wtorek, 21 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Białoruś czasem gasi światło

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 listopada 2001, 21:26
Autor: Beata Malczuk

Ze Wschodem współpracuje się ciężko, ale za to z przygodami. Takie przekonanie panuje wśród podlaskich samorządowców.
– W czasie listopadowego pobytu naszej delegacji w Brześciu w trakcie obrad w pięknej sali zgasło światło i wyłączono ogrzewanie. I tak kontakty z tą stroną mamy chłodne – ironizuje Stefan Szańkowski, starosta łosicki.
Zdawać by się mogło, że dla przygranicznych samorządów współpraca z administaracją za wschodnią rubieżą to przykry obowiązek. Obarczono je ciężarem inicjowania kontaktów, z których niewiele wynika. Przykład Międzyrzeca Podlaskiego, ochoczo współpracującego z białoruskim Kobryniem, tego nie potwierdza.
– Jako jedyny samorząd z Euroregionu Bug uzyskaliśmy grant, za który sfinansowano wydanie polsko-rosyjskiego informatora o obu miastach oraz urządzono ośrodek współpracy z Kobryniem – mówi burmistrz Stanisław Lesiuk. Wprawdzie kontakty na niwie kulturalnej i sportowej nie przekładają się na rzeczywistą współpracę gospodarczą, ale zawsze to coś.
Samorządowcy zdecydowanie lepiej czują się w cieplejszym klimacie. Ciągnie ich na Zachód. Tam przyjemniej spędza się czas. Francja i Niemcy to kraje najchętniej przez nasze delegacje i za nasze pieniądze odwiedzane. O tym, ile na zagraniczne pobyty idzie z państwowej kasy nie mówi się głośno, za to dużo opowiada o plusach, jakie dają międzynarodowe wymiany.
– To są konieczne koszty, zresztą i tak z większości zaproszeń rezygnujemy w trosce o budżet. Dbamy tak samo o kontakty z Zachodem, jak i ze Wschodem. Korzyści współpracy są obustronne. My zdobywamy wiedzę z zakresu integracji europejskiej, a Francuzi, z którymi współpracujemy, lepiej poznają nasz region, jego historię i kulturę. Wystawa ikon z bialskiego muzeum, największa we Francji, zrobiła w tym kraju prawdziwą furorę. Zachodni partnerzy bardzo się przydają w przypadku zabiegania o fundusze pomocowe. Wspomnę chociażby o sukcesie, jakim było wywalczenie pieniędzy z programu Leonardo da Vinci, w ramach którego młodzież bialska przebywała we Francji i gościliśmy grupę młodych ludzi stamtąd. Białorusini z Baranowicz chętnie tu przyjeżdżają, aby poznawać rozwiązania z zakresu kanalizacji i gospodarki odpadami czy dotyczące pomocy osobom niepełnosprawnym – udowadnia Anna Daniluk, rzecznik UM w Białej Podlaskiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!