Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Straszna tragedia dla rodziny z białego samochodu:( Kobita passatem wyprzedzała na podwójnej ciągłej na zakręcie? Za głupotę płaci się najwyższą cenę...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A KTO CI POWIEDZIAŁ,ŻE PASSATEM KIEROWAŁA KOBIETA?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Droga Policjo Krasnostawska gdzie był biegły zaraz po wypadku?!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Po uszkodzeniach aut wygląda na to iz największa siła uderzenia zadziałała na osoby siedzące obok kierowcy zarówno w fiacie jak i w VW. Nie do końca rozumiem uszkodzenia Hyundaja- najprawdopodobniej dachował. Straszna tragedia. Kondolencje dla rodzin.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~tomek~ napisał:
Droga Policjo Krasnostawska gdzie był biegły zaraz po wypadku?!
Pomyśl najpierw, biegłych powołuje się po zebraniu materiału dowodowego i do jego oceny, a nie wysyła się na miejsce wypadku - bo to nie jest tak że on spojrzy i ci powie jak było - na to trzeba czasu, samochody poddane zostaną badaniu. Policja jest od tego by być na miejscu i zebrać dowody, prokurator tez tam był bo były ofiary śmiertelne. A biegły teraz dopiero został powołany bo policja nie ma pewności - czytaj uważnie, jak by wszystko było jasne to by go niepowoływali. Pomyśl troche!! to nie boli
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
A KTO CI POWIEDZIAŁ,ŻE PASSATEM KIEROWAŁA KOBIETA?
Po pasacie widać,że kierowcą raczej był facet - mniej uszkodzona jego strona, a strona pasażera jest bardziej rozbita. Hyundai możliwe,że dachował. Ale dziwne to trochę, bo ten łuk nie jest taki ostry a droga jest dość szeroka, więc nawet wyprzedzając powinni byli się zmieścić. Chyba że było tak, że hyundai jechał swoim passem a gdy go wyprzedzał, nie zjechał mu by zrobić miejsce - co niestety jest bolączką polskich dróg gdzie tzw. "zawali drogi" jadą i niechcą ustępować, zjechać na bok by dać się wyprzedzić i tak to się kończy - ludzie się denerwują i podejmują ryzyko licząc że się uda - tym razem nie udało się niestety
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~tomek~ napisał:
Droga Policjo Krasnostawska gdzie był biegły zaraz po wypadku?!
był na miejscy wypadku !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Po pasacie widać,że kierowcą raczej był facet - mniej uszkodzona jego strona, a strona pasażera jest bardziej rozbita. Hyundai możliwe,że dachował. Ale dziwne to trochę, bo ten łuk nie jest taki ostry a droga jest dość szeroka, więc nawet wyprzedzając powinni byli się zmieścić. Chyba że było tak, że hyundai jechał swoim passem a gdy go wyprzedzał, nie zjechał mu by zrobić miejsce - co niestety jest bolączką polskich dróg gdzie tzw. "zawali drogi" jadą i niechcą ustępować, zjechać na bok by dać się wyprzedzić i tak to się kończy - ludzie się denerwują i podejmują ryzyko licząc że się uda - tym razem nie udało się niestety
WYCIĄGASZ SŁUSZNE WNIOSKI-TAM NIE MÓGŁ WYPRZEDZAĆ INNYCH POJAZDÓW. BYŁ ŁUK I PODWÓJNA LINIA CIĄGŁA
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Po uszkodzeniach fiata i VW rzeczywiście widać że większa siła uderzenia była po stronie pasażerów ale mogło to wynikać z próby uniknięcia zderzenia w ostatniej chwili, natomiast uszkodzenia hyundaia odpowiadają podanej wersji zdarzenia - skoro był wyprzedzany to zderzenie miało miejsce tuż przed nim. W chwili zderzenia tył VW musiał zostać poderwany do góry - kierujący hyundaiem nie miał możliwości wykonania uniku i uderzył od tyłu w poderwane do góry auto, stąd takie uszkodzenia dachu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jeśli myślenie nie boli to przeczytaj sobie art. 308 KPK który mówi ..." W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, a zwłaszcza dokonać oględzin, w razie potrzeby z udziałem biegłego, przeszukania lub czynności wymienionych w art. 74 § 2 pkt 1 w stosunku do osoby podejrzanej, a także przedsięwziąć wobec niej inne niezbędne czynności, nie wyłączając pobrania krwi, włosów i wydzielin organizmu. Po dokonaniu tych czynności, w sprawach, w których prowadzenie śledztwa przez prokuratora jest obowiązkowe, prowadzący postępowanie przekazuje sprawę niezwłocznie prokuratorowi"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~tomek~ napisał:
Jeśli myślenie nie boli to przeczytaj sobie art. 308 KPK który mówi ..." W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, a zwłaszcza dokonać oględzin, w razie potrzeby z udziałem biegłego, przeszukania lub czynności wymienionych w art. 74 § 2 pkt 1 w stosunku do osoby podejrzanej, a także przedsięwziąć wobec niej inne niezbędne czynności, nie wyłączając pobrania krwi, włosów i wydzielin organizmu. Po dokonaniu tych czynności, w sprawach, w których prowadzenie śledztwa przez prokuratora jest obowiązkowe, prowadzący postępowanie przekazuje sprawę niezwłocznie prokuratorowi"
TOMEK -NIE WYMĄDRZAJ SIĘ ! NA MIEJSCU BYŁ EKSPERT Z DZIEDZINY WYPADKÓW DROGOWYCH -A TOBIE ,JEŻELI TAM STAŁEŚ NA POLU NIE MUSIAŁ SIĘ PRZEDSTAWIAĆ .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~mmm~ napisał:
Po uszkodzeniach fiata i VW rzeczywiście widać że większa siła uderzenia była po stronie pasażerów ale mogło to wynikać z próby uniknięcia zderzenia w ostatniej chwili, natomiast uszkodzenia hyundaia odpowiadają podanej wersji zdarzenia - skoro był wyprzedzany to zderzenie miało miejsce tuż przed nim. W chwili zderzenia tył VW musiał zostać poderwany do góry - kierujący hyundaiem nie miał możliwości wykonania uniku i uderzył od tyłu w poderwane do góry auto, stąd takie uszkodzenia dachu.
"MMM" masz zupełną rację.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"Jeszcze odtwarzamy okoliczności i przebieg tragicznego wypadku - mówi Marzena Skiba z krasnostawskiej policji. - W związku z tym, że kolejne wersje zdawały się wykluczać, zapadła decyzja o powołaniu biegłego z zakresu ruchu drogowego" - Miałem więc prawo pytać gdzie był ten biegły, ale skoro mówicie że był to dobrze( o ile był..).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~tomek~ napisał:
Droga Policjo Krasnostawska gdzie był biegły zaraz po wypadku?! ODPOWIEDZ MIAŁEŚ NA SĄSIEDNIM TEMACIE.
Jeszcze odtwarzamy okoliczności i przebieg tragicznego wypadku - mówi Marzena Skiba z krasnostawskiej policji. - W związku z tym, że kolejne wersje zdawały się wykluczać, zapadła decyzja o powołaniu biegłego z zakresu ruchu drogowego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
TY JEDNAK JESTEŚ "NIEWIERNY TOMASZ" !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Po pasacie widać,że kierowcą raczej był facet - mniej uszkodzona jego strona, a strona pasażera jest bardziej rozbita. Hyundai możliwe,że dachował. Ale dziwne to trochę, bo ten łuk nie jest taki ostry a droga jest dość szeroka, więc nawet wyprzedzając powinni byli się zmieścić. Chyba że było tak, że hyundai jechał swoim passem a gdy go wyprzedzał, nie zjechał mu by zrobić miejsce - co niestety jest bolączką polskich dróg gdzie tzw. "zawali drogi" jadą i niechcą ustępować, zjechać na bok by dać się wyprzedzić i tak to się kończy - ludzie się denerwują i podejmują ryzyko licząc że się uda - tym razem nie udało się niestety
zjechanie na pas awaryjny jest wykroczeniem, sluzy on do poruszania sie pojazdom wolnobieznym oraz w przypadku gdy np ktos moze sie nie zmiescic wyprzedzajac naprzeciw to mozna zjechac, ale jak ktos twierdzi ze ma czym wyprzedzic i jedzie za toba to nie masz obowiazku zjezdzac, to grozi mandatem karnym w wysokosci 200zl (gdyby np za tym ktoremu ustapiles jechala policja), a juz nierozsadne byloby zjezdzanie w nocy gdy poboczem chodza piesi- ja nigdy tego nie robie chocby nie wiem ile sie mial za mna "wlec" !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
zjechanie na pas awaryjny jest wykroczeniem, sluzy on do poruszania sie pojazdom wolnobieznym oraz w przypadku gdy np ktos moze sie nie zmiescic wyprzedzajac naprzeciw to mozna zjechac, ale jak ktos twierdzi ze ma czym wyprzedzic i jedzie za toba to nie masz obowiazku zjezdzac, to grozi mandatem karnym w wysokosci 200zl (gdyby np za tym ktoremu ustapiles jechala policja), a juz nierozsadne byloby zjezdzanie w nocy gdy poboczem chodza piesi- ja nigdy tego nie robie chocby nie wiem ile sie mial za mna "wlec" !
dokładnie masz racje.Nie ma obowiazku zjezdzania.kierowca hyundaya to 20 letni chłopak.a kierowca passata ma 69 lat.kogoś chyba poniosła brawura.Mówi sie,że to młodzi sieją smierć na drogach
Zaloguj się, aby oddać głos
0
tacy z Was znawcy... a nie wiecie, że EKSPERT Z DZIEDZINY WYPADKÓW DROGOWYCH to nie to samo co biegły sądowy.wiec zdecydujcie się kto był na miejscu-bo sami chyba nie wiecie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Plagą naszych dróg jest właśnie zjeżdżanie na pobocze.Przestałem to robić,bo jechałbym tylko poboczem.Jeżdżę 90-100 km/h i nie mam zamiaru ustepować.Jestem takim samym użytkownikiem drogi,jak każdy inny.To,czy mnie chce wyprzedzić,to jego problem.Czasem widzę ryzykantów na trzeciego,ale nie ustępuję.Chyba,że trafi się TIR,ten to nie zjedzie szybko.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Powiem tak nie uwazajcie ze to akurat ten kierowca co ma zaledwie 20 lat to akurat jego wina nie wiecie jak bylo wiec nie osadzajcie, ja dobrze znam tego chlopaka i wiem ze to napewno nie jego wina !!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: