piątek, 20 października 2017 r.

Na sygnale

Muzułmanka opluta w Lublinie? Sprawdzono nagrania z kamer

Dodano: 28 czerwca 2017, 19:56

Prokuratura zajęła się sprawą oplucia muzułmanki w centrum Lublina. Śledczy sprawdzają również, czy policjanci rzeczywiście zlekceważyli jej zgłoszenie. Sprawdzone do tej pory nagrania z kamer nie pozwoliły na rozstrzygnięcie sprawy.

Do incydentu miało dojść 21 czerwca przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Szczegóły jako pierwszy opisał portal Wirtualna Polska. Lublin odwiedzała grupa nastolatków z liceum w Berlinie. W większości młodzież z rodzin muzułmańskich. Uczniowie przyjechali do nas w ramach projektu edukacyjnego, by poszerzyć swoją wiedzę o Holokauście i problemach związanych z migracją.

Z relacji nastolatków wynika, że w pobliżu hotelu Europa do ich koleżanki noszącej na głowie chustę, podszedł mężczyzna i napluł jej w twarz. Jej koledzy zaalarmowali stojący w pobliżu patrol policji. Twierdzą, że mundurowi ich zignorowali, bo zajmowali się swoimi telefonami komórkowymi. Młodzi ludzie podeszli wówczas do patrolu przy Grand Hotelu. Z pomocą przechodniów tłumaczyli, co się stało. Mieli też wskazywać odchodzącego sprawcę.

Jak twierdzą, zostali wyśmiani przez policjantów. Kiedy incydent nagłośniły media, wyjaśnianiem sprawy zajęła się komenda wojewódzka.

– Policjanci przejrzeli nagrania z kamer miejskiego monitoringu. Z nagrań nie wynika, aby doszło do jakiegokolwiek incydentu z udziałem cudzoziemców czy innych grup – wyjaśnia nadkom. Andrzej Fijołek. – Nie wpłynęły do nas również żadne materiały filmowe czy zdjęciowe, dokumentujące przytaczane przez media incydenty.

Policjanci przyznają jednak, że z uwagi na zaprogramowany ruch kamer, nie udało się prześledzić „minuta po minucie” co działo się z młodzieżą w chwili rzekomej napaści. Nie można więc wykluczyć, że doszło do jakiegoś incydentu.

Wyjaśnianiem sprawy zajmują się dwie prokuratury.

– Wszczęliśmy dochodzenie w kierunku znieważenia na tle przynależności narodowej, etnicznej, rasowej i wyznaniowej – wyjaśnia Katarzyna Czekaj, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. – Będziemy przesłuchiwać świadków i sprawdzimy nagrania z kamer monitoringu.

Zachowanie policjantów wobec młodzieży z Berlina bada Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ. Uczniowie twierdzą, że mundurowi roześmiali im się w twarz. Przedstawiciele policji zaprzeczają jednak tym doniesieniom. Sugerują, że obie strony mogły się nie zrozumieć ze względu na barierę językową.

– Trudno jest się odnieść do tego, jak grupa obcojęzyczna rozumiała wypowiadane po polsku słowa. Z tej samej przyczyny trudno też ustalić, czy właściwie odbierane były gesty Polaków. Przykładem tego mogą być chociażby sami policjanci, których uśmiech i życzliwość zostały odebrane negatywnie – dodaje nadkom Fijołek.

W swoim sprawozdaniu z wizyty w Lublinie uczniowie odnotowali również, że nie wpuszczono ich do lubelskiej synagogi „ze względów bezpieczeństwa”. Z ich relacji wynika, że powodem miały być muzułmańskie stroje młodych ludzi.

Synagoga Jeszywas Chachmej Lublin, do której nie mogła wejść wycieczka z Niemiec, znajduje się w hotelu Ilan przy ul. Lubartowskiej.

– Tego dnia hotel był w całości zarezerwowany przez narodową reprezentację piłki nożnej jednego z europejskich państw i oddany do ich wyłącznej dyspozycji – tłumaczy Anna Chipczyńska, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. – Młodzieży zaproponowano zwiedzanie zabytkowego, XVI-wiecznego cmentarza żydowskiego. Grupa skorzystała z propozycji – otrzymała klucze do bramy cmentarza i zwiedziła go.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(59) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 lipca 2017 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawy przypadek solidarności muzułmańsko niemieckiej. Tym bardziej dziwny, że nie ma mowy o przewodniku-tłumaczu tej "pedagogicznej" wycieczki.
Rozwiń
Gość
Gość (4 lipca 2017 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać, że są przyzwyczajenie do specjalnego traktowania. U nas nikt taki pierdołami przejmować się nie będzie.
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2017 o 23:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ustawka jak nic
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2017 o 12:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mnie jakiś młody facet opluł na parkingu chciał rzucić się nawet do bicia i wymachiwał ręką krzycząc "a wiesz kim ja jestem? wiesz co ja ci mogę...?" okazało się że wcześniej przecięłam drogę psem na smyczy jego żonie. Pies "rozciągnął" się na smyczy i wszedł pierwszy na drogę a zaraz ja dobrnęłam do niego przez śnieg ...krzyżówka dróżek w śniegu i wszędzie było tylko miejsce dla 1 osoby na ścieżce ... no i akurat szła wzdłuż przecinającej moją trasę żonka pana pluja ... i MUSIAŁA czekać aż ja przejdę ...przecież to ONA miała pierwszeństwo...jak to pies może przeciąć jej drogę?? przecież powinnam go ściągnąć przed jaśnie panią z jej drogi...Potem mężuś mnie opluł i zwymyślał...i nikomu nie zgłaszałam tego incydentu... a ilu Polaków jest zwymyślanych i opluwanych zagranicą i czy zgłaszają to komukolwiek? Dlaczego nasza ambasada w Egipcie nie zajęła się Magdą Ż tylko wmawiano, że jest prostytutką a dziewczyna nie miała znikąd pomocy? "Dzieci z rodzin muzułmańskich imigrantów mieszkających w Berlinie" - przyjechały na religijne wakacje w Polsce ...a zeznania składała 18 letnia muzułmanka....no i muszą i chcą akurat tu przyjeżdżać chyba im to ktoś funduje...a dlaczego nie np do siebie, do dziadków nie jadą uczyć się swojej piękniejszej tradycji islamskiej i języka ? W dodatku zakapturzone w te irytujące wiejskie chustki i wyglądają jak uciemiężone średniowieczne zakonnice ...a tu wszyscy chodzą w spodenkach ...?
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2017 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro nasze kobiety musza nosic szaliki u brudasow to niech sie nie dziwi ze zostala opluta. Kim ona jest? Niech sie dostosuje do naszych praw. POLSKA DLA POLAKOW!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (59)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!