piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Na sygnale

Zamordował dziewczynę i skoczył z 11 piętra. Poszło o jej przyjaciela?

Dodano: 8 maja 2017, 17:03

– Był spokojny, nie nadużywał alkoholu – tak znajomi mówią o Mateuszu C. z Lublina. Według śledczych, 25-latek brutalnie zamordował swoją dziewczynę, po czym wyskoczył z 11 piętra. Jego stan nadal jest bardzo ciężki, może już nigdy nie chodzić – ustaliliśmy nieoficjalnie.

– Mężczyzna przeszedł operację i nadal jest w śpiączce. Według lekarzy jego stan nadal jest bardzo poważny – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Wyjaśniamy, co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu mężczyzny. W sprawie przesłuchano już blisko 20 świadków.
To przede wszystkim znajomi i rodzina Mateusza C. Śledczy przesłuchali również bliskich 25-letniej Kamili, jego domniemanej ofiary. Studentka z Lublina została brutalnie zamordowana w ostatnią sobotę. Napastnik zadał jej kilka ciosów nożem, po czym ułożył ciało w walizce.

– Na wtorek zaplanowano sekcję zwłok ofiary. Dopiero po jej zakończeniu będziemy mogli dokładnie określić obrażenia oraz przyczynę śmierci – dodaje prokurator Kępka.

Śledczy starają się również ustalić, co doprowadziło do tragedii. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Mateusz i Kamila znali się od dawna. Mieszkali na jednym osiedlu. Spotykali się od ok. dwóch miesięcy. 25-latka studiowała. Jej chłopak nie miał nawet podstawowego wykształcenia. Wchodził za to w konflikty z prawem. Był karany m.in. za rozbój i kradzież z włamaniem.

W ostatni piątek dziewczyna wybierała się ze znajomymi na grilla. Mieli imprezować w wąwozie na lubelskich Czubach. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na miejscu pojawił się przyjaciel Kamili. – Mateusz mógł być o niego zazdrosny – oceniła jedna z przesłuchanych już osób.

Śledczy zakładają, że właśnie na tym tle między 25-latkiem, a jego dziewczyną doszło do kłótni. Kamila miała zbyt długo rozmawiać ze swoim kolegą. Wcześniej między nią, a Mateuszem rzekomo nie dochodziło do kłótni.

– Wyglądali na zgodną parę. Nie działo się nic niepokojącego. Mateusz jest spokojny, nie nadużywał alkoholu – miał zeznać jeden ze świadków.

Po imprezie Kamila poszła razem z Mateuszem do jego mieszkania przy ul. Bursztynowej. Nie wiadomo, co dokładnie co działo się w mieszkaniu przez kolejne godziny. Jak ustaliliśmy, rano Mateusz C. dzwonił do swojego kolegi. Płakał. Miał mu się przyznać, że zabił dziewczynę. Wysłał również wiadomość do swojej matki.

– Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy twierdząc, że jej syn chce wyskoczyć z okna – wyjaśnia nadkom. Renata Laszczka – Rusek, rzecznik lubelskiej policji. – Policjanci i strażacy natychmiast udali się na miejsce. W mieszkaniu mężczyzny znaleziono zwłoki kobiety.

Policyjny negocjator nie dotarł na czas. Mariusz C. wyskoczył z 11 piętra. Wcześniej przechodził z okna na okno. Chciał w ten sposób uniknąć trafienia w skokochron, rozstawiony przez strażaków. Upadł na drzewo i trawnik przed blokiem.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w mieszkaniu nie było śladów walki. Nic nie wskazuje również, by 25-latek i jego dziewczyna przebywali tam w towarzystwie innych osób.

Czytaj więcej o: policja Bursztynowa
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(74) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 maja 2017 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Major z więzienia......Jak się wybudzi na oiomie to chciał WINKA by mu pielęgniarz przyniósł dał to chyba czuje się OKI, pilnujący policjant się śmiał .... Zabrali go już na chirurgie składać nóżki i miednicę..... to chyba ustanowił rekord 11 piętro i takie poczucie humorku ma w niecały tydzień od zabójstwa Kamili i próby Samobójczej... Wczoraj w Konopnicy rodzina znajomi pochowali Kamilę.... Niech jej ziemia lekką będzie ......Pokój jej Duszy.
Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2017 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To stek bzdur te ustalenia
Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2017 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MOŻE TO POD WPŁYWEM NIEDOPIECZONEJ KIEŁBASKI Z GRILA ?????????????
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O przyjaciela nie powinien być zazdrosny bo jeśli kobieta ma przyjaciela to najczęściej ten jest gejem.
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 15:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście z sąsiadów nikt nic nie słyszał. U mnie w bloku słychać jak sąsiad chodzi w pokoju na górze lub wali kloca do kibla.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (74)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!