wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Biała Podlaska: Nie chcą sklepu, walczą o park

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lipca 2012, 18:29

Mieszkańcy chcą, by u zbiegu ul. Terebelskiej i Władysława Jagiełły powstał teren zielony.

– Chcemy się spotkać z mieszkańcami w środę o godz. 17 na terenie placu obok parafii bł. Honorata. Władze miasta chcą tak zmienić plan zagospodarowania, aby można było zbudować tutaj bloki albo supermarket – twierdzi Dariusz Stefaniuk, miejski radny, który koordynuje akcję.

– Zamierzamy przeciwko temu zaprotestować: zebrać podpisy i przedstawić je prezydentowi oraz radnym, aby nie zgadzali się na taką zmianę.

Stefaniuk podkreśla, że cztery lata temu Rada Miasta zadecydowała, ze w tym miejscu ma być teren zielony z placem zabaw dla dzieci. Ale zbudowanie tutaj parku wcale nie jest łatwe.

– Ten teren ma właściciela, osobę fizyczną – informuje Ludwik Rozdzialik, naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w bialskim Urzędzie Miasta. – Druga kwestia to plan zagospodarowania, który określa, co na danym terenie może się znajdować. Poza tym, żeby powstał park, trzeba mieć na niego pieniądze.

Urząd zapewnia, że planu na razie nie zmienia. – Pracujemy nad zmianą studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Zmierzamy na tym terenie w kierunku zabudowy mieszkaniowej z usługami na parterze oraz z placem zabaw dla dzieci – mówi Teresa Malicka, naczelnik Wydziału Urbanistyki, Architektury i Budownictwa.

– To kompromis pomiędzy interesami prywatnego właściciela a oczekiwaniami mieszkańców – dodaje Adam Olesiejuk, wiceprezydent miasta.

Radny Stefaniuk przekonuje jednak, że u zbiegu ul. Terebelskiej i ul. Władysława Jagiełły park jest potrzebny. – To największe osiedle w Białej Podlaskiej, mieszka tu ok. 12 tys. osób, m.in. mnóstwo dzieci – argumentuje radny. – Żyjemy w XXI wieku, a plac zabaw mamy jak z XIX: drewniana piaskownica, do której raz na kilka lat ktoś nasypie piachu i stare urządzenia. Kiedy jeżdżę do innych miast, widzę piękne parki i place zabaw.

Z tym zarzutem nie zgadza się wiceprezydent. – Osiedle Jagiellońskie to nie jest betonowa pustynia. Są place zabaw i tereny zielone – twierdzi Olesiejuk.

Organizatorzy środowego spotkania liczą jednak, że nie zabraknie osób, które poprą ich pomysł. Nie tylko na tym osiedlu. – Może naszym śladem pójdą inni – dodaje Stefaniuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!