sobota, 22 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Bez alternatywy

Dodano: 24 września 2002, 17:45

Najbardziej chodliwym towarem na bialskim rynku narkotyków jest marihuana i wszelkie jej pochodne- twierdzi jeden z pacjentów poradni "Powrót z U” w Białej Podlaskiej.

Amfetamina, LSD, zdarzają się też inne narkotyki, ale rzadko. Oczywiście w handlu można znaleźć wszystko.
- O narkotyki w naszym mieście nie trudno. Jeśli ktoś chce, to znajdzie dojście. Zawsze wśród znajomych znajdzie się ktoś, kto zna kogoś, kto może mieć towar - stwierdza Irek, wolontariusz z poradni "Powrót z U”. Jak twierdzą nasi rozmówcy, narkotyki dostępne są tylko dla znajomych. Nikt nie załatwi towaru osobie, której nie zna.
Taka struktura narkomańskiego światka nie ułatwia pracy policji. - Ostatnia prowokacja, która miała miejsce w zimie, dała tyle, że przez jakiś czas trudniej było o towar, gdyż dealerzy jeszcze bardziej się zakonspirowali - stwierdza młody chłopak przychodzący do poradni.
- Nikt nie uwierzy facetowi, który podchodzi ni z tego, ni z owego na środku ulicy i pyta, gdzie można dostać coś "zielonego” - tłumaczy pacjent poradni. Sytuacja związana z narkotyzowaniem się młodzieży jawi się wręcz groteskowo. Jak twierdzą nasi informatorzy, młodzi ludzie narkotyzują się w szkołach i na osiedlach "pod klatkami”.
- Czasami było nawet zabawne, kiedy pół klasy siedziało na lekcji "naćpane”, a nauczyciel niczego nie podejrzewał. Pamiętam, jak sam dyrektor chodził po łazienkach i łapał palaczy. Na unoszący się zapach marihuany w ogóle nie zareagował. Fajek nie można było palić, trawkę spokojnie - wspomina od roku wychodząca z nałogu dziewczyna.
W klasie jednej z bialskich szkół średnich, do której chodziła jeszcze rok temu inna nasza rozmówczyni "przynajmniej połowa uczniów zażywała narkotyki”. Obecnie w klasie jej brata, w innej szkole średniej, "prawie wszyscy coś biorą”.
- Potrzebne byłyby długoterminowe zajęcia. Sądzę, iż dla uczniów najlepsze rezultaty dałaby profilaktyka uzależnień prowadzona w ramach godzin wychowawczych, dla rodziców w czasie zebrań w szkole. Oczywiście niezbędne jest szkolenie nauczycieli, szczególnie w rozpoznawaniu objawów odurzenia po różnych środkach - twierdzi Irek.
W Białej Podlaskiej funkcjonuje praktycznie tylko jeden punkt zajmujący się profilaktyką - Towarzystwo Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych "Powrót z U” przy ulicy Janowskiej. Jednak możliwość uzyskania tam porady czy wsparcia jest ograniczona, gdyż poradnia jest czynna jedynie w czwartki.
- Dla narkomanów w Białej nie ma żadnej alternatywy. Jeżeli jest się alkoholikiem, to w każdej chwili można pójść do którejkolwiek poradni i bez problemu porozmawiać z terapeutą. Narkoman musi czekać do czwartku. To zniechęca - skarży się pacjentka.
- Nie możemy pozwolić sobie na szerszą działalność ze względu na bardzo skromne dofinansowanie ze strony miasta. Poradnia sama na siebie nie zarabia. Osoby tu pracujące to wolontariusze - tłumaczy sytuację Elżbieta Doroszuk, terapeutka.
Większość bialskich narkomanów nie wie, że istnieje poradnia dla nich. Są tacy, którzy nie wierzą w skuteczność terapii w miejscu zamieszkania. - Gdyby nie to, że miałam trochę rozumu, nie udałoby mi się z tego wyjść. Terapia w miejscu zamieszkania jest bez sensu. Po godzinie w niej spędzonej wraca się na cały tydzień do środowiska, w którym wszystko kojarzy się z narkotykami. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!