wtorek, 21 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

90 złotych na dziecko

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 sierpnia 2003, 16:49

Wszystkie podlaskie ośrodki pomocy społecznej dysponowały tą samą kwotą, po 90 złotych na dziecko. Same tworzyły też listy objętych zakupem wyprawek. Różnica polegała na tym, kto kupował i od kogo - w tej kwestii ośrodki zarządzały się same, często dobrze na tym wychodząc.

W Radzyniu Podlaskim skorzystano z oferty z firmy, proponującej towar dobrej jakości, ciekawy wizualnie. - Muszę przyznać, że trafiliśmy w dziesiątkę. Ceny proponowane przez tego dostawcę były bardzo konkurencyjne, a towar z najwyższej półki. Dzięki zaoszczędzonym pieniądzom, dzieci dostały dodatkowo maskotki, czapki, szaliki i rękawiczki. W gratisach otrzymaliśmy dwie kurtki i dwadzieścia par obuwia - mówi Maria Tarnowska, kierownik tamtejszego GOPS.
Wyprawki dla łosickich dzieci zakupią w tym roku szkoły. Tamtejszy GOPS przekazał placówkom fundusze na ten cel w trzeciej dekadzie czerwca. W Rokitnie decyzję co do wyglądu wyprawki pozostawiono w rękach rodziców zakwalifikowanych dzieci. Po okazaniu rachunku, koszty były im zwracane.
- Doszliśmy do wniosku, że tak będzie poręczniej i sprawniej. W skład wyprawek wchodzą na przykład stroje gimnastyczne, które trzeba kupować na miarę. Poza tym dzieci miały wpływ na to jaki plecak chcą mieć, jaki piórnik, myślę że to ważne - wyjaśnia Krystyna Mikołajczuk, kierownik ośrodka.
Maria Parafiniuk, dyrektor MOPS w Białej Podlaskiej nie pochwala takiego sposobu wykonania zadania. Uważa, że jest to niezgodne z odpowiednimi zapisami. Ośrodek bialski, i jego odpowiednik w Parczewie działały zgodnie z nimi. - Pracownicy socjalni, z listy przyszłych uczniów klas pierwszych selekcjonowali grupę, której wyprawki się należą. Plecaki z przyborami szkolnymi i strojami gimnastycznymi były zakupione przez nas, podręczniki przez szkoły - mówi Maria Parafiniuk. Zaznacza także, iż lista nie została jeszcze zamknięta i MOPS wciąż przyjmuje wnioski o zakup wyprawek.
Komplety książek, to w większości problem szkół. - Zakup podręczników, to obowiązek szkół. Przyczyna jest bardzo prosta, w każdej placówce wymagane są inne książki, dlatego w te kwestie już się nie mieszamy - wyjaśnia Stanisław Spozowski, dyrektor ośrodka pomocy w Parczewie. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!