Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Spółdzielnia posegreguje śmieci za mieszkańców

Utworzony przez Eko.obywatel@gmail.com, 1 stycznia 2009 o 12:06 Powrót do artykułu
Gospodarka odpadami komunalnymi - niepotrzebnie stracone cztery unijne lata… W naszym kraju wciąż jeszcze blisko 98 procent odpadów jest deponowanych na składowiskach - fakt ten nie zasługuje na miano "gospodarki odpadami". Zmarnowaliśmy czteroletni okres naszego członkostwa w Unii Europejskiej nie tworząc zintegrowanego systemu organizacyjnego i sieci instalacji dla prawidłowej gospodarki odpadami komunalnymi. Opublikowane dane dotyczące stopnia wykonania założeń I-szego Krajowego Planu Gospodarki Odpadami na lata 2002-2006 potwierdziły to, że realizuje się czarny scenariusz, który jest skutkiem braku reform systemowych w gospodarce odpadami komunalnymi. Całą dyskusję dotyczącą polskiego systemu gospodarki odpadami można podsumować stwierdzeniem, że jest to starcie polskiej racji stanu z tymi dla których „polnische Wirtschaft” jest okazją do wykorzystania tego czasu chaosu do robienia zyskownych interesów w "gospodarce odpadami" - interesów niemożliwych do realizacji w systemach od pokoleń wolnorynkowych z regulacyjną rolą administracji publicznej. Podstawą zarządzania jest posiadanie przedmiotu zarządzania i środków finansowych – jeśli tych przymiotów gmina nie ma - nie można twierdzić, że posiada niezbędne narzędzia zarządzania. Administracja publiczna nie jest w stanie nie posiadając przedmiotu zarządzania – czyli odpadów - zbudować realnych, zbilansowanych projektów inwestycyjnych, które mogłyby skorzystać z unijnego finansowania. W takim systemie również nie są możliwe inwestycje partnerstwa publiczno-prywatnego bowiem nie ma „gwarancji” ilości „surowca” do przerobu i nikt dla takiej „niewiadomej” nie sporządzi prawidłowego studium wykonalności. Nie wykorzystujemy więc tej szansy na szybką modernizację i odrobienie zapóźnień cywilizacyjnych w tej dziedzinie. STOPIEŃ WYKORZYSTANIA UNIJNYCH ŚRODKÓW NA INFRASTRUKTURĘ GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI JEST KATASTROFALNIE NISKI. Jest to sprzeczne z polską racją stanu, dla której akcesja do Unii Europejskiej jest niepowtarzalną szansą na przyspieszenie rozwoju. System, który skazuje mieszkańców na „naturalny monopol” firm prywatnych, które bez ograniczeń powodowanych „kartką wyborczą”, mogą windować w takim systemie swoje zyski, jest sprzeczny z kształtem organizacyjno-prawnym powszechnie panującym w krajach Unii Europejskiej, w którym administracja kieruje się celem nadrzędnym = to jest maksymalizacją ochrony środowiska przed odpadami, przy racjonalnej minimalizacji kosztów tej ochrony. W krajach tych prywatyzacja w tej dziedzinie polega na rozciągnięciu jej na poziom operatorski, a nie na oddaniu firmom dążącym do maksymalizacji zysków - zarządzania systemem i puli opłat od mieszkańców za usuwanie odpadów. Również strategiczne instalacje tworzące znaczny koszt eksploatacyjny systemu gospodarki odpadami komunalnymi pozostają własnością publiczną. JEST TO TYM BARDZIEJ WAŻNE, JEŚLI POLSKA MA WYKORZYSTAĆ UNIJNE ŚRODKI POMOCOWE NA INFRASTRUKTURĘ W TEJ DZIEDZINIE - POMOC TAKA JEST UDZIELANA JEDYNIE PODMIOTOM ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ. Inaczej pomoc taka podlega ograniczeniom tak jak dla komercyjnych podmiotów gospodarczych. Dotychczasowe uregulowania prawne nie zapewniają takiego kształtu systemu, aby Polska mogła wykorzystać dla dobra konsumentów finansowe dotacje na infrastrukturę gospodarki odpadami komunalnymi. STĄD MIĘDZY INNYMI TAK NIKŁY STOPIEŃ WYKORZYSTANIA ŚRODKÓW POMOCY UNIJNEJ NA PRZEDSIĘWZIĘCIA INFRASTRUKTURALNE GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI. Plan wybudowania 10 instalacji do termicznego wykorzystania odpadów komunalnych z dużych aglomeracji, który to plan ma na celu pozyskanie środków unijnych natyka się na barierę wynikającą z kolejnego wstydliwego faktu, że PO PODPISANIU UNIJNYCH ZOBOWIĄZAŃ AKCESYJNYCH W 2001 ROKU NIE PRZEPROWADZONO NARODOWEJ KAMPANII EKOEDUKACYJNEJ ABY STWORZYĆ PRZYJAZNY KLIMAT DLA WYBUDOWANIA NOWOCZESNEJ INFRASTRUKTURY DLA GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI. Wszelkie nieprawidłowości działania operatorów obsługujących mieszkańców w zakresie odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych, obciążają w takim systemie administracje gminne nominalnie i ustawowo odpowiedzialne za te zadania o charakterze zadań publicznych – mimo tego, że gminy nie posiadają instrumentów i narzędzi do efektywnego zarządzania tymi zadaniami municypalnymi, takich jakie mają administracje w krajach Unii Europejskiej. Niesłuszne obwinianie administracji samorządowych nie podnosi zaufania do lokalnych władz - co zniechęca obywateli do aktywnego udziału w lokalnym życiu publicznym. Pozostawienie dotychczasowego chaotycznego stanu organizacyjno-logistycznego, w którym nie można jednoznacznie wskazać, kto jest odpowiedzialny wobec mieszkańców i wobec zobowiązań międzynarodowych kraju, za system gospodarki odpadami komunalnymi, zagraża bolesnymi skutkami dla budżetu i prestiżu państwa wobec perspektywy unijnych sankcji finansowych za niewypełnienie podpisanych zobowiązań. Trzeba przyjąć unijną zasadę, że „jeśli różnice między przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty = niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w osiąganiu unijnej hierarchii postępowania z odpadami”. Rezultaty Unii Europejskiej w zakresie skuteczności ochrony środowiska są jednym z największych osiągnięć tej Wspólnoty. Niecelowe jest więc eksperymentowanie z szukaniem innych rozwiązań – Polska nie ma na to czasu i dostatecznych finansów. Niestety – informacje o kierunkach zmian uregulowań w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w świetle których kuriozalnie na tle krajów Unii Europejskiej obywatele musieliby wnosić dwie opłaty za usuwanie odpadów domowych – sprawiają wrażenie, że świadomie chce się doprowadzić do tego aby kolejny raz odrzucić w parlamencie niezbędny program naprawczy – co wobec unijnych zagrożeń sankcjami finansowymi jest działaniem wbrew polskiej racji stanu… Środowiska przedsiębiorców prywatnych, które już dwukrotnie dzięki skutecznemu (kosztownemu) lobbingowi ,,zadbały’’ o to, aby Sejm odrzucił ,,europejskie’’ reformy w tej dziedzinie, przypisują klęskę gospodarki odpadami w latach 2002-2006 gnuśności administracji gminnych - proponując powszechne zarządy komisaryczne w gminach z tego względu. Starannie tuszują prawdziwy powód katastrofalnego stanu - a więc zaniechanie reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi. To właśnie centrum rządowe nie wypełnia swojej roli porządkującej - nie dając odpowiednich instrumentów i narzędzi prawno-organizacyjno-logistycznych lokalnym administracjom samorządowym. MUSI WRESZCIE DOJŚĆ DO ŚWIADOMOŚCI WIELU OSÓB I INSTYTUCJI FAKT, ŻE JAKIEKOLWIEK WYZNACZANIE KOLEJNYCH "GÓR DO ZDOBYCIA" W KRAJOWYM PLANIE GOSPODARKI ODPADAMI, BEZ RZETELNEGO UZDROWIENIA PODSTAW ORGANIZACYJNO-LOGISTYCZNYCH SYSTEMU GMINNEGO, SKAZUJE PONOWNIE KRAJOWY PLAN GOSPODARKI ODPADAMI NA MIANO "KSIĘŻYCOWEGO DOKUMENTU" - TAK JAK STAŁO SIĘ TO Z POPRZEDNIM KRAJOWYM PLANEM GOSPODARKI ODPADAMI. Tylko przedstawienie wobec Unii Europejskiej konkretnej „mapy drogowej” programu naprawczego – może odsunąć nałożenie sankcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości za nieosiagnięcie standardów wynegocjowanych i podpisanych w 2001 roku.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a widziałem ostatnio w internecie durny spot z którego wynikało że sposobem na ochronę środowiska jest seks pod prysznicem... Nic dziwnego, że zamiast mieszkańców segregować odpady domowe bedą za pieniądze najemni robotnicy...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
NAJGORSZA DZIELNICA. ZERO INWESTYCJI OD 10 LAT. Domofony nie działają, śmiecie się walają a kibole chodzą wszędzie. To miało być osiedle dla elit? Z ochroną i szlabanem? Wstyd!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
pomysł z sortowaniem dobry, ale na to wspólne miejsce sortowani odpadów, mieszkańcy muszą dostarczać odpady wstępnie rozsortowane (selektywnie) bo inaczej będziemy mieć " mobilne składowisko" z którego da się jak w obecnych sortowniach, wysortować tylko około 5% a w prywach świetności 8% surowców nadających się do dalszego zagospodarowania a reszta to odpady przeznaczone do składowania, a to kosztuje i kosztować będzie jeszcze więcej!!! Co chcecie robić z rozkładalną frakcją organiczną powstającą w gospodarstwach domowych? To przecież jest frakcja stwarzająca najwięcej problemów i ją w pierwszym rzędzie trzeba wybrać selektywnie z przeznaczeniem do kompostowania, albo fermentacji. Czy Wasze osiedle jest na takie rozwiązanie przygotowane i jeżeli tak, to na jakie wydajności przeliczaliście tego typu instalacje? Chyba Wasza administracja osiedlowa, ma zarejestrowanych wszystkich mieszkańców w pojedynczych lokalach i na podstawie ilości odpadów wytwarzanych statystycznie na jdnego mieszkańca jesteście w stanie określić ilość odpadów powstających na Waszym osiedlu. Pamiętajcie, że bez jasnych przepisów prawnych nakładających obowiązek płacenia przez mieszkańców celowych opłat za ilość wytworzonych odpadów, to zawsze "sprytni" lokatorzy będą "silniejszą" stroną w walce z górą odpadów i będą starali się wycwanić i nie płacić. życzę sukcesów Emeryt
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czegoś tu nie rozumiem - przecież Lublin dostaje eko-nagrody za system selektywnej zbiórki odpadów w mieście - a tu wiadomość, że mieszkańcy nie sortują...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~Lublinianin~ napisał:
czegoś tu nie rozumiem - przecież Lublin dostaje eko-nagrody za system selektywnej zbiórki odpadów w mieście - a tu wiadomość, że mieszkańcy nie sortują...
bo to zamiast korzystać ze sprawdzonych wzorców, to w Lublinie wymyślono "lubelskie sposoby" , ale na zbieranie eko-nagród, a nie na sensowną gospodarkę komunalną. Gdzie są teraz ojcowie tych sposobów? Dopiero kryzysowe sytuacje są sprawdzianem prawidłowości rozwiązań a nie sytuacje, gdzie nawet na bezrybiu i za raka dostaniesz wyróżnienie Emeryt
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I znowu "genialne" pomysly zamiast sprawdzonych. A wszystko dlatego ze firmie Komeko i MPO "nie oplaca sie" odbierac posegregowanych juz przez mieszkancow smieci. Natomiast oplaca im sie wywozic smieci na miejskie wysypisko za zmniejszone przez wydzial Ochrony Srodowiska UM oplaty. W zamian za zwiekszone oplaty dla mieszkancow. W koncu kto tu jest dla kogo - Pac dla palaca czy odwrotnie ??!!! No ale nie ma dziwne skoro prowodyrem tych zmian jest pan Stani, ktory juz dawniej pracowal na etacie w Komeko a teraz pracuje na etacie nieoficjalnym - "podstolikowym". Zreszta czy mozemy wymagac czegos innego od kogos, kto ciagle jest zameldowany w Radomiu i podatki tam odprowadza za prace w Lublinie ? i ciekawe jak mu sie mieszka u rodziny pana Lutka ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem" aby dodać komentarz: