niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

A mówią, że krowa to głupie bydlę

  Edytuj ten wpis

Stado 242 białoruskich krów przepłynęło graniczny Bug i zakotwiczyło na pastwisku słynnej Stadniny Koni w Janowie Podlaskim. Jałówki nie uzyskają jednak azylu w naszym kraju. Czeka je deportacja.

Białoruskie stado pasło się w niedzielę na swoim nadbużańskim pastwisku. Kiedy piły wodę z rzeki usłyszały ryk janowskiej krowy. Jak na wezwanie błyskawicznie przepłynęły Bug. Zmasowany desant do Unii Europejskiej kompletnie zaskoczył pastucha i patrolujących teren polskich i białoruskich pograniczników.
- Zaopiekowaliśmy się uciekinierkami. Daliśmy im dach nad głową i nakarmiliśmy w ramach międzynarodowej solidarności nadbużanskich rolników - mówi Marek Trela, prezes janowskiej Stadniny Koni, która hoduje także kilkaset sztuk bydła. I dodaje: Nie popieramy takich ruchów migracyjnych. Oddamy całe stado Białorusi.
Białoruskim stadem zajął się też Radomir Bańko, powiatowy lekarz weterynarii w Białej Podlaskiej. - Są to młode sztuki. Jałówki w wieku 16-18 miesięcy. W średniej kondycji - ocenia. Przypomina, że od czasu do czasu pojawiają się w okolicy krowy zza Buga, ale tak wielkiego stada jeszcze tu nie było.
Białorusini poinformowali stronę polską, że zwierzęta uciekły im z państwowego gospodarstwa - sowchozu. Zapewnili na piśmie, że krowy są zdrowe, że nigdy nie mieli u siebie żadnych epidemii. Jednak na wszelki wypadek pracownicy stadniny w Janowie odizolowali przybyłe zwierzęta od swojego bydła. - Ale i tak będziemy musieli się mieć na baczności i obserwować przez jakiś czas nasze krowy - dodaje doktor Bańko.
Pułkownik Andrzej Wójcik, rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej uważa, że ze strony białoruskiej zabrakło należytej opieki nad stadem. Pogranicznicy nie mogą wiele zrobić, gdy przez rzekę pędzi do Polski wielkie stado. - Przecież nikt nie będzie strzelać do krów - tłumaczy i dodaje, że służby weterynaryjne obu krajów uzgadniają sposób zwrócenia bydła sąsiadom.
A zanosi się na wielką operację. Wczoraj nie powiodła się próba przepędzenia stada przez graniczną rzekę. Konieczne będzie przewiezienie zwierząt ciężarówkami. Być może już dziś Białorusini zorganizują transport.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!