Koncerty

Sarnecki w Lublinie z muzyką ze stolicy świata

Dodano: 23 stycznia 2010, 13:28

W sobotę (23.01) w restauracji artystycznej Czarny Tulipan zagra wybitny warszawsko-nowojorski gitarzysta jazzowy Rafał Sarnecki.

Co można przywieźć z Nowego Jorku? W zależności od majętności, gustu i potrzeb ludzie przywożą różne rzeczy. Najczęściej ciuchy, płyty, sprzęt elektroniczny. Z takimi rzeczami wraca stamtąd też Rafał Sarnecki. Ale przywozi jeszcze coś – napisane tam przez siebie kompozycje.

Sarnecki jest młodym jazzowym gitarzystą, kompozytorem i aranżerem. W Nowym Jorku studiował na The New School University, a obecnie jest słuchaczem na tamtejszej The Aaron Copland School of Music. Studia w stolicy świata to z jednej strony możliwość uczenia się u najlepszych nauczycieli, którzy grali w Jazz Messengers oraz współpracowali z Milesem Davisem, Charliem Parkerem, Johnem Coltranem, Dukem Ellingtonem i Colemanem Hawkinsem. Z drugiej strony sposobność do obserwowania, co dzieje się w najbardziej progresywnych klubach jazzowych.

– Życie w tym mieście było dla mnie szansą usłyszenia ogromnej ilości muzyki, która często nie dociera do Europy z różnych powodów, lub dociera z dużym opóźnieniem. Artystyczny oddech miasta przyciąga oryginalnych muzyków ze wszystkich stron świata, którzy jeszcze nie stali się popularni poza wąskim kręgiem znawców. Przyjeżdżają oni do Nowego Jorku, ponieważ żadne inne miejsce nie daje takich możliwości rozwoju. Mi dało rozszerzenie spojrzenia zarówno na improwizację, jak i kompozycję – mówił Sarnecki na początku 2008 roku podczas miesięcznego pobytu w Polsce.

Przyleciał do kraju, żeby nagrać album. – "Songs from a New Place” jest udokumentowaniem pomysłów i koncepcji, które powstały w wyniku zderzenia dotychczasowej wiedzy z tym, co usłyszałem i przeżyłem w Nowym Miejscu. Wszystkie utwory powstały w całości lub zostały ukończone w czasie studiów – opowiadał Sarnecki.

Utwory Sarneckiego to, pisząc w dużym uproszczeniu, muzyka w stylu Pata Metheny'ego z jego najsłynniejszych albumów zderzona z nowymi trendami i przepuszczona przez bogatą wrażliwość warszawsko-nowojorskiego artysty. To bardzo przyjemne i wielowymiarowe kawałki, których gładka powierzchowność skrywa rozmaite zaskakujące smaczki.

Teraz Sarnecki znowu przyleciał do Polski z muzyką napisaną w Ameryce i nagrał drugi album. Ukaże się on na jesieni. Ale numerów z niego można już posłuchać na koncertach w ramach polskiego minitournee. – Jednymi z pierwszych, którzy usłyszą moje nowe kompozycje, będą lublinianie. Z Pawłem Kaczmarczykiem, Wojtkiem Pulcynem i Łukaszem Żytą zagramy Wam sześć takich utworów. Ponadto przypomnimy kilka kawałków z poprzedniego longplaya – zapowiada gitarzysta.

Początek sobotniego koncertu o godz. 20. Adres: ul. Grodzka 1.

Bilety po 30 zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna