Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

11 listopada 2016 r.
9:40

Nowy park na Błoniach pod Zamkiem. "Nie chcemy, by błonia były tylko spacerniakiem"

0 5 A A

Rozmowa z Wojciechem Januszczykiem i Piotrem Szkołutem, architektami krajobrazu z lubelskiej pracowni Garden Concept

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

• Dostaliście miejskie zlecenie na zaprojektowanie błoni pod zamkiem. Byliście najtańsi czy najlepsi?

Wojciech Januszczyk: - Po tym, jak miasto nie doszło do porozumienia z laureatem 1. miejsca w konkursie, wysłało zapytanie ofertowe do laureatów 2. i 3. miejsca, a także do pracowni, których projekty dostały wyróżnienia.

Piotr Szkołut: - My w tym konkursie zajęliśmy II miejsce więc chyba się dobrze złożyło, że projekt trafił do naszej pracowni.

Wojciech Januszczyk: - Cena była jedynym kryterium. Liczyło się tylko to, jaką najniższą kwotę zaproponują pracownie. Co ważne, w zapytaniu chodziło o znacznie mniejszy obszar niż ten z konkursu.

• Wy zgodziliście się zrobić to za 60 tys. Zarobicie na tym?

Wojciech Januszczyk: - O zarobku będziemy wiedzieli na końcu procesu. Myślę, że tu większe znaczenie mają inne priorytety. To bardzo wartościowy obszar. A warunki ogłoszenia były jakie były... Może kiedyś dostaniemy razem z Miastem jakąś nagrodę w ogólnopolskim konkursie? Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mamy to zlecenie.

Piotr Szkołut: - Ta przestrzeń to jedna z wizytówek miasta, która musi być zaprojektowana na najwyższym poziomie. Chcemy wprowadzić nową jakość, ale z dużym zrozumieniem dla tożsamości tego miejsca. Zdajemy sobie sprawę, jaką ma ono wartość historyczną i krajobrazową. Dlatego planujemy podjąć dialog z zainteresowanymi tą przestrzenią.

Wojciech Januszczyk: - Kolejny ważny cel to zachęcenie mieszkańców do korzystania z tej przestrzeni. Marzy mi się, by lublinianie i ich goście przychodzili tu wypoczywać czynnie i biernie. Tak, jak ma to miejsce w parkach za granicą, gdzie nikt nie wstydzi się ćwiczyć czy dyskutować lub jeść śniadanie na trawie.

• Zaprojektujecie socjalistyczną ścieżkę zdrowia czy siłownię na świeżym powietrzu?

Wojciech Januszczyk: Nie, nie w takim miejscu! Nie chodzi o siłownię. Raczej o stworzenie przestrzeni, w której wytworzą się nowe nawyki. Mamy nadzieję, że dzięki tej realizacji przestrzeń publiczna stanie się „drugim domem, salą wykładową czy miejscem do ćwiczenia tężyzny fizycznej”, a nie tylko spacerniakiem.

• Ile z konkursowego projektu zostanie, a ile będziecie projektować od nowa?

Piotr Szkołut: - Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na zakres nowego projektu w relacji do prac konkursowych. Wszędzie w mediach widoczne są wizualizacje naszej konkursowej koncepcji, która obejmowała prawie 40 ha. A dziś projektujemy raptem 4 ha bezpośrednio pod Zamkiem. Ponadto, w centralnej części znajduje się prywatna działka, a na terenie miejskim wytyczne mówią o pozostawieniu istniejącego parkingu. Więc projektowany obszar to tylko niewielki fragment konkursowego. Uniemożliwia to realizację wszystkich założeń.

Wojciech Januszczyk: - Tak naprawdę to jeszcze nie wiemy jaki będzie efekt konsultacji. Rozmowy z władzami miasta, Miejskim Konserwatorem Zabytków i Ośrodkiem Brama Grodzka Teatr NN czy innymi instytucjami, które są zainteresowane tą przestrzenią, jeszcze się nie rozpoczęły. W planach są też konsultacje z mieszkańcami.

• Co zatem wiemy na dziś?

Wojciech Januszczyk: - To miejsce, w którym mają przenikać się dwie przestrzenie: historyczna i współczesna. Zanim stała się tu drugowojenna tragedia, żyli i mieszkali tu ludzie. Jeśli będzie to możliwe, tu chcemy upamiętnić to miejsce życiem! A nie obrazem tragedii! To jedno z naszych ważniejszych założeń.

• W konkursie zaproponowaliście zostawienie wszystkich rosnących tu drzew.

Piotr Szkołut: - Nadal to dla nas priorytet. Taka jest polityka naszej pracowni. Zamierzamy także dosadzić nowe, ale tak, by nie zasłaniać otwarć i osi widokowych na panoramę miasta.
Wojciech Januszczyk: - Drzewa w centralnej części miasta mają dużą wartość. Musimy to w końcu zrozumieć. Raz usunięte ze ścisłego centrum, np. podczas inwestycji, nie mają gdzie wrócić. Naszym zdaniem, jedyna dopuszczalna możliwość wycinki to zamiana drzew, które mogą zagrażać ze względu na wiek czy chorobę, na duże kilkumetrowe egzemplarze dostosowane do nowych warunków. To wymiana, a nie usuwanie.

• W projekcie był też staw.

Piotr Szkołut: - Nie wiadomo czy zostanie. Obszar, na której został zaprojektowany w konkursie, częściowo nie należy do miasta.

• Nie można go przesunąć?

Piotr Szkołut: - Nie będziemy się upierać jeśli okaże się, że nie ma takiej możliwości. Przesunięcie znacznie zmienia założenia koncepcji. To miejsce wskazane w pracy konkursowej było najlepsze.

• Mała architektura?

Wojciech Januszczyk: - Na najwyższym możliwym poziomie. Nie możemy w takim miejscu oszczędzać i stawiać najtańszych ławek czy latarni. Mamy nadzieję, że w procesie inwestycyjnym nie nastąpią zmiany projektu, tak jak ma to miejsce przy wielu realizacjach, bo zwykle cena gra główną rolę. Projekt to dzieło skończone, a architekt czy architekt krajobrazu to twórca taki jak muzyk czy malarz - oczywiście z zapleczem inżynieryjnym. Jeśli w fazie projektu zamawiający zdecyduje się na propozycje projektanta, to żaden wykonawca nie powinien wpływać ze względów oszczędnościowych na jakość i estetykę przestrzeni.

• Kiedy wasz projekt będzie gotowy?

Piotr Szkołut: - Zgodnie z harmonogramem prac mamy dwa miesiące na przygotowanie koncepcji i osiem miesięcy na pozostałe dokumentacje i formalności. Czyli w sierpniu finał projektu. Pozostaje jeszcze proces opracowania przez miasto zamówienia i czas realizacji zadania.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 5

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 17:12
Tam na błoniu błyszczy kwiecie… Fragment pieśni z powstania listopadowego, nie tylko z okazji Święta Niepodległości. Tym razem – o błoniach pod lubelskim zamkiem. Wczoraj byłem na zebraniu w ratuszu w sprawie planów utworzenia tzw. Stawów Królewskich na terenie ogródków działkowych „Podzamcze” oraz zagospodarowania ogródków działkowych „Rusałka”. Moja obecność na tym zebraniu była przypadkowa – chyba nie dość uważnie przeczytałem informację w „Dzienniku Wschodnim”, w którym była informacja o zagospodarowaniu „błoni” na stawy. Wcześniej były pomysły utworzenia tzw. „oczka wodnego” bezpośrednio pod zamkiem, więc pomyślałem, że teraz ma być większy staw. Chciałem wystąpić z ideą budowy amfiteatru na około 3 tysiące miejsc, zbierającego z Placu Zamkowego wszystkie estrady, sportivale, boiska do piłki plażowej, itp. Na zebraniu było w sumie około setki osób – prawie wszyscy obecni, to właściciele działek oraz referenci, prowadzący zebranie i protokolantka. Na zebraniu nie było ani mediów, ani radnych, których nieobecność z powodzeniem zastępowały inne osoby, mające wszelkie predyspozycje, by godnie reprezentować lokalne środowisko oraz przyszłe władze miasta. Urzędnik, referujący długo temat, sięgnął do argumentacji historycznej, powołując się na istniejące wcześniej w tym miejscu stawy królewskie. Po 45 minutach jego argumentacja została brutalnie przerwana przez zniecierpliwionych słuchaczy. Z całego wywodu rozbawił mnie jego argument, że „ma to być zbiornik retencyjny, strzegący miasta przed powodziami” (!). Po pierwsze – a jaką funkcję pełni Zalew Zemborzycki o powierzchni 280 h, zbudowany 42 lata temu ponad miastem? A po drugie – a kto buduje zbiornik retencyjny, mający chronić miasto przed powodziami, poniżej centrum miasta? Pomijam słuszne argumentacje zaniepokojonych działkowiczów, bo to jest inny temat, który mnie osobiście nie dotyczy. Chcę zadać radnym, którzy w 2012 r. podjęli taką uchwałę – jak można bezsensownie rozpoczynać zupełnie zbędną inwestycję, mając na terenie gminy Lublin prawie zupełnie zdewastowane otoczenie Zalewu Zemborzyckiego, który jak wiele miejsc w tym mieście powinien być dla obecnych władz i ich poprzedników – powodem do wielkiego wstydu - jak zresztą wiele innych miejsc w tym mieście? Wskazałem przedstawicielom władz na jezioro Malta w Poznaniu i cały kompleks rekreacyjny z termami wokół tego jeziora. Dlaczego przez ćwierć wieku samorządu nie zadbano o modernizację obiektów nad zalewem (na zasadzie otwartych przetargów i wieloletniej dzierżawy miejsc, pozwalającej inwestorom wyłożyć swoje pieniądze)? Dlaczego od ponad 40 lat nie oczyszczono zalewu z torfowego podłoża, powodującego zmętnienie wody w kolorze brunatnym? Dlaczego nie oczyszczono zalewu z wielkiego śmietniska (rowery, pralki i inny sprzęt agd)? Dlaczego nie zadbano o nawiezienie tysięcy ton piachu, oczyszczającego podłoże i tworzącego czyste plaże? Dlaczego nie zadbano o budowę wielkiego ośrodka rekreacyjnego nad zalewem? Dlaczego do tej pory nie wybudowano arterii w tym kierunku, ułatwiającej szybki dostęp mieszkańców Lublina do tego obiektu? Na koniec – jakie działania podjęły władze w celu reaktywacji zdewastowanego otoczenia zalewu – czy przedłożyły jakikolwiek projekt, czy występowały o fundusze na ten cel? Budować nowe stawy, mając na terenie miasta zaniedbany zalew – to szczyt kolejnego bezmyślnego marnotrawstwa środków publicznych na zupełnie bezsensowny cel. Pointą tego zebrania były wnioski, by składać protesty do władz miasta. Ja podpowiedziałem obecnym, że niezależnie od tych protestów – niech zbiorą ponad tysiąc podpisów, by złożyć obywatelski projekt uchwały do Rady Miasta, mając już doświadczenie w akcji zbierania podpisów. Mimo zebrania, trwającego w sumie ponad trzy godziny – nie uważam tego czasu za stracony. Poznałem nowe, interesujące osoby, które z pewnością włączą się do wspólnej walki o miejsca w radzie miasta w najbliższych wyborach samorządowych. Odpowiedzią na hermetyczne partyjne klany wyborcze będzie komitet wyborczy, rzeczywiście reprezentujący interesy mieszkańców. Wojciech Górski.
Tam na błoniu błyszczy kwiecie… Fragment pieśni z powstania listopadowego, nie tylko z okazji Święta Niepodległości. Tym razem – o błoniach pod lubelskim zamkiem. Wczoraj byłem na zebraniu w ratuszu w sprawie planów utworzenia tzw. Stawów Królewskich na terenie ogródków działkowych „Podzamcze” oraz zagospodarowania ogródków działkowych „Rusałka”. Moja obecność na tym zebraniu była przypadkowa – chyba nie dość uważnie przeczytałem informację w „Dzienniku Wschodnim”, w którym była informacja o zagospodarowaniu „błoni” na stawy. Wcześniej były ... rozwiń
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 11:53
Panie Januszczyk - parcie na media robi swoje - ale to już przesada.
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 11:43
rozmowy z Ośrodkiem Brama Grodzka Teatr NN? Po co?
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 11:08
Brawo miasto, trzymac reke na pulsie i lac na troli, ktore wkrotce zapewne tu wylegna.
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 10:06
fajnie się zapowiada
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 17:12
Tam na błoniu błyszczy kwiecie… Fragment pieśni z powstania listopadowego, nie tylko z okazji Święta Niepodległości. Tym razem – o błoniach pod lubelskim zamkiem. Wczoraj byłem na zebraniu w ratuszu w sprawie planów utworzenia tzw. Stawów Królewskich na terenie ogródków działkowych „Podzamcze” oraz zagospodarowania ogródków działkowych „Rusałka”. Moja obecność na tym zebraniu była przypadkowa – chyba nie dość uważnie przeczytałem informację w „Dzienniku Wschodnim”, w którym była informacja o zagospodarowaniu „błoni” na stawy. Wcześniej były pomysły utworzenia tzw. „oczka wodnego” bezpośrednio pod zamkiem, więc pomyślałem, że teraz ma być większy staw. Chciałem wystąpić z ideą budowy amfiteatru na około 3 tysiące miejsc, zbierającego z Placu Zamkowego wszystkie estrady, sportivale, boiska do piłki plażowej, itp. Na zebraniu było w sumie około setki osób – prawie wszyscy obecni, to właściciele działek oraz referenci, prowadzący zebranie i protokolantka. Na zebraniu nie było ani mediów, ani radnych, których nieobecność z powodzeniem zastępowały inne osoby, mające wszelkie predyspozycje, by godnie reprezentować lokalne środowisko oraz przyszłe władze miasta. Urzędnik, referujący długo temat, sięgnął do argumentacji historycznej, powołując się na istniejące wcześniej w tym miejscu stawy królewskie. Po 45 minutach jego argumentacja została brutalnie przerwana przez zniecierpliwionych słuchaczy. Z całego wywodu rozbawił mnie jego argument, że „ma to być zbiornik retencyjny, strzegący miasta przed powodziami” (!). Po pierwsze – a jaką funkcję pełni Zalew Zemborzycki o powierzchni 280 h, zbudowany 42 lata temu ponad miastem? A po drugie – a kto buduje zbiornik retencyjny, mający chronić miasto przed powodziami, poniżej centrum miasta? Pomijam słuszne argumentacje zaniepokojonych działkowiczów, bo to jest inny temat, który mnie osobiście nie dotyczy. Chcę zadać radnym, którzy w 2012 r. podjęli taką uchwałę – jak można bezsensownie rozpoczynać zupełnie zbędną inwestycję, mając na terenie gminy Lublin prawie zupełnie zdewastowane otoczenie Zalewu Zemborzyckiego, który jak wiele miejsc w tym mieście powinien być dla obecnych władz i ich poprzedników – powodem do wielkiego wstydu - jak zresztą wiele innych miejsc w tym mieście? Wskazałem przedstawicielom władz na jezioro Malta w Poznaniu i cały kompleks rekreacyjny z termami wokół tego jeziora. Dlaczego przez ćwierć wieku samorządu nie zadbano o modernizację obiektów nad zalewem (na zasadzie otwartych przetargów i wieloletniej dzierżawy miejsc, pozwalającej inwestorom wyłożyć swoje pieniądze)? Dlaczego od ponad 40 lat nie oczyszczono zalewu z torfowego podłoża, powodującego zmętnienie wody w kolorze brunatnym? Dlaczego nie oczyszczono zalewu z wielkiego śmietniska (rowery, pralki i inny sprzęt agd)? Dlaczego nie zadbano o nawiezienie tysięcy ton piachu, oczyszczającego podłoże i tworzącego czyste plaże? Dlaczego nie zadbano o budowę wielkiego ośrodka rekreacyjnego nad zalewem? Dlaczego do tej pory nie wybudowano arterii w tym kierunku, ułatwiającej szybki dostęp mieszkańców Lublina do tego obiektu? Na koniec – jakie działania podjęły władze w celu reaktywacji zdewastowanego otoczenia zalewu – czy przedłożyły jakikolwiek projekt, czy występowały o fundusze na ten cel? Budować nowe stawy, mając na terenie miasta zaniedbany zalew – to szczyt kolejnego bezmyślnego marnotrawstwa środków publicznych na zupełnie bezsensowny cel. Pointą tego zebrania były wnioski, by składać protesty do władz miasta. Ja podpowiedziałem obecnym, że niezależnie od tych protestów – niech zbiorą ponad tysiąc podpisów, by złożyć obywatelski projekt uchwały do Rady Miasta, mając już doświadczenie w akcji zbierania podpisów. Mimo zebrania, trwającego w sumie ponad trzy godziny – nie uważam tego czasu za stracony. Poznałem nowe, interesujące osoby, które z pewnością włączą się do wspólnej walki o miejsca w radzie miasta w najbliższych wyborach samorządowych. Odpowiedzią na hermetyczne partyjne klany wyborcze będzie komitet wyborczy, rzeczywiście reprezentujący interesy mieszkańców. Wojciech Górski.
Tam na błoniu błyszczy kwiecie… Fragment pieśni z powstania listopadowego, nie tylko z okazji Święta Niepodległości. Tym razem – o błoniach pod lubelskim zamkiem. Wczoraj byłem na zebraniu w ratuszu w sprawie planów utworzenia tzw. Stawów Królewskich na terenie ogródków działkowych „Podzamcze” oraz zagospodarowania ogródków działkowych „Rusałka”. Moja obecność na tym zebraniu była przypadkowa – chyba nie dość uważnie przeczytałem informację w „Dzienniku Wschodnim”, w którym była informacja o zagospodarowaniu „błoni” na stawy. Wcześniej były ... rozwiń
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 11:53
Panie Januszczyk - parcie na media robi swoje - ale to już przesada.
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 11:43
rozmowy z Ośrodkiem Brama Grodzka Teatr NN? Po co?
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 11:08
Brawo miasto, trzymac reke na pulsie i lac na troli, ktore wkrotce zapewne tu wylegna.
Avatar
Gość / 11 listopada 2016 r. o 10:06
fajnie się zapowiada
Zobacz wszystkie komentarze 5

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

 Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 maja 2022 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 maja 2022 r.

Lublin. Już planują lato dla małych uchodźców i chcą zaprosić polskie dzieci

Lublin. Już planują lato dla małych uchodźców i chcą zaprosić polskie dzieci

Mali uchodźcy wciąż mogą korzystać z pomocy świetlicy działającej w Galerii Labirynt. W planach na lato są spotkania integrujące małych Ukraińców i Polaków.

Zmiany koło dworca PKS w Lublinie. Tego budynku już nie ma

Zmiany koło dworca PKS w Lublinie. Tego budynku już nie ma

Obok Dworca Głównego PKS zburzono jeden z budynków handlowych. Pozostałe na razie zostają.

Łukasz Maciec wraca do ringu

Łukasz Maciec wraca do ringu

Pięściarz z Lublina w piątek w Środzie Wielkopolskiej zmierzy się z Joelem Julio

Lublin. 160 osób na bruk. Przez sankcje

Lublin. 160 osób na bruk. Przez sankcje

Szwajcarska firma likwiduje swoje podmioty w Polsce. Taka zapowiedź to efekt odrzucenia przez polski rząd wniosku firmy o skreślenie z listy podmiotów objętych sankcjami. W tle jest rosyjski oligarcha i najazd armii Putina na Ukrainę.

Premier: KE zaakceptowała krajowy plan odbudowy
wideo
film

Premier: KE zaakceptowała krajowy plan odbudowy

Komisja Europejska zaakceptowała polski krajowy plan odbudowy, a pieniądze z unijnych funduszy na rzecz odbudowy po pandemii COVID-19 za kilka miesięcy popłyną do Polski szerokim strumieniem - zapewnił Mateusz Morawiecki.

IPN znalazł ludzkie kości na górkach czechowskich. Co na to TBV i miasto?
zdjęcia
galeria

IPN znalazł ludzkie kości na górkach czechowskich. Co na to TBV i miasto?

Około 50 fragmentów ludzkich kości należących do dwóch osób odnaleźli specjaliści z IPN na górkach czechowskich. Teraz znaleziskiem zajmą się eksperci z Zakładu Medycyny Sądowej.

Zamość. ZOO zaprasza do siebie do kina
22 maja 2022, 12:00

Zamość. ZOO zaprasza do siebie do kina

22 maja przypada Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej. Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera w Zamościu postanowił to uczcić.

Czy to przyszli lekarze? Dni otwarte Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
zdjęcia
galeria

Czy to przyszli lekarze? Dni otwarte Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

Jeszcze w piątek będzie można odwiedzić Uniwersytet Medyczny, żeby poznać ofertę uczelni.

Zielone Agro Show. Coś specjalnie dla rolników już w ten weekend

Zielone Agro Show. Coś specjalnie dla rolników już w ten weekend

Zielone Agro Show w Ułężu (powiat rycki) już w ten weekend. „Jest pierwszą imprezą w Polsce poświęconą nowoczesnej technice i technologii produkcji wysokiej jakości pasz zielonych dla bydła” – zapewniają organizatorzy.

Nowy odcinek S19 w Lubelskiem. Otwarcie uzależnione od kalendarza premiera
Zdjęcia tuż przed otwarciem
galeria

Nowy odcinek S19 w Lubelskiem. Otwarcie uzależnione od kalendarza premiera

Najprawdopodobniej w sobotę zostanie otwarty 20-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S19 między Kraśnikiem i Niedrzwicą Dużą. To ostatni fragment ekspresówki z Lublina do Rzeszowa, jaki nie został jeszcze oddany do użytku.

Granica Terespol i Ar-Tig Huta Dąbrowa będą do końca walczyć o utrzymanie

Granica Terespol i Ar-Tig Huta Dąbrowa będą do końca walczyć o utrzymanie

Sytuacja obu ekip na tym etapie rozgrywek nie wygląda różowo. Granica i Ar-Tig zajmują bowiem dwa ostatnie miejsca

Lubelskie. 20 ton na kołach, a za kierownicą pijany Rosjanin
wideo
film

Lubelskie. 20 ton na kołach, a za kierownicą pijany Rosjanin

Na opublikowanym przez policję nagraniu widać, jak ciężarówka jedzie środkiem jezdni. I t w miejscu przejścia dla pieszych.

"Jak rozlana woda" - nowy spektakl Teatru Pierwszego Kontaktu
21 maja 2022, 17:00

"Jak rozlana woda" - nowy spektakl Teatru Pierwszego Kontaktu

W sobotę, 21 maja o godz. 17 w Domu Kultury Błonie (ul. Dragonów 2) zostanie zorganizowana premiera nowego spektaklu Teatru Pierwszego Kontaktu pt. "Jak rozlana woda".

Kancelaria prawna – jakimi sprawami się zajmuje?

Kancelaria prawna – jakimi sprawami się zajmuje?

Nieznajomość prawa szkodzi – tak mówi jedna z podstawowych prawniczych zasad. Trudno jednak wymagać od przeciętnego Kowalskiego biegłości we wszystkich przepisach, kruczkach, pozwach, wnioskach czy procedurach sądowych. Kancelaria prawna jest podmiotem zatrudniającym adwokatów lub radców prawnych, którzy służą poradą prawną oraz reprezentują swoich klientów przed sądami, organami administracji, czy w trakcie transakcji biznesowych.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty