piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Bez świateł ani rusz


Wczoraj po południu pracownicy firmy, która zajmuje się nadzorem nad sygnalizacjami świetlnymi stara
Wczoraj po południu pracownicy firmy, która zajmuje się nadzorem nad sygnalizacjami świetlnymi stara

Od dwóch dni jedno z największych skrzyżowań w Białej Podlaskiej jest pozbawione sygnalizacji świetlnej. W godzinach szczytu tworzą się korki, a kierowcy zachodzą w głowę, kto odpowiada za zamieszanie. Miejscy urzędnicy nie widzą niczego niezwykłego i sugerują, aby patrzeć na znaki.

Zmotoryzowani nie kryją oburzenia. - Skandal! To co się dzieje u zbiegu ulicy Piłsudskiego i Zamkowej to istny horror. Wczoraj przez ponad dziesięć minut starałem się skręcić w lewo wyjeżdżając z Piłsudskiego. Wreszcie się udało, ale o mały włos nie uderzył w mój samochód ciężarowy volvo - relacjonuje Artur Wilecki.
- Znaki to znaki. Są dobre na kilka godzin w przypadku awarii, ale nie na parę dni. Tyle czasu bez świateł na takim dużym i niebezpiecznym skrzyżowaniu to kpina z nas wszystkich. Co robią władze miasta? Gdzie jest policja? - zastanawia się Marek Sokołowski.
Okazuje się, że wszystkiemu winny jest brak sterownika, który odpowiada za prawidłowe działanie sygnalizacji świetlnej. Urządzenie wraz z jednym ze słupków sygnalizacji zostało uszkodzone podczas wypadku drogowego, który wydarzył się w poniedziałek około 19.
- Mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją. Tego nie da się zrobić w jeden dzień. Nie jesteśmy w stanie naprawić sygnalizacji własnymi siłami - mówi Jarosław Kostecki, naczelnik Wydziału Dróg i Komunikacji UM. Przyznaje, że problem powinien być szybko rozwiązany. Zachęca do omijania krzyżówki - Są inne ulice, którymi można przejeżdżać w godzinach szczytu. Nie trzeba koniecznie jechać przez newralgiczne miejsca - dodaje J. Kostecki.
Kierowcy narzekają, że w rejonie krzyżówki nie ma policjantów, którzy powinni kierować ruchem. Policja twierdzi, że wie o trudnościach i na bieżąco śledzi rozwój sytuacji. Brak funkcjonariuszy na miejscu tłumaczy tym, że nie ma wystarczającej ilości patroli, aby policjanci cały dzień kierowali ruchem.
- Biała to nie Warszawa, a kierowcy są po prostu zdezorientowani. Nie pamiętają o tym, że w przy wyłączonej sygnalizacji świetlnej należy stosować się do znaków, które określają pierwszeństwo. Część kierowców stosuje się do przepisów, a część nie i dlatego niektórzy mają problemy - mówi aspirant Stanisław Śledź z sekcji ruchu drogowego bialskiej policji. •

STEROWANIE KOSZTUJE

Wymiana sterownika, który był zainstalowany na skrzyżowaniu będzie kosztowała blisko 30 tys. zł. Urządzenie wyprodukowane we Wrocławiu jest całkowicie skomputeryzowane. Bez tego elementu prawidłowe sterowanie światłami na krzyżówce jest niemożliwe.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO