Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Mieszkańcy boją się promieniowania

Utworzony przez CodeZero, 10 listopada 2008 o 08:22 Powrót do artykułu
Opinia jednego czy dwóch osób z urzędu miasta bardziej się liczy niż grupa 60 osób. Skandal !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Informacja na temat tej inwestycji na blogu Prawda i Społeczeństwo ukazała się już 29 października! http://dziamber.wordpress.com/2008/10/29/p...uje-w-krasniku/ Czy Waszym zdaniem gazety internetowe, będące bardzo szybkim przekaźnikiem informacji, wyprą z czasem wydania papierowe?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Na Granicznej mieszka wiele znakomitości życia politycznego i władczego m. Kraśnika. Będzie dobrze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kolo napisał:
Na Granicznej mieszka wiele znakomitości życia politycznego i władczego m. Kraśnika. Będzie dobrze.
To może po to jest ta cała sprawa i będą głosy poparcia w wyborach w podziękowaniu!?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciekawe jakim telefonem posługuje się pan Balkiewicz? Polska zaściankowość i obłuda, wiadomo, że chodzi o pieniądze. Kto teraz kupi działkę budowlaną od takich jak p.Balkiewicz? Inwestorzy przeniosą się w inne rejony miasta .....i o to tu chodzi, źródełko dochodu wysycha!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
AZBEST DDT PCV GMO WEDŁUG PRODUCENTÓW TEZ BYŁY „NIESZKODLIWE” TELEFONIA KOMÓRKOWA=MASOWY EKSPERYMENT NA LUDZIACH! Istnieje tysiące doniesień o szkodliwym działaniu pól e-m na organizm człowieka, są liczne protesty ludzi zagrożonych i poszkodowanych, domagających się ochrony zdrowia przed tymi polami. Jednak ogół społeczeństwa, znajdujący się pod wpływem reklam i dezinformacji ze strony lobby gospodarczego, nie reaguje na to zagrożenie. Państwo jest zainteresowane dochodem finansowym, a właściciele instalacji komórkowych należą do potęgi gospodarczej świata (roczny światowy dochód z telefonii komórkowej wynosi ok. 1,2 biliona dol.). W Polsce do powyższych argumentów dochodzi degrengolada aparatu urzędniczego i ekspertów z nominacji urzędów administracyjnych, naruszających uprawnienia ludności. W USA opublikowano studium epidemiologiczne, w którym stwierdzono statystycznie istotny wzrost ryzyka wystąpienia rzadkiego rodzaju raka (epithelial neuroma) u użytkowników telefonów komórkowych, dokładnie w miejscu, gdzie jest największa penetracja promieniowania telefonu komórkowego. W porównaniu do chemicznych skażeń środowiska, elektroskażenia nie są wykrywalne organoleptycznie, są nawet trudne do wyobrażenia. Nie można odczuć, czy ich poziom jest sto tysięcy, czy sto milionów razy większy od poziomu natury. Tylko w przypadkach ekstremalnych mamy nagrzewanie ciała i porażenie śmiertelne. Inicjatywy obywatelskie i liczni profesjonaliści domagają się umieszczenia ostrzeżeń przed niebezpiecznym promieniowaniem aparatów komórkowych, oraz telefonów bezprzewodowych systemu DECT. Brak ostrzeżeń przed promieniowaniem mikrofalowym tych urządzeń w reklamach jest poważnym nadużyciem. Użytkownik powinien wiedzieć, że rozmawiając przez te urządzenia napromieniowuje siebie oraz najbliższych sąsiadów. Szczególnie narażone są dzieci, osoby starsze i chore. Jest w populacji pewien odsetek ludzi o wysokiej wrażliwości na pola e-m. Osoby te odczuwają obecność pól nawet znacznie poniżej normatywnych i najczęściej u nich występują schorzenia. Z tych względów rozmowy przez telefon komórkowy nie powinny być prowadzone w pobliżu innych ludzi. Jak już wspomnieliśmy, w Polsce dla zakresu mikrofalowego zwiększono poziom normy 4-krotnie w 1998 roku i utrzymano bez zmian w 2003 roku w rozporządzeniach Ministra Środowiska, pomimo fali protestów i żądań drastycznego obniżenia norm w państwach zachodnich. Zauważmy, że twórcą norm, które w gruncie rzeczy zagrażają środowisku, jest Minister powołany do ochrony środowiska! Wykażemy, że norma ta nie ma nic wspólnego z zabezpieczeniem przed szkodliwym promieniowaniem e-m. Oto np. ze względów zdrowotnych w ww. publikacjach PE zaleca się, aby przy dłuższym działaniu na ludzi poziom pól e-m nie przekraczał 100 mikrowat/m2 (mikrowat na metr kw.). Polska norma jest tysiąc razy wyższa od tego poziomu ! Liczne doniesienia wykazują, że promieniowanie stacji bazowych, telefonów komórkowych i bezprzewodowych systemu DECT jest główną przyczyną takich schorzeń jak: zaburzenia snu, koncentracji, pamięci; depresje, nadciśnienie, choroby oczu, nowotwory i in. Ponadto: bóle i zawroty głowy, chroniczne wyczerpanie, niepokój, szmery w uszach i inne. Groźnym efektem jest osłabienie systemu immunologicznego i uderzenie w rozród: bezpłodność, impotencja, oziębłość. Pola e-m działają na sferę psycho-nerwową, stąd mogą być współprzyczyną nasilających się zjawisk patologicznych w dzisiejszych społeczeństwach. Jednak ogół społeczeństwa, znajdujący się pod wpływem reklam i dezinformacji ze strony lobby gospodarczego, nie reaguje na to zagrożenie. Państwo jest zainteresowane dochodem finansowym, a właściciele instalacji komórkowych należą do potęgi gospodarczej świata (roczny światowy dochód z telefonii komórkowej wynosi ok. 1,2 biliona dol.). W Polsce do powyższych argumentów dochodzi degrengolada aparatu urzędniczego i ekspertów z nominacji urzędów administracyjnych, naruszających uprawnienia ludności. TELEFONIA KOMÓRKOWA=MASOWY EKSPERYMENT NA LUDZIACH Opracował: mgr inż. Marian Kłoszewski Grzybów, Styczeń 2005r. STOWARZYSZENIE PRZECIWDZIAŁANIA ELEKTROSKAŻENIOM prawdopodobnie nagminną praktyką jest fałszowanie obliczeń, tak by zasięg pola szkodliwego promieniowania elektromagnetycznego „na papierze” spełniał normy poprzez zafałszowanie obliczeń i mocy nadajników różnej od rzeczywistych. „operatorzy wyliczali moc wejściową stacji przez ustawienie odległości od obszarów krytycznych bo prywatnych jako danych wyjściowych i dopasowywanie rachunkowo mocy wejściowej nadajników stacji tak by gęstości natężenia pola ponad polską normą 0,1 W/m2 teoretycznie nie wkraczały na tereny przeciwników budowy masztów. Automatyczna regulacja mocy stacji następuje niezależnie od polskiej normy i odległości od działek i jest sterowana jakością połączeń w sieci komórkowej i ilością zalogowanych komórek. Dla obliczenia w raportach najgorszego przypadku worst case operatorzy powinni uwzględniać faktycznie sprzedawane na rynku anteny i ich dane techniczne wraz z podaną mocą wejściową, a nie fikcyjne parametry z szablonów firmowych. Anteny sa konstruowane na moc wejściową 500 watów czy 200 watów i takie obciążenia powinny występować jako wyjściowe wartości obliczeniowe dla obliczenia stref niebezpiecznego promieniowania. Wprowadzanie w rachunek najpierw odległości i obliczanie jaka moc pasuje by pole ponadnormatywne nie wchodziło na oprotestowane prywatne obszary, można robić w strefie projektowania wewnętrznego, ale z chwilą gdy operator stara się o konkretne pozwolenia, to powinien podać konkretne anteny i wyjść w obliczeniach z konkretnych mocy wejściowych, a nie od tyłu liczyć wprowadzając jako wartość wyjściową odległość od krytycznych działek.” Obecnie „operatorzy już tak konfigurują przyszłe stacje swoje aby nie trzeba było raportów oddziaływania na środowisko. Daje im tą możliwość zapis mówiący o wyznaczaniu mocy z pojedynczej anteny. Zapis ten powoduje, że pole od poszczególnych anten nie sumujemy . To tak jakby postawić 10 kominów i liczyć zanieczyszczenie od każdego z osobna nie uwzględniając pozostałych”. Czy po wybudowaniu i zainstalowaniu pomiary wykażą, czy są przekroczenia, czy nie? Wiadomo, że nie po to instaluje się anteny za np. 200 000 zł aby ją demontować, moc anten można zmieniać tak więc kontrole zapowiedziane na określony dzień i godzinę mogą nie wykazać nieprawidłowości. Na podstawie NAJWYŻSZA IZBA KONTROLI DEPARTAMENT ŚRODOWISKA, ROLNICTWA I ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO Informacja o wynikach kontroli ochrony środowiska przed elektromagnetycznym promieniowaniem niejonizującym Nr ewid. 113/2005/P04117/KSR 10 sierpnia 2005 r. Podsumowanie wyników kontroli str. 8. „W większości skontrolowanych gmin, w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz w studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, nie uwzględniano zapisów związanych z ochroną środowiska przed elektromagnetycznym promieniowaniem niejonizującym, pomimo istnienia wybudowanych instalacji emitujących omawiane promieniowanie. W sposób niewystarczający egzekwowano realizację warunków zawartych w wydanych decyzjach administracyjnych. Nie podejmowano działań dla potwierdzenia rzetelności wyników pomiarów natężenia pól elektromagnetycznych przedkładanych przez przedsiębiorców po uruchomieniu urządzeń emitujących pola elektromagnetyczne. Wyniki kontroli wskazują, że istnieje potrzeba pełnej realizacji zadań, związanych z szeroko rozumianym monitorowaniem pól elektromagnetycznych przez organy administracji publicznej oraz dostosowania ich działalności do zmieniających się uwarunkowań prawnych a także wynikających z uruchamiania i wykorzystywania instalacji.(...)„ Str. 7 „W ocenie NIK, właściwe organy administracji publicznej – samorządowe i rządowe - nie były organizacyjnie i merytorycznie przygotowane do realizacji zadań w tym zakresie. Niewystarczające też były ich działania na rzecz ochrony środowiska przed elektromagnetycznym promieniowaniem niejonizującym, także w celu ustalenia lokalizacji, liczby i rodzaju istniejących instalacji/urządzeń emitujących pola elektromagnetyczne. W wyniku niedostatecznych działań organów a równocześnie dokonywanych zmian w przepisach prawnych, żaden z nich nie posiadał pełnych informacji o istniejących tego rodzaju instalacjach/urządzeniach. Dotyczyło to w szczególności organów gmin, powiatów, a także organów Inspekcji Ochrony Środowiska i Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Organy Inspekcji Ochrony Środowiska nie stworzyły także warunków podejmowania kontroli, zarówno planowych jak i doraźnych, związanych z przeprowadzaniem pomiarów natężenia promieniowania elektromagnetycznego a także badań w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska. Stwierdzono znikome wykorzystanie posiadanego sprzętu pomiarowego, niewystarczającą liczbę szkoleń w zakresie jego obsługi, brak akredytacji laboratoriów, ograniczoną liczbę kontroli i pomiarów prowadzących do określenia wpływu czynnych instalacji na otoczenie. Nie poddano analizie wyników jednorazowych badań przeprowadzonych w 6 największych miastach, w tym wykazujących wielokrotny wzrost natężenia pól elektromagnetycznych w niektórych rejonach Warszawy. Zdaniem organów, upoważnionych w kontrolowanym okresie do prowadzenia rejestru zawierającego informacje o terenach, na których stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku (wojewoda, a od 8 grudnia 2003 r. - WIOŚ), w miejscach dostępnych dla ludności nie wystąpiły przekroczenia dopuszczalnych poziomów i nie zachodziła potrzeba utworzenia obszarów ograniczonego użytkowania dla instalacji/urządzeń emitujących pola elektromagnetyczne. W ocenie NIK, wobec ograniczonej liczby badań w ww. zakresie, w tym wykonywanych przez Inspekcję Ochrony Środowiska, może nie być w pełni uprawnione twierdzenie o niewystępowaniu przekroczeń dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku.”
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zapraszam do przeczytania artykułu na stronie: www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3768a.php
Zaloguj się, aby oddać głos
0
No to w nagrodę mieszkańcom Kraśnika telefony na korbkę bo być może i światłowody są szkodliwe Proponuję też odcięcie im prądu bo to też wytwarza pole magnetyczne, nie mówiąc o telewizorach
Zaloguj się, aby oddać głos
0
rafi;) napisał:
No to w nagrodę mieszkańcom Kraśnika telefony na korbkę bo być może i światłowody są szkodliwe Proponuję też odcięcie im prądu bo to też wytwarza pole magnetyczne, nie mówiąc o telewizorach
Widać że tobie promieniowanie z komóry już zaszkodziło.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
chodzenie godzinami z komórkami przy głowie jakoś nie szkodzi ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Normalna reakcja. Człowiek korzysta z produktów myśli ludzkiej, ale nie chce tych źródeł energii obok siebie. Prąd - tak, tak, ale elektrownia atomowa dająca ten prąd - NIE! To samo jest z komórkami. Taka ludzka wygoda.... co się dziwić.... kto by chciał coś takiego obok siebie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jakie to typowe Kraśnickie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
POPATRZCIE SAMI .... Na dachach blokow SM Metalowiec WYPASIONE zintegrowane ANTENY WI-FI do bezprzewodowego internetu (ul. Krasińskiego/Mickiewicza) CZY NIE SZKODZI TO NIKOMU ??? CZY KTOS PYTAL MIESZKANCOW JAK SIE CZUJA ???? Podobnie ZRESZTA na Wyszyńskiego na "wieżowcu" ALE JAK GDZIE INDZIEJ antena TO JUZ ALARM :-) Brawo Pan Balkiewicz :-)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Firma Polkomtel robi głupote nazywają dziadem,wyzyskiwaczem oraz Cwanfikatorem pójdź człowieku do roboty u balwiekwicza zarobisz 3 zł na godzine
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: