Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Pan Adam jest niezaradny życiowo i nie potrafi najprostszych spraw załatwić. Wielce wielmożny Pan czeka aż ktoś przyjdzie do niego i będzie sie kłaniał w pas, że pieniądze się znalazły. Bezmyślność ludzi zaczyna mnie powalać na kolana a tacy ludzie powinni być dodatkowo karani za to, że nie wykorzystali wszystkich mozliwości tylko od razu postanawiją zająć czas policji i prokuraturze. 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
NIESTETY ALE MAM PODOBNE ZDANIE, CIEKAWE CZY ŁASKAWIE PRZEPROSIŁ KOBIETĘ KTÓRĄ PRZEZ SWOJĄ GŁUPOTĘ PO SĄDACH WŁÓCZYŁ I NA KOSZTY NARAZIŁ. Ja na jej miejscu już odpowiednio bym mu dała do słuchu...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dziękuję za informację. Teraz od mBanku będę się trzymała z daleka.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bank powinien pokryc wszelkie koszty oraz wyplacic kobiecie odszkodowanie za straty moralne i zdrowotne bo nie ma nic gorszego jak oskarzac kogos niewinnie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan Adam jest niezaradny życiowo i nie potrafi najprostszych spraw załatwić. Wielce wielmożny Pan czeka aż ktoś przyjdzie do niego i będzie sie kłaniał w pas, że pieniądze się znalazły. Bezmyślność ludzi zaczyna mnie powalać na kolana a tacy ludzie powinni być dodatkowo karani za to, że nie wykorzystali wszystkich mozliwości tylko od razu postanawiją zająć czas policji i prokuraturze. 
  Niestety ja również się zgadzam z takim poglądem. Jak wynika z artykułu pan zamiast przedewszystkim w pierwszej kolejności zwrócić się do banku pan Adam udał się odrazu na policję.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
od początku ten banczek pachnie nieładnie. pierwsze spotkanie z pracowniczkami banu było nieprzyjemne- dwie damule stwierdziły, ze mój wygląd jest podstawą do lekceważenia klienta- przez 3 minuty nie mogły biedactwa dojrzecć osoby o wzroscie 196 cm i wadze 136 kg. Ale dzięki takiej obsłudze  filia została zamknieta po 2 miesiącach i chwała im za to.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan Przemysław Barbrich chyba powinien raczej zmienić stanowisko na takie które wymaga mniej gadania i myślenia, a więcej zamiatania i słuchania. Jakie to ma znaczenie ile transakcji jest wykonywanych w Polsce? Równie dobrze można użyć argumentu "Po chodnikach w Polsce codziennie chodzi 40000000 ludzi, chyba nie myślą Państwo, że będziemy informować wszystkich, że ktoś z ich rodziny pośliznął się i zginął uderzając w krawężnik"  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To może oko za oko i poszkodowana Pani pozwie ofiarę losu o pomówienie żądając przeprosin w gazecie i owych 800zł na jakiś cel charytatywny? Koszt wniesienia pozwu to kilka dych - zapłącisz kartą, radość z korzenia się buraka - bezcenne.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
też miałam taką sytuację pierwsze co zadzwoniłam do banku, musiałam powiedzieć który to bankomat, przyjechał ktoś policzyć czy jest nadwyżka z tego dnia i dostałam kasę z powrotem jakaś niedorajda życiowa się za to zabrała, dziwie się że na policji nie kazali najpierw złożyć reklamacji w banku
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Czyli Pan Adam to zwykły niedouczony idiota. Szkoda że mu te 800zł nie przepadło.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kolejna ofiara przedświątecznych zakupów. Pan Adam oczywiście.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Skoro oskarzyli klientke o zabranie kasy a kase zabral bankomat to teraz powinni oskarzyc bank bo przeciez to oni byli w posiadaniu zawlaszczonej kasy
Zaloguj się, aby oddać głos
0
idiota z tego gościa, za gapiostwo się płaci
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Euronet kłamie. Wszelkie reklamacje należy składać w banku wydawcy karty, z nimi masz umowę a jakimś Euronetem, którego można porównać do kuriera.   Kolejna rzecz to Banki Spółdzielcze informują swoich klientów. Nie jak Euronet czy PKO czeka z nadwyżką tylko oddają nie swoje pieniadzę   Pozdrawiam uczciwych polskich bankowców
Zaloguj się, aby oddać głos
0
idiota z tego gościa, za gapiostwo się płaci
Jak widać wszyscy komentujący są juz dostatecznie wytresowani, żeby winic ofiare bankowego oszustwa. Wszyscy wiedzą już, że klient nie pobiera pieniedzy (po polsku), tylko "wypłaca" (tłumaczenie z jidisz) i wiedzą, ze winny jest zawsze klient, nigdy bank.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A mojej córce bankomat nie dał 500 zł bo się zepsuł a zdjął z konta. Karta była z VW Banku. Córka została bez pieniędzy, reklamacja została uwzględniona i pieniądze zwórcono po dwóch miesiącach. Nie pomogły prośby aby zwrócić pieniądze z góry zanim zostanie rozpatrzona reklamacja. Zostaliśmy potraktowani chyba jakbyśmy próbowali wyłudzić te 500 zł.  Czy w Polsce były takie sytuacje,  że ktoś próbował wyłudzić w ten sposób pieniądze ? Natomiast przypadki że klienci są okradani z pieniędzy zdarzają się w setkach. Reklamacje są uwzględniane ale po kilku miesiącach. A nie można uwierzyć klientowi z góry i oddać pieniądze a potem rozpatrywac reklamacje.  Klient jest traktowany z góry jak złodziej. Taka Polska jest właśnie.  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
skurwy@%#stwo pełną gebą - takich to tylko zaorać i kartofle zasadzić
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciężko bankom informować wszystkich o tym że pieniądze są do odzyskania, ale dzwonić do wszystkich i namawiać na kredyty to już nie ciężko. A facet to fakt - dupa bez jaj i mózgu. Powinien chociaż zadzwonić do banku a nie lecieć od razu na komendę.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja pierniczę, to dopiero po namowach prokuratora złożył reklamację??? Brak mi słów na tego faceta...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A mojej córce bankomat nie dał 500 zł bo się zepsuł a zdjął z konta. Karta była z VW Banku. Córka została bez pieniędzy, reklamacja została uwzględniona i pieniądze zwórcono po dwóch miesiącach. Nie pomogły prośby aby zwrócić pieniądze z góry zanim zostanie rozpatrzona reklamacja. Zostaliśmy potraktowani chyba jakbyśmy próbowali wyłudzić te 500 zł.  Czy w Polsce były takie sytuacje,  że ktoś próbował wyłudzić w ten sposób pieniądze ? Natomiast przypadki że klienci są okradani z pieniędzy zdarzają się w setkach. Reklamacje są uwzględniane ale po kilku miesiącach. A nie można uwierzyć klientowi z góry i oddać pieniądze a potem rozpatrywac reklamacje.  Klient jest traktowany z góry jak złodziej. Taka Polska jest właśnie.
Chyba nie wiesz jaką ludzie mają fantazję. Niektórzy potrafią zrobić takie przekręty, że nawet filozofom sie to nie śniło. Bank i inne instytucje traktują wszystkich ludzi jednakowo i na pewno nie dadzą pieniędzy na ładne oczy, bo nikt nie chce narażać się utratą stanowiska za narażenie banku na straty.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: