Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Dopalacze POjawiły się i rozkwitły za PO. Jedyne, poza biedą, kolesiostwem, kłamswem i przekrętami, co ma szanse na rozwój.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Cytat z artykułu: Proponują wprowadzenie pojęcia „strukturalnego środka odurzającego lub substancji psychotropowej”. A nie przypadkiem pojęcie "analogu strukturalnego"? Może redaktor nie dosłyszał?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wy już wystarczająco się popisaliście. Ktoś wydał zezwolenie na prowadzenie działalności tego typu w naszym mieście. Wy walczycie już od pięciu lat z dopalaczami :) i co - i jajco jaki kraj takie ustawy
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Radni nie wydają zezwolenia na prowadzenie takiej działalności.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A to na chuj nam radni bezradni :) do bicia piany ???? Jest problem ruszyć dupę i do dzieła a nie kasę trzepać. Zakaz zatrzymywania i postoju szybko znalazł zastosowanie :) grunt to chcieć A tak obiektywnie podaje dilera na ,,tacy" i co :) zanim zaczną się przesłuchania wszyscy zainteresowani wiedzą co kto i jak więc darujmy sobie te szopki z troską ..... państwa polskiego i wszelakiej maści urzędniczej :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Radni nie wydają zezwolenia na prowadzenie takiej działalności.
A kto krasnoludki ??? Wydaje UM ale czy tak sam z siebie, czy ktoś nad tym ma kontrolę. 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Radni szybko by zadziałali,gdy ktoś z ich rodziny nabrałby się tego pier***onego syfu!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Źle się czujesz? Masz złe samopoczucie to możliwe że dopalacze są w Twoim domu! To nie żart! Więcej w Artykule!  http://twojdziennik.eu/ymk3qs1/4/1170     Zachowajcie ostrożność!
No gdy tylko są to nic.Trzeba zażyć...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wy już wystarczająco się popisaliście. Ktoś wydał zezwolenie na prowadzenie działalności tego typu w naszym mieście. Wy walczycie już od pięciu lat z dopalaczami :) i co - i jajco jaki kraj takie ustawy
Przecież to za rządów PO jakaś menda dała pozwolenie na sprzedaż dopalaczy :angry:
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Radni nie stanowią prawa karnego, prawa gospodarczego i nie uchwalają prawa antynarkotykowego. Tym zajmuje się Sejm. Radni z tego co czytam w artykule zwrócili się do najwyższych władz łącznie z premierem z apelem, aby zmienili prawo, bo to które jest obecnie nie pozwala skutecznie zwalczać zjawiska dopalaczy. Nie sprawdza się to prawo i nie daje narzędzi. Radni zrobili tyle ile mogli- nie udają, że nie ma problemu, zwracają na niego uwagę i proszą o skuteczne narzędzia. Można to zrozumieć, albo dalej hejtować.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To przecież tylko manifestacja polityczna - wyborcza puławskiego PiSu!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Chętnie przeczytam propozycję co bardziej konkretnego niż podjęcie takiego stanowiska mogłaby zrobić w ramach swoich uprawnień Rada Miasta- proszę bardzo internetowych mądrali o podawanie tylko poważnych i zgodnych z prawem możliwości.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To nie „Mocarz” zabija Pewnie nikt nie może spokojnie słuchać o spustoszeniach, jakie robi „Mocarz”. Ja też. Ci, którzy go produkują i sprzedają, powinni odpowiadać jak za próbę wielokrotnego zabójstwa. Bo muszą brać pod uwagę, że taki może być skutek ich działania. Tu nie ma miejsca na wyrozumiałość, łagodność itp. Ale nawet jeżeli ich wszystkich złapiemy i ukarzemy choćby najsurowiej – tylko niewielka część winy zostanie poniesiona. Ci, którzy „Mocarza” produkują, sprzedają, kupują i biorą, nieświadomie ryzykując życie, nie wzięli się przecież znikąd. Są wytworem sytuacji stworzonej przez państwo. Konkretnie: politycznej obsesji przerażonych wpływami kontrkultury amerykańskich konserwatystów, która doprowadziła USA do wojny z narkotykami i zaraziła nią cały świat – w tym Polskę. Wojna z narkotykami wypowiedziana przez prezydenta Nixona w 1971 r. została dawno przegrana. Zasadniczo nie ma co do tego sporu. Spożycie narkotyków nigdzie pod wpływem tej wojny nie zmalało, a w bardzo wielu krajach biorących w niej udział – wzrosło. Wojna stworzyła potęgę karteli narkotykowych, które dziś dysponują większymi budżetami niż niejeden rząd, zdeprawowała całe państwa z Kolumbią i Meksykiem na czele, doprowadziła do rozprzestrzeniania się twardych, coraz groźniejszych narkotyków, we wszystkich krajach Zachodu spowodowała powstanie wielkich podziemnych struktur. Czyli rozwaliła sporą część światowego ładu i oddaliła nas od celu, jakim są w miarę przytomne i zdrowe psychicznie społeczeństwa. Dokumenty Komisji Sorosa i ONZ pokazują to przekonująco. Taki wynik wojny z narkotykami nikogo nie powinien dziwić. Podobny był skutek amerykańskiej prohibicji alkoholowej. W obu przypadkach zakaz może nieznacznie ograniczać spożycie w niektórych grupach, ale tworzy agresywną podaż wciągającą w patologię kolejne grupy społeczne i powoduje wprowadzenia do obrotu niebezpieczniejszych substancji, które także w przypadku alkoholu bywały śmiertelne. A z narkotykami jest trudniej walczyć niż z alkoholem. Bo żeby się dobrze napić, trzeba kupić butelkę, a żeby się upalić czy naspidować – wystarczy pastylka albo szczypta proszku czy suszu. Problem jest w gruncie rzeczy prosty. Kto się choć trochę interesuje, ten wie, że wojna z narkotykami z natury musiała być przegrana, ale bardzo niewielu czynnych polityków gotowych jest to przyznać. Jedni, bo – jak prof Zembala – nie mają pojęcia o wojnie z narkotykami, więc bredzą, że to wina singielskiego modelu życia. Inni z tchórzostwa, bo wyborcy chcą usłyszeć, jak problem będzie rozwiązany, a nie chcą słyszeć, dlaczego nie da się go rozwiązać. Jeszcze inni – jak Stefan Niesiołowski – wolą moralizować („nigdy nie poprę narkotyków”), niż przeczytać choćby kilka raportów o tym, jakie działanie państwa stymuluje problem, a jakie faktycznie go ogranicza. Bardzo nieliczni politycy są gotowi powiedzieć społeczeństwu, jakie wnioski wynikają z przegranej wojny z narkotykami. Bo są one trudne do przyjęcia po latach wmawiania światu, że rządy wypalą narkotyki czerwonym żelazem. A brzmią one tak, że chcąc uniknąć większego nieszczęścia, trzeba niestety zgodzić się na mniejsze. Czyli trzeba pozwolić ludziom legalnie kupować przynajmniej miękkie, w miarę bezpieczne narkotyki sprawdzonej jakości, żeby nie brali świństw, które mordują lub okaleczają, a nie podlegają jakiejkolwiek kontroli. Ci, którzy rządzą, wolą jednak prężyć muskuły niż przyznać, że wobec narkomanii państwo jest bezradne i może tylko mniej lub bardziej skutecznie ograniczać szkody. A ci, którzy są w opozycji, wolą oskarżać władzę o nieudolność, niż pomóc jej w przyjęciu racjonalnej strategii. To fatalnie, że rząd nie umie kontrolować czarnego rynku. Oczywiście najlepiej by było, gdyby jakiś rząd wymyślił jakiś skuteczny sposób wdrażania zakazu produkcji, sprzedaży i używania narkotyków. A dopalaczy zwłaszcza. Ale żaden rząd demokratycznego świata tego nie umie. Mądre rządy to wiedzą, więc albo legalizują, albo zwalczają z umiarem, koncentrując się na wielkich organizacjach przestępczych. Prawidłowość jest prosta. Im bardziej populistyczna jest polityka jakiegoś kraju, im bardziej jest moralizatorska, kaznodziejska, wiecowa, represyjna, brutalna, a mniej racjonalna, tym narkotyki przynoszą większe szkody. Chyba że za posiadanie wprowadza się karę śmierci, na co nikt w Europie raczej się nie zdecyduje. Narkotyki są złe. Ale wojna z narkotykami jest gorsza. Podobnie z dopalaczami. Państwo prowadzi wojnę z marihuaną, więc zamiast czystej marihuany z ogródka, doniczki czy sklepu, dzieciaki palą kupioną pokątnie pryskaną nie wiadomo czym trawę, która robi im dziury w mózgach. Rząd zaczął wojnę z dopalaczami, zakazał iluś psychoaktywnych substancji i zepchnął rynek do podziemia, więc ludzie łykają nie wiadomo co, robione nie wiadomo z czego i powodujące nie wiadomo jakie spustoszenia. Tak ten świat się kręci. I na to się nie poradzi. A, co więcej, wiadomo to od dawna. Teraz, kiedy „Mocarz” zabija, państwo i media doznają antydopalaczowego wzmożenia. Kolejne substancje zostaną przy społecznym aplauzie zakazane, ktoś pewnie zostanie ukarany, ileś osób weźmie honoraria za pogadanki w szkołach, jakaś agencja zgarnie kasę za antynarkotykową i antydopalaczową kampanię. A za kilka lub kilkanaście miesięcy pojawi się jakaś nowa tabletka – może jeszcze gorsza. Wtedy przeżyjemy kolejne wzmożenie, będziemy współczuli kolejnym ofiarom, potępimy (może ukarzemy) kolejnych handlarzy itp. Nie chcę brać udziału w tej morderczej grze pozorów. I nie godzę się, by minister zdrowia, minister spraw wewnętrznych, liderzy opozycji robili polityczny biznes na oburzaniu się, prężeniu muskułów, wzajemnych oskarżeniach, moralnym unoszeniu się i pozorowaniu, że rozwiązują problem. Bo go nie rozwiązują, ale pogarszają przez kolejne zakazy, o których nieskuteczności wiedzą od początku, i przez represje, które spychają zjawisko do coraz głębszego podziemia. To oni, prowadząc politykę, która jest przeciwskuteczna, ale populistycznie wydajna i wzywając do kolejnych przeciwskutecznych działań – ponoszą odpowiedzialność za los coraz liczniejszych ofiar. Przy takiej polityce „Mocarz” jest tylko drobnym incydentem bez większego znaczenia. Okaleczy może kilkadziesiąt, kilkaset lub kilka tysięcy osób. Tego oczywiście bagatelizować nie wolno. Ale politycy są od „Mocarza” groźniejsi, bo swoim upartym trwaniem przy zakazach i represjach okaleczają całe społeczeństwa. Jacek Żakowski - http://zakowski.blog.polityka.pl/2015/07/14/to-nie-mocarz-zabija/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Źle się czujesz? Masz złe samopoczucie to możliwe że dopalacze są w Twoim domu! To nie żart! Więcej w Artykule!  http://twojdziennik.eu/ymk3qs1/4/1170     Zachowajcie ostrożność!
  Środki tam wymieniane są dawno zdelegalizowane, chociaż np. w przypadku szałwi wieszczej, są mniej szkodliwe od tytoniu. Nie ćpaj więcej mediów Rydzyka, bo ewidentnie ci szkodzą :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Radni (większość PiS) tracą czas i moje pieniądze. Niech się wezmą za sprawy, które leżą w ich kompetencji.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A dlaczego radni nie zajmą się sprawą niezgodnych z prawem opłat za przedszkole w Puławach?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jak widać z ostatnich wystąpień kopacz rozumie ćpunów i im pomoże
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Radni nie stanowią prawa karnego, prawa gospodarczego i nie uchwalają prawa antynarkotykowego. Tym zajmuje się Sejm. Radni z tego co czytam w artykule zwrócili się do najwyższych władz łącznie z premierem z apelem, aby zmienili prawo, bo to które jest obecnie nie pozwala skutecznie zwalczać zjawiska dopalaczy. Nie sprawdza się to prawo i nie daje narzędzi. Radni zrobili tyle ile mogli- nie udają, że nie ma problemu, zwracają na niego uwagę i proszą o skuteczne narzędzia. Można to zrozumieć, albo dalej hejtować.
Radni zrobili tyle żeby mieć spokojne sumienie :) że działali z tym zjawiskiem jak wściekłe lwy :) a sklep jak działał tak dalej działa ale cóż nie ma instrumentów aby ukrócić ten proceder :) Weź mnie nie rozśmieszaj jest takie narzędzie jak straż miejska która przez osiem godzin pilnuje fotoradaru :) zapewniam Cię że ich obecność pod sklepem lub w sklepie przez taki czas da już rezultat ale nie ma to jak bić pianę .....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kiedyś ziapali klej, teraz biorą dopalacze. Walka z wiatrakami
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A dlaczego radni nie zajmą się sprawą niezgodnych z prawem opłat za przedszkole w Puławach?
Radni bezradni mogą się zająć niskimi dietami dla siebie :) :) :) co ich obchodzą zwykli mieszkańcy 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: