Recenzje książek

A.J. Gabryel "Facet na telefon"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lipca 2012, 12:17

A.J.Gabryel "Facet na telefon", Wielka Litera
A.J.Gabryel \"Facet na telefon\", Wielka Litera

Bohater tej książki, Adam, swoje medialne życie zaczął już jakiś czas temu w sieci. Blog o jego erotycznych przygodach bił rekordy popularności w internecie. To właśnie stało się inspiracją do powstania tej książki. Ale blog to nie książka. Tu poprzeczka postawiona jest wyżej. I autor, kryjący się pod pseudonimem A.J. Gabryel podołał zadaniu.

Do rzeczy. Adam jest męską prostytutką. Żyje w sposób - jakkolwiek by to nie zabrzmiało - uporządkowany, rytmiczny i higieniczny. A przy tym wygodny, bezproblemowy, na najwyższym poziomie. Śpi do południa, potem biega po Warszawie (choć tego akurat nienawidzi), a potem przebiera się w markowe ciuchy i jedzie do klientki (to akurat bardzo lubi). Każdego dnia innej. Jeśli nie ma stałego "zamówienia" wychodzi do baru i tam czeka na robotę. Nad ranem, po pracowitej nocy, wraca do siebie, gdyż lubi zasypiać we własnym łóżku. I tak każdego dnia.

Na brak zleceń Adam nie narzeka. Ma sporo stałych klientek, jeszcze więcej "jednorazowych". Poznajemy i jedne, i drugie, choć ze zdecydowanym wskazaniem na stałe. Gdyż Adam to facet sentymentalny i przywiązuje się do swoich pań. On je po prostu lubi. Zachwyca się ich urodą, wdziękiem. Podziwia styl, inteligencję, klasę. Każda, a poznajemy ich naprawdę wiele, jest dla niego wyjątkowa, inna, niepowtarzalna. W niektórych nieomal się zakochuje, choć to uczucie mu obce. Inne zakochują się w nim, co jeszcze bardziej go deprymuje. No cóż, ryzyko zawodowe.

Kim są klientki Adama? Poza tym, że są bardzo bogate, są... normalne. I to jest w tej książce, moim zdaniem, najważniejsze. Zamężne, rozwiedzione, panny. Trzydziesto i sześćdziesięcioletnie. Piękne i takie sobie. Pewne siebie i pełne kompleksów. Poznajemy je zresztą znacznie lepiej niż tylko "na pierwszy rzut oka". I wiemy, że za każdą z nich stoi jakaś historia; osobisty dramat, trauma, nierozwiązywalny problem. Każda z nich ma swoje tajemnice, pragnienia, marzenia. Ciężko chory mąż, mąż-homoseksualista, samotność. Pustka, którą starają się wypełnić płatnym seksem. Bez zobowiązań, złudzeń, zawiedzionych nadziei.

Tak naprawdę interesujące są w tej książce kobiety; o to chyba zresztą autorowi chodziło. Adam patrzy na nie z boku, obserwuje, podgląda. W najbardziej osobistych, intymnych sytuacjach. I wszystkie są dla niego piękne; nawet te stare, brzydkie, chore... A przy tym ważne, godne uwagi, interesujące; nawet te wyjątkowo zepsute i zmanierowane bogactwem.

Mogło być tandetnie i tanio-skandalicznie. Wyszło ciekawie, niegłupio i na swój sposób nowatorsko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna