Imprezy

Imprezy we wtorek w Lublinie. Kult bez prądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2015, 09:33

Wybrane imprezy w Lublinie we wtorek 7 kwietnia.

KONCERT

Kult bez prądu, godz. 19, Centrum Kongresowe Uniwersytetu Przyrodniczego, ul. Akademicka 15, bilety 100-120 zł.
Pierwszy z unikatowej serii koncertów akustycznych zespołu KULT został zarejestrowany 22 września 2010 roku w warszawskim Och-Teatrze, przy współpracy z MTV Polska. Wydawnictwo, zawierające niepowtarzalne wersje utworów zarówno z nowszych, jak i starszych krążków grupy, osiągnęło szczyty popularności i zyskało rzadko spotykane, najwyższe wyróżnienie muzyczne – status "diamentowej płyty”!
Po pięciu latach od pierwszej trasy koncertowej, na której KULT wystąpił z tym niepowtarzalnym materiałem akustycznym, grupa po raz kolejny zabierze swoich fanów w absolutnie nadzwyczajną podróż, aby podczas niej znów mogli usłyszeć i zobaczyć to szczególne i zupełnie unikalne oblicze zespołu.

KINO

”Dzisiaj”, godz. 18, Akademickie Centrum Kultury "Chatka Żaka", ul. Radziszewskiego 16, bilety 10/12 zł.
Dziś jest ostatni dzień jego życia. Satché wie o tym z całą pewnością, choć jest silny i zdrowy. Wędruje po swym rodzinnym mieście, aby po raz ostatni spojrzeć na znajome widoki.

”Żywot Mateusza”, godz. 18, Centrum Kultury w Lublinie, ul. Peowiaków 12, bilety 4 zł.
Rodzeństwo, Olga i Mateusz mieszkają w małej wiosce na odludziu. Nadwrażliwy, dojrzały mężczyzna jest silnie związany z przyrodą, której kontemplacja stanowi dla niego najważniejszą część życia. Przez mieszkańców wsi jest postrzegany jako "pomylony”, przez siostrę traktowany jak duże dziecko, którym trzeba się opiekować. Pojawienie się w tej społeczności nowych, "obcych” osób, zwłaszcza drwala Jana, w którym ze wzajemnością zakochuje się Olga, zakłóci dotychczasową harmonię świata Mateusza.

”Rzymska Aureola”, godz. 19, Galeria Labirynt, ul. Popiełuszki 5, bilety 8/10 zł.
Gianfranco Rosi wraca w rodzinne strony by opowiedzieć o krętej drodze na skraju rzymskiej metropolii. Po dwóch latach, jakie reżyser spędził w minivanie, powstała "Rzymska aureola” – dokument, który poszerza horyzonty i zachęca do zatrzymania się w miejscu, którego większość z nas nawet by nie zauważyła. Co można zobaczyć, gdy na chwilę zatrzymamy się w okolicach 68-kilometrowej obwodnicy Rzymu? W dzień sznurki samochodów, w nocy nieco abstrakcyjne taśmy zlewających się ze sobą, kolorowych świateł. Rosi dostrzega tu jednak coś więcej i pokazuje nam życie w cieniu bezosobowych, betonowo-asfaltowych konstrukcji. Pod spodem toczy się pełne kolorów, arcyciekawe życie. Dzięki niemu poznajemy pełnokrwistych bohaterów, którzy nie dają o sobie zapomnieć na długo po seansie. Z dala od miasta, jakie znamy z wakacyjnych pocztówek, rozgrywają się małe radości i dramaty.

”Zimowi Nomadowie”, godz. 20, Akademickie Centrum Kultury "Chatka Żaka", ul. Radziszewskiego 16, bilety 10/12 zł.
Carole i Pascal wraz z trzema osłami, czterema psami i blisko tysiącem owiec wyruszają na zimową wędrówkę. Przez trzy miesiące, w nocy okryci jedynie plandeką i owczymi skórami, walczyć będą z mrozem i śniegiem. Spotykają znajomych i nowych mieszkańców stopniowo urbanizujących się okolic, w których coraz trudniej znaleźć miejsce do wypasu. Film przygodowy, należący do kina drogi, wracający do korzeni i stawiający pytania dotyczące współczesnego społeczeństwa.

TEATR

”Zły Pan”, godz. 8, Teatr im. Hansa Christiana Andersena, ul. Dominikańska 1
Chyba po raz pierwszy w literaturze dla dzieci tak mocno i dokładnie opisano sytuację rodziny obciążonej problemem agresji. Mama, tato i Boj – syn – borykają się z problemem agresji ojca, z którego w momentach "trudnych" wychodzi "zły pan", a dokładnie "źli panowie": ten co krzyczy, ten co bije, ten co niszczy meble, ale i ten, co płacze i potem przeprasza...

”Mistrz i Małgorzata”. godz. 19, Teatr im. Juliusza Osterwy, ul. Gabriela Narutowicza 17, bilety 32-52 zł.
Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa to powieść z wieloma wątkami, postaciami, mnóstwem pytań i tajemnic, dzieło, do którego bez wątpienia istnieje więcej niż tylko jeden klucz. Jednocześnie każdy, kto podejmie się próby scenicznej adaptacji tego tekstu, skazany jest na wybór perspektywy spojrzenia na historię Wolanda i jego świty nawiedzającego Moskwę. Jego przybycie do rosyjskiej stolicy sprawia, że wielu zaczyna tracić poczucie rzeczywistości, w dobrze znaną codzienność wkracza niesamowite, niemożliwe staje się możliwe, pojawia się niepokój, czy świat jest naprawdę takim, jakim zawsze wydawał się być. Od tego wszystkiego niektórzy (dosłownie i w przenośni) zaczynają tracić głowy.
Takie mieszanie prawdy i fałszu, rzeczywistości i fikcji może (choć nie musi) być działaniem szatańskim, takie mieszanie odbywa się też każdego wieczoru w teatrze. Dlatego Artur Tyszkiewicz – reżyser i autor adaptacji Mistrza i Małgorzaty przygotowywanej właśnie w Teatrze im Juliusza Osterwy w Lublinie – postanowił spojrzeć na tekst Bułhakowa właśnie z tak specyficznie pojętej teatralnej perspektywy, uruchomić w teatrze (znów dosłownie i w przenośni) burzącą porządki i hierarchie karuzelę, publiczność umieścić na scenie, a aktorów tam, gdzie zwykle siedzą widzowie.

SPOTKANIE

Bitwa o literaturę: Wykluczeni i wkurzeni, godz. 18, Teatr Stary, Jezuicka 18 Lublin, wstęp wolny
Jak w młodej literaturze wygląda obraz wielkomiejskiego życia? Czy wielkie miasto jest współczesnym Babilonem, może Sodomą i Gomorą, czy też po prostu jest kapitalistyczną maszynką do zamieniania ludzi w bezwolne maszyny, pędzące za korporacyjną karierą i walczące tylko o przetrwanie? Czy może raczej jest realizacją ponurej wizji Fritza Langa z filmu "Metropolis”, gdzie ludzie stracili już swoje człowieczeństwo? Dwaj młodzi pisarze i dwie wizje miasta: Jakub Żulczyk napisał powieść "Ślepnąc od świateł”, w której dał głos dilerowi narkotyków zaopatrującemu miejską elitę w kokainę, bez której nie mogą żyć - to świat dużych pieniędzy, bandytów i głupich celebrytów. Wojciech Engelking w powieści "(niepotrzebne skreślić)” pokazał z kolei klęskę młodego pokolenia, które najpierw dostało obietnicę wielkiej kariery a potem realizację tych obietnic w postaci umów śmieciowych i zabójczych kredytów – ci bohaterowie akurat zupełnie nie mają pieniędzy.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna