia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Douszne czy nauszne – które bezpieczniej chronią słuch?</h2><p>Słuchawki nauszne są zdrowszym wyborem dla Twoich uszu, ponieważ fala dźwiękowa ulega naturalnemu rozproszeniu przed dotarciem do błony bębenkowej. Umieszczenie membrany poza małżowiną zapobiega bezpośredniemu uderzeniu ciśnienia akustycznego w wewnętrzne struktury ucha. Dodatkowo konstrukcje z poduszkami zapewniają swobodną cyrkulację powietrza, co ogranicza rozwój bakterii. Gdy kupujesz <a href="https://manta.com.pl/kategoria/audio/sluchawki-bezprzewodowe/" title="null">słuchawki bezprzewodowe</a>, zwróć uwagę na fizyczny dystans przetwornika od bębenka. Wybór poduszek wokółusznych znacząco zmniejsza zmęczenie narządu słuchu podczas całodniowego noszenia.</p><h2>Jakie parametry mają wpływ na zdrowie Twojego słuchu?</h2><p>Sprawna redukcja hałasów z otoczenia stanowi najistotniejszy parametr chroniący słuch, ponieważ eliminuje potrzebę podgłaśniania muzyki. Słuchanie dźwięków powyżej 85 dB przez kilka godzin dziennie trwale uszkadza komórki rzęsate w ślimaku. Podczas wyboru idealnego sprzętu zwróć uwagę na specyfikację:</p><ul><li data-list-item-id="ea35b24c5a800d2623a54f973748fb00f"><strong>Aktywna redukcja szumów (ANC)</strong> tłumiąca hałas o -35 dB.</li><li data-list-item-id="ee8d2bfc65f318b619c4e721297c11e6b"><strong>Niska waga i ergonomia</strong> zapobiegająca uciskowi głowy.</li><li data-list-item-id="e86d670895d469335659cb531b97dbd43"><strong>Technologia Bluetooth 5.3</strong> zapewniająca stabilny przesył dźwięku. Dzięki wyciszeniu otoczenia możesz słuchać ulubionych utworów na bezpiecznym poziomie głośności wynoszącym 50%. Pamiętaj też o robieniu regularnych przerw po każdej godzinie intensywnego odsłuchu.</li></ul><h2>Które modele Manta wybrać dla własnego zdrowia?</h2><p>Marka Manta posiada w ofercie dopasowane urządzenia, które łączą ergonomiczną budowę z dbałością o zdrowie użytkownika. Model <a href="https://manta.com.pl/produkt/sluchawki-bezprzewodowe-nauszne-manta-rytmo-elegance-czarne-hdp1001bk/" title="null">słuchawki bezprzewodowe nauszne</a> Manta Rytmo Elegance HDP1001BK za 139,00 zł oferuje hybrydowe ANC -35 dB oraz akumulator 600 mAh na 50 godzin pracy. Podczas treningu lepiej sprawdzą się <a href="https://manta.com.pl/produkt/sluchawki-bezprzewodowe-tws-douszne-sportowe-manta-rytmo-sport-2-matws012bk-czarne/" title="null">słuchawki bezprzewodowe douszne</a> Manta Rytmo Sport 2 MATWS012BK w cenie 99,00 zł. Ten wariant sportowy posiada zaczepy za ucho, co zapobiega zbyt głębokiemu wciskaniu przetworników do kanału. Oba produkty Manta wykorzystują nowoczesny standard Bluetooth 5.3, co przekłada się na czysty sygnał bez zakłóceń.</p><p>Dbanie o słuch wymaga wyboru sprzętu dopasowanego do Twoich codziennych aktywności. Konstrukcje nauszne chronią ucho podczas długiej pracy biurowej oraz podróży pociągiem. Warianty douszne sprawdzą się świetnie w trakcie treningów, pod warunkiem zachowania umiarkowanej głośności. Dbanie o czystość poduszek lub wkładek zabezpiecza kanał słuchowy przed infekcjami. Wybieraj sprzęt świadomie i dbaj o narząd słuchu każdego dnia.</p><h2>Najczęściej zadawane pytania – FAQ</h2><h3>Czy modele douszne zawsze niszczą słuch?</h3><p>Nie niszczą go bezpośrednio, lecz niewłaściwe użytkowanie i wysoka głośność stwarzają większe ryzyko ubytku słuchu.</p><h3>Jaki poziom głośności jest bezpieczny?</h3><p>Bezpieczny poziom wynosi poniżej 85 dB przy maksymalnym czasie odsłuchu do 8 godzin dziennie.</p><h3>Jak działa hybrydowe ANC w ochronie słuchu?</h3><p>Hybrydowe ANC redukuje hałas otoczenia do -35 dB, eliminując potrzebę głośnego słuchania muzyki.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Certyfikowane okna PCV OKNOPLAST dla budownictwa energooszczędnego - zgodność z normami i trwałość]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391758,certyfikowane-okna-pcv-oknoplast-dla-budownictwa-energooszczednego-zgodnosc-z-normami-i-trwalosc</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391758,certyfikowane-okna-pcv-oknoplast-dla-budownictwa-energooszczednego-zgodnosc-z-normami-i-trwalosc</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:06:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-certyfikowane-okna-pcv-oknoplast-dla-budownictwa-energooszczednego-zgodnosc-z-normami-i-trwalosc-1787573251.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Współczesne budownictwo energooszczędne wymaga rozwiązań, które łączą wysoką izolacyjność termiczną z trwałością i estetyką. W Lublinie rośnie zainteresowanie oknami, które spełniają rygorystyczne normy jakości i efektywności energetycznej. Wśród dostępnych na rynku opcji, marka OKNOPLAST wyróżnia się ofertą okien PCV przystosowanych do wymagań nowoczesnych inwestycji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Różnorodność i innowacje w ofercie okien PCV dla energooszczędnych domów</h2><p>Oferta producenta okien PVC OKNOPLAST obejmuje szeroki wybór modeli dostosowanych do potrzeb budownictwa energooszczędnego. Wśród nich znajdują się okna Pava, które charakteryzują się zwiększoną stabilnością konstrukcji oraz możliwością zatrzymania większej ilości ciepła w pomieszczeniach. Model Prismatic wyróżnia się węższym o 10 mm profilem, co pozwala na zastosowanie większego przeszklenia i zapewnia lepsze doświetlenie wnętrz.&nbsp;</p><p>Z kolei okna Pixel oferują smuklejszy profil z unikalnym, ruchomym słupkiem, który zwiększa ilość światła nawet o 22%. Prolux łączy estetykę z nowoczesnymi technologiami, również gwarantując większą jasność pomieszczeń.&nbsp;</p><p>Winergetic Premium to seria okien o podwyższonej energooszczędności, która wspiera obniżenie kosztów ogrzewania. Natomiast model Koncept cechuje się trwałością i wysokimi parametrami technicznymi, uzupełnionymi o unikalne klamki i akcesoria z linii dESIGN+.</p><p>Informacje o rozwiązaniach marki są dostępne na stronie z <a href="https://oknoplast.com.pl/okna/" title="ofertą okien marki OKNOPLAST">ofertą okien OKNOPLAST</a>.</p><h3>Kontrola jakości i doświadczenie jako fundamenty trwałości</h3><p>Marka działa od 1994 roku i obecna jest na 21 rynkach Europy oraz Ameryki Północnej, co świadczy o jej ugruntowanej pozycji i zasięgu. Procesy produkcyjne obejmują zaawansowaną automatyzację oraz wielostopniowe testy i weryfikacje jakości, które gwarantują zgodność z normami i trwałość wyrobów.&nbsp;</p><p>Precyzyjne zgrzewanie naroży „na nitkę” z tolerancją 0,2 mm oraz zastosowanie technologii STV podnoszą jakość wykonania. Dodatkowo, marka posiada certyfikaty ift Q-ZERT, CSTB, Cekal i CasaClima oraz wdrożony system zarządzania jakością ISO 14001, które potwierdzają spełnianie wysokich standardów branżowych.</p><h3>Jak wybrać okna do energooszczędnego domu?</h3><p>Wybór okien do budownictwa energooszczędnego powinien uwzględniać kilka kluczowych kryteriów:</p><ul><li data-list-item-id="e77083af4c8519ad0cd492cade8a3059c">izolacyjność termiczną, która wpływa na utrzymanie ciepła w pomieszczeniach,</li><li data-list-item-id="e060fb782c081d558242a8eda49e711fc">stabilność i trwałość konstrukcji, zapewniające długą żywotność okien,</li><li data-list-item-id="e892851314a06be7a970f12a0ffaa9587">poziom doświetlenia wnętrz, który wpływa na komfort użytkowania,</li><li data-list-item-id="ea6d3cc4de1cdd84ee6a3a0b52990cf2e">zgodność z obowiązującymi normami i certyfikatami jakości,</li><li data-list-item-id="ebbab08b33847e54d74cd7206e5b5e6a3">estetykę i dopasowanie do stylu architektonicznego budynku.</li></ul><p>Spełnienie tych wymagań pozwala na efektywne wykorzystanie energii i komfortowe użytkowanie przestrzeni mieszkalnej przez wiele lat.</p><p>Wybór stolarki okiennej OKNOPLAST o potwierdzonych parametrach technicznych i jakości wykonania jest istotny nie tylko dla efektywności energetycznej, ale także dla trwałości i bezpieczeństwa inwestycji. Stolarka otworowa powinna być dopasowana do specyfiki klimatu i wymagań budowlanych, co wpływa na jej funkcjonalność i estetykę.</p><h3>Znaczenie certyfikowanych okien w budownictwie energooszczędnym</h3><p>Certyfikowane okna PCV stanowią istotny element budynków o niskim zużyciu energii. Ich parametry techniczne i proces produkcji są monitorowane na każdym etapie, co zapewnia zgodność z normami i trwałość. Wysoka jakość materiałów i precyzyjne wykonanie przekładają się na lepsze właściwości izolacyjne oraz odporność na warunki atmosferyczne. W efekcie, inwestorzy mogą liczyć na długoterminowe oszczędności oraz komfort użytkowania.</p><p>Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii i rygorystycznej kontroli jakości, okna OKNOPLAST spełniają wymagania zarówno inwestorów indywidualnych, jak i profesjonalnych deweloperów. W ten sposób przyczyniają się do rozwoju zrównoważonego budownictwa w regionie.</p><p>Wybór odpowiednich okien to decyzja, która wpływa na efektywność energetyczną i estetykę budynku, a także na satysfakcję użytkowników przez wiele lat.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Witamina D – dlaczego jest ważna dla organizmu?]]></title>
            <link>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391757,witamina-d-dlaczego-jest-wazna-dla-organizmu</link>
            <guid>https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/391757,witamina-d-dlaczego-jest-wazna-dla-organizmu</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 14:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xga-16x9-witamina-d-dlaczego-jest-wazna-dla-organizmu-1787573190.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Witamina D należy do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i pełni w organizmie wiele istotnych funkcji. Jest wyjątkowa, ponieważ może być dostarczana wraz z żywnością i suplementami, ale również powstawać w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Ilość witaminy D wytwarzanej w ten sposób zależy m.in. od pory roku, szerokości geograficznej, ekspozycji na słońce oraz indywidualnych cech organizmu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Witamina D a kości i gospodarka wapniowo-fosforanowa</h2><p>Jedną z najważniejszych funkcji witaminy D jest udział w prawidłowym wykorzystaniu wapnia i fosforu. Zgodnie z dozwolonymi w Unii Europejskiej oświadczeniami zdrowotnymi, witamina D przyczynia się do prawidłowego wchłaniania i wykorzystywania wapnia oraz fosforu, a także pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu wapnia we krwi. Przyczynia się również do utrzymania prawidłowych kości i zębów.</p><p>Witamina D jest zatem jednym ze składników odżywczych istotnych dla prawidłowego funkcjonowania układu kostnego. Jej odpowiednia podaż ma znaczenie szczególnie w okresach życia, w których organizm potrzebuje odpowiedniej ilości składników uczestniczących w utrzymaniu prawidłowej struktury kości.</p><h2>Witamina D i prawidłowa praca mięśni</h2><p>Witamina D przyczynia się także do utrzymania prawidłowego funkcjonowania mięśni. Jest to jedno z oficjalnie dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych dotyczących tego składnika.</p><p>Nie oznacza to jednak, że witamina D jest środkiem poprawiającym wyniki sportowe czy zwiększającym masę mięśniową. W komunikacji dotyczącej żywności i suplementów warto rozróżniać prawidłowe funkcjonowanie organizmu od obietnic dotyczących ponadprzeciętnej sprawności. Europejskie przepisy dotyczące oświadczeń zdrowotnych mają ograniczać stosowanie niepotwierdzonych lub przesadzonych komunikatów marketingowych.</p><h2>Witamina D a układ odpornościowy</h2><p>Kolejną funkcją witaminy D jest udział w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Takie sformułowanie znajduje się w unijnym wykazie dozwolonych oświadczeń zdrowotnych.</p><p>Warto zwrócić uwagę na sposób formułowania informacji. Zgodne z przepisami jest wskazanie na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, natomiast nie należy przedstawiać witaminy D jako środka zapobiegającego infekcjom, leczącego choroby czy gwarantującego ochronę przed zachorowaniem. Oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności muszą być zgodne z zatwierdzonym zakresem i nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd.</p><h3>Skąd czerpać witaminę D?</h3><p>Witamina D może pochodzić z syntezy skórnej, diety oraz suplementów. Jej naturalne źródła w żywności są stosunkowo ograniczone. W diecie występuje m.in. w tłustych rybach, takich jak łosoś, śledź czy makrela, a mniejsze ilości można znaleźć również w innych produktach.</p><p>EFSA wskazuje, że opracowane wartości referencyjne dla witaminy D mają zapewniać odpowiednią podaż niezależnie od miejsca zamieszkania i ekspozycji na światło słoneczne. Jednocześnie rzeczywista synteza skórna może być bardzo różna w zależności od warunków i indywidualnych czynników.</p><p>Suplementacja witaminy D może być sposobem na uzupełnienie jej podaży, gdy odpowiednia ilość nie jest dostarczana wraz z dietą lub synteza skórna jest niewystarczająca. Suplement diety powinien jednak uzupełniać prawidłowo zbilansowaną dietę, a nie ją zastępować.</p><p>W przypadku <a href="https://witaminowyporadnik.pl/">witaminy D</a> szczególnie ważne jest również zachowanie umiaru. Większa ilość nie oznacza automatycznie większych korzyści, dlatego przy stosowaniu wysokich dawek warto kierować się aktualnymi zaleceniami dotyczącymi suplementacji i indywidualną sytuacją.</p><p>Witamina D jest więc składnikiem odżywczym, który uczestniczy w wielu procesach zachodzących w organizmie. Przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego i mięśni, pomaga w utrzymaniu prawidłowych kości i zębów oraz bierze udział w prawidłowym wykorzystaniu wapnia i fosforu. Właśnie takie, precyzyjnie określone funkcje powinny stanowić podstawę rzetelnej komunikacji dotyczącej witaminy D.</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
