wtorek, 24 października 2017 r.

Na sygnale

Próbował zabić lubelskiego taksówkarza. "Chciałbym jeszcze raz przeprosić pana Grzegorza"

Dodano: 23 maja 2017, 20:18

Zakończył się proces w sprawie usiłowania zabójstwa lubelskiego taksówkarza. Oskarżony Vitalij N. próbował poderżnąć kierowcy gardło. Prokurator domaga się dla oskarżonego 25 lat więzienia. Słysząc ten wniosek podczas wtorkowej rozprawy, matka Vitalija N. nie była w stanie powstrzymać płaczu.

– Mój syn boi się krwi. Nawet kury nie mógł zabić – przekonywała wcześniej sąd. Tymczasem z ustaleń śledczych wynika, że 26-letni Ukrainiec rzucił się z nożem na kierowcę taksówki. Próbował poderżnąć mu gardło dla kilkuset złotych.

– Działał z zamiarem pozbawienia życia. Kiedy dorosły mężczyzna zadaje innemu człowiekowi ciosy nożem w szyję i klatkę piersiową, musi wiedzieć, że może doprowadzić do śmierci – przekonywała prokurator w mowie końcowej.

Vitalij N. pracował w stolarni niedaleko Kraśnika. Mieszkał w Lublinie z matką i jej mężem. W połowie lipca wybrał się na imprezę do kolegi z pracy. Bawił się w mieszkaniu w centrum Lublina. Spotkał tam 14-letniego Kacpra U. – syna gospodyni.

– Kacper powiedział mi, że chce zabić taksówkarza dla pieniędzy – tłumaczył później śledczym Vitalij N.

Chwilę później obaj siedzieli już w taksówce prowadzonej przez 34-letniego pana Grzegorza. Pojechali na Sławinek. Przy ul. Lawendowej Kacper kazał kierowcy się zatrzymać. Wyszedł z auta, ale wcześniej podał Vitalijowi kuchenny nóż. Ukrainiec został sam na sam z kierowcą. Po chwili Kacper zadzwonił do taksówkarza i poprosił o rozmowę z 26-latkiem.

– Powiedział mi, „musisz go zabić, bo będzie lipa” – zeznał później Ukrainiec.

Chwilę po rozmowie zaatakował taksówkarza. Próbował poderżnąć mu gardło.
Mężczyzna zdołał jednak wydostać się z auta. Uciekając zatrzymał przejeżdżający samochód, a jego kierowca wezwał pomoc.

Vitalij N. próbował gonić taksówkarza, ale na widok świadków zawrócił. Razem z Kacprem ukradli z taksówki 200 zł, tablet i nawigację. Ranny kierowca trafił do szpitala z pociętym gardłem i innymi obrażeniami. Następnego dnia policjanci zatrzymali Vitalija N.

Zdaniem śledczych, Ukrainiec wspólnie z Kacprem U. zaplanował zbrodnię. Podczas procesu próbował zrzucać odpowiedzialność na nastolatka. Przekonywał, że to chłopak wszystkim kierował. Według prokuratury, to jednak tylko linia obrony.

26-latek nie kwestionował swojego udziału w napaści. Zapewniał jednak, że nie chciał nikogo zabić.

– Chciałbym jeszcze raz przeprosić pana Grzegorza. Proszę o łagodny wymiar kary – oświadczył Vitalij N. w ostatnim słowie. Jego obrońca przekonuje sąd, że napaść na taksówkarza była „zdarzeniem drastycznym, ale incydentalnym”. Vitalij N. prowadził bowiem stabilne życie i nie wchodził wcześniej w konflikty z prawem.

Mężczyźnie grozi co najmniej 12 lat więzienia. Sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie. Wyrok zostanie ogłoszony 1 czerwca.

Napad na taksówkarza. Początek procesu

Zobacz także: Napad na taksówkarza. Początek procesu

WIDEO

gość
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (24 maja 2017 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten z zamazana twarzą to ukrainiec, ale poszkodowanego to już twarzy nie zamazli.... co za polityka....
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2017 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
25 lat to i tak za mało co on myślał że to zabawa....
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2017 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kula w lep dla tego smiecia
Rozwiń
vivienne
vivienne (24 maja 2017 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
A co z kacperkiem "prawdziwym polakiem"???
 No właśnie!. Jakim trzeba być mężczyzną dorosłym, by ulegać wpływowi 14-latka. Może kury by nie "zaciął"- ale człowiek to już co innego. Po zacięciu kury dalej nie ma się kasy- więc po co to robić?.
Rozwiń
bez kitu
bez kitu (24 maja 2017 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Jego obrońca przekonuje sąd, że napaść na taksówkarza była „zdarzeniem drastycznym, ale incydentalnym” - aha, czyli zdaniem obrońcy każdy ma prawo raz w życiu, na zasadzie incydentu, pozbawić kogoś życia, względnie dotkliwe pobić lub zranić.
 dokładnie to samo mi przyszło do głowy - powinien jeszcze dodać że generalnie to dobry chłopak ten Vitalij.. mówił "dzień dobry" hahaha - bycie prawnikiem - obrońcą takich gnid i wymyślanie na siłę linii obrony to właśnie coś dlaczego nie szanuję tego zawodu, z drugiej strony tak mamy skonstruowany system prawny że każdy ma prawo do obrony/obrońcy więc jakąś linię obrony przyjąć taki obrońca musi - inna sprawa że często te linie obrony są tak absurdalne (jak w tym przypadku) że chyba lepiej żeby się już nie odzywał niż takie pro forma wygłaszał - bo ani go to nie wybroni, tego bandyty a tylko pogorszy zdanie o polskim systemie sądowniczym jak dojdzie do upublicznienia..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!