Wystawy

Kozłówka: Chodkiewicz konserwowany na oczach zwiedzających

Dodano: 16 lipca 2010, 15:38

Teraz jest znakomita pora, żeby odwiedzić Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Właśnie rozpoczęto tam prace konserwatorskie obrazu Franciszka Smuglewicza "Śmierć Chodkiewicza”. Po raz pierwszy wszystko można śledzić na bieżąco, wszystko odbywa się na oczach zwiedzających.

– Konserwatorzy z firmy Reskon najpierw wykonali dokumentację fotograficzną, również w nocy przy pomocy lampy z promieniami ultrafioletowymi – wyjaśnia Anna Fic-Lazor, główny konserwator muzeum.

– To pozwala odkryć gdzie i czy obraz był przemalowywany. A jak się okazało był. Teraz, po dopasowaniu ruchomego podestu-pomostu konserwatorzy przystępują do wykonywania odkrywek. Zdejmuje się kilkucentymetrowe warstwy w różnych miejscach, żeby zobaczyć, ile na obrazie jest oryginału a ile np. uzupełnień po poprzedniej konserwacji, można będzie ocenić stan oryginału.

W Czerwonym Salonie pałacu zainstalowano olbrzymi walec. To na niego będzie nawijane płótno o powierzchni 3x4m. Górna warstwa zostanie przykryta cieniutka, japońską bibułką, aby nie ulec uszkodzeniu, a konserwatorzy przyjrzą się w jakim stanie obraz jest na odwrocie.

– Ponieważ obraz był podklejany wzmacniającym płótnem, trzeba je już usunąć i później podkleić nowe. To praca bardzo ciekawa bo mogą być niespodzianki – np., jakieś napisy. Później obraz znów zostanie odwrócony i rozpocznie się zdejmowanie nawarstwień.

Jak dodaje Anna Fic-Lazor wszystkie te prace odbywają się od wtorku do piątku w obecności zwiedzających. Można nie tylko przyglądać się, lecz także pytać o historię obrazu, o czynności, jakie wykonuje się podczas jego konserwacji wreszcie o to, ile ostatecznie będzie autentycznego Smuglewicza.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna