sobota, 21 października 2017 r.

Na sygnale

Policjanci z Lublina porazili paralizatorem turystę? Aresztowani

Dodano: 17 czerwca 2017, 14:14

Mundurowi z Lublina, którzy mieli porazić zatrzymanego paralizatorem zostali tymczasowo aresztowani i usłyszeli zarzuty. Jak ustaliliśmy – u jednego z nich znaleziono „prywatny” paralizator, którego nie powinien używać. Sprawą zajmuje się prokuratura. W sobotę policja wydała oświadczenie w tej sprawie.

O sprawie pisaliśmy w piątek.

Jak doświadczony policjant, z kilkunastoletnim stażem, mógł zrobić coś takiego! I to w chwili, kiedy cała Polska jest w szoku po ujawnieniu przez TVN kulis śmierci Igora Stachowiaka we wrocławskiej komendzie. Co on i jego koledzy z patrolu mieli w głowach? – mówi nam anonimowo oficer z lubelskiej komendy wojewódzkiej.

Chodzi o policjantów z III Komisariatu w Lublinie. W nocy z 3 na 4 czerwca zatrzymywali oni 30-letniego Francuza – Igora C., o czym napisaliśmy jako pierwsi. Kiedy w ubiegłym tygodniu pytaliśmy o szczegóły tej interwencji, przedstawiciele policji zwracali uwagę, że mundurowi z “trójki” nie mają na wyposażeniu paralizatorów.

W piątek okazało się jednak, że 41-letni Marcin G. i jego dwaj koledzy z patrolu zostali zawieszeni. Jak wówczas ustaliliśmy, 41-latek miał prywatny paralizator, imitujący latarkę. Marcin G. nie miał prawa używać takiego sprzętu na służbie. Z naszych ustaleń wynikało jednak, że właśnie tym urządzeniem mógł potraktować 30-latka. W piątek przez cały dzień śledczy z Prokuratury Okręgowej w Lublinie przesłuchiwali zamieszanych w sprawę mundurowych.

Ze szczególnym okrucieństwem

W sobotę, niedługo po naszej publikacji w internecie, prokuratura oficjalnie poinformowała o postawieniu zarzutów policjantom. Marcin G. odpowie za przekroczenie uprawnień. Zdaniem śledczych bezprawnie interweniował wobec Igora C. i jego kolegi.

– Używał wobec nich przyrządu do generowania impulsów elektrycznych, a nadto działając ze szczególnym okrucieństwem znęcał się psychicznie i fizycznie nad pokrzywdzonymi pozbawionymi wolności – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Zarzuty usłyszeli również policjanci, którzy byli w jednym z patrolu z Marcinem G. To 38-letni Łukasz U. oraz 35-letni Piotr D. – Nie dopełnili swoich obowiązków. Dopuścili do popełnienia czynu przez Marcina G. wobec pokrzywdzonego obywatela Francji – dodaje prokurator Kępka.

Policjantom grozi nawet do 10 lat więzienia. Mając to na uwadze oraz by zapobiec matactwom, śledczy złożyli wniosek o tymczasowe aresztowanie policjantów na trzy miesiące. Sąd przychylił się do argumentów prokuratury.

Igor C., główny pokrzywdzony w sprawie, przyjechał do Lublina na „Noc Kultury”. Kiedy po imprezie wracał ze znajomym taksówką do hotelu, doszło do sprzeczki z kierowcą. Z relacji taksówkarza wynika, że Francuz nie chciał zapłacić za kurs. Kierowca podjechał więc do patrolu policji.

Według Igora C., jeden z mundurowych raził go później paralizatorem w jądra. Miało do tego dojść w radiowozie i przed budynkiem komendy miejskiej. Później Igor C. trafił do izby wytrzeźwień – miał 1,8 promila alkoholu w organizmie. Następnego dnia 30-latek powiadomił o sprawie policję.

Areszt i wyrzucenie ze służby

– Zaraz po zgłoszeniu telefonicznym wszczęte zostały czynności wyjaśniające. Ustalono funkcjonariuszy biorących udział w interwencji oraz jej przebieg – mówi nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik prasowy lubelskiej policji. – Materiały mimo braku zawiadomienia przez pokrzywdzonego przekazane zostały do prokuratury oraz do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.

Pierwsze materiały zebrane w sprawie – nagrania z kamer monitoringu i zeznania świadków – nie wskazywały, by doszło do przestępstwa. 13 czerwca Igor C. zgłosił się jednak do prokuratury z zaświadczeniami lekarskimi, które mają potwierdzać jego wersję wydarzeń. W specjalnym oświadczeniu, opublikowanym w sobotę, policja wyjaśnia, że dopiero oficjalne zgłoszenie „dało funkcjonariuszom BSW możliwość podjęcia dalszej weryfikacji, sprawdzeń i ustaleń”.

Skończyły się one aresztowaniem policjantów i wyrzuceniem ich ze służby. Konsekwencji nie unikną również przełożeni policjantów z „trójki”. Wszczęto już cztery postępowania dyscyplinarne, m. in. wobec zastępcy komendanta komisariatu nadzorującego pion prewencji oraz naczelnika wydziału prewencji komisariatu. Osoby te nadzorowały służbę policjantów z patrolu.

Oświadczenie policji:

Decyzją przełożonych podjęte zostały natychmiastowe kroki dotyczące wszczęcia postępowań dyscyplinarnych, zawieszenia w czynnościach służbowych, a w konsekwencji wydania postanowień o wszczęciu z urzędu także postępowań administracyjnych w sprawie zwolnienia ze służby trzech lubelskich funkcjonariuszy.

Zdecydowane i natychmiastowe decyzje dyscyplinarne to odpowiedź na ustalenia Wydziału w Lublinie BSW KGP w Warszawie, ich ścisłej współpracy z Prokuraturą Okręgową w Lublinie, w ramach wszczętego śledztwa dotyczącego funkcjonariuszy Zespołu Patrolowo – Interwencyjnego III Komisariatu Policji w Lublinie.

Śledztwo dotyczy interwencji przeprowadzonej 2 tygodnie temu, tj. dniu 4 czerwca 2017 r. przez wymienionych funkcjonariuszy wobec ob. Francji osadzonego w Centrum Interwencji Kryzysowej do wytrzeźwienia. Prokuratura Okręgowa w Lublinie w ramach czynności procesowych przeprowadzonych z funkcjonariuszami w dniach 15 i 16 czerwca przedstawiła im zarzuty, a sąd wczoraj zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowych aresztów.

Pierwszy sygnał o niewłaściwym zachowaniu funkcjonariuszy otrzymaliśmy 5 czerwca br. Z dyżurnym KMP w Lublinie skontaktował się obywatel Francji informując, że zamierza powiadomić prokuraturę o nadużyciach, których dopuścili się funkcjonariusze. Zaraz po zgłoszeniu telefonicznym wszczęte zostały czynności wyjaśniające. Ustalono funkcjonariuszy biorących udział w interwencji oraz jej przebieg.

Materiały mimo braku zawiadomienia przez pokrzywdzonego przekazane zostały do prokuratury oraz do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.

W trakcie czynności wyjaśniających, w których mogliśmy się odnieść tylko i wyłącznie do telefonicznego zgłoszenia, wykonanych zostało szereg czynności m.in.: rozpytano kierowcę taksówki na prośbę, którego policjanci podjęli interwencję wobec ob. Francji, rozpytano pracowników Centrum Interwencji Kryzysowej, zabezpieczono także zapis monitoringu z kamery, która obejmuje swym zasięgiem parking wewnętrzny znajdujący się pomiędzy budynkami KMP w Lublinie, dokonano zabezpieczenia i przeglądu nagrań monitoringu miejskiego z kamer umieszczonych w miejscu przeprowadzenia interwencji przez patrol oraz na trasie jego przejazdu.

Oficjalne zawiadomienie zostało złożone w prokuraturze w tym tygodniu. To dało funkcjonariuszom BSW KGP możliwość podjęcia dalszej weryfikacji, sprawdzeń i ustaleń oczywiście w uzgodnieniu i w porozumieniu z prokuraturą.

Nasza formacja zawsze poddaje się ocenie. To nam zależy na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości, które świadczyć mogą o naruszeniu prawa czy dyscypliny służbowej przez funkcjonariuszy. Każdy policjant musi mieć świadomość, że dla osób, które naruszają prawo nie ma i nie może być miejsca w naszych szeregach. Decyzje o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych, a także decyzje Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie o wydaniu postanowień o wszczęciu z urzędu postępowań administracyjnych w sprawie zwolnienia ze służby tych funkcjonariuszy zostały podjęte jeszcze przed przedstawieniem zarzutów przez prokuratora. Także wobec osób odpowiedzialnych za właściwy nadzór i sposób realizowania zadań i poleceń służbowych wszczęte zostały cztery postępowania dyscyplinarne m. in. wobec Zastępcy Komendanta Komisariatu nadzorującego pion prewencji, Naczelnika Wydziału Prewencji tego komisariatu.

To bardzo jasny sygnał i przekaz, że każdy z funkcjonariuszy, który zakłada mundur ma obowiązek przestrzegania prawa i obowiązujących procedur.

nadkom. Renata Laszczka –Rusek

Rzecznik Prasowy

Komendanta Wojewódzkiego Policji

w Lublinie

v
Użytkownik niezarejestrowany
felek
(112) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

v
v (19 czerwca 2017 o 23:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
A tak z ciekawości, może ktoś wie. A jaki kolor skóry posiadał ów Francuz?
 niebieski
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2017 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w tym całym zdarzeniu jest aresztowanych dwóch wieźniow politycznych.Tyle w temacie.
Rozwiń
felek
felek (19 czerwca 2017 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy ktoś wie co to za sklep  w Lubartowie przy ul. Lubelskiej 67 mający  szyld  z artykułami chemicznymi, który otwarty jest w godzinach wieczorowych, 
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2017 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A tak z ciekawości, może ktoś wie. A jaki kolor skóry posiadał ów Francuz?
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2017 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dok kryminału psiarnie na długie lata
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (112)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!