wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Błędy w oznaczeniu testów gimnazjalnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2008, 19:15

Publiczne Gimnazjum im. Władysława Jagiełły w Parczewie wstrzymało wyniki egzaminów gimnazjalnych 230 absolwentów.

Powód? Pomylone oznaczenia prac 14 uczniów na sprawdzianie matematyczno-przyrodniczym.

- Przez kilka nocy nie mogłam spać, gdy dowiedziałam się o wyniku syna z egzaminu matematyczno-przyrodniczego. Łukasz bardzo dobrze się uczył, a dostał zaledwie 15 punktów - mówi wzburzona Renata Panasiuk. - Byliśmy z mężem zszokowani.

Dlatego państwo Panasiukowie postanowili wyjaśnić sprawę w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie. Tam dowiedzieli się, że w gimnazjum źle naklejono kody na prace uczniów. Okazało się też, że Łukasz uzyskał na egzaminie 45 punktów.

- Powiadomiłam o tym dyrektora gimnazjum i zażądałam, aby przeproszono uczniów - dodaje pani Renata.

- Dyrektor gimnazjum w poniedziałek przyjechał do nas osobiście - mówi Lech Gawryłow, dyrektor OKE w Krakowie. Jego zdaniem dzięki czujności rodziców Łukasza udało się wychwycić błąd szkolnej komisji egzaminacyjnej.

- Tylko w jednej sali nastąpiło nieprawidłowe naklejenie kodów. W innych prace zakodowano poprawnie. W grę wchodzi ludzki błąd Na podstawie daty urodzenia egzaminowanych (jest ona zapisywana na pracy) zweryfikowano wyniki egzaminu.

Wkrótce każdy uczeń otrzyma odpowiednie zaświadczenie o wyniku egzaminu - wyjaśnia Gawryłow. I zapewnia, że w woj. lubelskim pojawił się tylko jeden taki błąd.
Dyrektor gimnazjum Witold Jakubas w poniedziałek po południu spotkał się z kilkunastoma pokrzywdzonymi uczniami i ich rodzicami. Przerosił za błędy.

- Nie dowierzałem, ze w moim ukochanym gimnazjum tak się stało. Po dwóch nie przespanych nocach poszedłbym nawet na piechotę do Krakowa, aby naprawić krzywdę dzieci. Przepraszam wszystkich, że zdarzył się ten błąd - dyrektor nie ukrywa przygnębienia. Nie chce ujawnić kto popełnił błąd przy kodowaniu prac.

Radości z decyzji OKE nie ukrywały kończące gimnazjum Samanta Czech i Agnieszka Pilinda. Obie dziewczyny znalazły się wśród czternastki gimnazjalistów, którym źle zakodowano prace.

- Kiedy w piątek zobaczyłam w Internecie, że uzyskałam tylko 11 punktów bardzo się zmartwiłam. Liczyłam na więcej. Teraz po weryfikacji danych okazuje się, ze mam 25 punktów. Nie byłoby afery i wiedzy o naszej krzywdzie, gdyby nie pani Renata i jej chęć wyjaśnienia sprawy - mówi Agnieszka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!