Z wierzchu cacy, w środku szaro

Dodano: 17 listopada 2006, 10:32 Autor:

Ten wieżowiec stoi blisko galerii Venus. Z daleka prezentuje się cacy. Ale gdy wejdziesz do środka, z zasikanych klatek widać rzeczywistość. Powyborczą. Ludzie zatrzaskują ci drzwi przed nosem. Na pytanie: Na kogo głosowali mówią: To moja sprawa. Tylko młodych stać jeszcze na trochę uśmiechu. Na kogo głosowali?
Ludmiła Radzisław: na Jaksona

Ludmiła Radzisław: na Jaksona (fot. Karol Zienkiewcz)

W wejściu mijamy się z młodym człowiekiem. Na kogo głosował? - Na kogo mi się podobało. A wam co do tego? - Nic.
Za drzwiami odrapana klatka. Z wejść na boczne klatki cuchnie kotami. I moczem. Czy Waldemar Jakson, który właśnie wygrał wybory, kiedykolwiek tu był?
Pod dziewiątką: Nie mam czasu. Trzask drzwi.

Pod dziesiątką pusto

Pod trzynastką słychać głos w domofonie. Na kogo pan głosował? - Na Jaksona - odpowiada Piotr Małdoch. Ale do mieszkania nie wpuści. Dwa numery dalej to samo. Bożena Flys też na Jaksona. Ale drzwi nie otworzy. Dlaczego? Bo nie. I już.

Krystyna Hamera: na Jaksona

Krystyna Hamera: na Jaksona

Katarzyna Żabicka

Właśnie wchodzi na klatkę. Uśmiechnięta blondynka. Pielęgniarka. Wraca z dyżuru. - Na kogo głosowałam? Na Jaksona. Dlaczego? Zrobił porządek na ulicach i drogach. Świdnik odżył? - A wie pan co przesądziło, że na niego? Kiedyś byłam w kościele. Widziałam, jak się modlił. Skupiony, zamyślony. Nie było w tym nic z udawania, jak to politycy robią. • A inni kandydaci? Młody Wilk? - Nie znam go. • Chcemy zrobić pani zdjęcie. - Nie zgodzę się. • Dlaczego? - Tu?! Na tej odrapanej klatce? Nie chcę, żeby ktoś widział jak ja tu mieszkam.

Marianna Ciesielska

Drugie piętro. Puk, puk. Cisza. Kolejny trzask drzwi.
Po numerem 27 szelest za drzwiami. Otwiera wysoki mężczyzna. Z uśmiechem zaprasza do środka. - Przyjechałem do matki. Marianna Ciesielska siedzi na fotelu. 39 lat przepracowała w Trawenie.
- Mam chore nogi. Nie chodzę. Myślałam, że ktoś z opieki po mnie przyjedzie, bo bardzo chciałam zagłosować. Ale nikt nawet nie zadzwonił.
• Na kogo by pani głosowała?
- Na Jaksona - mówi z pogodnym uśmiechem.
• Dlaczego?
- Budzi zaufanie.
• A Białowąs, Kruczek?
- Kto to wie kto to jest?

Henryk Ber: na Białowąsa.

Henryk Ber: na Białowąsa.

Ludmiła Radzisław

Kilka numerów dalej drzwi otwiera młoda dziewczyna. Z tyłu dwójka malutkich dzieci. Jest wyraźnie zaskoczona pytaniem. Patrzy badawczo. - Nie głosowałam. Świadomie - mówi krótko. • Dlaczego? - Jak patrzę na to, co wyrabiają ci tam na górze, to odechciewa mi się wszystkiego. Głosowania też. Przykład spływa z góry. Tylko się kłócą. Wciąż podkładają sobie świnie. Mąż pojechał na saksy, żeby zarobić na rodzinę.

Ewa Jabłońska

Pierwsza, która uśmiecha się do nas promiennie.
Przytula małą Anielkę.
Zaprasza do środka.
Głosowała na Jaksona.
Czego oczekuje od burmistrza?
- Żeby się wziął za kulturę w Świdniku. Słyszałam, jak młodzi mówili, że dyrektor tutejszego domu kultury jest grabarzem kultury. Coś z tym Jakson powinien zrobić.
Sama jest dyrektorem domu kultury w Bełżycach. Robi kilka dużych festiwali. I wokół niej wciąż pełno młodych.

Henryk Ber

Idziemy na kolejne piętra. Szaro. Czuć zapach kapusty.
Pod 79: - Nie byłem na głosowaniu.
Pod 84: - Nie bardzo mam czas, żeby z wami gadać.
Pod 93: - Nie głosowałem, bo jestem chory.
Pod 95: - Nie mam czasu na rozmowy. Trzask drzwi.
Wreszcie ktoś chętny do rozmowy.
Henryk Ber. Ale pyta, czy coś za to dostanie.
- Rok temu zmarła mi żona. Nie ma z czego żyć. Żyję z puszek. Z tego co uzbieram.
• Na kogo pan głosował?
- Na Waldemara Białowąsa. Znałem się z jego ojcem. Jeszcze z milicji.

Weronika Wieleba: na Jaksona

Weronika Wieleba: na Jaksona

Weronika Wieleba

Kolejne schody, kolejna śmierdząca klatka. Józef Swarowski - głosował na Jaksona. Kolejne puste mieszkania. Weronika Wieleba wygląda na zrezygnowaną. - Głosowałam na Jaksona. Bo go znam. A innych nie znam. Ale czy on mi w czymś pomoże? - pyta z zadumą. Wie pan, co bym chciała? • Co? - Żeby dla młodych coś w tym Świdniku zrobił. Żeby im było lepiej niż nam - dodaje. Też zaprasza do środka. Z uśmiechem.

Krystyna Hamera

Mieszka na końcu klatki. Koniec korytarza zamieniła w małą oranżerię. Z dumą pokazuje mi ogromną, chińską różę.
- Na kogo głosowałam? Jasne, że na Jaksona. Jak my tu wszyscy. Porządny człowiek. Na cmentarz drogę nam dobrą zrobił - mówi z uśmiechem.
Za sprawą chińskiej róży wreszcie zniknął przygnębiający zapach starzyzny.
Przez czyściutkie okno widać Świdnik. Widać galerię Venus. Rondo. Bloki. Pięknie pomalowane z wierzchu, jak ten.
Jak sobie burmistrz popatrzy z burmistrzówki - to z wierzchu ten Świdnik jest cacy. Z wierzchu.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 81 46 26 800

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 2231337

Napisz na Skype: interwencje

Serwisy społecznościowe

Dziennik Wschodni jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.dziennikwschodni.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.