Te wszystkie msze za zmarłych,wypominki,gregorianki to po prostu napychanie plebanowi kieszeni.Albo msza w 30 dni po smierci (o ile żałobnicy dadzą odpowiednią tacę w dniu pogrzebu!!!!!). Jeśłi dusza zmarłego pójdzie do piekła,to już nie pomogą żadne czary,kadzidła i zaklęcie ze strony plebana.Zgodnie z nauką religii-z piekła już nie ma wyjścia.Po cóż więc msze i opłaty z tego tytułu?Łatwy zarobek:msza 50 zł (za 3o-35min czary mary).Gregorianka-1500-2000 PLN.I mówi się,że księża są biedni. A tymczasem można stwierdzić,że ksiądz ma tyle forsy,że nie wie co znią robić.GHra taki jeden z drugim w karty (któryś musi przegrać).Przy okazji ożłopią się wyskokowych trunków,doiorą się do chłopaczków.Inni natomiast (bardziej odpowiedzialni) płacą kochankom i dzieciom na utrzymanie (popularne alimenty).Jeszcze inni budują swoim rodzinom solidne domy.A prawie wszyscy lubuja się w dobrych samochodach,a to też kosztowna zachcianka. Dodatkowe dochody to penskja katechety,kapelana i czort wie jeszcze jakie dodatkowe dochody.....Opłata operatora telefonii komórkowej za mozliwość umieszczenia przekaźnika na wieży kościelnej..... Oj biedny jest ten nasz kler.
Zaloguj się, aby oddać głos
0