piątek, 2 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Będą młodych uczyć tradycji

Dodano: 19 czerwca 2003, 15:28

Mieszkańcy Hołowna, Jerzy Gierada (po lewej), Mirosław Wieliczko (po prawej), Jan Burzec nie szczędz
Mieszkańcy Hołowna, Jerzy Gierada (po lewej), Mirosław Wieliczko (po prawej), Jan Burzec nie szczędz

Ośrodek Edukacji Regionalnej powołany niedawno przez Stowarzyszenie Na Rzecz Aktywizacji Mieszkańców Polesia Lubelskiego z Podedwórza będzie miał siedzibę w Hołownie. Trwa remont przekazanego przez gminę na ten cel budynku podstawówki.

Uczyliśmy się w tej szkole. Nie możemy już patrzeć, jak wspólny dorobek naszych ojców popada w ruinę - mówią mężczyźni pracujący przy odnowie budynku dawnej podstawówki w Hołownie
Robota idzie pełną parą wewnątrz i na zewnątrz budynku. Odnowa elewacji, wymiana okien, malowanie sal, mocowanie wykładziny, wszystko to robią społecznie mieszkańcy. Do końca czerwca ośrodek będzie gotowy, a 3 lipca przyjadą do Hołowna na szkolenie bibliotekarze z powiatu parczewskiego.
W sierpniu będzie oddana do użytku ścieżka rowerowa " Na dwóch kółkach za bobrem i bocianem”(kolejna inicjatywa stowarzyszenia) przebiegająca przez Hołowno, a ośrodek znajdzie się na mapie przyrodniczo-edukacyjnej trasy. Do września zapewne gospodarze zdążą odtworzyć dawne stanowisko tkackie, bo chcą, aby wojewódzkie warsztaty rękodzieła ludowego tam właśnie się odbyły.
- W naszym ośrodku zorganizowane grupy szkolne będą mogły praktycznie realizować ścieżkę edukacyjną obowiązującą w programach zaszczepiających pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego regionu - wyjaśnia Gabriela Bilkiewicz, prezes stowarzyszenia.
Cały proces obróbki lnu, od zasiania ziarna do powstania płótna, pieczenie chleba, wyrabianie kasz, masła i sera, to między innymi będą mogli młodzi ludzie nie tylko zobaczyć, ale i popracować, tak jak ich przodkowie. Oprócz tego obejrzą wystawę skał i minerałów, urządzoną przez Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie, którego placówka działa we wsi.
Mieszkańcy Hołowna i gminy już zacierają ręce, myśląc o zyskach z turystycznego biznesu. Ożywi się przy tym przedsiębiorczość, bo w planach jest wytwarzanie pamiątek, które odwiedzający będą mogli na miejscu zakupić. - Może z czasem rozwinie się agroturystyka. Cieszy nas, że wreszcie zaczyna tu się coś dziać - mówi Waldemar Solecki. Jest jednym z tych, którzy nie szczędzą wysiłku - poświęcił prawie 80 godzin, remontując ośrodek.
Tadeusz Burzec, to największy z prywatnych sponsorów. Podarował okna, które są teraz montowane na jednej z dwóch kondygnacji, w miejsce bardzo zniszczonej stolarki. Odmalowanie obiektu jest zasługą Edwarda Mikołajczyka. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO