Inne

Zobacz, jak w Nałęczowie malują sławy

Dodano: 4 września 2009, 20:23

Piątek (4.09) to ostatni dzień pleneru malarskiego Nałęczowska Wrześniówka 2009 z udziałem dziesięciorga plastycznych znakomitości.

Twórczość tej dziesiątki jest doskonale znana miłośnikom sztuki, bo to wybitni artyści, których dzieła są chętnie eksponowane w galeriach realnych i wirtualnych. Z kilkoma twórcami lublinianie mogli się zetknąć i nieco ich poznać na wernisażach. Ale teraz jest także niecodzienna okazja do podpatrzenia ich przy pracy.

Od poniedziałku na terenie Zakładu Leczniczego Uzdrowisko Nałęczów S.A. trwa Nałęczowska Wrześniówka 2009. To już piąty ogólnopolski plener malarski organizowany w tym miejscu przez Piotra Zielińskiego, właściciela Galerii Sztuki „Wirydarz” w Lublinie.

Uczestnicy tegorocznego przedsięwzięcia to plastycy różnych pokoleń, o odmiennym sposobie postrzegania świata i niekiedy przeciwstawnych poglądach na sztukę, reprezentujący rozmaite szkoły malarskie, posługujący się różnorodnymi technikami.

Niektórzy brali już udział w nałęczowskich plenerach. Inni robią to po raz pierwszy. Łączy ich jedno – są wybitnymi malarzami.

Marek Andała jest znakomitym pastelistą z Kazimierza Dolnego. Specjalizuje się w pejzażach. Członek ZPAP, współzałożyciel Stowarzyszenia Pastelistów Polskich z siedzibą w Nowym Sączu oraz Kazimierskiej Konfraterni Sztuki w Kazimierzu Dolnym. Miał 20 wystaw indywidualnych.

Włodzimierz Borowczyk z Warszawy także lubuje się w pejzażach. Maluje je w różnych porach roku, w różnej atmosferze i oświetleniu. W swojej twórczości zdaje się kontynuować tradycję polskiego koloryzmu.

Andrzej Borowski z Łask pod Łodzią tworzy akty i pejzaże. W tych drugich chętnie nawiązuje do mistrzów włoskiego renesansu. Posługuje się dużymi kontrastami światłocieniowymi, wypracowuje perfekcyjną harmonijność. Ciekawostka: jest autorem polichromii dla kościoła św. Rodziny w Piekarach Śląskich.

Tadeusz Boruta z Lubienia pod Myślenicami to plastyczny mistyk i filozof. Bohaterem jego prac, nawiązujących do ikonografii starotestamentowej, jest człowiek, ukazany nago i bezbronnie na tle nieprzychylnego pejzażu. Prezentował swoje obrazy na wielu wystawach indywidualnych i ponad 150 zbiorowych.

Bogusław Jagiełło przybył nad Bochotniczankę z Kłodawy koło Gorzowa Wielkopolskiego. Z wykształcenia jest artystą grafikiem, ale obecnie zajmuje się głównie malarstwem. Maluje niesamowite, poetyckie i odrealnione akty. Są w nich dwie sfery: lekko surrealistyczna rzeczywistość stylizowanych postaci i abstrakcyjna gra plam i linii.

Tomasz Karabowicz, artysta pochodzący z Chełma, a tworzący na Podlasiu i w Warszawie, twierdził zawsze, że nie lubi malować w plenerze i nie interesują go pejzaże. Jego świat to pracownia, a tematy – ludzie i martwe natury. Z jego obrazów, charakteryzujących się dookólną pustką, emanuje spokój graniczący z martwością i klimat alienacji.

Aldona Mickiewicz z Lubienia pod Myślenicami zajmuje się malarstwem i rysunkiem. Na swych pracach przedstawia przedmioty noszące wyraźne ślady używania, które świadczą o ich losach. W ten sposób stara się opowiedzieć także o ludziach, którym towarzyszyły.

Michał Smółka urodził się w Krzeszowicach pod Krakowem. Ukończył krakowską ASP (był uczniem m.in. Jerzego Dudy Gracza). Mieszka w Poniatowej, gdzie wraz z żoną i synem prowadzi gospodarstwo. Hoduje rasowe konie. Maluje nastrojowe krajobrazy i martwe natury z bardzo oryginalna grą światła.

Henryk Waniek z Warszawy tworzy obrazy pełne symboliki, metafor i alchemii. Są one nadrealistyczne, czyli tworzone jakby z podświadomości, która każe zakłócać perspektywę, a realne obiekty zderzać z wyśnionymi.

Wojciech Zieliński ze Szczecina balansuje w swoim malarstwie na granicy figuratywizmu i abstrakcjonizmu. Gdy oglądającemu wydaje się, że ma do czynienia z abstrakcją, nagle dostrzega jakąś postać wyłaniającą się z czysto plastycznej gry form.

Ci twórcy ulokowali się ze swymi sztalugami w różnych miejscach Zakładu Leczniczego Uzdrowisko Nałęczów S.A. Spacerując po nim można ich spotkać i podpatrzeć, jak tworzą.

W sobotę w Pałacu Małachowskich będzie można zobaczyć efekty ich pracy, a także podyskutować o sztuce w szerszym gronie. Początek wernisażu o godz. 18.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna