środa, 13 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Bialczanki chcą Holendra: Setka kobiet na castingu do filmu "Basia z Podlasia"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 listopada 2010, 19:18

Chętnych do zamążpójścia za Holendra była ponad setka. Wszystkie z Białej Podlaskiej i okolic. Niektóre zgłosiły się za namową swojego męża. Tak w Białej Podlaskiej wyglądał casting do filmu "Basia z Podlasia”.

40 zł – tyle można było zarobić za jeden dzień zdjęciowy. Chętnych nie brakowało. – Robimy tani film o niskim budżecie. Nie mogliśmy płacić więcej. Mam wrażenie, że warunki finansowe nie były tu najważniejsze. To była okazja, żeby przeżyć coś nowego w życiu – mówi Bożena Krakówka, producentka filmu.

"Basia z Podlasia” zadebiutuje w czerwcu 2011 r. na 36 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. I nie będzie to film – jak mówi się w Białej Podlaskiej – związany z postacią publicystki Barbary Wachowicz. Produkcja filmu jest to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy, TVP Kultura, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Film kręcony m.in. w Białej Podlaskiej jest słodko-gorzką komedią obyczajową o zabarwieniu romantycznym. Holender Ebert zafascynowany wizerunkiem Polek, wykreowanym za sprawą Internetu, szuka w Polsce żony. Wszystkie napotkane po drodze kobiety chcą się wydać za Holendra. Jedynym ze sposobów na znalezienie właściwej kandydatki na żonę jest organizacja castingu.

Przyszła żona Eberta miałaby na stałe wyjechać do Holandii i tam zająć się prowadzeniem domu, gospodarstwa rolnego i hodowlą tulipanów na szeroką skalę. Nie wszystkie kandydatki były jednak zainteresowane poświęceniem się rolnictwu.

Barbara Piwoni, jedna ze statystek przyznaje, że podczas castingu było bardzo dużo stresów. Małgorzata Adach z uśmiechem przyznała z kolei, że podczas zdjęć nieźle się bawiła.

– Mąż pozwolił mi zagrać kandydatkę na żonę Holendra – śmieje się. – Musiałam jednak namęczyć się przy odpowiedzi na pytania, czy lubię pracę na roli. Z przymrużeniem oka do castingu podchodzi również Anna Młyńska. – Kiedyś będzie co opowiadać dzieciom o naszej zabawie w film – powiedziała.

A Anna Stolarczuk, kandydatka PO na radną, przyznała, że pod koniec kampanii chciała odreagować i zagrać jedną z osób biorących udział w filmowym castingu

W tym tygodniu zdjęcia do filmy będą kręcone w Warszawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!