Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Nie chcą kuratora z przeszłością

Utworzony przez cako, 14 maja 2008 o 11:55 Powrót do artykułu
Dobrze dobrze... Nie przepuście tego tak łatwo.... Nie dajcie sobie tak łatwo narzucić tego człowieka, bo to nie jest odpowiedni kandydat do piastowania tego stanowiska ( podobnie jak i do stołka wicestarosty kraśnickiego)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan B. ma wyjście nie przystąpić do konkursu. A związki zawodowe nareszcie wspólnie mam nadzieję zagłosują NIE.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ale nagonka...i jak to nagle związki zawodowe zainteresowały się czymś innym niż podywyżki...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaka nagonka oszust jest oszustem koniec kropka.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie chcą Babisza - 2008-05-14 Po artykule w "Rzeczpospolitej" z dnia 12.05.2008 r., przypominającym niezbyt chlubny epizod z życia Krzysztofa Babisza, kandydata PO na funkcję kuratora, tym samym tematem zajął się DZIENNIK WSCHODNI. W artykule "Miłość ci wszystko wybaczy" z dnia 13.05.2008 roku, gazeta regionalna przypomina zdarzenia z roku 2000 roku oraz zamieszcza komentarz w tej sprawie lidera PO, posła Janusza Palikota: "Pierwszy raz słyszę o tej sprawie. Jeśli ktoś popełnił błąd, zwrócił pieniądze i przeprosił, to trzeba dać mu szansę. Na tym właśnie polega filozofia miłości - stwierdza Palikot." Regionalny dziennik, w tym samym, wtorkowym wydaniu, zamieścił na swojej stronie internetowej sondę, w której pytano: "Czy osoba z zarzutami prokuratorskimi w przeszłości powinna być kuratorem?" Na blisko 400 odpowiadających osób niespełna 3% nie ma na ten temat zdania. Kilkanaście twierdzi, że "TAK", reszta zaś mówi "NIE". DZIENNIK WSCHODNI w wydaniu z dnia 14.05.2008 roku powraca do tematu, w artykule "Nie chcą kuratora z przeszłością". Gazeta informuje: "Oświatowe związki zawodowe grzmią: kandydat z zarzutami nie może być kuratorem. Oburzeni są też nauczyciele." W publikacji pojawia się zdanie, które wywołuje ogromny niepokój: "Nauczyciele oficjalnie nie chcą się wypowiadać. - Jeśli kandydat zostanie wybrany, a wiele na to wskazuje, za krytykowanie go możemy mieć kłopoty - mówi dyrektorka jednej ze szkół podstawowych w Lublinie." W anonimowej sądzie nietrudno o odważną wypowiedź. Inaczej jest, gdy trzeba zrobić to publicznie i podpisać się pod tym. To smutne, że historia zatoczyła koło i obecny okres przypomina epokę PRL. Żaden z trzech artykułów nie został umieszczony w serwisie na stronie miasta Kraśnik. Jest tam natomiast taka informacja: "4 marca 2006 r. Urząd Miasta Kraśnik otrzymał certyfikat potwierdzający ukończenie akcji ogólnopolskiej "Przejrzysta Polska". Przez 12 miesięcy roku 2005 Urząd Miasta Kraśnik realizował zadania, w imię sześciu zasad rządzenia: przejrzystości, przewidywalności, fachowości, braku tolerancji dla korupcji oraz partycypacji społecznej." Rzeczywiście jedna z sześciu zasad rządzenia potwierdza się w instytucji kierowanej przez polityka PO, jest nią "przewidywalność". Przewidywalne jest bowiem to, że na stronie miasta nie pojawi się krytyka osób związanych z P. Czubińskim. http://www.jaroslawstawiarski.pl/index.php...d=256&idm=1
Zaloguj się, aby oddać głos
0
sąd sądem, wyrok wyrokiem... ale sprawiedliwość musi być po stronie związkowej?!... to może trzeba do sądu z pretensjami?... niech panie ze związków uderzą do Temidy!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co do sądów, to naprawdę orzekają jak chcą, często nijak się to ma do prawa, naprawdę lub też to prawo jest kulawe! I to że ktoś ma wyrok uniewinniający o niczym nie świadczy. Po naszym kraju chodzi wielu przestępców i śmieje się bo nikt im nic nie zrobi, są chronieni przez różne układy, a często ten co ukradł bochenek chleba dla głodnych dzieciaków jest osądzany w imię sprawiedliwości. Ten człowiek 8 lat temu gwizdnął 1300 zł publicznych pieniędzy, które powinny być oglądane dwa razy przed wydaniem, a Sąd umarza to ze względu na nikłą społeczną szkodliwość czynu. To od jakich kwot ta szkodliwość jest znaczna, powinno to być określone, wtedy ludzie z czystym sumieniem mogli by sobie wziąśc np z biura kserokopiarkę, bo przecież ich szefowi wolna to im nie..... paranoja!!!!!!!!!!!!!!!! Gońcie tego typa!!!! Mam nadzieję że połączone głosy wielu środowisk złączonych i niezłączonych z oświatą pokrzyżuję ten misterny plan wszdzenia na stołek Krzysztofa B!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak mi się wydaje to sprawę pana Babisza, podobnie jak i innych lokai Wielmożnego, a także jego wrogów, sądził wówczas niejaki Wojciech Kręcisz. Doktor w zakładzie prawa konstytucyjnego UMCS. Prawdopodobnie dobry kolega radcy kraśnickiego magistratu dr Leńczuka. Obaj panowie na UMCS pomimo, że pracowali w innych zakładach, zajmowali sąsiednie pokoje. Obaj też prawdopodobnie, razem studiowali i w tym samym czasie robili i bronili doktoraty. Taka dziwna zbieżność okoliczności Trochę później w trochę zagadkowych okolicznościach pan Kręcisz opuścił kraśnicki Sąd. Niby miał przejść do innego Sądu bliżej miejsca zamieszkania. Wylądował zaś w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym i jest tam do tej pory asesorem. Bez wątpienia stracił w tym przypadku kilka tysięcy złotych na uposażeniu i nie tylko. No i asesor to przecież nie sędzia. Ale i tu powstaje pole do dociekań, czy ta szybka ewakuacja z kraśnickiego Sądu była przypadkowa. Swoją drogą kraśnicki Sąd znany jest z mediów. Między innym tu sądziła Bożena Mazurek i tu była przewodniczącą Wydziału Pracy. Do chwili obecnej, od 12 lat, jest poszukiwana bezskutecznie listem gończym. Można to sprawdzić na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji. Hmm niektórzy powiadają, że pojawia się w Kraśniku od czasu do czasu. Z ustaleniem jej obecnego miejsca zamieszani też nie było by problemu gdyby wysłano międzynarodowy list gończy do innych krajów UE. Ale jakoś nikomu się tego zrobić nie chce. Był też sędzia, który systematycznie był pod wpływem, ................. pod wpływem siadał też za kółko. No i jak go kiedyś w końcu zatrzymano, to szybciutko odszedł z pracy w Sądzie. Znana jest też sprawa byłego prezesa Ryszarda K. i jego działanie powodujące, iż pewien osobnik nie trafił do więzienia przez wiele lat.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciekawe, jak Pan Babisz spełni wymóg posiadania aktu nauczyciela mianowanego lub dyplomowanego [/b]skoro w latach kiedy nadawano stopnie awansu zawodowego (19.08.96 24.11.02 Urząd Miasta Kraśnik Kierownik Wydziału Oświaty 25.11.02 24.05.06 Urząd Miasta Kraśnik Zastępca Burmistrza Miasta Kraśnik) nie był nauczycielem tylko pracował w samorządzie. Wydaje mi się, że jeżeli posiada taki akt to został on wydany niezgodnie z obowiązującymi przepisami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
co następny stołeczek pachnie panu B.Za Jego władania kraśnicką oświatą pozamykano w Kraśniku wiele przedszkoli i jedyny w tym mieście żłobek.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: