Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Nowy park na Błoniach pod Zamkiem. "Nie chcemy, by błonia były tylko spacerniakiem"

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 11 listopada 2016 o 10:06 Powrót do artykułu
fajnie się zapowiada
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Brawo miasto, trzymac reke na pulsie i lac na troli, ktore wkrotce zapewne tu wylegna.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
rozmowy z Ośrodkiem Brama Grodzka Teatr NN? Po co?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panie Januszczyk - parcie na media robi swoje - ale to już przesada.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tam na błoniu błyszczy kwiecie… Fragment pieśni z powstania listopadowego, nie tylko z okazji Święta Niepodległości. Tym razem – o błoniach pod lubelskim zamkiem. Wczoraj byłem na zebraniu w ratuszu w sprawie planów utworzenia tzw. Stawów Królewskich na terenie ogródków działkowych „Podzamcze” oraz zagospodarowania ogródków działkowych „Rusałka”. Moja obecność na tym zebraniu była przypadkowa – chyba nie dość uważnie przeczytałem informację w „Dzienniku Wschodnim”, w którym była informacja o zagospodarowaniu „błoni” na stawy. Wcześniej były pomysły utworzenia tzw. „oczka wodnego” bezpośrednio pod zamkiem, więc pomyślałem, że teraz ma być większy staw. Chciałem wystąpić z ideą budowy amfiteatru na około 3 tysiące miejsc, zbierającego z Placu Zamkowego wszystkie estrady, sportivale, boiska do piłki plażowej, itp. Na zebraniu było w sumie około setki osób – prawie wszyscy obecni, to właściciele działek oraz referenci, prowadzący zebranie i protokolantka. Na zebraniu nie było ani mediów, ani radnych, których nieobecność z powodzeniem zastępowały inne osoby, mające wszelkie predyspozycje, by godnie reprezentować lokalne środowisko oraz przyszłe władze miasta. Urzędnik, referujący długo temat, sięgnął do argumentacji historycznej, powołując się na istniejące wcześniej w tym miejscu stawy królewskie. Po 45 minutach jego argumentacja została brutalnie przerwana przez zniecierpliwionych słuchaczy. Z całego wywodu rozbawił mnie jego argument, że „ma to być zbiornik retencyjny, strzegący miasta przed powodziami” (!). Po pierwsze – a jaką funkcję pełni Zalew Zemborzycki o powierzchni 280 h, zbudowany 42 lata temu ponad miastem? A po drugie – a kto buduje zbiornik retencyjny, mający chronić miasto przed powodziami, poniżej centrum miasta? Pomijam słuszne argumentacje zaniepokojonych działkowiczów, bo to jest inny temat, który mnie osobiście nie dotyczy. Chcę zadać radnym, którzy w 2012 r. podjęli taką uchwałę – jak można bezsensownie rozpoczynać zupełnie zbędną inwestycję, mając na terenie gminy Lublin prawie zupełnie zdewastowane otoczenie Zalewu Zemborzyckiego, który jak wiele miejsc w tym mieście powinien być dla obecnych władz i ich poprzedników – powodem do wielkiego wstydu - jak zresztą wiele innych miejsc w tym mieście? Wskazałem przedstawicielom władz na jezioro Malta w Poznaniu i cały kompleks rekreacyjny z termami wokół tego jeziora. Dlaczego przez ćwierć wieku samorządu nie zadbano o modernizację obiektów nad zalewem (na zasadzie otwartych przetargów i wieloletniej dzierżawy miejsc, pozwalającej inwestorom wyłożyć swoje pieniądze)? Dlaczego od ponad 40 lat nie oczyszczono zalewu z torfowego podłoża, powodującego zmętnienie wody w kolorze brunatnym? Dlaczego nie oczyszczono zalewu z wielkiego śmietniska (rowery, pralki i inny sprzęt agd)? Dlaczego nie zadbano o nawiezienie tysięcy ton piachu, oczyszczającego podłoże i tworzącego czyste plaże? Dlaczego nie zadbano o budowę wielkiego ośrodka rekreacyjnego nad zalewem? Dlaczego do tej pory nie wybudowano arterii w tym kierunku, ułatwiającej szybki dostęp mieszkańców Lublina do tego obiektu? Na koniec – jakie działania podjęły władze w celu reaktywacji zdewastowanego otoczenia zalewu – czy przedłożyły jakikolwiek projekt, czy występowały o fundusze na ten cel? Budować nowe stawy, mając na terenie miasta zaniedbany zalew – to szczyt kolejnego bezmyślnego marnotrawstwa środków publicznych na zupełnie bezsensowny cel. Pointą tego zebrania były wnioski, by składać protesty do władz miasta. Ja podpowiedziałem obecnym, że niezależnie od tych protestów – niech zbiorą ponad tysiąc podpisów, by złożyć obywatelski projekt uchwały do Rady Miasta, mając już doświadczenie w akcji zbierania podpisów. Mimo zebrania, trwającego w sumie ponad trzy godziny – nie uważam tego czasu za stracony. Poznałem nowe, interesujące osoby, które z pewnością włączą się do wspólnej walki o miejsca w radzie miasta w najbliższych wyborach samorządowych. Odpowiedzią na hermetyczne partyjne klany wyborcze będzie komitet wyborczy, rzeczywiście reprezentujący interesy mieszkańców. Wojciech Górski.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: