Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

30 grudnia 2008 r.
18:37
Edytuj ten wpis

Spółdzielnia posegreguje śmieci za mieszkańców

Autor: Zdjęcie autora (jsz)
0 7 A A

Pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej Choiny wyręczą mieszkańców osiedla w segregacji śmieci.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Z jednej strony mieszkańcy narzekają na wysokie opłaty, a z drugiej nic nie robią, by płacić mniej - mówi Wiesław Cichocki, prezes SM Choiny - Spróbujemy zmienić ich mentalność.

Ceny za wywóz śmieci wzrosną od stycznia o ponad 30 procent. Do tego dojdzie 3-procentowy wzrost za składowanie odpadów na wysypisku. Te koszty można zmniejszyć, segregując śmieci. Niestety, na Choinach jest z tym kłopot. Ludzie wrzucają wszystko do jednego kontenera. Najprostszym wyjściem byłoby przerzucenie podwyżek na lokatorów. Spółdzielnia chce tego uniknąć, zaprzęgając swoich pracowników do sortowania.

- Mieszkańcy będą znosić wszystkie odpady na jeden wydzielony plac - wyjaśnia Cichocki. - Nasi ludzie to podzielą, wezmą ciągnik i rozwiozą do odpowiednich kontenerów. Nie będziemy do tego zatrudniać dodatkowych pracowników.
Eksperyment obejmie na początek tylko plac przy ul. Karpackiej. Jeśli będzie trzeba, całą dzielnicę.

Spółdzielnia płaci za wywóz odpadów nie tylko w zależności od stopnia ich posortowania. W równej mierze liczy się objętość. Tu pojawia się kolejny problem. Śmieci jest coraz więcej a lokatorów, którzy mieliby płacić za ich usuwanie ubywa. - Ludzie nie zgłaszają nowych lokatorów - mówi prezes. - Płacą za nich pozostali.

Dlatego od stycznia każdy będzie płacił za siebie. Do poszczególnych bloków przypisane zostaną oznaczone kontenery. W SM Choiny po cichu liczą, że mieszkańcy przestaną przymykać oczy na "dzikich” lokatorów i zaczną kontrolować kto i co wrzuca do ich śmietników.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 7

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
mp / 4 stycznia 2009 r. o 16:41
I znowu "genialne" pomysly zamiast sprawdzonych. A wszystko dlatego ze firmie Komeko i MPO "nie oplaca sie" odbierac posegregowanych juz przez mieszkancow smieci. Natomiast oplaca im sie wywozic smieci na miejskie wysypisko za zmniejszone przez wydzial Ochrony Srodowiska UM oplaty. W zamian za zwiekszone oplaty dla mieszkancow. W koncu kto tu jest dla kogo - Pac dla palaca czy odwrotnie ??!!! No ale nie ma dziwne skoro prowodyrem tych zmian jest pan Stani, ktory juz dawniej pracowal na etacie w Komeko a teraz pracuje na etacie nieoficjalnym - "podstolikowym". Zreszta czy mozemy wymagac czegos innego od kogos, kto ciagle jest zameldowany w Radomiu i podatki tam odprowadza za prace w Lublinie ? i ciekawe jak mu sie mieszka u rodziny pana Lutka ?
I znowu "genialne" pomysly zamiast sprawdzonych. A wszystko dlatego ze firmie Komeko i MPO "nie oplaca sie" odbierac posegregowanych juz przez mieszkancow smieci. Natomiast oplaca im sie wywozic smieci na miejskie wysypisko za zmniejszone przez wydzial Ochrony Srodowiska UM oplaty. W zamian za zwiekszone oplaty dla mieszkancow. W koncu kto tu jest dla kogo - Pac dla palaca czy odwrotnie ??!!! No ale nie ma dziwne skoro prowodyrem tych zmian jest pan Stani, ktory juz dawniej pracowal na etacie w Komeko a teraz... rozwiń
Avatar
emeryt / 2 stycznia 2009 r. o 12:49
~Lublinianin~ napisał:
czegoś tu nie rozumiem - przecież Lublin dostaje eko-nagrody za system selektywnej zbiórki odpadów w mieście - a tu wiadomość, że mieszkańcy nie sortują...


bo to zamiast korzystać ze sprawdzonych wzorców, to w Lublinie wymyślono "lubelskie sposoby" , ale na zbieranie eko-nagród, a nie na sensowną gospodarkę komunalną. Gdzie są teraz ojcowie tych sposobów? Dopiero kryzysowe sytuacje są sprawdzianem prawidłowości rozwiązań a nie sytuacje, gdzie nawet na bezrybiu i za raka dostaniesz wyróżnienie
Emeryt


bo to zamiast korzystać ze sprawdzonych wzorców, to w Lublinie wymyślono "lubelskie sposoby" , ale na zbieranie eko-nagród, a nie na sensowną gospodarkę komunalną. Gdzie są teraz ojcowie tych sposobów? Dopiero kryzysowe sytuacje są sprawdzianem prawidłowości rozwiązań a nie sytuacje, gdzie nawet na bezrybiu i za raka dostaniesz wyróżnienie
Emeryt rozwiń
Avatar
~Lublinianin~ / 1 stycznia 2009 r. o 20:48
czegoś tu nie rozumiem - przecież Lublin dostaje eko-nagrody za system selektywnej zbiórki odpadów w mieście - a tu wiadomość, że mieszkańcy nie sortują...
Avatar
emeryt / 1 stycznia 2009 r. o 14:41
pomysł z sortowaniem dobry, ale na to wspólne miejsce sortowani odpadów, mieszkańcy muszą dostarczać odpady wstępnie rozsortowane (selektywnie) bo inaczej będziemy mieć " mobilne składowisko" z którego da się jak w obecnych sortowniach, wysortować tylko około 5% a w prywach świetności 8% surowców nadających się do dalszego zagospodarowania a reszta to odpady przeznaczone do składowania, a to kosztuje i kosztować będzie jeszcze więcej!!!
Co chcecie robić z rozkładalną frakcją organiczną powstającą w gospodarstwach domowych? To przecież jest frakcja stwarzająca najwięcej problemów i ją w pierwszym rzędzie trzeba wybrać selektywnie z przeznaczeniem do kompostowania, albo fermentacji. Czy Wasze osiedle jest na takie rozwiązanie przygotowane i jeżeli tak, to na jakie wydajności przeliczaliście tego typu instalacje?
Chyba Wasza administracja osiedlowa, ma zarejestrowanych wszystkich mieszkańców w pojedynczych lokalach i na podstawie ilości odpadów wytwarzanych statystycznie na jdnego mieszkańca jesteście w stanie określić ilość odpadów powstających na Waszym osiedlu. Pamiętajcie, że bez jasnych przepisów prawnych nakładających obowiązek płacenia przez mieszkańców celowych opłat za ilość wytworzonych odpadów, to zawsze "sprytni" lokatorzy będą "silniejszą" stroną w walce z górą odpadów i będą starali się wycwanić i nie płacić.
życzę sukcesów
Emeryt
pomysł z sortowaniem dobry, ale na to wspólne miejsce sortowani odpadów, mieszkańcy muszą dostarczać odpady wstępnie rozsortowane (selektywnie) bo inaczej będziemy mieć " mobilne składowisko" z którego da się jak w obecnych sortowniach, wysortować tylko około 5% a w prywach świetności 8% surowców nadających się do dalszego zagospodarowania a reszta to odpady przeznaczone do składowania, a to kosztuje i kosztować będzie jeszcze więcej!!!
Co chcecie robić z rozkładalną frakcją organiczną powstającą w gospodarstwa... rozwiń
Avatar
pawelo81 / 1 stycznia 2009 r. o 13:09
NAJGORSZA DZIELNICA. ZERO INWESTYCJI OD 10 LAT. Domofony nie działają, śmiecie się walają a kibole chodzą wszędzie. To miało być osiedle dla elit? Z ochroną i szlabanem? Wstyd!!!
Avatar
zasmucony / 1 stycznia 2009 r. o 12:36
a widziałem ostatnio w internecie durny spot z którego wynikało że sposobem na ochronę środowiska jest seks pod prysznicem... Nic dziwnego, że zamiast mieszkańców segregować odpady domowe bedą za pieniądze najemni robotnicy...
Avatar
Eko.obywatel@gmail.com / 1 stycznia 2009 r. o 12:06
Gospodarka odpadami komunalnymi - niepotrzebnie stracone cztery unijne lata…



W naszym kraju wciąż jeszcze blisko 98 procent odpadów jest deponowanych na składowiskach - fakt ten nie zasługuje na miano "gospodarki odpadami".

Zmarnowaliśmy czteroletni okres naszego członkostwa w Unii Europejskiej nie tworząc zintegrowanego systemu organizacyjnego i sieci instalacji dla prawidłowej gospodarki odpadami komunalnymi.

Opublikowane dane dotyczące stopnia wykonania założeń I-szego Krajowego Planu Gospodarki Odpadami na lata 2002-2006 potwierdziły to, że realizuje się czarny scenariusz, który jest skutkiem braku reform systemowych w gospodarce odpadami komunalnymi.

Całą dyskusję dotyczącą polskiego systemu gospodarki odpadami można podsumować stwierdzeniem, że jest to starcie polskiej racji stanu z tymi dla których „polnische Wirtschaft” jest okazją do wykorzystania tego czasu chaosu do robienia zyskownych interesów w "gospodarce odpadami" - interesów niemożliwych do realizacji w systemach od pokoleń wolnorynkowych z regulacyjną rolą administracji publicznej.

Podstawą zarządzania jest posiadanie przedmiotu zarządzania i środków finansowych – jeśli tych przymiotów gmina nie ma - nie można twierdzić, że posiada niezbędne narzędzia zarządzania.



Administracja publiczna nie jest w stanie nie posiadając przedmiotu zarządzania – czyli odpadów - zbudować realnych, zbilansowanych projektów inwestycyjnych, które mogłyby skorzystać z unijnego finansowania.

W takim systemie również nie są możliwe inwestycje partnerstwa publiczno-prywatnego bowiem nie ma „gwarancji” ilości „surowca” do przerobu i nikt dla takiej „niewiadomej” nie sporządzi prawidłowego studium wykonalności.



Nie wykorzystujemy więc tej szansy na szybką modernizację i odrobienie zapóźnień cywilizacyjnych w tej dziedzinie.

STOPIEŃ WYKORZYSTANIA UNIJNYCH ŚRODKÓW NA INFRASTRUKTURĘ GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI JEST KATASTROFALNIE NISKI.

Jest to sprzeczne z polską racją stanu, dla której akcesja do Unii Europejskiej jest niepowtarzalną szansą na przyspieszenie rozwoju.

System, który skazuje mieszkańców na „naturalny monopol” firm prywatnych, które bez ograniczeń powodowanych „kartką wyborczą”, mogą windować w takim systemie swoje zyski, jest sprzeczny z kształtem organizacyjno-prawnym powszechnie panującym w krajach Unii Europejskiej, w którym administracja kieruje się celem nadrzędnym = to jest maksymalizacją ochrony środowiska przed odpadami, przy racjonalnej minimalizacji kosztów tej ochrony.



W krajach tych prywatyzacja w tej dziedzinie polega na rozciągnięciu jej na poziom operatorski, a nie na oddaniu firmom dążącym do maksymalizacji zysków - zarządzania systemem i puli opłat od mieszkańców za usuwanie odpadów.



Również strategiczne instalacje tworzące znaczny koszt eksploatacyjny systemu gospodarki odpadami komunalnymi pozostają własnością publiczną.

JEST TO TYM BARDZIEJ WAŻNE, JEŚLI POLSKA MA WYKORZYSTAĆ UNIJNE ŚRODKI POMOCOWE NA INFRASTRUKTURĘ W TEJ DZIEDZINIE - POMOC TAKA JEST UDZIELANA JEDYNIE PODMIOTOM ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ. Inaczej pomoc taka podlega ograniczeniom tak jak dla komercyjnych podmiotów gospodarczych.



Dotychczasowe uregulowania prawne nie zapewniają takiego kształtu systemu, aby Polska mogła wykorzystać dla dobra konsumentów finansowe dotacje na infrastrukturę gospodarki odpadami komunalnymi.

STĄD MIĘDZY INNYMI TAK NIKŁY STOPIEŃ WYKORZYSTANIA ŚRODKÓW POMOCY UNIJNEJ NA PRZEDSIĘWZIĘCIA INFRASTRUKTURALNE GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI.



Plan wybudowania 10 instalacji do termicznego wykorzystania odpadów komunalnych z dużych aglomeracji, który to plan ma na celu pozyskanie środków unijnych natyka się na barierę wynikającą z kolejnego wstydliwego faktu, że PO PODPISANIU UNIJNYCH ZOBOWIĄZAŃ AKCESYJNYCH W 2001 ROKU NIE PRZEPROWADZONO NARODOWEJ KAMPANII EKOEDUKACYJNEJ ABY STWORZYĆ PRZYJAZNY KLIMAT DLA WYBUDOWANIA NOWOCZESNEJ INFRASTRUKTURY DLA GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI.



Wszelkie nieprawidłowości działania operatorów obsługujących mieszkańców w zakresie odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych, obciążają w takim systemie administracje gminne nominalnie i ustawowo odpowiedzialne za te zadania o charakterze zadań publicznych – mimo tego, że gminy nie posiadają instrumentów i narzędzi do efektywnego zarządzania tymi zadaniami municypalnymi, takich jakie mają administracje w krajach Unii Europejskiej.



Niesłuszne obwinianie administracji samorządowych nie podnosi zaufania do lokalnych władz - co zniechęca obywateli do aktywnego udziału w lokalnym życiu publicznym.



Pozostawienie dotychczasowego chaotycznego stanu organizacyjno-logistycznego, w którym nie można jednoznacznie wskazać, kto jest odpowiedzialny wobec mieszkańców i wobec zobowiązań międzynarodowych kraju, za system gospodarki odpadami komunalnymi, zagraża bolesnymi skutkami dla budżetu i prestiżu państwa wobec perspektywy unijnych sankcji finansowych za niewypełnienie podpisanych zobowiązań.



Trzeba przyjąć unijną zasadę, że „jeśli różnice między przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty = niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w osiąganiu unijnej hierarchii postępowania z odpadami”.



Rezultaty Unii Europejskiej w zakresie skuteczności ochrony środowiska są jednym z największych osiągnięć tej Wspólnoty.



Niecelowe jest więc eksperymentowanie z szukaniem innych rozwiązań – Polska nie ma na to czasu i dostatecznych finansów.



Niestety – informacje o kierunkach zmian uregulowań w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w świetle których kuriozalnie na tle krajów Unii Europejskiej obywatele musieliby wnosić dwie opłaty za usuwanie odpadów domowych – sprawiają wrażenie, że świadomie chce się doprowadzić do tego aby kolejny raz odrzucić w parlamencie niezbędny program naprawczy – co wobec unijnych zagrożeń sankcjami finansowymi jest działaniem wbrew polskiej racji stanu…
Gospodarka odpadami komunalnymi - niepotrzebnie stracone cztery unijne lata…



W naszym kraju wciąż jeszcze blisko 98 procent odpadów jest deponowanych na składowiskach - fakt ten nie zasługuje na miano "gospodarki odpadami".

Zmarnowaliśmy czteroletni okres naszego członkostwa w Unii Europejskiej nie tworząc zintegrowanego systemu organizacyjnego i sieci instalacji dla prawidłowej gospodarki odpadami komunalnymi.

Opublikowane dane dotyczące stopnia wykonani... rozwiń
Avatar
mp / 4 stycznia 2009 r. o 16:41
I znowu "genialne" pomysly zamiast sprawdzonych. A wszystko dlatego ze firmie Komeko i MPO "nie oplaca sie" odbierac posegregowanych juz przez mieszkancow smieci. Natomiast oplaca im sie wywozic smieci na miejskie wysypisko za zmniejszone przez wydzial Ochrony Srodowiska UM oplaty. W zamian za zwiekszone oplaty dla mieszkancow. W koncu kto tu jest dla kogo - Pac dla palaca czy odwrotnie ??!!! No ale nie ma dziwne skoro prowodyrem tych zmian jest pan Stani, ktory juz dawniej pracowal na etacie w Komeko a teraz pracuje na etacie nieoficjalnym - "podstolikowym". Zreszta czy mozemy wymagac czegos innego od kogos, kto ciagle jest zameldowany w Radomiu i podatki tam odprowadza za prace w Lublinie ? i ciekawe jak mu sie mieszka u rodziny pana Lutka ?
I znowu "genialne" pomysly zamiast sprawdzonych. A wszystko dlatego ze firmie Komeko i MPO "nie oplaca sie" odbierac posegregowanych juz przez mieszkancow smieci. Natomiast oplaca im sie wywozic smieci na miejskie wysypisko za zmniejszone przez wydzial Ochrony Srodowiska UM oplaty. W zamian za zwiekszone oplaty dla mieszkancow. W koncu kto tu jest dla kogo - Pac dla palaca czy odwrotnie ??!!! No ale nie ma dziwne skoro prowodyrem tych zmian jest pan Stani, ktory juz dawniej pracowal na etacie w Komeko a teraz... rozwiń
Avatar
emeryt / 2 stycznia 2009 r. o 12:49
~Lublinianin~ napisał:
czegoś tu nie rozumiem - przecież Lublin dostaje eko-nagrody za system selektywnej zbiórki odpadów w mieście - a tu wiadomość, że mieszkańcy nie sortują...


bo to zamiast korzystać ze sprawdzonych wzorców, to w Lublinie wymyślono "lubelskie sposoby" , ale na zbieranie eko-nagród, a nie na sensowną gospodarkę komunalną. Gdzie są teraz ojcowie tych sposobów? Dopiero kryzysowe sytuacje są sprawdzianem prawidłowości rozwiązań a nie sytuacje, gdzie nawet na bezrybiu i za raka dostaniesz wyróżnienie
Emeryt


bo to zamiast korzystać ze sprawdzonych wzorców, to w Lublinie wymyślono "lubelskie sposoby" , ale na zbieranie eko-nagród, a nie na sensowną gospodarkę komunalną. Gdzie są teraz ojcowie tych sposobów? Dopiero kryzysowe sytuacje są sprawdzianem prawidłowości rozwiązań a nie sytuacje, gdzie nawet na bezrybiu i za raka dostaniesz wyróżnienie
Emeryt rozwiń
Avatar
~Lublinianin~ / 1 stycznia 2009 r. o 20:48
czegoś tu nie rozumiem - przecież Lublin dostaje eko-nagrody za system selektywnej zbiórki odpadów w mieście - a tu wiadomość, że mieszkańcy nie sortują...
Avatar
emeryt / 1 stycznia 2009 r. o 14:41
pomysł z sortowaniem dobry, ale na to wspólne miejsce sortowani odpadów, mieszkańcy muszą dostarczać odpady wstępnie rozsortowane (selektywnie) bo inaczej będziemy mieć " mobilne składowisko" z którego da się jak w obecnych sortowniach, wysortować tylko około 5% a w prywach świetności 8% surowców nadających się do dalszego zagospodarowania a reszta to odpady przeznaczone do składowania, a to kosztuje i kosztować będzie jeszcze więcej!!!
Co chcecie robić z rozkładalną frakcją organiczną powstającą w gospodarstwach domowych? To przecież jest frakcja stwarzająca najwięcej problemów i ją w pierwszym rzędzie trzeba wybrać selektywnie z przeznaczeniem do kompostowania, albo fermentacji. Czy Wasze osiedle jest na takie rozwiązanie przygotowane i jeżeli tak, to na jakie wydajności przeliczaliście tego typu instalacje?
Chyba Wasza administracja osiedlowa, ma zarejestrowanych wszystkich mieszkańców w pojedynczych lokalach i na podstawie ilości odpadów wytwarzanych statystycznie na jdnego mieszkańca jesteście w stanie określić ilość odpadów powstających na Waszym osiedlu. Pamiętajcie, że bez jasnych przepisów prawnych nakładających obowiązek płacenia przez mieszkańców celowych opłat za ilość wytworzonych odpadów, to zawsze "sprytni" lokatorzy będą "silniejszą" stroną w walce z górą odpadów i będą starali się wycwanić i nie płacić.
życzę sukcesów
Emeryt
pomysł z sortowaniem dobry, ale na to wspólne miejsce sortowani odpadów, mieszkańcy muszą dostarczać odpady wstępnie rozsortowane (selektywnie) bo inaczej będziemy mieć " mobilne składowisko" z którego da się jak w obecnych sortowniach, wysortować tylko około 5% a w prywach świetności 8% surowców nadających się do dalszego zagospodarowania a reszta to odpady przeznaczone do składowania, a to kosztuje i kosztować będzie jeszcze więcej!!!
Co chcecie robić z rozkładalną frakcją organiczną powstającą w gospodarstwa... rozwiń
Avatar
pawelo81 / 1 stycznia 2009 r. o 13:09
NAJGORSZA DZIELNICA. ZERO INWESTYCJI OD 10 LAT. Domofony nie działają, śmiecie się walają a kibole chodzą wszędzie. To miało być osiedle dla elit? Z ochroną i szlabanem? Wstyd!!!
Avatar
zasmucony / 1 stycznia 2009 r. o 12:36
a widziałem ostatnio w internecie durny spot z którego wynikało że sposobem na ochronę środowiska jest seks pod prysznicem... Nic dziwnego, że zamiast mieszkańców segregować odpady domowe bedą za pieniądze najemni robotnicy...
Avatar
Eko.obywatel@gmail.com / 1 stycznia 2009 r. o 12:06
Gospodarka odpadami komunalnymi - niepotrzebnie stracone cztery unijne lata…



W naszym kraju wciąż jeszcze blisko 98 procent odpadów jest deponowanych na składowiskach - fakt ten nie zasługuje na miano "gospodarki odpadami".

Zmarnowaliśmy czteroletni okres naszego członkostwa w Unii Europejskiej nie tworząc zintegrowanego systemu organizacyjnego i sieci instalacji dla prawidłowej gospodarki odpadami komunalnymi.

Opublikowane dane dotyczące stopnia wykonania założeń I-szego Krajowego Planu Gospodarki Odpadami na lata 2002-2006 potwierdziły to, że realizuje się czarny scenariusz, który jest skutkiem braku reform systemowych w gospodarce odpadami komunalnymi.

Całą dyskusję dotyczącą polskiego systemu gospodarki odpadami można podsumować stwierdzeniem, że jest to starcie polskiej racji stanu z tymi dla których „polnische Wirtschaft” jest okazją do wykorzystania tego czasu chaosu do robienia zyskownych interesów w "gospodarce odpadami" - interesów niemożliwych do realizacji w systemach od pokoleń wolnorynkowych z regulacyjną rolą administracji publicznej.

Podstawą zarządzania jest posiadanie przedmiotu zarządzania i środków finansowych – jeśli tych przymiotów gmina nie ma - nie można twierdzić, że posiada niezbędne narzędzia zarządzania.



Administracja publiczna nie jest w stanie nie posiadając przedmiotu zarządzania – czyli odpadów - zbudować realnych, zbilansowanych projektów inwestycyjnych, które mogłyby skorzystać z unijnego finansowania.

W takim systemie również nie są możliwe inwestycje partnerstwa publiczno-prywatnego bowiem nie ma „gwarancji” ilości „surowca” do przerobu i nikt dla takiej „niewiadomej” nie sporządzi prawidłowego studium wykonalności.



Nie wykorzystujemy więc tej szansy na szybką modernizację i odrobienie zapóźnień cywilizacyjnych w tej dziedzinie.

STOPIEŃ WYKORZYSTANIA UNIJNYCH ŚRODKÓW NA INFRASTRUKTURĘ GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI JEST KATASTROFALNIE NISKI.

Jest to sprzeczne z polską racją stanu, dla której akcesja do Unii Europejskiej jest niepowtarzalną szansą na przyspieszenie rozwoju.

System, który skazuje mieszkańców na „naturalny monopol” firm prywatnych, które bez ograniczeń powodowanych „kartką wyborczą”, mogą windować w takim systemie swoje zyski, jest sprzeczny z kształtem organizacyjno-prawnym powszechnie panującym w krajach Unii Europejskiej, w którym administracja kieruje się celem nadrzędnym = to jest maksymalizacją ochrony środowiska przed odpadami, przy racjonalnej minimalizacji kosztów tej ochrony.



W krajach tych prywatyzacja w tej dziedzinie polega na rozciągnięciu jej na poziom operatorski, a nie na oddaniu firmom dążącym do maksymalizacji zysków - zarządzania systemem i puli opłat od mieszkańców za usuwanie odpadów.



Również strategiczne instalacje tworzące znaczny koszt eksploatacyjny systemu gospodarki odpadami komunalnymi pozostają własnością publiczną.

JEST TO TYM BARDZIEJ WAŻNE, JEŚLI POLSKA MA WYKORZYSTAĆ UNIJNE ŚRODKI POMOCOWE NA INFRASTRUKTURĘ W TEJ DZIEDZINIE - POMOC TAKA JEST UDZIELANA JEDYNIE PODMIOTOM ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ. Inaczej pomoc taka podlega ograniczeniom tak jak dla komercyjnych podmiotów gospodarczych.



Dotychczasowe uregulowania prawne nie zapewniają takiego kształtu systemu, aby Polska mogła wykorzystać dla dobra konsumentów finansowe dotacje na infrastrukturę gospodarki odpadami komunalnymi.

STĄD MIĘDZY INNYMI TAK NIKŁY STOPIEŃ WYKORZYSTANIA ŚRODKÓW POMOCY UNIJNEJ NA PRZEDSIĘWZIĘCIA INFRASTRUKTURALNE GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI.



Plan wybudowania 10 instalacji do termicznego wykorzystania odpadów komunalnych z dużych aglomeracji, który to plan ma na celu pozyskanie środków unijnych natyka się na barierę wynikającą z kolejnego wstydliwego faktu, że PO PODPISANIU UNIJNYCH ZOBOWIĄZAŃ AKCESYJNYCH W 2001 ROKU NIE PRZEPROWADZONO NARODOWEJ KAMPANII EKOEDUKACYJNEJ ABY STWORZYĆ PRZYJAZNY KLIMAT DLA WYBUDOWANIA NOWOCZESNEJ INFRASTRUKTURY DLA GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI.



Wszelkie nieprawidłowości działania operatorów obsługujących mieszkańców w zakresie odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych, obciążają w takim systemie administracje gminne nominalnie i ustawowo odpowiedzialne za te zadania o charakterze zadań publicznych – mimo tego, że gminy nie posiadają instrumentów i narzędzi do efektywnego zarządzania tymi zadaniami municypalnymi, takich jakie mają administracje w krajach Unii Europejskiej.



Niesłuszne obwinianie administracji samorządowych nie podnosi zaufania do lokalnych władz - co zniechęca obywateli do aktywnego udziału w lokalnym życiu publicznym.



Pozostawienie dotychczasowego chaotycznego stanu organizacyjno-logistycznego, w którym nie można jednoznacznie wskazać, kto jest odpowiedzialny wobec mieszkańców i wobec zobowiązań międzynarodowych kraju, za system gospodarki odpadami komunalnymi, zagraża bolesnymi skutkami dla budżetu i prestiżu państwa wobec perspektywy unijnych sankcji finansowych za niewypełnienie podpisanych zobowiązań.



Trzeba przyjąć unijną zasadę, że „jeśli różnice między przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty = niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w osiąganiu unijnej hierarchii postępowania z odpadami”.



Rezultaty Unii Europejskiej w zakresie skuteczności ochrony środowiska są jednym z największych osiągnięć tej Wspólnoty.



Niecelowe jest więc eksperymentowanie z szukaniem innych rozwiązań – Polska nie ma na to czasu i dostatecznych finansów.



Niestety – informacje o kierunkach zmian uregulowań w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w świetle których kuriozalnie na tle krajów Unii Europejskiej obywatele musieliby wnosić dwie opłaty za usuwanie odpadów domowych – sprawiają wrażenie, że świadomie chce się doprowadzić do tego aby kolejny raz odrzucić w parlamencie niezbędny program naprawczy – co wobec unijnych zagrożeń sankcjami finansowymi jest działaniem wbrew polskiej racji stanu…
Gospodarka odpadami komunalnymi - niepotrzebnie stracone cztery unijne lata…



W naszym kraju wciąż jeszcze blisko 98 procent odpadów jest deponowanych na składowiskach - fakt ten nie zasługuje na miano "gospodarki odpadami".

Zmarnowaliśmy czteroletni okres naszego członkostwa w Unii Europejskiej nie tworząc zintegrowanego systemu organizacyjnego i sieci instalacji dla prawidłowej gospodarki odpadami komunalnymi.

Opublikowane dane dotyczące stopnia wykonani... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 7

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lubelskie. 14 lat temu powstała strefa ekonomiczna. Nie ma tu ani jednej firmy. To ma się zmienić
galeria

Lubelskie. 14 lat temu powstała strefa ekonomiczna. Nie ma tu ani jednej firmy. To ma się zmienić

Jest spory teren i niezbędna infrastruktura. Ci, którzy w ok. 9-hektarowej strefie ekonomicznej w Łaszczówce Kolonii pod Tomaszowem Lubelskim uruchomią swoje firmy, będą przez trzy lata zwolnieni z podatków. Wcześniej muszą kupić działki. Do wzięcia jest osiem.

„Dłużej pracuję, niż żyję”. 50 lat pracy profesora Ryszarda Skubisza z UMCS
Zdjęcia
galeria

„Dłużej pracuję, niż żyję”. 50 lat pracy profesora Ryszarda Skubisza z UMCS

Wykładowca UMCS jest zaliczany do najwybitniejszych badaczy prawa. Prof. Ryszard Skubisz obchodzi 50-lecie pracy naukowej.

To nie żart... choć może? Tymczasowa Rada Narodu Polskiego chce powołania zbrojnej samoobrony

To nie żart... choć może? Tymczasowa Rada Narodu Polskiego chce powołania zbrojnej samoobrony

Do urzędu gminy Puławy dotarła petycja o utworzenie zmilitaryzowanych oddziałów gminnej samoobrony i zakup broni dla "każdego rdzennego mieszkańca".

W niedzielę "Obieraczki kapuściane" w Skansenie
9 października 2022, 13:00

W niedzielę "Obieraczki kapuściane" w Skansenie

W niedzielę, 9 października o godz. 13 w Muzeum Wsi Lubelskiej rozpoczną się pokazy tradycyjnego kiszenia kapusty.

Lubelskie. Na akcję wychodzili nocami. Ukradli pół tony cebuli

Lubelskie. Na akcję wychodzili nocami. Ukradli pół tony cebuli

Latem na polach grasowali złodzieje truskawek i malin. Teraz kradną dynie i cebulę.

Górnik Łęczna zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała

Górnik Łęczna zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała

Górnik Łęczna, który nie przegrał od trzech kolejek w sobotę zmierzy się na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała i będzie chciał wygrać drugi mecz z rzędu

Lublin. Nie przejdziemy Bramą Krakowską

Lublin. Nie przejdziemy Bramą Krakowską

Sześć dni mają potrwać prace w Bramie Krakowskiej, w której montowana ma być nowa instalacja odgromowa. Od poniedziałku nie będziemy mogli przez nią wejść na Stare Miasto.

Program TV 7-9 października 2022. Jakie filmy warto zobaczyć w telewizji?
7 października 2022, 18:00

Program TV 7-9 października 2022. Jakie filmy warto zobaczyć w telewizji?

Widowiskowa "Niepamięć", klasyki VHS czy komediowe "Kac Vegas III", to niektóre z filmowych propozycji na weekend. Sprawdź, jakie filmy będzie można zobaczyć w naziemnej telewizji cyfrowej.

Puławy. Wojenny cmentarz do remontu. Ogłoszono przetarg

Puławy. Wojenny cmentarz do remontu. Ogłoszono przetarg

Dzięki otrzymanym dotacjom, miasto zamierza wymienić schody, tarasy oraz przeprowadzić renowację krzyży i tablic na cmentarzu wojennym przy ul. Piaskowej.

Luty 2022 - 620 zł czynszu. Styczeń 2023 - będzie 780 zł. Rachunki grozy w spółdzielniach w Lublinie

Luty 2022 - 620 zł czynszu. Styczeń 2023 - będzie 780 zł. Rachunki grozy w spółdzielniach w Lublinie

Mieszkańcy os. Skarpa w Lublinie w internecie wymieniają się informacjami o tym, o ile wzrośnie im czynsz od nowego roku. – Mi to dowalili. Jeszcze chwila, a będzie 1000 zł – napisał jeden z lokatorów. Podobne pisma już dostają, albo zaraz dostaną spółdzielcy z innych osiedli

Polski Cukier AZS UMCS zaczyna sezon od meczu z Basket 25 Bydgoszcz

Polski Cukier AZS UMCS zaczyna sezon od meczu z Basket 25 Bydgoszcz

Polski Cukier AZS UMCS w niedzielę rozpoczyna sezon od domowego meczu z KS Basket 25 Bydgoszcz. Spotkanie rozpocznie się o godz. 15.

Lubelskie. Śmieszkowi ze zdjęcia grozi 5 lat więzienia za znęcanie się nad matką

Lubelskie. Śmieszkowi ze zdjęcia grozi 5 lat więzienia za znęcanie się nad matką

Zaczęło się od wyzwisk. Potem szarpał matkę i groził jej śmiercią. Policji do zdjęcia pozuje z pełnym uśmiechem.

Miejsca ukrycia w Lublinie. Pełna lista
galeria

Miejsca ukrycia w Lublinie. Pełna lista

W razie niebezpieczeństwa mieszkańcy mogą się schronić w piwnicach i garażach. W schronach zmieści się tylko 1 proc. mieszkańców Lublina.

Fotele jak z seicento, podwozie niczym z centrali rolniczej. Wypadek quada samoróbki

Fotele jak z seicento, podwozie niczym z centrali rolniczej. Wypadek quada samoróbki

Zbudował go sam, a pojazd nie był dopuszczony do ruchu. Dodatkowo mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów.

"Apokawixa" czyli repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [07-09.10]
7 października 2022, 8:00

"Apokawixa" czyli repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [07-09.10]

Prosto z festiwalu w Gdyni na ekrany lubelskich kina polski film o zombie - "Apokawixa". W ten weekend nie zabraknie też innych premier. Sprawdź weekendowy repertuar kin i teatrów z Lublina oraz regionu.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty