Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Rzeczywiście Emirowcy są niezwykle wykształceni w swojej dziedzinie. Ciekawe co ma do zaoferowania nauczyciela WFu albo opiekunka świetlicy...ooo może fryzjerka Dobrze,że tak się we wszystkim doskonale orientują....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panie Dyrektorze - najbardziej pokrzywdzone to są psy! Ja rozumiem, ze to niezbyt komfortowa sytuacja, kiedy wolontariusze wynajdują przypadki łamania praw zwierząt. I chyba o to w tym całym zamieszaniu chodzi. Jestem mieszkańcem Zamoscia i nie raz bywałem w schronisku. Pamiętam, jak wyglądały psy jeszcze ponad pół roku temu - wynędzniałe, wiekszość z chorobami skóry, brak misek z wodą, brudne garnki. Dookoła brud i bałagan! Nikt z pracowników nie zwracał uwagi, ze przy wydawaniu psa do nowego domu brak jakiegokolwiek świadectwa szczepień (a przeciez wscieklizna to obowiązek!). Gdzie byli wtedy zarządzający schroniskiem?! Wstyd przyznac sie do takich zaniedbań? W tej chwili sytuacja trochę zmieniła się i nie jest to na pewno zasługa pracowników schroniska tylko ludzi, którym los psów bezpańkich lezy na sercu. Czemu nikt z zarządzających schroniskiem nie potrafi przyznac się, ze nigdy w schronisku nie byłoby szczepień przeciwko wsciekliznie, ksiażeczek zdrowia psów, lekarza ODWIeDZAJąCEGO psy gdyby nie starania wolontariuszy. To tylko ich zasługa, na ppewno nie bsługi schroniska. I co tu pisac o kalifikacjach, jak ludzie wyznaczeni do kierowana placówką tolerowali przez tyle lat takie zaniedbania.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~Asia~ napisał:
Rzeczywiście Emirowcy są niezwykle wykształceni w swojej dziedzinie. Ciekawe co ma do zaoferowania nauczyciela WFu albo opiekunka świetlicy...ooo może fryzjerka Dobrze,że tak się we wszystkim doskonale orientują....
Do zaoferoania mają serce i wrażliwosć na krzywdę zwierząt. I tego tym i tak skrzywdzonym przez los istotom potrzeba. Jak widać 25 letni staż niewiele daje w przypadku zamojskiego schroniska.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To pan dyr w taki sposób odpowiada na pisma?! Poziom godny pożałowania!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~Asia~ napisał:
Rzeczywiście Emirowcy są niezwykle wykształceni w swojej dziedzinie. Ciekawe co ma do zaoferowania nauczyciela WFu albo opiekunka świetlicy...ooo może fryzjerka Dobrze,że tak się we wszystkim doskonale orientują....
Mają do zaoferowania serce i ludzkie podejście do tych biednych zwierząt. Do pracy wolontariusza nie są wymagane wielkie kwalifikacje. O zamojskim schronisku głośno nie od dzisiaj. To pan dyrektor raczej nie powinien pełnić swojej funkcji. Jeżeli wykazuje sie taką arogancją wobec ludzi to strach pomyśleć jaki ma stosunek do zwierząt. Panie dyrektorze wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
„….zootechniczka bez doświadczenia, emerytowany policjant, woźna w prokuraturze…” (cytat z pisma pana Garbuza do Fundacji Emir) – osoby te, które wg dyr. nie posiadają żadnych kompetencji do krytyki schroniska, poprzez „nagonkę” od czerwca 2008 do czerwca 2009 r. wyadoptowały z zamojskiego schroniska 52 psy; w tym 14 szczeniaków, znalazły domy dla 2 bezdomnych kotów. Wyadoptowano min 3 kalekie psy/jeden niewidomy/ , 2 dzikie i 3 w podeszłym wieku. Wszystkie domy adopcyjne zostały sprawdzone, a z właścicielami zawarto umowy adopcyjne; istnieje stały kontakt z nowymi właścicielami. Z w/w liczby psów i kotów przeprowadzono 12 sterylizacji na koszt fundacji. Ponadto znaczną grupę zwierząt ze schroniska objęto leczeniem nierzadko klinicznym / parwowiroza, gronkowiec, nużeniec, świerzbowiec oraz wyprowadzanie psów dorosłych i szczeniąt ze stanu wygłodzenia. Na koszt fundacji zaszczepiono p-ko chorobom wirusowym 5 szczeniąt. Lekarzowi opiekującemu się psami w schronisku przekazano bezpłatnie środki przeciwpasożytnicze. Wolontariuszki w trakcie pełnienie świadczeń za zgodą lekarza dokarmiały najbardziej potrzebujące psy oraz podawały środki wzmacniające. Osoby „niekompetentne” w trakcie dalszej „nagonki” doprowadziły do założenie obroży przeciwpchelnych kilkudziesięciu psom w zamojskim schronisku. Akcja została skrytykowana przez kompetentnego asystenta ds. schroniska i z tego powodu pozostałe obroże przekazano innym schroniskom; zostały przyjęte z wdzięcznością. Fundacja przekazała na zasadzie użyczenia bezterminowego wyposażenie szpitalika przy schronisku, którego powstanie „wymogła” (cytat p.dyr. ) na Dyrektorze Ogrodu Zoologicznego. Osoby „niekompetentne” pośredniczyły w zakupie 2 bud dla schroniska, w uzyskaniu około 1 tony parówek i przekazały jedną budę. ”Niekompetentne” wolontariuszki przez prawie rok kilka razy w tygodniu min sprzątały i odkażały boksy, czyściły budy, myły miski i garnki dla psów, odśnieżały teren schroniska i dokarmiały szczeniaki przygotowaną przez siebie karmą. W wyniku „nagonki” pozbyto się „niekompetentnych” wolontariuszek, oraz zakazano wydawania psów fundacji Emir. Publicznie ogłasza się, że fundacja w żaden sposób nie pomaga schronisku. Fundacja nie pomogła schronisku, ale psom w schronisku z całą pewnością.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda,że tyle napisałaś bo nawet nie chciało mi się tego czytać. Ale tak robią właśnie ludzie którzy nie robią nic. Popieram dyrektora. Ma całkowitą racje.Jak ktos niemający kwalifikacji może wystawiac opinie? W schronisku były kontrole.O co wam chodzi? Bo jak nie wiadomo o co to tylko o jedno. Jedyne co wam pozostaje to popisać sobie tutaj. Do tej pory nic nie wyszło z waszego oskarżania z braku dowodów. Chyba po prostu lubicie mieszać lub czekace na profity.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
agola napisał:
Mają do zaoferowania serce i ludzkie podejście do tych biednych zwierząt. Do pracy wolontariusza nie są wymagane wielkie kwalifikacje. O zamojskim schronisku głośno nie od dzisiaj. To pan dyrektor raczej nie powinien pełnić swojej funkcji. Jeżeli wykazuje sie taką arogancją wobec ludzi to strach pomyśleć jaki ma stosunek do zwierząt. Panie dyrektorze wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!.
Znou nie ma sie czego czepić więc czepiamy się dyrektora.Modle się za ciebie koieto, bys miała tyle inteligencji i wykształcenia co on:)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie znam dyrektora,ale skoro tak mówi to powiedział okrutną prawdę a ich to boli,niech sobie piszą.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ani napisał:
Do zaoferoania mają serce i wrażliwosć na krzywdę zwierząt. I tego tym i tak skrzywdzonym przez los istotom potrzeba. Jak widać 25 letni staż niewiele daje w przypadku zamojskiego schroniska.
Do tej pory serca nie widać.... Co widac po tym ile "zrobiliscie". Wy nazywacie siebie ludzmi kulturalnymi? Wy? Od poczatku rzucajacy obelgami do normalnych ludzi? Smieszne,zalosne wręcz!!!!!!!!!!!!!!!! POWATRZAM! TO TEJ PORY NIE UDOWODNILISCIE NIKOMU ZE DO SWOJEJ PRACY SIE NIE NADAJE> NIE UDOWODNILISCIE TEGO,ZE W SCHRONSIKU JEST GLOD,ZE PSY ZNIKAJA. BO TEGO TAM NIE MA!!!!!!!! POTWIERDZILY TO LICZNE KONTROLE> O CO WAM CHODZI? O SLAWE? NUDZICIE SIE? ZALOSNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
niekompetentna wolontarius napisał:
„….zootechniczka bez doświadczenia, emerytowany policjant, woźna w prokuraturze…” (cytat z pisma pana Garbuza do Fundacji Emir) – osoby te, które wg dyr. nie posiadają żadnych kompetencji do krytyki schroniska, poprzez „nagonkę” od czerwca 2008 do czerwca 2009 r. wyadoptowały z zamojskiego schroniska 52 psy; w tym 14 szczeniaków, znalazły domy dla 2 bezdomnych kotów. Wyadoptowano min 3 kalekie psy/jeden niewidomy/ , 2 dzikie i 3 w podeszłym wieku. Wszystkie domy adopcyjne zostały sprawdzone, a z właścicielami zawarto umowy adopcyjne; istnieje stały kontakt z nowymi właścicielami. Z w/w liczby psów i kotów przeprowadzono 12 sterylizacji na koszt fundacji. Ponadto znaczną grupę zwierząt ze schroniska objęto leczeniem nierzadko klinicznym / parwowiroza, gronkowiec, nużeniec, świerzbowiec oraz wyprowadzanie psów dorosłych i szczeniąt ze stanu wygłodzenia. Na koszt fundacji zaszczepiono p-ko chorobom wirusowym 5 szczeniąt. Lekarzowi opiekującemu się psami w schronisku przekazano bezpłatnie środki przeciwpasożytnicze. Wolontariuszki w trakcie pełnienie świadczeń za zgodą lekarza dokarmiały najbardziej potrzebujące psy oraz podawały środki wzmacniające. Osoby „niekompetentne” w trakcie dalszej „nagonki” doprowadziły do założenie obroży przeciwpchelnych kilkudziesięciu psom w zamojskim schronisku. Akcja została skrytykowana przez kompetentnego asystenta ds. schroniska i z tego powodu pozostałe obroże przekazano innym schroniskom; zostały przyjęte z wdzięcznością. Fundacja przekazała na zasadzie użyczenia bezterminowego wyposażenie szpitalika przy schronisku, którego powstanie „wymogła” (cytat p.dyr. ) na Dyrektorze Ogrodu Zoologicznego. Osoby „niekompetentne” pośredniczyły w zakupie 2 bud dla schroniska, w uzyskaniu około 1 tony parówek i przekazały jedną budę. ”Niekompetentne” wolontariuszki przez prawie rok kilka razy w tygodniu min sprzątały i odkażały boksy, czyściły budy, myły miski i garnki dla psów, odśnieżały teren schroniska i dokarmiały szczeniaki przygotowaną przez siebie karmą. W wyniku „nagonki” pozbyto się „niekompetentnych” wolontariuszek, oraz zakazano wydawania psów fundacji Emir. Publicznie ogłasza się, że fundacja w żaden sposób nie pomaga schronisku. Fundacja nie pomogła schronisku, ale psom w schronisku z całą pewnością.
Zainteresowanym polecam sprawdzenie tych informacji Popisac sobie mozna:) Pozdrawiam!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Zainteresowanym polecam sprawdzenie tych informacji Popisac sobie mozna:) Pozdrawiam!
Oczywiście Wszystkich zainteresowanych zapraszamy Na wszystko są dokumenty i wszystkim zainteresowanym zostaną udostępnione. Emir nie zasłania się tajemnicą służbową. A ten kolejny dialog uswiadamia po raz kolejny, ze tak naprawdę piszacym żle o Fundacji nie chodzi o psy tylko o dyskredytację Emir; stąd ten brak obiektywizmu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Nie znam dyrektora,ale skoro tak mówi to powiedział okrutną prawdę a ich to boli,niech sobie piszą.
Smieszna jesteś z tym zmienianiem nicków i bieganiem po forach
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Galeria psów zabranych przez wolontariuszy Fundacji w yniku "nagonki" http://www.dogomania.pl/forum/f85/szczesci...roniska-139674/ Każdy moze wejsc i poczytać
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Nie znam dyrektora,ale skoro tak mówi to powiedział okrutną prawdę a ich to boli,niech sobie piszą.
Jak nie znasz dyr to skąd pewnosc ze powiedział prawdę? I to "okrutną"?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Powiem wam dlaczego nie chcieli niepokornych wolontariuszek .Jestem jedna z nich więc wiem dlaczego .Niejednokrotnie wytykałam błędy obsłudze schronu i asystentowi ,za każdym błędem stało poszkodowane zwierzę więc jak mogłam być obojętna ?Zdarzało się tak ,ze wszystko było w miarę OK ale zdarzało sie ze kilka wolontariatów z rzędu znajdowałam różnego rodzaju zaniedbania ,które przekładały sie na cierpienie zwierząt więc chyba dobrze ,ze je zobaczyłam .Byłam raz w tyg.kilka godzin więc mało w skali całego tygodnia ,chciałam jak najlepiej zobaczyć wszystkie zwierzęta ,zeby w razie czego poinformować obsługę o zaistniałych problemach .Dodam ,ze zdaję sobie sprawe ,ze pracownicy moga czegoś nie zauważyć bo mają dużo pracy ,ale nie zauważyć a nie chcieć widzieć to dwie różne rzeczy.Bo jak pisze w piśmie (....) pracownicy są doświadczeni i wykwalifikowani .Tylko jak mozna nie zobaczyć (będąc wcześniej w tym boksie)Psa ,którego wysztywnia i leży na oko widząc ,ze cierpi .Psa tego osobiście zabrałam ze schroniska i lekarz zdołał go uratować .Pies ten nie przeżyłby do rana .Mam na to dokumentacje lekarską i zdjęcia w razie co !Nie będę tu przytaczać przykładów (a jest tego trochę ),tylko chcę powiedzieć ,ze rezygnacja z wolontariuszek które naprawdę wiele dały psom ,zaznaczam to jeszcze raz nie schronisku TYLKO PSOM jest nie do zrozumienia .Znajdywałam zawsze w pierwszej kolejności domy psom starym ,chorym albo bardzo trudnym bo dzikim .O wszystkich tych psach zbierałam co tydzień nowe informacje pozwalające mi na jak najlepsze poznanie ich pod kątem adopcji do nowego domu .Wszystkie dotychczasowe były strzałem w dziesiątkę .Dostaje zdjęcia i informacje o tych pieskach ,które w schronisku niestety mogłyby spędzić do końca swoje życie .Jak mozna wytykać wolontariuszowi ,ze się spóżnił ??? .W innych schroniskach cieszą się ze wolontariusz przychodzi ,ze chce być pomóc .A u nas gnoi się go ,wypisuje się ze terroryzuje pracowników ,ze pracownicy sie boją odezwać bo boja sie o swoja pracę .Przecież to jest jakaś groteska ,Jezeli pracownik boi się wolontariusza to tylko z tego powodu ,ze znajdzie dowody na jego niekompetencję .Więc wniosek jest prosty ,lepiej wygonić ,zeby sie nie czepiały .Zostawić jedną ,która lata i robi zdjęcia i drugą z która się mozna dogadać i szafa gra .Idea wolontariatu jest ? jest i co chcieć ........Dodam jeszcze ,ze asystent zawsze drwił z mojej resocjalizacji zwierząt ,dla niego wejście do boksu i spędzenie czasu na głaskaniu nie było niczym ważnym bo nie chciał tego wpisać do zeszytu wykonanej pracy ,wykonana praca była wtedy gdy coś naocznie było zrobione np.posprzątany boks lub wymieniona słoma ,wtedy tak .A głaskanie i przytulanie to to było nic nie robienie .Taka jest prawda ....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jacu napisał:
Jak nie znasz dyr to skąd pewnosc ze powiedział prawdę? I to "okrutną"?
No właśnie ?????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Próbujcie się dogadać. Przecież tylko w ten sposób można coś konstruktywnego zbudować.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Funia napisał:
No właśnie ?????
BO CI LUDZIE WLASNIE TAKIE MAJA ZAWODY.Spradz sam/a ile Emir pomogl w schronisku.Nie czytaj tego co tu pisza,tylko sprawdz wiarygodne zrodła w miescie. Pisac moga,ale robic.....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Funia napisał:
Powiem wam dlaczego nie chcieli niepokornych wolontariuszek .Jestem jedna z nich więc wiem dlaczego .Niejednokrotnie wytykałam błędy obsłudze schronu i asystentowi ,za każdym błędem stało poszkodowane zwierzę więc jak mogłam być obojętna ?Zdarzało się tak ,ze wszystko było w miarę OK ale zdarzało sie ze kilka wolontariatów z rzędu znajdowałam różnego rodzaju zaniedbania ,które przekładały sie na cierpienie zwierząt więc chyba dobrze ,ze je zobaczyłam .Byłam raz w tyg.kilka godzin więc mało w skali całego tygodnia ,chciałam jak najlepiej zobaczyć wszystkie zwierzęta ,zeby w razie czego poinformować obsługę o zaistniałych problemach .Dodam ,ze zdaję sobie sprawe ,ze pracownicy moga czegoś nie zauważyć bo mają dużo pracy ,ale nie zauważyć a nie chcieć widzieć to dwie różne rzeczy.Bo jak pisze w piśmie (....) pracownicy są doświadczeni i wykwalifikowani .Tylko jak mozna nie zobaczyć (będąc wcześniej w tym boksie)Psa ,którego wysztywnia i leży na oko widząc ,ze cierpi .Psa tego osobiście zabrałam ze schroniska i lekarz zdołał go uratować .Pies ten nie przeżyłby do rana .Mam na to dokumentacje lekarską i zdjęcia w razie co !Nie będę tu przytaczać przykładów (a jest tego trochę ),tylko chcę powiedzieć ,ze rezygnacja z wolontariuszek które naprawdę wiele dały psom ,zaznaczam to jeszcze raz nie schronisku TYLKO PSOM jest nie do zrozumienia .Znajdywałam zawsze w pierwszej kolejności domy psom starym ,chorym albo bardzo trudnym bo dzikim .O wszystkich tych psach zbierałam co tydzień nowe informacje pozwalające mi na jak najlepsze poznanie ich pod kątem adopcji do nowego domu .Wszystkie dotychczasowe były strzałem w dziesiątkę .Dostaje zdjęcia i informacje o tych pieskach ,które w schronisku niestety mogłyby spędzić do końca swoje życie .Jak mozna wytykać wolontariuszowi ,ze się spóżnił ??? .W innych schroniskach cieszą się ze wolontariusz przychodzi ,ze chce być pomóc .A u nas gnoi się go ,wypisuje się ze terroryzuje pracowników ,ze pracownicy sie boją odezwać bo boja sie o swoja pracę .Przecież to jest jakaś groteska ,Jezeli pracownik boi się wolontariusza to tylko z tego powodu ,ze znajdzie dowody na jego niekompetencję .Więc wniosek jest prosty ,lepiej wygonić ,zeby sie nie czepiały .Zostawić jedną ,która lata i robi zdjęcia i drugą z która się mozna dogadać i szafa gra .Idea wolontariatu jest ? jest i co chcieć ........Dodam jeszcze ,ze asystent zawsze drwił z mojej resocjalizacji zwierząt ,dla niego wejście do boksu i spędzenie czasu na głaskaniu nie było niczym ważnym bo nie chciał tego wpisać do zeszytu wykonanej pracy ,wykonana praca była wtedy gdy coś naocznie było zrobione np.posprzątany boks lub wymieniona słoma ,wtedy tak .A głaskanie i przytulanie to to było nic nie robienie .Taka jest prawda ....
KObieto! Skoro masz dowody na niekompetencje,na to ze w shronisku jest tak zle to dlaczegp nie poszlas z tym do miasta? Dlaczego tego nie udowodnisz tylko piszesz to tutaj? Jak masz dowody tona co czekasz? jestes lepsza niz te wszystkie kontole!! Skoro wszystko tak dobrze wiesz i doskonale sie orintujesz,twierdzisz ze pracownicy sie Ciebie boja to gratuluje.ZAMIAST się rozpisywac i udowadniac swoje racje (nikomu nie chce sie tego czytac) to lepiej idz i pokaz dowody!!!! DOWODY!! Niedobrze mi jak to czytam.Nie znam kierownictwa, ale skoro byly kontrole,prokuratura sie tym zajela,policja i NIC nie wykazali to Ty POKAZ TE DPOWODY zamiast pierdzielic na forum!!!! tYLko na tyle cie stac?Oczerniajac ludzi nic nie zdzialasz.POkaz te dowody do cholery, bo to co robisz jest ZALOSNE!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 5

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: