poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Agresywny pies zagryzł pudelka i rzucił się na jego właścicielkę (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lutego 2010, 11:47
Autor: (pim)

W poniedziałek przed południem pies mieszaniec podobny do amstafa na jednym z bialskich osiedli zagryzł małego pudelka. Zwierzę było bez kagańca. Zdjęcia i informację o zdarzeniu przesłał nasz Internauta.

Do zdarzenia doszło w Białej Podlaskiej przy al. Tysiąclecia. Przez długi czas ani właścicielka mieszańca, ani przechodnie nie mogli rozdzielić obu psów.

- Oskar biegł przede mną, gdy rzucił się na niego pies z kwadratowym pyskiem. Wgryzł się w jego grzbiet i zaczął tarmosić - opowiada pani Teresa. - Chciałam aby właścicielka tej bestii dała mi czerwony kij, który niosła. Nie chciała, więc go jej wyrwałam. Z tyłu podbiegł mężczyzna i kopał napastnika. Nic nie pomagało.

W końcu udało się rozdzielić oba psy. Ale nie na długo.



- Wzięłam zakrwawionego Oskarka na ręce i przeszłam może cztery metry. Wtedy ten pies wyszarpał się z obroży i skoczył w moim kierunku. Przewrócił mnie i znów wgryzł się w Oskara. Wygryzł mu wnętrzności. Krzyczałam "ratunku!” – wspomina z płaczem pani Teresa.

Artur Żukowski, komendant bialskiej Straży Miejskiej potwierdza, że takie wydarzenie miało miejsce.

– Poturbowana została właścicielka pudla, kiedy przewróciła się podczas obrony swego czworonoga. Jej pies został zagryziony. Zaproponowaliśmy właścicielce mieszańca mandat, ale odmówiła. Skierujemy sprawę o ukaranie do sądu – zapowiada komendant.

– Było to w środku osiedla. Blisko szkoły szkoły podstawowej i gimnazjum, chodzi tamtędy bardzo dużo dzieci. W razie ataku takiego psa dziecko jest bezradne, bezradny byłby nawet dorosły człowiek – pisze do nas mieszkaniec Białej Podlaskiej.

Wkrótce więcej informacji. Aby odświeżyć stronę wciśnij F5.


PSY ATAKUJĄ

* Sierpień 2009. Na ul. Walecznych w Lublinie amstaf bez kagańca zaatakował psa prowadzonego przez dwie młode kobiety, a potem je pogryzł. Właścicielka trzymała agresywnego psa na smyczy, ale nie potrafiła nad nim zapanować.

* Listopad 2009. Policjant zastrzelił amstafa, który szalał na ul. Dziewanny w Lublinie. Agresywne zwierzę zaatakowało wcześniej kobietę i jej psa.

* Listopad 2009. W Bogucicach na Zamojszczyźnie wielki mieszaniec, podobny do rasy moskiewski stróżujący, zaatakował mieszkańca i mieszkankę wsi. Agresywne zwierzę było bez opieki. Zastrzelił go policjant wezwany na ratunek.

* Styczeń 2010. W Stańkowie koło Chełma mieszaniec rottweilera z owczarkiem niemieckim zagryzł swoją 83-letnię właścicielkę, która przyszła go nakarmić. Psa uśpiono.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!