niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Bomba pod scanią

Dodano: 19 września 2001, 22:20

Głośna detonacja wyrwała ze snu wielu mieszkańców Białej Podlaskiej. Kończył się wtorek. - Wybuchł samochód - roztrzęsionym głosem informował dozorca jednej
z prywatnych firm, położonych
w okolicy lotniska. Eksplozję było słychać nawet w odległych dzielnicach miasta.Minęła 23, kiedy zaczęły wyć syreny karetek pogotowia, policji i straży pożarnej. Wkrótce na miejscu były wszystkie służby. Natychmiast wezwano pirotechników z Lublina. Pracowali do rana.

Strach na osiedlu

- Był bardzo potężny wybuch, aż szyby zadrżały w oknach. Obudziłam się, mąż jeszcze nie spał. Wyjrzeliśmy z domu, ale nic nie było widać poza radiowozami policji - mówi właścicielka posesji sąsiadującej z firmą Książpol-Meble przy ul. Łomaskiej, gdzie podłożono bombę.
- Czytałem akurat gazetę, raptem usłyszałem potężny, głośny huk. Myślałem, że wybuchła butla gazowa. Dopiero dzisiaj się dowiedziałem, że to jakieś porachunki z szefem firmy. Trochę to zaskakujące, ale w tych czasach można się wszystkiego spodziewać - opowiada inny mieszkaniec osiedla.

Lepiej o tym nie pisać

Kiedy skontaktowaliśmy się wczoraj rano z właścicielem firmy, ten powiedział Dziennikowi: - Lepiej o tym nie pisać. To była typowa bomba. Na razie nie chcę się w tej sprawie wypowiadać. Niech policja zrobi swoje. Może za kilka dni... Oświadczył też, że samochód nadaje się tylko na złom. Nie wyraził zgody, aby wejść na teren przedsiębiorstwa.
Przez płot widać, że miejsce gdzie doszło do wybuchu, to odsłonięty plac. To zapewne sprawiło, że nie doszło do większych strat. Do portierni kawałek, więc nie ucierpieli też ludzie. Ciągnik siodłowy scania z daleka nie wyglądał na całkowicie zniszczony. Widać było jedynie porozrzucane elementy i jakieś szczątki. Ale szkody mogą być duże, jest to drogi sprzęt. - Taki samochód może kosztować około 80 tysięcy marek - oświadczył przedstawiciel dealera Scania Polska.

Policja sprawdza

O szczegółach zdarzenia nie chciała się wypowiadać policja, bowiem trwają czynności wyjaśniające. - Podłożono ładunek wybuchowy. Nikt z pracowników firmy nie ucierpiał. Grupa pirotechniczna z Lublina zabezpieczyła części samochodu oraz inne przedmioty do badań. Dochodzenie prowadzi nasza komenda - mówi Zbigniew Lisiecki, rzecznik prasowy bialskiej KMP
W wojewódzkiej centrali policji podinspektor Bibianna Bortacka poinformowała nas, że nikt ze specjalistów nie wypowie się wcześniej, zanim nie będzie wyników badań, i nie będzie wiadomo jakiego materiału użyto i ile tego było. - Nastąpi to nie wcześniej jak jutro - mówi podinspektor Bortacka z zespołu prasowego KWP.
Nie za wiele o zdarzeniu było też wiadomo w straży pożarnej: - My tylko zabezpieczaliśmy teren. To sprawa policji. Informację o wybuchu otrzymaliśmy o 23.17. Dzwonił dozorca. Było też wiele innych telefonów z pytaniami, co się wydarzyło i czy to aby nie na lotnisku - usłyszeliśmy od służb dyżurnych KM PSP. Tym ostatnim pytaniom nie ma się co dziwić, bo lotnisko to newralgiczny punkt miasta, a tragedia w Nowym Jorku i Waszyngtonie ma wpływ na psychozę strachu przed terroryzmem. Także w Białej Podlaskiej.

Akt zemsty?

Jednak akt terroru to raczej nie był. Wczoraj w mieście nad Krzną aż huczało od komentarzy. Wielu naszych rozmówców zakładało, że podłożenie ładunku wybuchowego to zemsta któregoś z byłych pracowników rozgoryczonych dużymi wymaganiami właściciela i zwalnianych "za byle co”. Był to podobno jeden z trzech ładunków wybuchowych. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że podobno w ostatnim czasie wymieniono tam większość załogi.
Zastanawiające jest także, jak doszło do wybuchu na ogrodzonym i strzeżonym placu przedsiębiorstwa. Niektórzy skłonni są sądzić, że ładunek został wcześniej podczepiony i wjechał z samochodem na teren zakładu, a dopiero potem został zdetonowany zapalnikiem czasowym lub za pomocą fal radiowych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO