poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Biała Podlaska: Matka odzyskała dziecko uprowadzone przez ojca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 marca 2012, 09:04

Joanna Koligat czeka pod blokiem przy ul. Terebelskiej na kuratora sądowego z którym będzie mogła od
Joanna Koligat czeka pod blokiem przy ul. Terebelskiej na kuratora sądowego z którym będzie mogła od

Ojciec przywiózł swoje 2,5-letnie dziecko z Koła (woj. wielkopolskie) do Białej Podlaskiej. W ślad za dzieckiem i ojcem ruszyła matka.

14:59 aktualizacja: Po godz. 13 w bloku przy ul. Terebelskiej w asyście negocjatorów i kuratorów matka 2,5 rocznego Oskara przejęła dziecko od swojej teściowej. Na miejscu pojawili się też bracia zatrzymanego ojca dziecka. Stwierdzili, że chcieli z negocjatorami ustalić szczegóły polubownego i godnego przekazania chłopca matce.

Przejechała całą Polskę

- W niedzielę dostaliśmy zawiadomienie od matki o bezprawnym przetrzymywaniu 2,5-letniego dziecka przez jego ojca - relacjonuje Jarosław Janicki, rzecznik policji w Białej Podlaskiej.

Mężczyzna przyjechał z Koła. W Białej Podlaskiej mieszka jego matka, a babcia dziecka. Kiedy do mieszkania wkroczyła policja okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez prokuraturę w Kole. Został więc zatrzymany. Dziecko pozostało jednak z babcią, gdyż ta wciąż nie chciała oddać go matce.

- Matka posiada już postanowienie o przymusowym odebraniu dziecka. Ale sąd musi wskazać do wykonania orzeczenia zespół kuratorski z Białej Podlaskiej - informuje Jarosław Janicki.

Joanna Koligat przejechała 500 kilometrów aby odzyskać swojego 2,5 rocznego synka Oskara.

- We wrześniu zeszłego roku, mój mąż Dariusz odebrał mi dwójkę moich dzieci, starszego syna Miłosza i młodszego Oskara. W styczniu odzyskałam Miłosza. Do grudnia policja próbowała ustalić miejsce pobytu męża i dzieci. Przez te kilka miesięcy mąż ukrywał się w różnych miejscach na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów od Koła (woj. wielkopolskie) - opowiada pani Joanna.

- Czekam na kuratora sądowego z Białej Podlaskiej, w asyście którego będę mogła odebrać Oskara. Przejechałam 500 kilometrów i bez dziecka z Białej Podlaskiej nie wyjadę - dodaje.

Do czasu nowego orzeczenia sądu, policjanci pozostaną pod domem w Białej Podlaskiej. Będą pilnować, aby dziecko nie zostało wywiezione dalej. Mają też zabezpieczać odebranie dziecka przez matkę, która również czeka na miejscu.

W mieszkaniu już w tej chwili przebywa policjant. - Dziecko czuje się dobrze, nic mu nie zagraża - dodaje Janicki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!