Kino

Szczęście jest w nas

Dodano: 3 stycznia 2009, 15:52

Masz niewdzięczną pracę, kiepsko zarabiasz i mieszkasz na stancji? Idź na nowy film Mike'a Leigh i zobacz, jak można cieszyć się życiem.

Główna bohaterka "Happy-Go-Lucky, czyli co nas uszczęśliwia” pracuje jako nauczycielka. Nie dość że musi się użerać z cudzymi dzieciakami, to jeszcze jest słabo wynagradzana

Trzydziestoletnia Poppy jest singielką, od dziesięciu lat mieszka z koleżanką z pracy w sublokatorskim mieszkaniu. Z pozoru ta sytuacja nie powinna być powodem do satysfakcji i radości.

Ale młoda Brytyjka nie jest zawiedziona i smutna. Kocha swoją pracę, a do wszelkich niedogodności podchodzi ze stoickim spokojem. Pomaga jej wrodzony optymizm i poczucie humoru.

Potrafi też świetnie zorganizować sobie wolny czas. Chodzi na gimnastykę, uczestniczy w kursie tańca flamenco, uczy się jeździć samochodem. Spotyka się z koleżankami w pubie, spaceruje samotnie po klimatycznych londyńskich uliczkach.
Nie szuka szczególnie desperacko partnera życiowego.

Ale i taka znajomość chyba w końcu nadchodzi. Swoją pogodą ducha przyciąga Tima, pracownika opieki społecznej, który po pracy znajduje relaks przy pogodnej pedagożce.

Morał płynący z tej fabuły jest oczywisty: o szczęście trzeba zadbać samemu i jest ono możliwe w wielu pozornie niesprzyjających okolicznościach.

Do obejrzenia tego zaskakująco pogodnego i optymistycznego jak na Mike'a Leigh obrazu zaprasza do kina Chatka Żaka DKF "Bariera”. Projekcje odbędą się od 6 do 8 stycznia o godz. 16 i 18, a w ostatni dzień dodatkowo o 20. Film trwa 118 min.

Bilety - ulgowe po 10 zł, normalne po 12 zł - do nabycia na pół godziny przed seansami w kasie kina, ul. Radziszewskiego 16.
Czytaj więcej o:
Jacek Szymczyk
beeee
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jacek Szymczyk
Jacek Szymczyk (4 stycznia 2009 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzięki za uwagę z tą gimnastyką. To rzeczywiście lekka przesada nazywać wypady kobiety na trampolinę kursem czy lekcjami. Ale tak to się w tym filmie komponuje, że ona edukuje innych, ale też sama ciągle czegoś się uczy, próbuje nowych rzeczy.
Rozwiń
beeee
beeee (3 stycznia 2009 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Redaktor przepisał text nie bywszy na filmie bo by wiedział, że nie kurs gimnastki tylko trampolina, flamenko oszem ale przypadkiem i niechcacy, pan z opieki społecznej nie przyciagnięty energią szczesliwosci tylko spotkanie zawodowe w robocie. I nie odpoczywa przy bohaterce tylko raz poszli do knajpy i skończyli ze śniadaniem u niego. ot co. a w ogóle film taki sobie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna