Teatr

Alicja tańczy, kolory czarują. Premiery w Teatrze Andersena

Dodano: 4 września 2015, 18:19

"Alicja w Krainie Czarów" (fot. Maciej Kaczanowski)
"Alicja w Krainie Czarów" (fot. Maciej Kaczanowski)

Ostatnie tygodnie wakacji to w teatrze przy ul. Dominikańskiej 1 był czas intensywnej pracy. Na scenie głównej trwały próby do „Alicji w krainie czarów”. To spektakl-eksperyment. Pada w nim zaledwie kilka słów, praktycznie nie ma też muzyki. To, czy taka nietypowa forma spodoba się małych widzów okaże się w sobotę; na premierze.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Takich obaw nie ma dwójka aktorów, która jednocześnie pracuje nad swoją własną sztuką, skierowaną do tej najmłodszej publiczności. Wioletta Tomica i Daniel Arbaczewski zapraszają dzieciaki do 4 lat na zabawę w skojarzenia. Spektakl „Pod kolor” pomyślnie przeszedł testy przed publicznością. W role jurorów wcielili się pedagodzy i dzieci. Ta druga grupa miała decydujące zdanie.

Zabawa w teatr

To nie pierwszy spektakl dla malutkich dzieci na scenie staromiejskiego teatru. Była już „Pyza na polskich dróżkach” i „Bucik Kopciuszka”.

- Staramy się znaleźć granicę miedzy spektaklem, a zabawą. To nie fikoland, pewne granice muszą obowiązywać. Ustalamy z dziećmi, że siedzimy na białym, nie wchodzimy na kolor. Dla dzieci nie jest to łatwe, ale tak wychowujemy sobie publiczność - tłumaczy Daniel Arbaczewski.
Dzieciaki siadają z rodzicami na miękkim dywanie, na ułożoną z kolorowych kwadratów „scenę” wchodzą aktorzy. Nie ma tu żadnej historii, nie ma gotowego scenariusza. To co się wydarzy, zależy tylko od dzieci. A ich reakcje są nieprzewidywalne.

- Są dzieci, które ciężko okiełznać, intensywny kolor je pobudza. Ale są też takie, te najmłodsze, które wtulają się w mamę gdy próbujemy nawiązać z nimi jakiś kontakt - opowiada Arbaczewski.

- Czego się tutaj uczą? Kolorów, liczenia, skojarzeń. Ale też tego, że ze zwykłego kwadratu dzieją się czary - mówi Wioletta Tomica. - Aktor też lubi jak reżyser daje mu wolność na scenie.

Podobnie jest z dziećmi

- Dzieci mają skojarzenia, które nam dorosłym nigdy by nie przyszły do głowy - dodaje Arbaczewski. - Jednej sceny dorośli kompletnie nie zrozumieli. Radzili nam ją wyciąć. My jednak zdecydowaliśmy się zaryzykować i pokazaliśmy to małym widzom. Oni od razu załapali o co nam chodzi!

Premiera „Pod kolor” 12 września, godzina 15 i 17. Spektakl dla dzieci w wieku 1-4 lat.

„Pod kolor” (fot. Maciej Kaczanowski)
„Pod kolor” (fot. Maciej Kaczanowski)
„Pod kolor” (fot. Maciej Kaczanowski)
„Pod kolor” (fot. Maciej Kaczanowski)

WIDEO

Taneczna Alicja

- Teatr tańca to najlepsza możliwa forma przedstawienia tej książki na scenie - przekonuje Arkadiusz Klucznik, dyrektor Teatru Andersena. - Każda realizacja, którą widziałem na scenie, wymykała się z umiejętności mówienia o niej słowami.

Lubelski spektakl reżyseruje Jack Timmermans, holenderski choreograf. Jego zespół deStilte jako jeden z nielicznych w Europie specjalizuje się w tworzeniu spektakli tańca współczesnego dla młodych widzów.

„Alicja…” Timmermans’a to senna fantazja, zbiór wielu historii na pograniczu snu i jawy, gdzie nic nie dzieje się naprawdę.

- Dzieci łatwiej odbierają teatr tańca niż dorośli. Nie mają jeszcze utartego schematu myślenia. Łatwiej przychodzi im przejście z jednej sytuacji do drugiej - tłumaczy reżyser. - Dorośli myślą inaczej, szukają przyczyn i skutków. Są o wiele bardzie zdystansowani, trudniej im się znaleźć w świecie nieracjonalnym i nieoczywistym.

Ze sceny pada zaledwie kilka słów: po holendersku. Wypowiada je uzależniona od książki Lewisa Carolla opiekunka grupy dzieci (wszystko dzieje się w miejscu, które przypomina... sierociniec? internat?). W spektaklu jest też niewiele muzyki. Na premierze na żywo zagrają holenderscy muzycy: Paul van Kemenade (saksofon) i Stevko Busch (pianino).

Premiera „Alicji w krainie czarów” 5 września, o godzinie 17. Spektakl dla widzów od lat 7. Bilety kosztują 25 zł.

"Alicja w Krainie Czarów" (fot. Maciej Kaczanowski)
"Alicja w Krainie Czarów" (fot. Maciej Kaczanowski)
"Alicja w Krainie Czarów" (fot. Maciej Kaczanowski)
"Alicja w Krainie Czarów" (fot. Maciej Kaczanowski)

WIDEO

A Brzechwa inaczej w Centrum Kultury

Znakomite przedstawienia teatralne tworzone z myślą o najmłodszych można zobaczyć także w Centrum Kultury. Działa tam Pracownia Sztuczka. - Sztuczka to nie byle jakaś trik, lecz sztuka skrojona specjalnie dla dzieci - tłumaczą animatorki specjalizujące się w warsztatach, interaktywnych spektaklach i alternatywnej edukacji.

„Pchła Sza” to najnowsza „sztuczka teatralna”. Bajka Jana Brzechwy w zupełnie nowej, zaskakującej oprawie. Mali widzowie zostają wciągnięci w poszukiwaniach tytułowej Pchły. Śledztwo prowadzi The Tektyw, tajemnicza postać z pogranicza Sherlocka Holmesa i Agenta 007. Pojawia się też tajemnicza postać Artysty z Dali (inspirowana samym Salvadorem Dali). Pchła jest jego muzą. To właśnie do jego pracowni wchodzą dzieci w czasie spektaklu. Postacie pragną spotkać sprytną Pchłę, ciągle padają ofiarą jej figli i żartów. W niejedno szachrajstwo udaje się jej także wciągnąć publiczność. Spektakl w formie współuczestnictwa skierowany jest wyłącznie do najmłodszych widzów (w wieku 4-8 lat). Rodzice mogą podglądać akcję na żywo z kamery przemysłowej umieszczonej na sali.

Reżyseria: Liza Szczęśliwa; występują: Katarzyna Tadeusz, Anna Świderska-Kusyk, Michał Zgiet.
Centrum Kultury przy ul. Peowiaków 12 (sala Prób nr 3) w niedzielę, 20 września, o godz. 16. Bilety: 20 zł/15 zł (dla grup 25-osobowych).

„Pchła Sza”
„Pchła Sza”
Czytaj więcej o: Teatr Andersena
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna