Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Dziś konkurs na kuratora oświaty

Utworzony przez obserwator, 19 maja 2008 o 10:57 Powrót do artykułu
Ciekawe, jak Pan Babisz spełni wymóg posiadania aktu nauczyciela mianowanego lub dyplomowanego skoro w latach kiedy nadawano stopnie awansu zawodowego (19.08.96 24.11.02 Urząd Miasta Kraśnik Kierownik Wydziału Oświaty 25.11.02 24.05.06 Urząd Miasta Kraśnik Zastępca Burmistrza Miasta Kraśnik) nie był nauczycielem tylko pracował w samorządzie. Wydaje mi się, że jeżeli posiada taki akt to został on wydany niezgodnie z obowiązującymi przepisami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciekawe, jak Pan Babisz spełni wymóg posiadania aktu nauczyciela mianowanego lub dyplomowanego skoro w latach kiedy nadawano stopnie awansu zawodowego (19.08.96 24.11.02 Urząd Miasta Kraśnik Kierownik Wydziału Oświaty 25.11.02 24.05.06 Urząd Miasta Kraśnik Zastępca Burmistrza Miasta Kraśnik) nie był nauczycielem tylko pracował w samorządzie. Wydaje mi się, że jeżeli posiada taki akt to został on wydany niezgodnie z obowiązującymi przepisami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jakie znaczenie dla 'platfusów' ma to że ktoś był oskarżony czy skazany byle był swój, PO to jedna sitwa walcząca tylko o stołki a nie dobro społeczne, może wreszcie ludziom otworzą się oczy na kogo głosowali. Poprzedni kurator był nie tylko nie z PO ale nie był związany z żadną opcją polityczną i też 'poleciał- ludzie co się dzieje?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ludzie, dajcie spokój z tym oddaniem 1300 złotych... To nie to było powodem skierowania aktu oskarżenia. Chodziło o poświadczenie nieprawdy w dwóch delegacjach... Co do tych 1300, tak, oddał, ale po artykułach w Nowinach Kraśnickich - co chyba trudno nazwać działaniem w dobrej wierze! Oto mój komentarz do tej sprawy: Kraśnik: Jak odciążyć prokuraturę - 2008-05-18 Gazety "RZECZPOSPOLITA" oraz "DZIENNIK WSCHODNI", w dniach 12, 13 i 14 maja br., informowały o problemach z prawem, jakie miał Krzysztof Babisz, kandydat PO na funkcję kuratora w Lublinie. O sprawie stało się bardzo głośno. Nie pozostało to więc bez reakcji kraśnickiego magistratu, kierowanego przez wiceprzewodniczącego PO na Lubelszczyźnie. W dniu 16 maja br. na stronie miasta pojawiał się bardzo "gładki", zawierający wiele nieścisłości, opis całej sytuacji: "Babisz zadeklarował w rozliczeniu delegacji, że podróżował swoim autem, podczas gdy jechał z burmistrzem jego prywatnym samochodem. Sprawą zainteresował się sąd. Babisz zwrócił pobrane za delegacje pieniądze a sąd umorzył postępowanie ze względu na niską szkodliwość czynu". A więc był czyn niezgodny z prawem, co należy raz jest podkreślić. Sprawą najpierw zainteresowała się prokuratura, która postawiła kandydatowi na kuratora zarzuty, następnie skierowała do sądu akt oskarżenia. Dopiero wtedy wypowiedział się sąd. Zarzut nie dotyczył jednak niesłusznie pobranej kwoty 1300 złotych, ale poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Babisz po ujawnieniu całej sprawy, przez niezależną gazetę lokalną "Nowiny Kraśnickie", rzeczywiście pieniądze szybko wpłacił do kasy miasta, dlatego tym wątkiem prokuratura i sąd już się nie zajmowały. W roku 2001 burmistrz Kraśnika, Piotr Czubiński, był oskarżony przez prokuraturę o naruszenie art. 44 Prawa prasowego. W końcowej fazie postępowania przygotowawczego burmistrz wynajął pomoc prawną, adwokata z Lublina. Za tę usługę polityk PO zapłacił adwokatowi 1000 złotych, które przelane zostały z publicznej kasy. Była to prywatna sprawa burmistrza. O zapłacie adwokatowi z kasy miejskiej, w prywatnej sprawie burmistrza, również napisały "Nowiny Kraśnickie". Po artykule sprawa zapłaty trafiła do prokuratury. Burmistrz szybko oddał całą kwotę. Prokuratura uznała, że dalsze czynności są bezprzedmiotowe i umorzyła postępowanie. Jak widać politycy z PO znają sposób na obniżenie kosztów funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i odciążenie zapracowanych prokuratorów. Kiedy pojawiają się wątpliwości i podejrzenia, że pieniądze z publicznej kasy zostały wyłudzone, należy je szybko oddać i sprawy już nie ma. Rodzi się jednak pytanie. Co z wątpliwymi wypłatami pieniędzy, na ślad których nie natrafią media i ich nie nagłośnią? Czy każdy może liczyć na podobne traktowanie ze strony prokuratury? (...) Żródło: http://www.jaroslawstawiarski.pl/index.php...strona&id=6
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Czyżby juz nikogo lepszego nie było????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
M.Sz. napisał:
Ludzie, dajcie spokój z tym oddaniem 1300 złotych... To nie to było powodem skierowania aktu oskarżenia. Chodziło o poświadczenie nieprawdy w dwóch delegacjach... Co do tych 1300, tak, oddał, ale po artykułach w Nowinach Kraśnickich - co chyba trudno nazwać działaniem w dobrej wierze! Oto mój komentarz do tej sprawy: Kraśnik: Jak odciążyć prokuraturę - 2008-05-18 Gazety "RZECZPOSPOLITA" oraz "DZIENNIK WSCHODNI", w dniach 12, 13 i 14 maja br., informowały o problemach z prawem, jakie miał Krzysztof Babisz, kandydat PO na funkcję kuratora w Lublinie. O sprawie stało się bardzo głośno. Nie pozostało to więc bez reakcji kraśnickiego magistratu, kierowanego przez wiceprzewodniczącego PO na Lubelszczyźnie. W dniu 16 maja br. na stronie miasta pojawiał się bardzo "gładki", zawierający wiele nieścisłości, opis całej sytuacji: "Babisz zadeklarował w rozliczeniu delegacji, że podróżował swoim autem, podczas gdy jechał z burmistrzem jego prywatnym samochodem. Sprawą zainteresował się sąd. Babisz zwrócił pobrane za delegacje pieniądze a sąd umorzył postępowanie ze względu na niską szkodliwość czynu". A więc był czyn niezgodny z prawem, co należy raz jest podkreślić. Sprawą najpierw zainteresowała się prokuratura, która postawiła kandydatowi na kuratora zarzuty, następnie skierowała do sądu akt oskarżenia. Dopiero wtedy wypowiedział się sąd. Zarzut nie dotyczył jednak niesłusznie pobranej kwoty 1300 złotych, ale poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Babisz po ujawnieniu całej sprawy, przez niezależną gazetę lokalną "Nowiny Kraśnickie", rzeczywiście pieniądze szybko wpłacił do kasy miasta, dlatego tym wątkiem prokuratura i sąd już się nie zajmowały. W roku 2001 burmistrz Kraśnika, Piotr Czubiński, był oskarżony przez prokuraturę o naruszenie art. 44 Prawa prasowego. W końcowej fazie postępowania przygotowawczego burmistrz wynajął pomoc prawną, adwokata z Lublina. Za tę usługę polityk PO zapłacił adwokatowi 1000 złotych, które przelane zostały z publicznej kasy. Była to prywatna sprawa burmistrza. O zapłacie adwokatowi z kasy miejskiej, w prywatnej sprawie burmistrza, również napisały "Nowiny Kraśnickie". Po artykule sprawa zapłaty trafiła do prokuratury. Burmistrz szybko oddał całą kwotę. Prokuratura uznała, że dalsze czynności są bezprzedmiotowe i umorzyła postępowanie. Jak widać politycy z PO znają sposób na obniżenie kosztów funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i odciążenie zapracowanych prokuratorów. Kiedy pojawiają się wątpliwości i podejrzenia, że pieniądze z publicznej kasy zostały wyłudzone, należy je szybko oddać i sprawy już nie ma. Rodzi się jednak pytanie. Co z wątpliwymi wypłatami pieniędzy, na ślad których nie natrafią media i ich nie nagłośnią? Czy każdy może liczyć na podobne traktowanie ze strony prokuratury? (...) Żródło: http://www.jaroslawstawiarski.pl/index.php...strona&id=6
Zaloguj się, aby oddać głos
0
KARANY ZA ZłODZIEJSTWO PASUJE DO TYCH Z PO I PSL-U JAK ULAł,TU DOPIERO SIE ROZWINIE
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: