niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Biednego nie stać na bylejakość

Dodano: 12 stycznia 2003, 15:54

Odnowiona część bialskiego magistratu od strony placu Wolności. W białym budynku z balkonem miał rez
Odnowiona część bialskiego magistratu od strony placu Wolności. W białym budynku z balkonem miał rez

Wiele kontrowersji wzbudziła modernizacja magistratu w Białej Podlaskiej. Po przebudowie reprezentacyjnej części zabytkowego budynku przy pl. Wolności miasto zyskało obiekt upiększający śródmieście. Już mógłby tam rezydować prezydent Andrzej Czapski.

Poruszony odrzuceniem budżetu na ten rok oraz blokowaniem przez opozycję dalszej modernizacji kolejnych budynków Urzędu Miejskiego przy ul. Piłsudskiego i Pocztowej manifestacyjnie odmawia przeniesienia się do nowego gabinetu.
Zastępca prezydenta Jan Polkowski zauważył, iż w nie remontowanej oficynie urzędu od ul. Pocztowej są spękane fundamenty. Źle powiązane płyty pokrywają drewniane stropy. Ostrzegał, że budynek może runąć i przynieść miastu straty.
- W środku ma być duże patio. Nowoczesna sala posłuży poprawie obsługi interesantów. Pojawiły się głosy, że robimy przepych. Nie. Biednego nie stać na byle jakie wykonawstwo. Budynek musi zostać solidnie wykonany, klimatyzacja w pokojach przyjęć, to standard. Wymagają jej też komputery. Czasów dobrych dla inwestycji nie ma nigdy - mówi Andrzej Czapski.
Opozycja ruszyła jednak z krytyką. Radny Marian Burda zauważył, iż pierwszy etap był niezbędny, jednak z obawą podchodzi do planów związanych z drugim - wyburzeniem dotychczas istniejącego budynku przy ul. Pocztowej oraz wykonaniem nadbudowy przy ul. Piłsudskiego. Przewodniczący komisji budżetowej Marcin Kochnio zaznaczył, że jest przeciwny rozbudowie urzędu.
- Należy skończyć pierwszy etap rozbudowy i nie wyburzać skrzydła. Z roku na rok są coraz większe nakłady. Być może potrzebna jest klimatyzacja w gmachu UM, ale czy nas na nią stać, skoro dziura budżetowa wynosi aż 12 mln zł? Mamy w sumie 40 milionów zadłużenia. Budżet przestaje się bilansować. Jak będzie cud, to w przyszłym roku wpisze się magistrat do planu - stwierdza Marcin Kochnio.
Prezydent nie może pogodzić się z wymierzonym w niego kolejnym atakiem. - Oburza mnie bezkrytyczne szafowanie słowami, że miasto stoi na krawędzi bankructwa. Dzięki obligacjom i naszym inwestycjom przetrwały co najmniej 4 bialskie firmy drogowe. Aż 80 mln zł trafiło na inwestycje, do których wiele dopłaciło państwo. Obligacje służą nowym inwestycjom. Czuję się upokorzony. Populizm jest tragiczny. Czy lewica nie mści się teraz za odrzucenie przed kilkoma laty propozycji zamiany naszego budynku UM na gmach zespołu przychodni? Nie zamierzam nawet przenosić się na nowe siedlisko. Niech przejdzie tam część niektórych wydziałów - mówi Andrzej Czapski. Postanawia na kolejnej sesji budżetowej, która odbędzie się 24 stycznia, na planszach przedstawić radnym planowane obiekty UM. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO